CYTAT
Tumany rządzą Polską.
Politycy rządzą krajem, wydają decyzje, ustawy, zakazy, nakazy.
I tu jest paradoks, bo są to osoby
[b] wybrane przez naród.[/b]
Czyli my wszyscy jesteśmy ich pracodawcami, a politycy są naszymi pracownikami.
Czy jest jakaś firma, gdzie szary pracownik wydaje decyzje, a dyrektor siedzi cicho ?
Państwo to taka wielka firma, gdzie dyrektorem jest naród, a "rządzący" są pracownikami.
Płacimy im za to, i to bardzo dobrze płacimy.
A w zasadzie to oni sami sobie ustalają wynagrodzenie, a my nie mamy na to żadnego wpływu.
Nawet za bardzo nie możemy ich wyrzucić z pracy, hehe.
Jak zechcą to sami odejdą, a jak nie, to będą dalej siedzieć :)
I większość narodu chce legalizacji marihuany, ale jakiś ciul, "pracownik", mówi do "dyrekcji "NIE" !
To jest najbardziej idiotyczna sytuacja jaka mogła zaistnieć :)