oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

5 Stron V  < 1 2 3 4 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Zsumowanie Obeowego światopoglądu
MadziaKK
post 18.03.2013 - 09:50
Post #22


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 17.03.2013 - 09:42) *
...

1. Juz namacalnie i 10000% przekonanie, wiedza polaczona z doswiadczeniem, ze czlowiek jest czyms wiecej niz cialem fizycznym i jednoczesnie nie umrze razem z nim.

I moim zdaniem tylko to jest wspolne. Wszystko inne jest tak rozne jak rozni sa ludzie. :)

...


pozwole sobie dokonczyc opis mojego swiatopogladu. Jak to zrobili poprzednicy w temacie :)

2. Czlowiek jest istota duchowa utrzymujaca cialo fizyczne.

Oznacza to po pierwsze, ze ma dosc duze wyzwanie i ograniczenie, majac za zadanie utrzymanie ciala fizycznego w nalezytym porzadku. Po drugie, moze korzystac z nowych zmyslow i doznan jekie przynosza.

3. W ciele fizycznym, na Ziemi, utrzymywana jest czasoprzestrzen liniowa, co to oznacza, kazdy z pewnoscia sobie kojarzy, czyli nastepstwo zdarzen i postrzeganie czasu linowego. Dodatkowo, wszystko jest "wykonane" praca ciala fizycznego, lub tez narzedzi fizycznych.

Atutem takiego oddzielenia sa nowe emocje, ktore sa zwiazane bezposrednio z czasem i opoznieniem, jakie niesie ze soba koniecznosc wykonania czegos fizycznie. Oczywiscie, nie bez znaczenia jest wyodrebnie przestrzeni, nie mozna byc i tu i tam, nie mozna przemiescic sie mysla, tylko sila miesni, lub/i narzedziami/maszynami fizycznymi. Dodatkowe zajecia takie jak przemieszczenie sie, chowanie i inne tym podobne atrakcje.


4. Przewrotnie, postrzeganie fizycznosci jak materii stalej i niezmiennej, ulegajacej tylko i wylacznie dzialaniom fizycznym. Przekonania i ograniczenia pamieci co do istnienia czegos poza tym swiatem. Co jest niezbedne, zeby odczuwac strach przed utrata zycia, itp.

5. I perelka wsrod emocji, odkrywanie. Bez wczesniejszych ograniczen, bloby "niewykonalne". Od odkrywania umiejetnosci czlowieka i jego intelektu, od czasow czlowieka koczujacego, do wspolczesnego, wykorzystujacego coraz to nowe zjawiska i powiazania swiata materialnego do tworzenia maszyn i urzadzen fizycznych, o wiele przewyzszajacych go masa fizyczna i wielkoscia. Oraz odkrywanie nowych mozliwosci czlowieka jako istoty posugujacej sie energia, co w wolnym przekladzie moze byc uznawane za przebudzenie, lub oswiecenie.

:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 18.03.2013 - 09:50
Post #23



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Krisss @ 18.03.2013 - 02:59) *
Pavvel, mam bardzo podobna opinie, jednak troche mniej radykalna odnosnie Darka. Darek ma wciaz u mnie bardzo duzy kredyt zaufania i sympatii. Ale odnosnie faktu czy zaakceptowac to co przedstawia, zwlaszcza w Dziennikach, czy odrzucic ? moja decyzja sie zablokowala! -)) Powaznie, jak moneta rzucona o sciane ktora zatrzymala sie pionowo i nie upadla na zadna strone.

Nie moge tak sobie tego zaakceptowac, to po prostu przekracza moje mozliwosci, a nie moge sie tez zdecydowac na odrzucenie ?totalny stand by ! ^^ Dlatego proponuje jeszcze raz zeby Darek wyjasnil jak najwiecej tak jak to bylo kiedys obiecane (specjalny topic z pytaniami).

Ale tobie chodzilo tylko o poglady Darka czy tez ogolniej, zsumowanie swiatopogladu wszystkich (czy jak najwiekszej liczby) OBEowcow?

Ja także darzę Darka sympatią, tym bardziej, że pamiętam go jeszcze za "starych czasów" jak raz go spotkałem na żywo na pewnym spotkaniu o OoBE, kiedy to Darek przyjechał na nie do mojego miasta, zrobił wtedy na mnie b.pozytywne wrażenie...
Moje radykalne stanowisko w tej sprawie nie dotyczy Darka, ale tego, co się z nim dzieje itp. To jest trochę różnica, zasadnicza w zasadzie, czyż nie? Lubię Darka i nie pasi mi obojętnie przypatrywać się, jak został zmanipulowany i jak rozszerza to zmanipulowanie na innych, bo tak to dla mnie wygląda. Nie mam tego za złe Darkowi, bo robi to niechcący, po prostu dla jego i innych dobra chcę temu zaradzić.
W kwestii łamania, lub nie, wolnej woli, jeśli duszy Darka taka wola nie będzie, to i tak się nic nie zaradzi, a jeśli będzie, to może właśnie poprzez to działanie dotrze to do Darka...

Akurat mój światopogląd i moja wiedza nie pozwalają na potwierdzenie jego nowych poglądów, przynajmniej w pewnej zasadniczej części/kwestii, dlatego ja nie mam takiego dylematu, jak Ty.
Topic możnaby zrobić tak czy siak, wtedy Darek "musiałby" się wytłumaczyć z tego i owego i zobaczylibyśmy czy, a raczej jak długo, jego wersja by się broniła... Ale mimo dawnych zapowiedzi Darek zdaje się takiego topicu nie zrobił i nie chce odpowiadać na takie pytania. Ciekawe dlaczego...

Chodzi o to drugie, co pośrednio także można by porównać sobie samemu, bądź tutaj, z tym pierwszym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 18.03.2013 - 12:05
Post #24


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 17.03.2013 - 01:13) *
...obemaniacy dzielą się na kilka grup, pod względem ich światopoglądu. Każda z tych grup ma pewne cechy wspólne, ale również różnice...
Światopogląd światopoglądem, ale warto byłoby przyjrzeć się pewnym powtarzalnym schematom (w zakresie tak podobieństw jak i zasadniczych różnic) w obszarze samych doświadczeń rozmaitych grup oobe-podróżników (mam na myśli ich "techniczne" aspekty, chociaz to pewnie nie jest najtrafniejsze określenie). Można by tu również (zwłaszcza mogliby doświadczeni oobe-nauci) podjąć ostrożną próbę wyjaśnienia przyczyn takiego stanu rzeczy. Z przykładów, które w tej chwili pamiętam: niektórzy opuszczają ciało lekko unosząc się nad nim, inni gramolą się z niego walcząc z bezlitosną "grawitacją". Niektórzy po opuszczeniu ciała fizycznego widzą je, inni nie. Różny jest też (w poszczególnych grupach) stopień i zasięg eksploracji świata fizycznego (czy też projekcji świata fizycznego?) i jego "zniekształcenia". Spotkałem się także z relacjami kilku osób dotyczącymi pola widzenia "niefizycznego" wzroku, wynoszącego 360 stopni, oraz widzenia wszystkiego w kolorze pomarańczowym (akurat pomarańczowym! - sam tego raz doświadczyłem). Interesowałyby mnie właśnie przykłady tego kalibru, ponieważ (w przeciwieństwie do np. typu spotykanych postaci mogących być przejawami głębszego stanu umysłu czy systemu przekonań podróżnika) wydają się one być wykładnikami czegoś, co nazwałbym elementarną "mechaniką astralną".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iumi
post 18.03.2013 - 12:07
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(diaboliq @ 17.03.2013 - 16:38) *
Uważam że tacy jak Monroe, Moen czy Sugier i paru innych to wybrańcy, ich zadaniem było głośno mówić na temat oobe i wykonali je w 100%. Przyznam szczerze mnie najbliżej jest do przeżyć Darka, facet ma na koncie tysiące wyjść i wie co mówi. Na swojej drodze spotkał istoty tak inteligentne jak Bogowie czy Anioły, sam znam osobę która ma podobne doświadczenia i dlatego nie widzę podstaw aby nie wierzyć Darkowi.

wybrancy? a co to znaczy? ze zostali wybrani przez kogos by opowiedziec o swoich przezyciach innym? po co i przez kogo? kazdy szuka swojej drogi, jedynej i niepowtarzalnej. Uwazam, ze ci "wybrancy" sa takimi samymi ludzmi jak my, poprostu opowiedzieli innym swoja historie. Nie powinnismy sie na nich wzorowac, czy sugerowac ich przezyciami,czy traktowac jak kogos "lepszego" od nas. Wszyscy jestesmy rowni, jestesmy czescia uniwersalnej swiadomosci i nie szukajmy bogow, nie okrzykujmy "wybrancem" tego czy tamtego, bo przezyl cos roznego niz my.
Skad wiesz ze Darek spotkal Boga czy aniola? to jego subiektywne zdanie, mysle ze spotkal to, co chcial spotkac. A dokladniej - pod taka postacia jaka chcial spotkac. Dalekie od prawdy jest mowienie , ze Darek spotkal "boga" czy "aniola".
Zreszta co to jest prawda i po co nam ona? Czy zawsze bedziemy szukac prawdy? do czego nas to doprowadzi? do bezustannego zadawania pytan, a powinnismy raczej skupic sie na rozwoju, swiadomosci, milosci.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 18.03.2013 - 13:20
Post #26



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(iumi @ 18.03.2013 - 12:07) *
[...], a powinnismy raczej skupic sie na rozwoju, swiadomosci, milosci.

Bo to one są tą najprawdziwszą prawdą :) ;)
PS: Żeby nie było że coś forsuję, to jest moje zdanie ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 18.03.2013 - 13:29
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 18.03.2013 - 09:50) *
Ja także darzę Darka sympatią...
Moje radykalne stanowisko w tej sprawie nie dotyczy Darka, ale tego, co się z nim dzieje itp.

Dokladnie tak to odebralem, no problem.

A tak odnosnie glownego tematu topica : William Buhlman, jeden z gigantow OBE i regularny wspolpracownik Monroe Institute, zrobil specjalna ksiazke wlasnie na ten temat.

Otrzymal 18 000 (osiemnascie tysiecy) opisow OBE od ludzi z calego swiata, wszystkich kultur i kontynentow, kobiet, mezczyzn, roznego pochodzenia spolecznego i znajdujacych sie w najprzerozniejszych sytuacjach zyciowych (w tych 18 tysiacach bylo nawet dwoch wiezniow, co jego samego dosc zaintrygowalo i ubawilo bo niby wiezien a co noc spiernicza-))...

Nastepnie on przeanalizowal ten kolosalny material, sklasyfikowal, porownal ze swoimi doswiadczeniami i skomentowal.

Trudno o bardziej kompletne zebranie OBEpogladow i OBEprzezyc.

Niestety jak czesto bywa w wypadku ciekawej lektury, zeby z niej korzystac trzeba wladac innym jezykiem (nie mowie obcym bo w 16-tu tlumaczeniach sa takze pewne slowianskie), w oryginale tutul ksiazki brzmi : „The Secret of the Soul”.
http://www.amazon.com/Secret-Soul-Out-Body...s/dp/006251671X


PS. On nadal prosi o podzielenie sie swoimi przezyciami, jesli kogos to interesuje to jest to tu (na dole po lewej stronie) :
http://www.astralinfo.org/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 18.03.2013 - 13:34
Post #28


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 18.03.2013 - 09:50) *
Akurat mój światopogląd i moja wiedza nie pozwalają na potwierdzenie jego nowych poglądów, przynajmniej w pewnej zasadniczej części/kwestii, dlatego ja nie mam takiego dylematu, jak Ty.
Topic możnaby zrobić tak czy siak, wtedy Darek "musiałby" się wytłumaczyć z tego i owego i zobaczylibyśmy czy, a raczej jak długo, jego wersja by się broniła... Ale mimo dawnych zapowiedzi Darek zdaje się takiego topicu nie zrobił i nie chce odpowiadać na takie pytania. Ciekawe dlaczego...

Chodzi o to drugie, co pośrednio także można by porównać sobie samemu, bądź tutaj, z tym pierwszym.


Topic z pytaniami do Darka Sugiera by był nikomu nie potrzebną "walka z wiatrakami" nie wiem czy od poczatku ale napewno tym by sie stał. Co prawda zapewne forum by skorzystało bo były to najlepiej czytany temat zapewne i komentowany. Ale czy to jest potrzebne? wydaje mi sie że nie. Każdy ma swoją opinie na temat jego przezyc. Pozatym to sa "jego subiektwyne" przezycia, i niech takie zostaną. Nikt nigdy nie dowiedzie prawdy. np. Pytanie "jesteś inkarnacja sw.Piotra" odp. "Tak" dalej "hejt"... droga bez końca... Sam szczerze wątpie, w pełną prawde tych przesłań. Ale jak mówie są one "jego", a skoro mu dobrze z nimi. To wara mi od ich negowania.

pzdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 18.03.2013 - 13:48
Post #29


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Krisss @ 18.03.2013 - 13:29) *
A tak odnosnie glownego tematu topica : William Buhlman, jeden z gigantow OBE i regularny wspolpracownik Monroe Institute, zrobil specjalna ksiazke wlasnie na ten temat.
Otrzymal 18 000 (osiemnascie tysiecy) opisow OBE od ludzi z calego swiata, wszystkich kultur i kontynentow, kobiet, mezczyzn, roznego pochodzenia spolecznego i znajdujacych sie w najprzerozniejszych sytuacjach zyciowych (w tych 18 tysiacach bylo nawet dwoch wiezniow, co jego samego dosc zaintrygowalo i ubawilo bo niby wiezien a co noc spiernicza-))...


Sory za dubla postu.
Żeby nie biegac po Amazonach, i chomikach, wstawiłem tu ta książke, jak ktos chce niech bierze. Tylko niestety ENG.

William Buhlman -The Secret of the Soul.pdf

edit: 14:13 tak czytam przezycia niektorych umieszczone i sa naprawde fascynujące. potem postaram sie wybrac jakies ciekawe i wstawic PL...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.03.2013 - 16:12
Post #30


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Doświadczanie innych stanów świadomości to konkretna przygoda i jak to na wyprawach bywa możemy zabłądzić, znaleźć coś, poznać kogoś fajnego lub też mniej fajnego:)

Zastanawia mnie co ciągnie ludzi do poznawania tych innych stanów? Grzyby, oobe, aya, peyotl, bielunik kochany to wrota do tych innych stanów. Jakbym był wolnym strzelcem pod kontrolą kilku znajomków mógłbym eksperymentalnie wcinać bielunia a znajomkowie notowali by to co mówię, widzę, Po fazie bieluniowej mało co się pamięta, albo trzeba może większej praktyki w eksploracji wizji bieluniowych. Tak czy siak po kilkudziesięciu takich odlotach pewnie niezła książka by powstała:) Pewnie bym widział Boga i to nie jednego:) Pytanie na ile by mnie to przybliżyło do bycia tu i teraz w realu. No, ale nie doświadczając nie przekonamy się.

No, ale spoko...mamy te inne stany, ale mamy też nasz obecny stan świadomości w ciele fizycznym.

Czy zatem chęć poznawania innych stanów nie bierze się z tego, że nasza świadomość w tu i teraz nie jest w tu i teraz? Nie chodzi mi o szamanów, rytuały tylko doświadczenia człeka współczesnego.

Przecież zbadanie stanu świadomości, gdzie miłuje się bliźniego jak siebie samego to niesamowita przygoda. Może ta przygoda nas przerasta? Otwórzmy serca, miłujmy...w czym problem?:)

Wydaje mi się, że ludzie doświadczający oobe szukają tam czegoś czego tu w realu nie mogą znaleźć. Nie generalizuję bo chęć doświadczania, eksperymentowania to akurat te argumenty, które sprawiają, że oobe mnie intryguje.

Lusz...ja mam do niego obojętny stosunek, ale to ponoć coś prawdziwego. Ktoś się żywi luszem czyli naszymi emocjami..to o to chyba chodzi? Tak sobie myślę czy Darek, który niemal oddał się istotom niefizycznym nie jest jakby fabryką luszu dla nich?:) Czy nie jest jakby ich energetycznym szwedzkim stołem?:)

Może nie, ale takie oddanie czy już nawet poddanie się tamtym istotom wg mnie jest niebezpieczne. Zaufanie, ważna sprawa, ale jak już kiedyś pisałem i to porównanie jest ciężkie, ale pedofil też najpierw jest miły, uprzejmy, daje podarki a później...Dla Darka też są mili i nawet obiecali mu już atrybuty króla? Czy to nie manipulowanie?

Pytam z ciekawości tylko. Darek podzielił się z nami swoimi przeżyciami a skoro się nimi podzielił to można zadawać pytania, zastanawiać się nad symbolicznym przekazem Darka wizji. Tak dla zabawy bo to Darka wizje i istotne jest tylko to w co on je przekuje.

Krisss nie znam języków...czy w tym zbiorczym opracowaniu z instytutu jest mowa o manipulacjach, kontroli istot niefizycznych nad naszym ciałem astralnym? Czy jest poruszony wpływ tej ewentualnej kontroli na naszą świadomość tu w realu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 18.03.2013 - 17:48
Post #31


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.03.2013 - 16:12) *
Krisss ...czy w tym zbiorczym opracowaniu z instytutu jest mowa o manipulacjach, kontroli istot niefizycznych nad naszym ciałem astralnym? Czy jest poruszony wpływ tej ewentualnej kontroli na naszą świadomość tu w realu?

Nie, absolutnie nie, nie ma takiego problemu, przynajmniej sobie nie przypominam.
18 tysiecy to bardzo duzo, wiec albo taki problem nie istnieje ale dotyczy jakiejs mikroskopijnej liczby osob.

Bo 99,99% procent doswiadczen to doswiadczenia bardzo pozytywne zarowno kiedy sie je przezywa jak i pozniej – w ‘realnym zyciu’ (pisze w cudzyslowie bo zdecydowana wiekszosc OBEpodroznikow twierdzi ze ten nasz niby real to tylko blada kopia prawdziwej rzeczywistosci – faktycznie mozna sie pogubic !-)). Ludzie po takich przezyciach inaczej podchodza do zycia, bardziej radosnie i duzo bardziej altruistycznie.

Jest taki przyklad – jeden z tysiecy -)) – gdzie OBE rozwiazalo jednym tylko wyjsciem w ‘poza’ bardzo skomplikowany problem zyciowo-rodzinno-psychiczny, ktory wymagalby dlugich lat terapii...

A ten malutki procencik przykrych doswiadczen podczas OBE dotyczy osob ktore juz przedtem mialy duze klopoty psychiczne ; najwyrazniej musialy je one tam zaciagnac, az do Astralu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.03.2013 - 17:59
Post #32


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




zdecydowana wiekszosc OBEpodroznikow twierdzi ze ten nasz niby real to tylko blada kopia prawdziwej rzeczywistosci

Masakra:) Blada kopia...to niech spłodzą sobie astralnego dzieciaka lub otworzą astralne serce:) Gdyby Ci ludzie doświadczali mądrości to by takich głupot nie gadali bo wychodzi na to, że świat astralny to prawdziwa rzeczywistość?:) Na czym w takim razie ta prawdziwa rzeczywistość miała by polegać?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Echelon
post 18.03.2013 - 18:28
Post #33


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.03.2013 - 17:59) *
Czy zatem chęć poznawania innych stanów nie bierze się z tego, że nasza świadomość w tu i teraz nie jest w tu i teraz? Nie chodzi mi o szamanów, rytuały tylko doświadczenia człeka współczesnego.

Przecież zbadanie stanu świadomości, gdzie miłuje się bliźniego jak siebie samego to niesamowita przygoda. Może ta przygoda nas przerasta? Otwórzmy serca, miłujmy...w czym problem?:)

Wydaje mi się, że ludzie doświadczający oobe szukają tam czegoś czego tu w realu nie mogą znaleźć. Nie generalizuję bo chęć doświadczania, eksperymentowania to akurat te argumenty, które sprawiają, że oobe mnie intryguje.

Jak pisałem, ja jestem raczej skupiony na życiu tutaj, nie wychodzę z ciała w ogóle i strasznie cieszę się doświadczając to czego doświadczam fizycznie. Astral jednak strasznie mnie ciekawi. Zauważ Zielarz, że to iż jesteśmy częścią fizycznego świata, nie sprawia przecież, że nie mamy duszy, która jednak należy do innego wymiaru. Tutaj jej nie dostrzeżesz. Uważam, że rozpatrujemy świat duszą, wiec jednak elementem wymykającym się realiom fizyczności i to 100%.

To. że mieszkam na jakimś osiedlu, nie oznacza, że nie powinienem interesować się co słychać na osiedlu obok, co się dzieje w całym mieście albo np. w kraju. Nie oznacza to, że nie mogę wyjechać sobie na wakacje na drugi koniec świata zobaczyć co tam jest i mieć niezapomniane wakacje. Uważam, że podobnie należy podchodzić do innych wymiarów. To że żyjemy w świecie fizycznym, nie znaczy, że nie żyjemy również w świecie astralnym. Rozumując w ten sposób, automatycznie wręcz wypadałoby tamten świat poznawać, aby być bardziej świadomym, gdzie, na jakich zasadach, dlaczego nasza cząstka funkcjonuje.

Owszem, należy zachować umiar. Jednak to tutaj - w świecie fizycznym - jest nasza podstawowa świadomość, którą aktualnie rozumujemy, skoncentrowana, więc znaczna część wysiłków i uczuć powinna być kierowana do świata fizycznego. Rodzina, przyjaciele, miłość, przyjaźń, zwierzęta, przyroda, różne skomplikowane procesy jakie zachodzą w nas, ale i poza nami. Jest tego wszystkie tyle, że jest na kim/czym skupić swoją uwagę. Jest co kochać w świecie fizycznym.

Poznawanie astrala to jednak moim zdaniem nic złego pod warunkiem, że ktoś nie zaczyna dostrzegać w rzeczywistości fizycznej syfiastego świata, na którym nie warto żyć, w którym nie ma nic pięknego i z którego chcemy się jak najszybciej wydostać. Tutaj się zgodzę, że nie ma to nic wspólnego z żadnym rozwojem, bo piękno dostrzega się w istotach, w życiu, a tutaj jest tego pełno, jak pisałem wcześniej - ludzie, zwierzęta, przyroda. Zachowajmy umiar w jedną i drugą stronę. Poznawajmy astral i cieszmy się, że świat jest tak złożony, ale nie zapominajmy o pięknie jakie mamy gdy się obudzimy, wyjżymy za okno czy pójdziemy na rynek na zakupy :)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.03.2013 - 18:41
Post #34


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Echelon zgadzam się, ale co siedzi w umysłach ludzi, którzy uważają nasz wymiar fizyczny za bladą kopię świata astralnego? Tutaj muszą pracować, stresują się, wkurzają i ogólnie lipa a tam jest cudownie, pięknie?:) Chyba, że źle rozumiem tą "bladą kopię".

Zastanawia mnie dlaczego ludzie tak sądzą skoro nie doświadczyli stanu świadomości zwanym powszechnie przebudzeniem? Może, gdyby się przebudzili to bladą kopią jedności, miłości byłby każdy dualny wymiar czy to astralny, fizyczny czy każdy inny.

Trochę tak to mi wygląda. Ludzi męczy stan fizyczny i uzależnienia psychiczne od kasy itp a w świecie astralnym czują wolność, ale co to za wolność co z ciała fizycznego robi więźnia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 18.03.2013 - 18:43
Post #35


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.03.2013 - 17:59) *
zdecydowana wiekszosc OBEpodroznikow twierdzi ze ten nasz niby real to tylko blada kopia prawdziwej rzeczywistosci

Masakra:) Blada kopia...to niech spłodzą sobie astralnego dzieciaka lub otworzą astralne serce:) Gdyby Ci ludzie doświadczali mądrości to by takich głupot nie gadali bo wychodzi na to, że świat astralny to prawdziwa rzeczywistość?:) Na czym w takim razie ta prawdziwa rzeczywistość miała by polegać?


Prawdziwa rzeczywistosc to pojęcie względne, świat Astralny to prawdziwa rzeczywistość dla świata duchowego, naszego prawdziwego JA. REAL to tylko czas przejściowy, czas na naukę, masz racje piękny, ale tylko dlatego że nasz, że nie pamiętamy naszych dawnych wędrówek, wydaje nam sie jedyny w swoim rodzaju, bo słabo znamy ten inny. A więc trzeba zadać sobie pytanie czy REAL nie jest iluzją prawdziwej rzeczywistści? skoro dusza jest wieczna a ciało przejściowe, jako ubranie dla duszy. A ubranie sie zmienia :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.03.2013 - 19:06
Post #36


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




świat Astralny to prawdziwa rzeczywistość dla świata duchowego, naszego prawdziwego JA.

Skąd to przekonanie? Pigs zerknij na to:

http://zenforest.wordpress.com/2007/12/03/...jogi-kundalini/

Mi nie chodzi o weryfikację tych ciał tylko zobrazowanie, że temat może być bardziej skomplikowany niż nam się wydaje a wytłuszczone Twoje słowa może wcale nie pokrywają się z rzeczywistością?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post 18.03.2013 - 19:17
Post #37


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Spoko Zielarz, nie denerwuj sie -)) Blada kopia to nie znaczy ze ten nasz swiat jest do d..py ! Jest on piekny i cudowny, tylko ze tamten jest jeszcze duzo duzo bardziej piekny i cudowny.

Nasz real odbieramy przez zmysly – niedoskonale, poza tym chemia i metabolizm wplywaja na nasze emocje. ‘Tam’ wszystko postrzegane jest bez posrednikow i duzo intensywniej (i bez bola brzucha i innego kaca). OBEnauci mowia o telepatii jako srodku komunikownia nie tylko informacji ale rowniez emocji, o wizji na 360° etc...

A poza faktem JAK (za pomoca czego) odbiera sie ta inna rzeczywistosc jest takze kwestia CO sie tam znajduje i tu raczej ziemska rzeczywistosc jest jak wstydliwe siuski komara bo goscie ktorzy troche sie jednak wzniesli – opuscili doly astralne - mowia o rzeczach autentycznie gigantycznych! Wszystko jest subtelne, piekne, mile i no limit! Pomysl sobie co bys zrobil gdybys mial nie tylko nieskonczone srodki ale takze nieskonczona wyobraznie –that’s it!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 18.03.2013 - 19:23
Post #38


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.03.2013 - 19:06) *
świat Astralny to prawdziwa rzeczywistość dla świata duchowego, naszego prawdziwego JA.

Skąd to przekonanie? Pigs zerknij na to:

http://zenforest.wordpress.com/2007/12/03/...jogi-kundalini/

Mi nie chodzi o weryfikację tych ciał tylko zobrazowanie, że temat może być bardziej skomplikowany niż nam się wydaje a wytłuszczone Twoje słowa może wcale nie pokrywają się z rzeczywistością?:)


Masz racje, zapewne jest on bardzo skomplikowany, ale w świecie fizycznym nie ma nic tak pewnego jak śmierć fizyczna, dlatego śmiem twierdzić że jednak ASTRAL to prawdziwy dom naszej duszy. A ziemskie żywoty to tylko pielgrzymka do domu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.03.2013 - 20:15
Post #39


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Krisss jestem spokojny:) Piszesz:

Spoko Zielarz, nie denerwuj sie -)) Blada kopia to nie znaczy ze ten nasz swiat jest do d..py ! Jest on piekny i cudowny, tylko ze tamten jest jeszcze duzo duzo bardziej piekny i cudowny.


Od tamtego może są jeszcze inne bardziej piękne i cudowne? Byleś kiedyś w "Czystej Krainie"?:) Wiesz dla kogoś jak już pisałem ciężko pracującego lub siedzącego w więzieniu rzeczywiście tamten świat może się wydawać piękniejszy, ale to wdepnięcie w konkretne gówno psychiczne bo skoro tam jest lepiej to tu gorzej:) Skoro tu jest gorzej to nie dlatego, że jest gorzej tylko dlatego, że nie poznało się potęgi teraźniejszości, pogody ducha, wewnętrznego spokoju:)

Astral jako dom naszej duszy? Możliwe:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Faithful
post 18.03.2013 - 21:21
Post #40


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 17.03.2013 - 14:50) *
Spokojnie, nie poczułem niczego innego oprócz miłości braterskiej od Ciebie :)
Sądzę, że chyba mnie źle zrozumiano, przecież nie osądziłem Darka, ale właśnie z troski o niego napisałem, co napisałem. Myślenie o innych może nie podnosi dobrze świadomości, ale podniesiona świadomość myśli dobrze o innych... Pozdrawiam ^^



Pavvel przekolego !

Twoje i innych rozważania ogólnie dotyczą sytuacji, w których coś akceptujemy lub nie. Też takich, gdy czegoś sie boimy a czegoś nie. Ogólnie nazwa tematu: "Zsumowanie oobeowego światopoglądu" wskazuje na istnienie pewnych nieścisłości i swoistego braku pewności związanego z oobe. Otóż Drogi Pavle ! Twój avatar to znak równowagi ... (zakzany w KK ups ... (-;). Dlaczego osoby, które wyznają równowagę, jednoczesnie posiadaja jakiekolwiek watpliwości ?

Pomyślałeś o tym ?

Pozdrawiam !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 18.03.2013 - 22:15
Post #41


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


skąd wiesz czy posiada wątpliwości , to jest tylko gra słowna każdy odczytuje tekst w sposób jaki potrafi i interpretuje.

To nie jest Forum o elektronice gdzie słowa użyte są przypisane do jakiegoś zagadnienia i oddają jego cały sens. Masz schemat zmacniacza i go budujesz.

To raczej forum o przeżyciach duchowych i o błądzeniu po omacku jeśli chodzi o pisanie doświadczeń i ich odczytywanie. Jeśli nie masz podobnych doświadczeń nie jesteś wstanie odczytać prawidłowo zapisu słownego doświadczenia i jego zrozumienie.

To jest jak z inerpretowaniem wierszy co autor miał na myśli a okazuje się że, w rzeczywistości nic nie miał na myśli po prostu sie naćpał.

OOBE jest SUBIEKTYWNE i NIE da się opisać OBIEKTYWNIE

Oczywiście można coś skleić co nieco wspólnie o tym i dlatego właśnie jest ten temat

Zsumowanie niekoniecznie musi być tych samych elementów(tu przeżyć) i żeby dostać pełny obraz oobe trza zsumować doświadczenia wszystkich osób , które doświadczają oobe

Więc nie ma tu żadnych nieścisłości czy braku pewności

Ja mogę powiedzieć że jestem pewny swojego oobe na 100% ale nie twojego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 18.03.2013 - 22:29
Post #42


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.03.2013 - 20:15) *
Od tamtego może są jeszcze inne bardziej piękne i cudowne? Byleś kiedyś w "Czystej Krainie"?:) Wiesz dla kogoś jak już pisałem ciężko pracującego lub siedzącego w więzieniu rzeczywiście tamten świat może się wydawać piękniejszy, ale to wdepnięcie w konkretne gówno psychiczne bo skoro tam jest lepiej to tu gorzej:) Skoro tu jest gorzej to nie dlatego, że jest gorzej tylko dlatego, że nie poznało się potęgi teraźniejszości, pogody ducha, wewnętrznego spokoju:)


Cała sztuka w tym żeby nie popadać ze skrajności w skrajność, zachowac ten złoty środek, być świadomy astrala i naszego "domu". Ale być szczęśliwy z życia tutaj "tego wcielenia" szanowac je, i korzystać z niego aby sie uczyć i pomagać innym, w harmoni ze swoim sumieniem i w miłości do innych. Nikt świadomy nie bedzie napewno popadał, a takie zjawiska są zapewne bardziej zdrowe dla zdrowych i rozsądnych ludzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

5 Stron V  < 1 2 3 4 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park