|
  |
Wywala Mnie, Przebudzam się podczas ld |
|
|
Rafael198
|
26.12.2016 - 18:34
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 372
Dołączył: 10.09.2013
Skąd: żywiec
Nr użytkownika: 9451

|
CYTAT(Negai1 @ 26.12.2016 - 14:32)  Zapanuj nad emocjami ;) Przede wszysktim, w LD trzeba być spokojnym by utryzmać fazę ;) I nie szukaj przyjemności w snach, bo po tym zawsze Cie wywali a o to chyba nie chodzi :P świetne, widać jesteś w temacie, szkoda że mało się wypowiadasz, widać że masz wiedzę, szacunek ;) xlucha potwierdzam za dużo emocji, olej to, tu i teraz poddaj się chwili obecnej, za bardzo chcesz coś osiągnąć, przestań myśleć zaufaj samemu sobie, wyluzuj się, dla ciebie też ogromny szacunek, masz wielki potencjał :)
|
|
|
|
|
|
Rafael198
|
26.12.2016 - 18:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 372
Dołączył: 10.09.2013
Skąd: żywiec
Nr użytkownika: 9451

|
CYTAT(Tulsi @ 26.12.2016 - 15:53)  Mnie tez dzis wywalilo. Ale to dlatego, za za bardzo emocjonalnie podchodzilam do tego co sie dzialo, bylo to zbyt pozytywne i moja gwaltowna radosc i wzruszenie mnie wywalilo. Trudno nad tym panowac do konca :) to nie jest złe, to dobre uczucia, pokazują tylko jak bardzo silne jest pragniecie tej pełni wolności dajcie spokój temu że was wywala, zaakceptujcie to, to jest naturalne, to jest żywe, bierzcie to z humorem, to tylko etap ewolucji, przemiana przyjdzie sama - dziecko uczy się jazdy na rowerze bo samo tego chce, najszybciej się nauczy, jak oleje całą naukę i po prostu zacznie wsiadać na rower i się odpychać, nie myśląc o konsekwencjach :) za dużo myśli i pragnień sny są odbiciem codzienności, olej codzienność, a olejesz i sen ;) za bardzo się staracie, mnie nie zawsze stać na świadome zasypianie, moje ciało musi odpocząć by rano wstać do pracy, ale najlepsze są ćwiczenia w nieświadomości, warto ćwiczyć za dnia, brak myśli i emocji, tu i teraz, a efekty podczas snów przychodzą same
|
|
|
|
|
|
Rafael198
|
26.12.2016 - 21:26
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 372
Dołączył: 10.09.2013
Skąd: żywiec
Nr użytkownika: 9451

|
CYTAT(xlucha @ 26.12.2016 - 19:28)  Dzięki za odpowiedź. Ciężko jest zapanować nad tym wszystkim bo to takie realne. Zauważyłem że i tak mam teraz dłuższe ld bo wcześniej mnie wywalało bardzo szybko. Najczęściej mam kilka razy ld w nocy. Najczęściej mam tak że jak się ockne to widzę ekran do którego tak jakby wchodzę i już jestem :) Ma ktoś dobra technikę przejścia z ld do oobe albo pogłębiania fazy ld? Zazwyczaj obraz mam fajny. P.S Jak ktoś przechodził z ld do oobe niech się wypowie :) I czy da się z oobe wrócić do ld :)
Dzięki zapisywaniu snów zaczela się moja przygoda z ld. ja mam taką technikę, we śnie patrze na własne dłonie, to po nich poznaje czy to sen czy jawa, moje dłonie we śnie są dziwne, nie regularne stałe, raz przezroczyste raz mam 20 palców, raz ich wcale nie ma, po tym wiem że to jest sen, wtedy szukam budynku, okna wyciągam ręce i tyłem skacze z okna,plecami w dół skupiając uwagę na 3 oku, taki ruch wytwarza u mnie wibracje, ze snu wracam do ciała, gdzie ciało staje się tylko przystankiem, bo zaraz wibracje unoszą moje ciało astralne w góre, wtedy następuje atak szaraków, reptylian, archontów, w każdym razie, tutaj kończy się moje obe, zaraz po oderwaniu z ciała coś mnie atakuje, na to nie ma lekarstwa, w kółko robię to samo, bo jestem uparty, czasami mam wrażenie ze oni czekają aż zasnę jak we filmie ink heh ale warto jest próbować ;) co do powrotu z obe do ld, to oni mnie wrzucali w taki matrix,100% świadomości, z tym że wiesz że teras twoje ciało śpi, a ty nie morzesz się obudzić, a jak sie już chcesz budzić, to zataczasz pentle, tak z 8 razy, tylko patrząc na dłonie jesteś w stanie określić czy to sen czy jawa bo to co jest nazwane realem, we śnie też jest realne, wiedziałem że mam ścianę przed soba waląc w nią pięścią, czułem się tak jakbym teras walnął pięścią, tylko jedno słowo Matrix
|
|
|
|
|
|
Negai1
|
27.12.2016 - 00:33
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9274

|
U mnie sposób z dłońmi nie działa ;) Mam często tak, że po prostu mój sen jest tak nie realny, że stanę w nim i mówię ,,kurde to sen"- tak po prostu. Choć ważna jest jedna rzecz o czym Rafael wspominał- świadomość w życiu codziennym= świadomość w snach. Ja wiem np. że ostatnio rzadziej mam LDki po prostu mniej myślę o tym wszystkim i chwilami zachowuje się jak marionetka we własnym życiu. Zauważyłam też że łatwiej o LDka gdy idziemy spać nie bardzo zmęczeni, bo ja gdy zasypiam po chwili już, to na ogół budzę się rano i mam kompletną pustkę, nawet nie pamiętam co mi się śniło.
Rafael, a może to nie archonci tylko twoje własne demony? ;) Kiedyś miałam podobną sytuacje. Wychodziłam z ciała, ale mogłam poruszać się tylko po moim domu, gdy próbowałam wylecieć za okno ktoś z mojej rodziny zaczynał mnie atakować, przytrzymywał, nie pozwalał mi odlecieć. Bardzo mnie to irytowało bo nic nie miałam z tych wyjść. Zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać... i w końcu zrozumiałam. Był to okres gdy czułam że moja rodzina mnie ,,niewoli", nie pozwala mi być sobą, nakłada mi maski, kontroluje mnie i usilnie trzyma przy sobie. Nie dawali mi wolności. Tak przynajmniej sądziłam, bo zaczęłam nad tym pracować i okazało się że to tylko moja interpretacja- o wszystko bowiem można zawalczyć, tylko ja nie miałam odwagi by im się przeciwstawić więc pozwalałam na niewole. Dopiero gdy poradziłam sobie z problemem w fizycznym świecie, gdy doznawałam OOBE mogłam podróżować bo już nikt z domowników nie trzymał mnie usilnie w domu ;)
Dlatego zastanów się Rafael, bo możliwe że to jakaś metafora, często w OOBE widzimy coś co jest naszym problemem, o to bowiem chodzi by nas uświadomić. Możliwe że podświadomie boisz się czegoś, albo wręcz nawet już jesteś pewny że za każdym razem gdy będziesz wychodzić Oni będą tam na Ciebie czekać. I przez to tworzysz zamknięty krąg który wciąż się powtarza, bo w OOBE nasze oczekiwania i podświadomość ma wielkie znaczenie. Dlatego nie bój się ich, poza tym kto powiedział że oni ci zagrażają- pokaż im kto tutaj rządzi, to twoje OOBE a nie żadnych szaraków ;) Szaraków, które całkiem możliwe że stworzyła twoja własna podświadomość Życzę powodzenia ;)
|
|
|
|
|
|
Zielarz Gajowy
|
29.12.2016 - 13:24
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
Jakby to było napisane w koranie to pewnie chrześcijan kurwica by strzeliła, że takie herezje ta religia wyznaje: "I powiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli nie będziecie jeść ciała Syna Człowieczego i pić jego krwi, nie będziecie mieć życia w sobie. Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Moje ciało bowiem prawdziwie jest pokarmem, a moja krew prawdziwie jest napojem. Kto je moje ciało i pije moją krew, mieszka we mnie, a ja w nim. Jak mnie posłał żyjący Ojciec i ja żyję przez Ojca, tak kto mnie spożywa, będzie żył przeze mnie."(IMG: http://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2012/02/kanibale111.jpg)
|
|
|
|
|
|
Tulsi
|
29.12.2016 - 13:38
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 852
Dołączył: 11.03.2013
Nr użytkownika: 9350

|
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 29.12.2016 - 13:24)  Jakby to było napisane w koranie to pewnie chrześcijan kurwica by strzeliła, że takie herezje ta religia wyznaje: "I powiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli nie będziecie jeść ciała Syna Człowieczego i pić jego krwi, nie będziecie mieć życia w sobie. Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Moje ciało bowiem prawdziwie jest pokarmem, a moja krew prawdziwie jest napojem. Kto je moje ciało i pije moją krew, mieszka we mnie, a ja w nim. Jak mnie posłał żyjący Ojciec i ja żyję przez Ojca, tak kto mnie spożywa, będzie żył przeze mnie."(IMG: http://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2012/02/kanibale111.jpg) Jezus nie zostawil po sobie ani pol pisanego slowa. Dopiero po 100 latach po jego smierci zaczeto pisac ewangelie. I jak to pamietali jego slowo w slowo, jakie to sa zgrabne teksty :) Ciekawi mnie dlaczego nie spisywano slow Jezusa od razu, tylko az caly wiek z tym zwlekano. Pewnie po to aby zapoczatkowac ten symboliczny kanibalizm i powprowadzac inne sakramenty o jakich Jezusowi nawet sie nie snilo.
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
15.01.2017 - 12:50
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
kiedys tak pisali i zostalo z ta krwia. przeciez nie mysleli by walic prosto na Golgote po flache krwi , czy szukac po smentarzach odcietj reki Jezusa. Taaaakie gadanie wiekowe a mysleli zeby wzbudzic w sobie swiatlo boskie. Nie wejdzie przeciez do mentala zabijaka , znaczy niebka, tylko dobry chlopina, opamietany i radosny. Zlosnika ciepnie po katach i tyle bdzie mial.A ze grozili w zacnych tekstach, jakby to oni decydowali, to sobie fasonu dodawali, by religijniej bylo.
|
|
|
|
|
|
lg1500
|
05.03.2017 - 00:25
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 24.07.2008
Nr użytkownika: 4870

|
CYTAT(Rafael198 @ 26.12.2016 - 22:26)  ja mam taką technikę, we śnie patrze na własne dłonie, to po nich poznaje czy to sen czy jawa, moje dłonie we śnie są dziwne, nie regularne stałe, raz przezroczyste raz mam 20 palców, raz ich wcale nie ma, po tym wiem że to jest sen, wtedy szukam budynku, okna wyciągam ręce i tyłem skacze z okna,plecami w dół skupiając uwagę na 3 oku, taki ruch wytwarza u mnie wibracje, ze snu wracam do ciała, gdzie ciało staje się tylko przystankiem, bo zaraz wibracje unoszą moje ciało astralne w góre, wtedy następuje atak szaraków, reptylian, archontów, w każdym razie, tutaj kończy się moje obe, zaraz po oderwaniu z ciała coś mnie atakuje, na to nie ma lekarstwa, w kółko robię to samo, bo jestem uparty, czasami mam wrażenie ze oni czekają aż zasnę jak we filmie ink heh ale warto jest próbować ;) co do powrotu z obe do ld, to oni mnie wrzucali w taki matrix,100% świadomości, z tym że wiesz że teras twoje ciało śpi, a ty nie morzesz się obudzić, a jak sie już chcesz budzić, to zataczasz pentle, tak z 8 razy, tylko patrząc na dłonie jesteś w stanie określić czy to sen czy jawa bo to co jest nazwane realem, we śnie też jest realne, wiedziałem że mam ścianę przed soba waląc w nią pięścią, czułem się tak jakbym teras walnął pięścią, tylko jedno słowo Matrix Miałem, czasem mam dokładnie tak samo. Ostatnie 4 dni były przełomowe. Od czasu medytacji światowej 1 marca zostało zdjętych większość blokad na astralu itp. Wyobraź sobie zdziwienie jak zaraz po wyjściu w gęsty obszar rojący się od archontów i innego ścierwa w maskach ludzi okazuje się że obszar jest co najmniej 2x mniej gęsty niż zwykle na tym poziomie świadomości. W dodatku włączam światło, a ono naprawdę się włączyło, nigdy wcześniej w tak gęstym obszarze pełnym archontów nie udało mi się normalnie w pokoju zapalić światła, zawsze było brak reakcji. W dodatku nauczyłem się nowej techniki demaskowania ich. Wystarczy spojrzeć na kogoś z intencją aby go zobaczyć takim jaki jest naprawdę. Ale się zdziwiłem jak postacie ze snów udające znajome osoby z reala zaczeły zmieniać się w zupełnie inne które za życia na pewno nie widziałem. A część zmieniała się w różne dziwne byty. Ogólnie już mniej więcej rozpoznawałem te pasożyty, bo wszelka interakcja z nimi jest oparta na wyzwalaniu negatywnych emocji którymi się karmią. Zauważyłem też ciekawą rzecz, za każdym razem gdy niszczyłem te byty przy pomocy bezwarunkowej miłości, lub podnosząc im wibracje wyzwalała się ogromna ilość energii świadomości. Dzisiaj nawet jak byłem na niższych planach astralu i mnie co chwila cofało do ciała, że chyba w ciągu 1 nocy musiałem wyjść ze 100 razy. To w pewnym momencie zdałem sobie sprawę że wyświetla mi się w pewnym obszarze świadomości jakby taki licznik obciążenia energetycznego. I zdałem sobie sprawę że dlatego nie mogę utrzymać dłużej niż pare minut projekcji astralnej bo tak mocno mnie drenują na tym poziomie astralu te zdesperowane byty. Ale co z tego, To dobre ćwiczenie na zwiększenie przepływu energii jeszcze bardziej :D
|
|
|
|
|
|

|
 |
|