|
Niestety ostatnio pracuję jak wariatka. Idzie to kosztem.... wszystkiego wokół mnie, a więc naturalnie ćwiczeń. Mam wrażenie, że cofam się w rozwoju, ale z drugiej strony wykorzystuję każdą chwilę naćwiczenia wizualizacji. Jednak jest to niesamowita siła, która wiele mi pomaga przetrwać w tych zawalonych dniach. Mam nadzieję, że gdy wróce do "normalnego świata" wykorzystam wizualizację do wyjść, z fizycznego ciała.........
Odlot....
Pozdrawiam
|