|
Tak to paraliż przysenny, w tym stanie dochodzi do omamów wszelkiej maści. Jest to naturalny stan nie masz o co się obawiać chyba, że o te strachy które pod wpływem strachu szybko się ziszczają. Ciało śpi, Ty odzyskujesz świadomość, jesteś sparaliżowany, sen miesza się z rzeczywistością. Wszystko jest realne gdzie mamy swoją świadomość, sen może pełny jest niedoskonałości ale w praktyce niczym się nie różni od rzeczywistości. Można przyjąć, że to stan pomiędzy zaśnięciem, a snem, jakby wstęp do snu czy wyjścia z ciała. W tych stanach często są opisywane porwania przez ufo, duchy, zmory, diabły i inne straszne klauny. Jak już zdążyłeś doświadczyć to wiesz, że "Kowalski" mógłby to nazwać spotkaniem z diabłem. Strach i obawy mają tu kluczowe znaczenie i w mgnieniu oka robi się koszmar. Sam ostatnio to nawet sprawdziłem, widząc kobiecą postać pomyślałem o szatanie z pierwsza tą myślą ślepia kobiety zrobiły się czerwone, a twarz zrobiła się straszna. Dźwięki zaczęły narastać do niekomfortowych warunków więc przerwałem to. Prosty sposób skup się np. na duży palcu u nogi i tylko nim spróbuj poruszyć z myślą, że to Cie obudzi. Do żadnych lekarzy nigdzie nie idź chyba, że chcesz trafić na psychiatryk, medycyna pod tym kątem jest strasznie zacofana zatrzymała się na Freudzie. Więc albo to rozwijaj świadomie albo to przerywaj, niestety ale paraliż z zaskoczenia dla początkujących to nic fajnego. Sen i wyjścia z ciała tak nie funkcjonują jest to bardziej przyjemna strefa naszego umysłu, które dają niesamowite doświadczenia.
To wszystko jest z Twojej głowy, a nawet jeśli nie jest to nie warto to karmić. Więc nie warto wierzyć w bajki takie bo ty typowy paraliż nic więcej. Sam byłem porywany, coś we mnie wchodziło, widziałem różne rzeczy i nie widzę w tym nic dziwnego.
|