|
Witaj Drogi Podrozniku :-).
Ospuo chyba nie jest niczym innym jak ld zmieszanym z oobe i jest to stan mniej od oobe meczacy.
W moim wypadku samo "suche" oobe jest bardzo meczace zwlaszcza ze przy pelni swiadomosci zuzywa niesamowite, wprost nie dajace sie opisac ilosci energii, i nie trwa dlugo. Najdluzsze oobe jakie udalo mi sie osiagnac trwalo zaledwie kilka do kilkunastu sekund.
Sam stan oobe latwo rozpoznac, zauwazysz wtedy ze nie ma swiatla, nie jest potrzebne, wszystkie obiekty sa jasne jakby pochodzilo swiatlo bezposrednio od nich.
Widzenie jest dookolne, ale nie warto zwracac uwagi na tyl tego widzenia, odnoslem kilkukrotnie wrazenie ze tyl tej widocznosci to oczy fizyczne lub ospuo. Jestes w kuli ale jak skupisz sie na przedzie widzenia to widzisz mniej wiecej normalnie, nie zwracaj wtedy uwagi na tylnia czesc widocznosci bo wrocisz do ciala albo do ospuo. (zatrzasniesz sie).
Moje spostrzezenia: - Nie ma dzwiekow - Swiatlo pochodzi od obiektow, mozna odniesc wrazenie ze wszystko jest jak na super jasnej pustyni - Czuc co mysli osoba na ktora sie patrzy, stan emocjonalny, podejscie do czegos. - Zuzywa duze ilosci swiadomosci, najczesciej zakonczenie konczy sie znowu w ospuo, warto byc wtedy chociaz przez chwile przytomnym, zeby to zapamietac. - Wazna role zeby nie byc w tym stanie zawieszonym graja afirmacje, dlatego osobiscie wole przechodzenie z ld :-) - dzieje sie to zazwyczaj samoczynnie. Albo poprostu nie rozumiem bodzca ktory nad tym panuje.
:-) Samo ospuo polecam do poprawiania afirmacji i walki z wlasnymi problemami, czesto wychodza na swiatlo dzienne nawet takie o ktorych nie wiemy ze je mamy a gdzies tam zalegaja :-).
Pozdrawiam, i zazdroszcze tego przepieknego poczatku w ktorym odkrywamy najwieksze o sobie a jednoczesnie o Swiecie tajemnice.
|