|
Po co rozmawiać o miłości? Miłość się daje. Miłość się czyni. Miłość się czuje. Od czasu do czasu można też o niej porozmawiać, ale wtedy jest ryzyko, że oblekamy ją w swoje myślowe schematy, ograniczamy ją jarzmem myśli, które mieszczą zaledwie czubek góry lodowej jej prawdziwego kształtu. Jeśli ogień parzy, a Twoje dziecko będzie biegać koło ogniska, to ciekawe czy mu nie zwrócisz uwagi, uważaj bo ogień parzy! Po co zaszczepiać w dziecku strach do ognia? To podobnie działa. Patrzysz na sprawę czarno-biało. Przecież zwrócenie uwagi na zagrożenie nie musi się wiązać z szerzeniem strachu i ciągłym gadaniem o tym, zarówno jak i gadanie o miłości może być próżne, nie wiązać się z jej odczuwaniem i czynieniem i mieć niewiele z nią wspólnego. Choć nie musi. Skali szarości jest więcej, dodaj jeszcze kontrast, jasność, medianę, rozmycie, balans bieli, naświetlenie i jeszcze inne filtry i właściwości. To tylko metafora, ale obrazuje ile jest możliwości. Dlatego nie warto klasyfikować, że to zachowanie jest złe, a to jest dobre, tylko jest, jakie jest i przypatrzeć się temu jakie jest, pod różnymi kątami, w zależności od różnych czynników. W taki sposób przybliżamy się do prawdy, tej nie względnej, a bezwzględnej, jedynej, odgórnej... Pzdr.
|