|
|
![]() ![]() |
04.06.2013 - 22:31
Post
#64
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Majtasy Deimond będziesz miał na luzie tylko dotąd, dokąd życie Ci nie nakopie, albo komuś dla Ciebie bliskiemu. Wprawdzie białaczka jest w 70% uleczalna, ale obserwuje się liczne nawroty choroby.
Na wszystko jest czas i miejsce. Na żarty też. Ale trzeba mieć pewne wyczucie. |
|
|
|
04.06.2013 - 22:35
Post
#65
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Majtasy Deimond będziesz miał na luzie tylko dotąd, dokąd życie Ci nie nakopie, albo komuś dla Ciebie bliskiemu. Wprawdzie białaczka jest w 70% uleczalna, ale obserwuje się liczne nawroty choroby. Na wszystko jest czas i miejsce. Na żarty też. Ale trzeba mieć pewne wyczucie. Chłopie - weź ty odłącz telewizor od anteny bo tam bez przerwy nadają na kogoś. Wycenzuruj połowę forów i wytęp kolegów którzy sobie żary opowiadają - ja wiem że ta choroba to tragedia - i uwierz mi potrafię z siebie żartować a i życie mnie na obecną chwilę nie rozpieszcza i to nie z chorobą uleczalną - ale żart to żart. I mam nadzieję że za każdym razem wstawiasz się tak samo za osobami pokrzywdzonymi żartami a nie tylko nergalem. Widać biedny chłopina potrzebuje pomocy i obrony:D Uwierz mi że to co on czyta o sobie w komentach na pudelku to darka żarty to przy tym betka:D Za to filmiki Darka co mnie śmieszy są powodem zmartwień userów - że bardzo się zmienił przez oobe. Kufa - co wy myślicie że ludzie tylko OOBE żyją ? Minęło trochę czasu - przybyło kilka lat - kilka doświadczeń - obowiązków. A Wy tylko upraszczacie że to oobe na Darka wpłynęło . Osobiście Darasa nie znam - ale widziałem wcześniejsze filmiki - i wiecie co - powiem wam że w równym stopniu na osobę wpływa polska rzeczywistość co oobe. Tak jakby człowiek zainteresowany oobe nie miał czym innym się martwić i zmęczyć. Postrzegacie człowieka przez pryzmat jego działalności - a nergal - zatwardziały satanista też pewno w kapciach w domu popierdala i pije kakao zamiast krwi dziewic:D |
|
|
|
04.06.2013 - 22:50
Post
#66
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Teraz Ty powinieneś zluzować majty. ;)
|
|
|
|
04.06.2013 - 22:51
Post
#67
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Teraz Ty powinieneś zluzować majty. ;) Masz rację - opadły na glebę :D (IMG:http://www.oddities123.com/wp-content/uploads/2013/04/emot-pic-1.jpg) |
|
|
|
04.06.2013 - 23:32
Post
#68
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
OOBE nie jest wyznacznikem rozwoju duchowego,a jednym z obciążeń duchowych jest zamknięcie świadomości w sferze astralnej...
Na jakim poziomie rozwoju świadomości się człowiek znajduje,taka jest jego wizja życia i Boga,jego dominujące emocje oraz proces zachodzący w umyśle http://nowe-horyzonty.net/pl/index.php?pag...apa_swiadomosci |
|
|
|
04.06.2013 - 23:52
Post
#69
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
05.06.2013 - 05:42
Post
#70
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Darek to nauczyciel teraz dla wielu. Uczy jak nie oceniać po pozorach i po zachowaniach. Jest jaki jest. Swoim zachowaniem uczy akceptacji bo akceptacja to bardzo ważna lekcja zatem nie wagarujcie tylko się uczcie:)
Mnie Darek uczy codziennie. Jak włączam jakiś jego filmik to włącza mi się krytycyzm. Po chwili pytam się. Dlaczego? Akceptuj Michale, akceptuj. Masz problem z akceptacją? To się "lecz"...i tak każdy dzień jest kolejną dawką lekarstwa budzącego serce:) Darek dużo przeżył w poza i nie dziwi mnie, że się zmienił pod wpływem tylu doświadczeń. Zmienił się na gorsze? Nie mi to oceniać. Za dużo w życiu już oceniałem i czuję, że to ocenianie wystawiło mi jedynkę z zachowania dlatego powiedziałem dość:) Darek jest jaki jest. Pozdrawiam Cię serdecznie ogrodniku:) Ten, który tamten. |
|
|
|
05.06.2013 - 13:03
Post
#71
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Darek to nauczyciel teraz dla wielu. Uczy jak nie oceniać po pozorach i po zachowaniach. Jest jaki jest. Swoim zachowaniem uczy akceptacji bo akceptacja to bardzo ważna lekcja zatem nie wagarujcie tylko się uczcie:) Mnie Darek uczy codziennie. Jak włączam jakiś jego filmik to włącza mi się krytycyzm. Po chwili pytam się. Dlaczego? Akceptuj Michale, akceptuj. Masz problem z akceptacją? To się "lecz"...i tak każdy dzień jest kolejną dawką lekarstwa budzącego serce:) Darek dużo przeżył w poza i nie dziwi mnie, że się zmienił pod wpływem tylu doświadczeń. Zmienił się na gorsze? Nie mi to oceniać. Za dużo w życiu już oceniałem i czuję, że to ocenianie wystawiło mi jedynkę z zachowania dlatego powiedziałem dość:) Darek jest jaki jest. Pozdrawiam Cię serdecznie ogrodniku:) Ten, który tamten. Nic na to nie poradzę, że wyśmiewanie się z kogokolwiek w jakiś sposób mnie boli. Zapewne jestem nadwrażliwa :( Fajnie że znowu jesteś Zielarzu :) Ogrodnik Bez Ogrodu :) |
|
|
|
05.06.2013 - 16:37
Post
#72
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Darek to nauczyciel teraz dla wielu. Uczy jak nie oceniać po pozorach i po zachowaniach. Jest jaki jest. Swoim zachowaniem uczy akceptacji bo akceptacja to bardzo ważna lekcja zatem nie wagarujcie tylko się uczcie:) Mnie Darek uczy codziennie. Jak włączam jakiś jego filmik to włącza mi się krytycyzm. Po chwili pytam się. Dlaczego? Akceptuj Michale, akceptuj. Masz problem z akceptacją? To się "lecz"...i tak każdy dzień jest kolejną dawką lekarstwa budzącego serce:) Darek dużo przeżył w poza i nie dziwi mnie, że się zmienił pod wpływem tylu doświadczeń. Zmienił się na gorsze? Nie mi to oceniać. Za dużo w życiu już oceniałem i czuję, że to ocenianie wystawiło mi jedynkę z zachowania dlatego powiedziałem dość:) Darek jest jaki jest. Pozdrawiam Cię serdecznie ogrodniku:) Ten, który tamten. Zielarz co się z tobą stało ?? ;D Wkońcu zaczynasz przeglądać sprawy widząc, a nie tylko patrząc. (Choć poprzednie posty również akceptuje ) Bracie ogrodniku, obyś pamiętał zawsze tą wypowiedź, będzie cię poprowadzi do oświecenia :) Ja Jestem Prawdą |
|
|
|
05.06.2013 - 17:39
Post
#73
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Darek to nauczyciel teraz dla wielu. Uczy jak nie oceniać po pozorach i po zachowaniach. Jest jaki jest. Swoim zachowaniem uczy akceptacji bo akceptacja to bardzo ważna lekcja zatem nie wagarujcie tylko się uczcie:) Zielarz odniosę się do Twoich słów szerzej. Oczywiście, uczmy się kochac i akceptować ludzi. Ale to nie znaczy, ze mamy przymykać oko na słowa, czyny i zachowania, które przyczyniają się do języka dyskryminacji i to jeszcze w imię Boga. Gdyby duchowość miała polegać na bierności wobec szeroko pojętego zła, to świat nigdy by się nie zmienił na lepsze. Mielibyśmy sytuację taką jak w Indiach, gdzie od pokoleń akceptuje się zło pod przykrywką ślicznych duchowych nauk o akceptacji i co za tym idzie bierności. Dlatego uważam, ze nie powinniśmy być bierni wobec czynów, słów, poglądów, które prowadzą do zniszczenia wypracowanych przez stulecia pozytywnych wartości w duchu wolności, która nie czyni nikomu krzywdy- tolerancji, swobody seksualnej, praw kobiet, dzieci itd Nadal oczywiście nei jest najlepiej, ale język piekła i ujebanego ucha napewno nie polepsza ale pogarsza eter. Dyskryminacja homoseksualistów w imię Boga również. Gdyby nie zdolność oceny, która ewoluuje dzięki postawom buntu a nie akceptacji, coś takiego jak postęp cywilizacyjny pod kątem wartosci i praw człowieka nie byłby możliwy. Sam Jezus pokazał jak postępować. Uczył nas jak kochać i akceptować. Ale gdy trzeba było, to rozwalił świątynię i nakrzyczał na faryzeuszy, zeby ukazac zło i dwulicowość świętych mężów. Jezus nie był bierny. Akceptował i kochał człowieka, ale jego zachowania i wypracowaną rzeczywistość już nie, inaczej by nie nauczał i nie motywował do zmian. Był tak naprawdę największym buntownikiem jakiego świat znał. |
|
|
|
05.06.2013 - 18:27
Post
#74
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oczywiście masz rację Vesanya. Akceptacja o której pisałem nie oznacza bierności. Widząc krzywdę ludzką, zwierząt, roślin na świecie nie będę powtarzał w myślach: jest jak jest. Akceptuję to. Czy gniew będzie tu odpowiednią reakcją? Jakimi emanować uczuciami wiedząc ile zła jest wokoło? Złością?
Współczucie. Nie mam zbyt dobrej pamięci, ale zapadła mi szczególnie w pamięci jedna z definicji tego stanu umysłu czyli pragnienia, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia i to wg mnie jest podstawa akceptacji bo takie współczucie jest możliwe tylko wtedy jeśli zaakceptujemy siebie takim jakim jesteśmy. Masa tutaj ze mną polemizował i pisał o współodczuwaniu, ale do mnie nie przemawiają takie próby czucia tego co czują inni. Jak ktoś czuje się źle to w czym ja mu pomogę, że będę się czuł tak jak on czyli też źle? Każdy z nas pewnie doświadczył smutnych chwil w życiu zatem każdy wie co to smutek, ból. Współczucie o jakim napisałem to zupełnie coś innego. Jest to przeciwieństwo bierności bo pragniemy, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia. Niby proste, ale w rzeczywistości osiągnięcie takiego stanu umysłu wcale prostym nie jest. Ktoś nie wie jak pomagać ludziom? Jak pomóc głodującym dzieciom? Wielu z nas nigdy im nie pomoże bo niby jak? Współczucie takie to bezcenna pomoc. Zaraz ktoś pomyśli...to nakarm dzieci takim współczuciem. Nie...nie nakarmię, ale pragnienie o jakim piszę i życie z takim pragnieniem pozwoli nam być szczęśliwym i wyzwolonym a tym samym będziemy mogli dzielić się tym szczęściem i wyzwoleniem z wszystkimi bez wyjątku. Dlatego pisząc o Darku coś złego warto się zastanowić i zadać sobie pytanie jak mu pomóc? Co mu pomoże przygadywanie czy krytyka? Czy takie negatywne emanowanie pomoże mu uwolnić się od cierpienia? Jedno jest pewne. Jeśli ktoś negatywnie o kimś pisze, mówi to sam cierpi. Wylewa z siebie jad bo daje się truś jadem umysłu. Tu warto pamiętać, że antidotum na taki jad też jest umysł i tu rozpoczyna się praca nad sobą. Czym się różni ktoś kto gada o kimś źle od tego złego? Oboje cierpią. Przebudzony, współczujący umysł nigdy nie wypowie się negatywnie o drugim człowieku bo to nic konstruktywnego. Może się wydawać, że ktoś nic nie robi, aby na świecie było lepiej, ale emanowanie współczuciem czyli pragnieniem, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia jest wielką pomocą i czymś czego warto się uczyć. |
|
|
|
05.06.2013 - 19:33
Post
#75
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hehe a jednak i przebudzenie dotrze również do Zielarza w tej inkarnacji :D
Zielarz pamiętasz co pisałem dawniej skierowanego do ciebie ? Wybacz, może źle wtedy to zrozumiałeś,pewnie bardziej jako naskoczenie. O to,to,to : CYTAT Muszę ci jeszcze coś powiedzieć, bardzo głębokiego może inni przeczytają. Walcząc z czymkolwiek, czy to o zdanie, czy to na wojnie każdy jest przegranym Przypomina to walkę z wiatrakami, chcąc odebrać komuś szczęście to to samo co narzucanie zdania, brak akceptacji wywołuje konflikt w nas samych ,,(biada wam faryzeusze i uczeni w piśmie)'' jest to mocno drażniące i ciągle szukamy ale tak naprawde to Boga . Oświecenie=znalazłem Boga Na ten czas wielu nie zrozumie słów przebudzonych, i będą nieakceptowani. Lecz patrząc na wcześniejsze zdanie można samemu wyciągnąć wnioski ,kto jest bardziej ''poszkodowany''. Nie byłeś zbytnio optymistycznie nastawiony na moje przebudzenie :) Lecz sam dziś piszesz: CYTAT Dlatego pisząc o Darku coś złego warto się zastanowić i zadać sobie pytanie jak mu pomóc? Co mu pomoże przygadywanie czy krytyka? Czy takie negatywne emanowanie pomoże mu uwolnić się od cierpienia? Jedno jest pewne. Jeśli ktoś negatywnie o kimś pisze, mówi to sam cierpi. Wylewa z siebie jad bo daje się truś jadem umysłu. Tu warto pamiętać, że antidotum na taki jad też jest umysł i tu rozpoczyna się praca nad sobą. Czym się różni ktoś kto gada o kimś źle od tego złego? Oboje cierpią. Przebudzony, współczujący umysł nigdy nie wypowie się negatywnie o drugim człowieku bo to nic konstruktywnego Mógłbym napisać, i co teraz Panie !! Ale napiszę,że ciesze się bardzo z tego kim byłeś, i ciesze się kim się staniesz,stajesz,stałeś :) Wkrótce wszyscy zaśpiewają jednym głosem... Prawdy :) To nie Jezus miał przejebane wisząc na krzyżu. Tylko ci co się z niego śmiali,i drwili. Doświadczali swej marności... |
|
|
|
05.06.2013 - 19:50
Post
#76
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Nie ma czegoś takiego jak przebudzenie, doświadczenie, miłość itd. to wszystko są wytwory umysłu łącznie z percepcjami.
|
|
|
|
05.06.2013 - 19:50
Post
#77
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To nie Jezus miał przejebane wisząc na krzyżu. Tylko ci co się z niego śmiali,i drwili. Doświadczali swej marności... Nikt z Jezusa nie drwił jego śmierć to nie było nic innego jak konflikt interesów faryzeuszy którym sie nie podobała jego działalność którą mogli uważać (bezpodstawnie) za "groźną sekte" dla nich. Coś innego od żydowskich obyczajów i ich jahwe, kto by śmiał sie nazwać synem ich jahwy...? . Rzymianie? to była ich robota, gdzieś na prowincji daleko od domu musieli codziennie wykonywac wyroki na skazańcach. Paskudna robota. Piłat(jako namiestnik) tylko, pośredniczył(bo byla to tylko tylko jego robota, był rzymskich namiestnikiem oddelegowanym na prowincje, i stał nad Herodem i jego narodem jako Rzymski zwierzchnik) "umył ręce", śmierć Jezusa była konfiliktem interesów wewnątrz żydowskich. A to że każdy doświadcza marności drwiąc z czegoś bezpodstawnie, lub śmiejąc sie z krzywdy drugiego to jest akurat wszechobecny fakt. DS'a doświadczenie to doświadczenia jego jako "jednostki" subiektywne. Akurat doświadczenia Jezusa były istotne bo wywarły nawet ogromny wpływ na późniejszy świat. Doświadczenia DS'a w dobie dzisiejszego świata nic nie zmienią. Poprostu są. I niech sobie będą i co z tego, życie sie toczy nadal. |
|
|
|
05.06.2013 - 19:55
Post
#78
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Twist, gdyby było jak piszesz to byś nie umiał czytać, pisać bo uczenie się też nie istnieje? Jednak nauczyłeś się pisać zatem proces zdobywania wiedzy istnieje a skoro istnieje proces zdobywania wiedzy to istnieje proces budzenia serca.
Wytwory umysłu a stan umysłu to dwie różne sprawy. Nie wrzucaj ich do jednego wora bo wyjdzie Ci w nocy zmora z rozpora:) Uncommon co masz na myśli pisząc: Wkrótce wszyscy zaśpiewają jednym głosem... Czyżby jakieś masowe przebudzenie? |
|
|
|
05.06.2013 - 20:01
Post
#79
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Co to jest proces budzenia serca nie ma czegoś takiego w odniesieniu do zdobytej przez ludzkość wiedzy. To tylko wytwór słowny, któremu nadajesz sens. Umysł to zbiornik wszystko chce mieć w adnotacji do swojej wiedzy, stąd przebudzenie serca to pojęcie stworzone przez twój umysł.Przebudzenie to też wytwór wiedzy ponieważ przebudzenie zachodzi w kategoriach myślenia.Tak samo śmierć życie uczenie to wytwory słowne poruszające się w granicach umysłu.
|
|
|
|
05.06.2013 - 20:38
Post
#80
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czyli nie ma czegoś takiego jak złość, agresja, ból, cierpienie? Nie ma czegoś takiego, jak dom, rodzina?
Nie rozumiem Twist o czym teraz piszesz. To tak jakbyś twierdził, że nie ma komputerów i tego forum. Nie ma Ciebie i nie ma nas bo to wszystko wytwór i nawet bym się z tym zgodził bo jesteśmy iluzją oddzielenia, ale w tej iluzji istnieją stany umysłu, które pomagają nam to zrozumieć i uwolnić się z tej iluzji. |
|
|
|
05.06.2013 - 20:50
Post
#81
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Są ale to wszystko są wytwory umysłu.Skoro to wytwory umysłu i powodują problemy to czym są problemy?
|
|
|
|
05.06.2013 - 21:22
Post
#82
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Chodzi tu o sam koncept. Przykład: cierpienie. Nastąpiła sytuacja, w której osoba doświadczyła czegoś. Doświadczenie jest w pełni neutralne. Jednak przechodząc przez osoby system przekonań, filtry, interpretuje umysł to doświadczenie. Przez wiarę w interpretację doświadczeń, myśli, osoba tarza się w wirtuolandii.
Koncepty typu komputer, samochód, cierpienie itd. są nazwami, podpasowanymi by jakoś opisać świat i się w nim poruszać. Jednak problem leży w wierze w interpretacji doświadczeń. EDIT i w wierze w koncepty (słowa nie oddają w pełni tego co jest - to nie znaczy, żeby nie używać słów. Są przekłamania (czasami niewielkie lub wydaje się, że żadne, np. czy kot to kot?). Są nazwy, które w tym świecie nie istnieją, a istnieją w świecie umysłu. Na przykład dobro, zło. Nie ma dobra ani zła. Jest to nazwa dla rzeczy, od których ucieka człowiek (nie chce ich doświadczać, bo odczuwa wtedy np. wstyd), do których dąży (odczuwa np. zadowolenie). Ta siatka filtru doświadczenia może być dodatkowo (i przeważnie jest - łatwiej je się odkleja) wzięta od np. rodziców. |
|
|
|
05.06.2013 - 22:05
Post
#83
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Będą masowe przebudzenia.
Jak zaczną działać jednostki, potem przebudzą się masy. Potem całe społeczeństwa i świat. Myśli tworzą nasz świat, jest tylko jedność żadnego rozdzielenia, wszystko wpływa na wszystko, miłość wypycha strach ,bo jest iluzją ,,jak będziecie mieć odpowiednią wiare, to i góry będziecie przenosić''. Stara zwierzęca,instynktowna energia znika. Jest to widać, i jest właśnie era przebudzenia, chyba wodnika. Ludzie zobaczą,że ofiarując doświadczają wspaniałości swojej istoty,że są miłością. Nie bedzie kradzieży, tylko ofiara bezwarunkowa z miłości. Mogę przytoczyć kilka słów,że nastaną takie czasy. Lecz wiadomo nie każdy wierzy itd. należy samemu się rozejrzeć jak częściowo świat się budzi. Tutaj każdy może sam sobie odpowiedzieć na swoją prawde. Wtrące się do wątku o iluzji. Najgorzej jest chyba myśleć o iluzji jak o zmorze, z której chce się wydostać. Wszyscy tutaj wszedli do tego wymiaru po tak naprawde zaspokojenie siebie. Bóg pragnie doświadczyć siebie na wszystkie możliwe sposoby, Bóg pragnie doświadczyć miłości, siebie w doświadczeniu,Bóg tak naprawde pragnie tego co wy, i jednocześnie niczego. Pierdolcie te moje słowa,przekazy, są tylko cieniem, żyjcie własną prawdą nie uzależniajcie się od przekazów, to tylko wskazówki ,a ty jesteś drogą, ty tylko wiesz czy dobrze ci skręcić w bok czy nie. Jedno jest dla mnie pewne, nikt nie znajdzie Boga poza sobą. Nie znajde Boga gdzieś, w jakimś miejscu, czasie, przestrzeni. Zawsze to będzie jedynie, tak naprawde kreacja własnego ja,lub cudzego. Jeśli ktoś was w astralu,na ziemi, czy w niebie Chrześcijańskim zamknie w swoim wymiarze jaki stworzył, musicie wiedzieć ,że tylko wewnątrz najdziecie to czego szukać, to co nie jest iluzją, dlatego tak ważne żeby być tutaj i tam królestwem. Co będzie jak sami z sobą nie będziemy mogli wytrzymać ? Odpowiem: zaczniemy zabijać innych, bo będziemy widzieć swoje odbicie, swojej głupiej natury u innych, taki będzie nasz świat. Będziemy zabijać innych żeby móc zabić to co nam się nie podoba. Jest to walka z samym sobą. |
|
|
|
05.06.2013 - 22:11
Post
#84
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
A kiedy to tak się stanie?W przyszłości pewnie.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |