CYTAT(ICE @ 13.11.2006 - 17:43)

Chodzi mi o czakry. na rynku ezoterycznym pojawila sie masa ksiązek o czakrach. niby wszystko dobrze im wiecej tym lepiej ale... prawie w kazdej ksiazce pisza co innego :P ze np inny kolor lub inne umiejscowienie :D któremu przekładowi wierzyć ?
http://www.psychotronika.pl/index.php?opti...d=162&id=21 <---- ten mi sie wydal najbardziej wiarygodny ale mam male doswiadczenie wiec wole poczekac na wasze opinie :P moze ktos już zna wiarygodne źródło które podaje poprawne informacje na ten temat :P
Czakry,
Twoim najlepszym źródłem wiedzy będzie własne doświadczenie, a nie cudze myśli zwarte w książkach, często opartych na innych książkach. Naucz się cud-stanu jakim jest przesunięcie świadomości i percepcji do innego wymiaru i tam dokonaj własnych odkryć, a zobaczysz jak wiele książek to jedno, wielkie nieporozumienia i bełkot słowny z biblią na czele! Dlaczego tak się dzieje? Bo słowo pisane jest ułomne jak sam sqrwesyn i stanowi wybitnie nie doskonałą formę komunikacji. Mało tego: słowo niesie ze sobą niekiedy fałszywy ładunek emocjonalny, który można na tysiące sposobów błędnie zinterpretować i ulec auto-urojeniom. Tak prawda, ale do tematu:
W tym wypadku, bo pytasz o czakry, wystarczy przesunąć stan skupienia nie wiele poza skraj bytności w ciele fizycznym. To co nazywa Monroe fokusem 10, zaś Sugier płytkim OP (obszarem przycielesnym) i zerknąć oczami umysłu nad głowę. Co tam ujrzysz to jest właśnie jedna z tak zwanych czakr. Owszem, istnieją one, ale nie są to płatki róż i lotosu, to tylko symboliczna alegoria autorów, którzy pragnąc nazwać to co jest często nie do nazwania używają przenośni, porównań i łamią sobie język, by przekonać niedowiarków o istnieniu innego wymiaru. Czakry u mnie są to kule świetlne połączone jakby kryształowym kanałem, takimi rurkami.
Oto co zrobić by przekonać się o ich istnieniu i samemu dokonać odkrycia choć skrawka, tego co nie odkryte przed innymi, czyli jak uszczknąć info z Poza:
Normalnie zamknij oczy, rozluźnij się maksymalnie, możesz się nawet położyć, jeśli jarasz blanty wyjaraj, jeśli nie to nie tykaj tego. Czy ja jaram? Nie jaram! Rozluźnij się maksymalnie w ciemnym pokoju, najlepiej gdy za oknem będzie noc i łagodnie, niezmiernie suptelnie, nie tracąc radosnego stanu, który sprzyja otwarciu czakr, mając zamknięte powieki, luknij co tam się znajduje nad twoją głową.
Może nie od razu, ale po jakichś 10-20 min coś powinieneś ujrzeć. Co to będzie? A to pozostawiam twemu odkryciu… do roboty! nie czytać a doświadczać! bo przegrasz starcie o własną WOLNOŚĆ …
OOOOOOO
http://www.obemaniak.pl