|
|
![]() ![]() |
30.10.2007 - 01:01
Post
#1
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Niestety ostatnio pracuję jak wariatka. Idzie to kosztem.... wszystkiego wokół mnie, a więc naturalnie ćwiczeń. Mam wrażenie, że cofam się w rozwoju, ale z drugiej strony wykorzystuję każdą chwilę naćwiczenia wizualizacji. Jednak jest to niesamowita siła, która wiele mi pomaga przetrwać w tych zawalonych dniach. Mam nadzieję, że gdy wróce do "normalnego świata" wykorzystam wizualizację do wyjść, z fizycznego ciała.........
Odlot.... Pozdrawiam |
|
|
|
30.10.2007 - 10:17
Post
#2
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
ja mam dokładnie to samo
Czuje się jakby mi ktoś zrobił pranie mózgu, a zamiast ćwiczyć wieczorami, to ledwo co się położe do łóżka to odrazu zasypiam, masakra!!! Więc dobrze Cię rozumiem :) i marze by to wszystko się trochę uspokoiło :) Pozdrowienia :) |
|
|
|
| plantator |
30.10.2007 - 11:16
Post
#3
|
|
Guests |
idzie się wkręcić, hehe trochę praktyki. Poza tym, albo latanie, albo złocisze xD
|
|
|
|
30.10.2007 - 12:19
Post
#4
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
No cóż zamiast "marnować czas" na spanie trzeba go konstruktywnie wykorzstać. Pobudka o 3, rozbudanie jakieś 40 min, łycha guarany na przebudzenie potem chwila pracy nad sobą poprzez medytacje lub koncetracje i szuu w astral :D. na koniec jakieś 30 min drzemki i pobudka do roboty hehe. Pozostaje indywidualny problem z ilością snu. Mi wystarcza że położę się koło północy, a im bardziej jestem padnięty wieczorkiem tym lepsze fazownie hehe.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |