|
|
![]() ![]() |
24.02.2013 - 13:09
Post
#64
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
I na tym moze zakończymy :>> Dzieki ZielarzuGajowy, duży kaliber. A czy to Ty jestes tym solistą??? :>> Ojej Kriss, to aż tak jestem mało komuniktywna? Moze powinno byc tak: ludzie, którzy zjadają sie zwierzętami, często zwracają uwagę wgetarianom, na to że rosliny tez czują. To zazwyczaj jest taki ich sposób obrony na zarzut, iż przyczyniaja sie do cierpienia zwierząt. A potem juz zrozumiałe o filmie i o tym czym naprawde żywia się ludzie ? **** Natt.. to tak z francuskiego :>>>?? jesli tak to ładnie chyba ze tez czegos nie zrozumiałam :> |
|
|
|
24.02.2013 - 17:19
Post
#65
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Aaaa..Tak podejrzewalem ze to moja glowka szwankuje!
Przeczytalem rośliny tez czują gdy sie dowiedzą ze ktoś zwierząt nie je i moj mozg zaczal dymic. Ja takich filmow o ktorych mowisz nie moge ogladac, tzn nie to ze ‘nie moge’ tylko ze wyzwalaja we mnie chec popelnienia zbrodni na pewnych osobach. A najgorsze to to ze nawet nie wiem czy mialbym potem jakies wyrzuty sumienia. Na razie jeszcze nie zabilem w swoim zyciu ani jednego rzeznika -)), ale za nic nie gwarantuje... Podziwiam takich ludzi jak Paul Watson (Sea Shepherd), gdybym mogl mu jakos pomus, przyczynic sie choc w drobnym stopniu byloby to dla mnie prawdziwe szczescie. Ale wygrywa swoja wojne! Japonczycy powoli sie poddaja, kazda ich nowa kampania jest wiekszym fiaskiem niz poprzednia – juz prawie widac koniec!!! (Natt, tak wyszlo spontanicznie...) |
|
|
|
24.02.2013 - 17:55
Post
#66
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Natt a' Kriss...To znaczy ze tez nie jesz zwierząt?
Dobrze ze sa na swiecie ludzie którzy przyczyniaja sie aktywnie do rozwiazania tego problemu. Myśle, że dopóki ludzie nie zrozumieja ze zwierzeta nie sa do jedzenia, a przynajmniej nie wtedy gdy pólki uginaja sie od przeróżnego rodzaju żywności, i tyle sie marnuje. to niewiele zmieni sie na swiecie, jeśli chodzi o świadomość Holduję zasadzie że jesteś tym co jesz.. |
|
|
|
24.02.2013 - 18:26
Post
#67
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie, nie jestem wegetarianem, nie jem duzo miesa ale jem. Moje podejscie jest takie jak w poscie Zielarza, mysliwy staje twarza w twarz ze zwierzeciem, jest to wielka odpowiedzialnosc aby zwierzecia pozbawic zycia i musi byc ona usprawiedliwiona, nie moze byc to ani dla ‘sportu’ ani w sposob niegodny, nieludzki, jak to sie dzieje w skali przemyslowej.
Oczywiscie trudno zeby w dzisiejszych czasach wymagac od ludzi zeby chodzili na polowanie za kazdym razem jak maja sobie przygotowac obiad. To zadanie wykonuja za nas inni. Ale akt pozbawienia zycia musi OBOWIAZKOWO podlegac regulom moralnym ktore niestety nie sa w uzyciu. Nawet ludy i plemiona ktore zyja w b. scislym zwiazku z natura, szanuja ja i pielegnuja – poluja i jedza mieso. Gdyby natura nie chcial zeby istnialy lwy, tygrysy i inne predatory to one z pewnoscia by nie istnialy. Tylko ze........-)) mimo tych ‘madrych’ slow ktore wyzej napisalem naprawde nie wiem jak bym zareagowal gdybym mial faktycznie sam pozbawic zycia jakies zwierze po to aby je zjesc, moze wszystkie argumenty ‘za’ zniknelyby w jednej sekundzie? Nie wiem. Pewien znajomy kupil na fermie kozlaka zeby go usmazyc, kiedy sie o tym dowiedzialem to chcialem go od niego odkupic zeby uratowac tego kozlaka, dawalem mu szmal, naciskalem... Ale sie nie zgodzil, potem tylko patrzyl na mnie tak dziwnie. |
|
|
|
24.02.2013 - 18:45
Post
#68
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie, nie jestem wegetarianem, nie jem duzo miesa ale jem. Moje podejscie jest takie jak w poscie Zielarza, Tylko ze........-)) mimo tych ?madrych? slow ktore wyzej napisalem naprawde nie wiem jak bym zareagowal gdybym mial faktycznie sam pozbawic zycia jakies zwierze po to aby je zjesc, moze wszystkie argumenty ?za? zniknelyby w jednej sekundzie? Nie wiem. Pewien znajomy kupil na fermie kozlaka zeby go usmazyc, kiedy sie o tym dowiedzialem to chcialem go od niego odkupic zeby uratowac tego kozlaka, dawalem mu szmal, naciskalem... Ale sie nie zgodzil, potem tylko patrzyl na mnie tak dziwnie. No właśnie pozbawic czegoś (życia)- coś (materie) jakie to wszystko dziwne kiedy tak sie to rozdziela. Co wtedy cierpi? Życie czy materia? Materia wyposażona w zycie jest jakby świadoma tylko swego ciała. A wiesz ze sa ludy gdzies w AmPłd które nie pozbawiają życia żadnego zwierzęcia przed jego zjedzeniem, bo uważaja ze nie są tymi którym wolno to zrobić. I niestey w związku z tym zwierzę męczy sie jeszcze bardziej, pozbawiane róznych czesci ciała. przykład był pokazywany na żabie. Nie nie nie ma chyba nic gorszego niż pozbawianie zycia i sprawianie cierpienia jakiejkolwiek istocie :<< Przepraszam że o tym piszę, ale ciągle mam to w głowie. I teraz może bedzie mi lepiej jak juz o tym napisałam. ale egoistyczne podejscie .. szkoda że nie udało ci się odkupic tego koźlaczka |
|
|
|
24.02.2013 - 18:51
Post
#69
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Poruszacie jedną z dwóch najważniejszych kwestii, jakie mają miejsce na naszej planecie.
Gratuluję przebicia się przez ścianę apatii, i dotarcia aż do tego miejsca... do momentu w którym zaczynacie wczuwać się w beznadziejne położenie większości zwierząt hodowlanych... i być może za rok, dwa, za 10 lat, sami zaczniecie przyczyniać się realnej zmiany tegoż stanu. Alternatywne rozwiązania są, ale na początek trzeba zrozumieć całość tego problemu, i jego powiązania z problemem ludzi, ludzi którzy również są niewolnikami na własnej planecie. Powodzenia! |
|
|
|
24.02.2013 - 19:20
Post
#70
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Poruszacie jedną z dwóch najważniejszych kwestii, jakie mają miejsce na naszej planecie. Gratuluję przebicia się przez ścianę apatii, i dotarcia aż do tego miejsca... do momentu w którym zaczynacie wczuwać się w beznadziejne położenie większości zwierząt hodowlanych... i być może za rok, dwa, za 10 lat, sami zaczniecie przyczyniać się realnej zmiany tegoż stanu. Alternatywne rozwiązania są, ale na początek trzeba zrozumieć całość tego problemu, i jego powiązania z problemem ludzi, ludzi którzy również są niewolnikami na własnej planecie. Powodzenia! No to moze jakos postarasz sie wytłumaczyc chociaż cżęść tego problemu, bo wydaje sie jakbyś dobrze znał sie na tym. szczególnie po tych gratulacjach dla nas, ze doszlismy już tak daleko :> Temat jest otwarty własnie dla wszystkich, którzy chcieliby go rozjasnić,,, |
|
|
|
24.02.2013 - 19:42
Post
#71
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Problem jest złożony.
Programowanie ludzi od małego... wtłaczanie do ich głów takich wzorców jak: świnki są dobre na talerzu, a psy to przyjaciele ludzi itp. Wielu ludzi nie potrafi wyobrazić sobie dnia bez mięsa Wielkie korporacje które wyparły małe, prywatne ''hodowle''. Problem ma naturę psychologiczną, oraz typowo ekonomiczną. Nie zmieni się to z dnia na dzień, ale nikt wam nie karze jeść mięsa... Pierwszym ważnym krokiem jest uświadomienie sobie problemu. Później powinniśmy wcielić w swoje życie świadome jedzenie. Nie trzeba rezygnować z mięsa całkowicie, można np. kupować mięso z małych gospodarstw... wtedy robimy i tak bardzo wiele, ponieważ nie wspieramy przemysłu mięsnego. Oczywiście można również mięsa nie jeść, przejść na wegetarianizm, weganizm... ale moim zdaniem kluczem jest powrót do relacji jakie odbywały się pomiędzy dawnymi ludami Słowian, Indian... a zwierzętami. Czyli jak zwykle... należy zacząć od siebie, od własnej przestrzeni na którą mamy wielki wpływ. |
|
|
|
24.02.2013 - 19:48
Post
#72
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Życie to Boska kreacja duszy poprzez ducha, niczym flashback. Można to porównać w sumie do filmu, który ogląda Dusza, ale jednocześnie w niej gra, aby zostać wykarmioną :)
|
|
|
|
24.02.2013 - 21:09
Post
#73
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
24.02.2013 - 21:43
Post
#74
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Poruszacie jedną z dwóch najważniejszych kwestii, jakie mają miejsce na naszej planecie. Powodzenia! Dzieki Allanntaniel. A mozesz powiedziec jaka jest ta druga najwazniejsza kwestia na naszej planecie ? Nie nie nie ma chyba nic gorszego niż pozbawianie zycia i sprawianie cierpienia jakiejkolwiek istocie :<< Bez watpienia! Tylko – i podaje to na zasadzie luznych mysli ktore smigaja mi wlasnie po umysle – istoty zywe maja czasem dosc dziwne podejscie do wlasnego zycia. Lososie z ta ich samobojcza metoda na rozplodnienie. Osmiornice ktore umieraja z glodu poniewaz zajmuja sie wylacznie opieka nad malymi. Pewne male organizmy umieraja bo sie poswiecaja w ten sposob, ze kiedy nalezy wyjsc z miejsca gdzie juz nie ma pokarmu, ale wyjscie znajduje sie na pewnej wysokosci, to buduja one pewne struktury z samych siebie: te ktore znajda sie na gorze przejda na zewnatrz i przezyja, ale te z dolu niechybnie umra ; a jednak to robia. Komorki skory popelniaja samobojstwo kiedy przyjdzei ich kolei na przemieszczenie sie na zewnatrz ciala – wypelniaja sie one zupelnie dobrowolnie keratyna ktora je zabija ale nas chroni. Owoce, przynajmniej zdecydowana wiekszosc, sa wlasnie po to aby je zjadac. Drzewa i krzewy korzystaja w ten sposob z darmowego przewozu w inne miejsca. Zreszta pestka np jablka nie wyrosnia jesli wczesniej nie zostanie przepuszczona przez system pokarmowy zwierzecia/czlowieka, to kwas pokarmowy ja uaktywnia. Zycie jest naprawde bardzo tajemnicze...(co ja tu jeszcze robie na forum, obiecalem sobie ze juz nigdy nie bede pisac w niedziele bo najczesciej w niedziele pisze same dziwne rzeczy ; wiec zegnam i zycze wszystkim bardzo milego tygodnia!!!) |
|
|
|
25.02.2013 - 00:08
Post
#75
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...Czy inteligentne istoty wybijały by gatunki zwierząt do niemal ostatniego... To nie harmonia tylko równowaga. Zimna, bezduszna równowaga pomiędzy (pro)kreacją a agonią (dodatkowo zakłócana przez ludzi - to fakt). Harmonia istnieje tylko w głowach tych, którzy dorabiają do rzeźni wzniosłą ideologię. Martwienie się o gatunki, a nie o cierpienie każdej indywidualnej istoty jest równoznaczne z myśleniem o życiu w kategoriach mięsa armatniego....świat zwierząt, roślin stanowi całość i panuje tu harmonia a my ludzie jakoś w obecnych czasach w ogóle nie potrafimy tej harmonii utrzymać... ...w Awatarze jak po śmierci, zabiciu zwierzęcia odbywa się jakby rytuał, modlitwa za duszę tego zwierza i podziękowanie Ziemi za to, że nas żywi. Awatar to faktycznie piękny film. Co jednak nie zmienia faktu, że ten rytuał potrzebny jest ofierze jak umarłemu kadzidło. On jest potrzebny tylko zabójcy który pragnie się popieścić swoją słodką iluzją harmonii w naturze.Na ziemi można hodować rośliny, ale trzęsienie Ziemi może także niszczyć życie. Wszystko zależy od tego jaki się ma stosunek do natury, ponieważ zachowuje się ona w zależności od tego stosunku. To za ruchy płyt tektonicznych też odpowiadają ludzie? Ta Matka Natura jest chyba jakimś osobowym bóstwem skoro się wkurza jak bóg judeochrześcijański.
|
|
|
|
25.02.2013 - 03:00
Post
#76
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To nie harmonia tylko równowaga. Zimna, bezduszna równowaga pomiędzy kreacją a agonią (dodatkowo zakłócana przez ludzi - to fakt). Harmonia istnieje tylko w głowach tych, którzy dorabiają do rzeźni wzniosłą ideologię. Martwienie się o gatunki, a nie o cierpienie każdej indywidualnej istoty jest równoznaczne z myśleniem o życiu w kategoriach mięsa armatniego. Awatar to faktycznie piękny film. Co jednak nie zmienia faktu, że ten rytuał potrzebny jest ofierze jak umarłemu kadzidło. On jest potrzebny tylko zabójcy który pragnie się popieścić swoją słodką iluzją harmonii w naturze. To za ruchy płyt tektonicznych też odpowiadają ludzie? Ta Matka Natura jest chyba jakimś osobowym bóstwem skoro się wkurza jak bóg judeochrześcijański. ojej zbyt dosłownie to traktujesz :) nie napinaj się tak i widzisz ... sam ten rytuał jak go opisałeś "potrzebny jak umarłem kadzidło" obrazuje iż życie samo w sobie jest czymś wyjątkowym i pięknym ..mimo tego,że nic on fizycznie nie zmieniał, dziękowali..odprowadzali duszę i byli wdzięczni choć może nic to nie zmieniało. Mamy to coś bo żyjemy :)ciesz się życiem i dziękuj za nie, bo to coś wspaniałego,że możemy żyć. Swoją drogą nie widziałem kamieni odprawiających rytuały:p |
|
|
|
25.02.2013 - 06:27
Post
#77
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Stray a ostatnia próba wybuchu bomby atomowej przez Koreę Pn co wywołała jak nie sztuczne trzęsienie ziemi?
Matka Natura się "wkurza"...nie widzisz tego? To będziesz miał okazję się przekonać jak jeszcze bardziej ją zasyfimy i zanieczyścimy. Tak samo wkurza się nasze ciało, kiedy je zaniedbujemy. Choruje a choroby wywołują nienaturalne objawy. Piszesz jeszcze: "Co jednak nie zmienia faktu, że ten rytuał potrzebny jest ofierze jak umarłemu kadzidło. On jest potrzebny tylko zabójcy który pragnie się popieścić swoją słodką iluzją harmonii w naturze." Rozumiem, że ludzkie pogrzeby tak samo traktujesz? Umarł ktoś bliski to wyjebać ścierwo do szamba? To, że nawet na tym forum powstawały tematy, aby ratować zabłąkane dusze to dopiero iluzja, co? Kontakt z Naturą i rozmowa z duchami drzew to piękne doświadczenia, ale czytając książki kto myśli o ściętych drzewach? |
|
|
|
25.02.2013 - 10:17
Post
#78
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Stray a ostatnia próba wybuchu bomby atomowej przez Koreę Pn co wywołała jak nie sztuczne trzęsienie ziemi?
Bomby atomowe wybuchają od niespelna 70 lat, a płyty tektoniczne ruszają się, odkąd istnieją. Teraz nawet mniej, niż np. 3 miliardy lat temu, bo wnętrze ziemi jest już trochę chłodniejsze. Matka Natura się "wkurza"...nie widzisz tego? To będziesz miał okazję się przekonać jak jeszcze bardziej ją zasyfimy i zanieczyścimy. No wiem. Ale to oczywiste jest chyba. Rozumiem, że ludzkie pogrzeby tak samo traktujesz? Umarł ktoś bliski to wyjebać ścierwo do szamba? Nie.Za to zaciukać, odprawić rytuał i zjeść jest gites...? To, że nawet na tym forum powstawały tematy, aby ratować zabłąkane dusze to dopiero iluzja, co? I co? Naprowadziłeś te dusze na "drogę prawdy"? Bo, jak rozumiem, ją znasz.Kontakt z Naturą i rozmowa z duchami drzew to piękne doświadczenia, ale czytając książki kto myśli o ściętych drzewach Ja o nich myślę. Zgadzam sie z Tobą, formy występujące w naturze są odbiciem form świata duchowego, już Platon to zauważył (i na pewno nie on pierwszy). Dlatego obserwując naturę dostrzegamy piękno. Ale budulcem świata fizycznego są niskie wibracje i gęsta materia. Jego podstawowa "substancja" to cierpienie.
|
|
|
|
25.02.2013 - 15:20
Post
#79
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Istnieje hipoteza, która mówi że jedynym sensem życia jest podtrzymywanie go. Szczerze mówiąc długo w nią wierzyłam.
Dosyć to porażajace i dołujące. Ale rzeczywiście, często na pewnych, niżej zorganizowanych formach życia wydaje się sprawdzać. Pewne gatunki ograniczają się jedynie do urodzin, dojrzenia do rozrodu, zapłodnienia i śmierci. Wszystko zdaje się być tak zorganizowane, by dany gatunek mógł trwać, cena nie gra roli,,, a potem? Wszystko się powtarza. Pewne stworzenia, wydawać się mogą okrutne, bedąc przedstawicielami szczególnie okrutnych sposobów przetrwania. Oczywiście z naszego punktu widzenia. Bo tak nam sie jawi np. składanie jaj we własnym lub partnera ciele aby potomstwo, bezposrednio po wylęgnięciu miało co jeść itp. Jakby wszystko, by tylko podtrzymac życie.. nawet śmierć.. Chyba ktoś się bardzo nudzil jak wymyślał zasady tej gry... :>> I gdzie tu jest miejsce na miłość? |
|
|
|
25.02.2013 - 15:33
Post
#80
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
"Istnieje hipoteza, która mówi że jedynym sensem życia jest podtrzymywanie go. Szczerze mówiąc długo w nią wierzyłam.
Dosyć to porażajace i dołujące. Ale rzeczywiście, często na pewnych, niżej zorganizowanych formach życia wydaje się sprawdzać. Pewne gatunki ograniczają się jedynie do urodzin, dojrzenia do rozrodu, zapłodnienia i śmierci." Taki jest sens fizycznego życia, jakby nie patrzeć. Drogi rozwoju fizycznego, odrzucając całkowicie wartości duchowe, prowadzą właśnie do pełnego wypełnienia tego schematu. "Wszystko zdaje się być tak zorganizowane, by dany gatunek mógł trwać, cena nie gra roli,,, a potem? Wszystko się powtarza." Nie wiemy, czy się powtarza. Postępuje ewolucja (albo i regres) i kierunki tego nie są nam znane. Nie wiemy, cze nie zaistnieje gatunek, czy nawet jednostka, które nie przełamie schematu. Trzeba też wierzyć w nieśmiertelność człowieka w innym aspekcie. "Exegi monumentum" idea potrafi przetrwać wieki. "Pewne stworzenia, wydawać się mogą okrutne, bedąc przedstawicielami szczególnie okrutnych sposobów przetrwania. Oczywiście z naszego punktu widzenia. Bo tak nam sie jawi np. składanie jaj we własnym lub partnera ciele aby potomstwo, bezposrednio po wylęgnięciu miało co jeść itp. Jakby wszystko, by tylko podtrzymac życie.. nawet śmierć.. Chyba ktoś się bardzo nudzil jak wymyślał zasady tej gry... :>>" A może tu właśnie jest miejsce na miłość? Może poświęcenie dla potomstwa, pozbawione jego oceny, bezwarunkowe oddanie własnego życia wcale nie jest okrucieństwem? "I gdzie tu jest miejsce na miłość?" W nas. Nawet przyjmując tak pesymistyczną wizję życia, to zawsze można przeżyć je nieco lepiej, barwniej. A niektórym lepiej będzie przeżyć je z drugą osobą. Edit: Żeby nie było, że jestem piewcą optymizmu. Nie, po prostu taki nihilistyczne wizję prowadzą do marazmu i bierności, które odrzucają jakąkolwiek działalność dążącą do poprawienia stanu rzeczy, a to bezproduktywność jest dla mnie rzeczą najgorszą. |
|
|
|
25.02.2013 - 15:40
Post
#81
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A może tu właśnie jest miejsce na miłość? Może poświęcenie dla potomstwa, pozbawione jego oceny, bezwarunkowe oddanie własnego życia wcale nie jest okrucieństwem? Mając świadomość że to potomstwo będzie musiało zrobic to samo dla swojego potomstwa? To juz chyba większym aktem miłości wobec potomstwa byłaby rezygnacja z jego płodzenia.
|
|
|
|
25.02.2013 - 15:44
Post
#82
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mając świadomość że to potomstwo będzie musiało zrobic to samo dla swojego potomstwa? To juz chyba większym aktem miłości wobec potomstwa byłaby rezygnacja z jego płodzenia. Ale mieć trzeba na uwagę wiarę w poprawę sytuacji, w jakąś odmianę przyszłego pokolenia. Wiadomo, że taka możliwość jest czysto hipotetyczna, ale myślę, że rodzicielstwo może kierować się takim myśleniem. Nie jestem jednak w żadnym stopniu kompetentny by mówić to z całą pewnością. |
|
|
|
25.02.2013 - 15:49
Post
#83
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...składanie jaj we własnym lub partnera ciele aby potomstwo, bezposrednio po wylęgnięciu miało co jeść itp.... Ale mieć trzeba na uwagę wiarę w poprawę sytuacji, w jakąś odmianę przyszłego pokolenia. Wiadomo, że taka możliwość jest czysto hipotetyczna, ale myślę, że rodzicielstwo może kierować się takim myśleniem. Co do przypadku stworzeń opisanych tu przez Nataszę, to raczej pozostanę człowiekiem małej wiary :)
Nie jestem jednak w żadnym stopniu kompetentny by mówić to z całą pewnością. |
|
|
|
25.02.2013 - 15:50
Post
#84
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |