Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Eksploracje Bruce'a Moena
mind trainee
post 14.08.2007 - 14:10
Post #1


Guests








Po przeczytaniu kilku tematów w których była mowa o doświadczeniach Moena jestem trochę pogubiony. Niektórzy mówią, że on nigdy w życiu nie miał prawdziwego OBE, tylko korzystał z pomocy przewodników, albo odwiedzał inne światy mentalnie, przy pomocy wyobraźni. Prawdę mówiąc nie za bardzo rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. Przecież odwiedzał różne systemy energetyczne, kontaktował się z innymi istotami, więc teoretycznie rzecz biorąc miał OBE. Prosiłbym o wytłumaczenie.
+Quote Post
...
post 14.08.2007 - 17:53
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1736




Otóż nie miał OOBE. Eksploracje światów niefizycznych nie muszą odbywać się wyłącznie poprzez opuszczanie ciała. Bruce zachęcał do korzystania z wyobraźni, jako z narzędzia do odwiedzania innych miejsc. Jest to możliwe. Myślę, że do wielu rzeczy właśnie wyobraźnia jest kluczem. Jeśli przejrzysz Hyde Park i wypowiedzi Nehraa (robię ci reklamę kolego ;) ) to zobaczysz, że nie tylko on jeden z niej korzysta w podobny sposób. Wiele rzeczy, takie jak kontakty z Przewodnikami, może przebiegać w różny sposób. Niektórzy porozumiewają się ze swymi Ja, gdyż odkrywają, że są ukryci w ich myślach, jako ciche przekazy myślowe. Co do wyobraźni to po swojemu wiem, że w pewnych stanach można doświadczać różnego rodzaju "wizji" masz np. takie hipnagogi, potrafią być kolorowe i wyraźne. Praca z tym mogłaby dać ciekawe rezultaty. Wyobraźnia jest kluczem do postrzegania pozazmysłowego. Mimo to bywa niedoceniana. Moen oddzielał w pewien sposób Wyobraźnię od Fantazjowania. Tworzysz świat, a po pewnym czasie pozwalasz mu działać samemu. Co ciekawe, gdy kombinujesz z wyobraźnią - zatopisz się w nią, to czasami potrafią pokazać się elementy, których się nie wymyśliło. Bruce nie musiał opuszczać ciała, miał po prostu inną metodę eksploracji niefizycznego świata.

"Wierzyłem, że wyobraźnia i fantazja to dwa określenia opisujące jedną i tę samą rzecz. Przekonanie to jest najprawdopodobniej odpowiedzialne za ogromną większość niepowodzeń w postrzeganiu, komunikacji, kontaktach i badaniach w obrębie obszarów niefizycznych. Często mówimy, że czyjeś doświadczenie było jedynie wytworem jego wyobraźni, co samo w sobie ma oznaczać, że nie było ono prawdziwe. Nic z tych rzeczy. Drugim błędem jaki popełniłem, była niezbita wiara, że jesli tylko pozwoliłem sobie na udawanie podczas jakiegoś małego fragmentu doświadczenia badawczego, to całe doświadczenie było tylko czystą fantazją. Od tej pory zrozumiałem, że udawanie może być początkiem przenoszenia uwagi ze zmysłów fizycznych na niefizyczne. Doświadczenie którego początkiem jest zwykłe udawanie - świadome fantazjowanie - może rozwinąć się w bardzo rzeczywistą przygodę" - B. Moen - "Świadome Podróże w Niefizyczne Światy".
Profile CardPM
+Quote Post
obe_jerry
post 14.08.2007 - 18:11
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 134
Dołączył: 07.04.2007
Nr użytkownika: 881




Slothia - jak przystało na naszą mądrą (bardzo :)) rodzynke, strzeliła w dziesiątke.
Jednak...Skoro oobe oznacza opuszczenie ciała, to jeśli przez wizualizacje i korzystanie z wyobraźni przeniesiemy świadomość w inne miejsce to jednak jest to w jakimś sensie opuszczenie ciała. Tylko w tym przypadku opuszczamy go świadomością...
Jest wiele rodzajów podróży o których wspomina Moen, Darek i Monroe doświadczali OOBE a Moen wyżej wymieionych podróży korzystając z wyobraźni. Jednak można to uogólnić i wszystko nazwać OOBE bo wkońcu zarówno Darek, Monroe, Moen i wielu z nas opuszcza swoje ciało nieważne na jaki sposób, bo w nazwie OOBE nie ma wspomnianego konkretnego opuszczenia ciała. Czy to śmierć kliniczna, czy fizyczna, czy podróże Darka, Moena, czy kogoś z nas - nadal jest doświadczeniem poza ciałem. Takim samym a jednak innym...

...więc na takie tematy może być dużo opinii, teorii i każda z nich może być dobra ;) Wszystko zależy od tego jakie mamy podejście i jak rozumiemy niektóre sprawy.
Czasem po prostu nie warto zaśmiecać sobie głowy zbędnym nazewnictwem, szufladkowaniem, segregowaniem. Opuszczasz ciało?? Nazywaj to jak chcesz:D Ważne ze to potrafisz i robisz to. Opuszczaj ciało w nocy, w dzień; umysłem czy całym swym ciałem (niefizycznym) i zawsze będzie to opuszczenie ciała czyli oobe czy jak to kto chce sobie nazywać.
Pozdrawiam i przepraszam za ewentualne błędy ortograficzne, językowe, merytoryczne, nieścisłości i pomyłki - jestem człowiekiem (tylko i aż) - póki co ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 14.08.2007 - 18:16
Post #4

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Brus mial ze 4 razy oobe astralne a tak to sie oobeuje w ciele mentalnym..Pisze ze to w wyobrazni bo mentalna podroz jest bez ciala stralnego.Bez poczucia 3 D ., wyczowalnego sztaltu- przestrzeni..Sam z mentalem.To co widac jest malo widoczne .Ci w oobe astr. maja dodatkowo astralne cialo. Tz podrozuja w ment i astr, jednoczesnei.Z tad maja moznosc myslenia i ruszania sie w przestrzeni3D.
Wazne by duch mial w czym podrozowac.
Profile CardPM
+Quote Post
luchessi
post 14.08.2007 - 18:24
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 263
Dołączył: 23.06.2007
Nr użytkownika: 1370




CYTAT(Zbyszek @ 14.08.2007 - 19:16) *
Brus mial ze 4 razy oobe astralne a tak to sie oobeuje w ciele mentalnym..Pisze ze to w wyobrazni bo mentalna podroz jest bez ciala stralnego.Bez poczucia 3 D ., wyczowalnego sztaltu- przestrzeni..Sam z mentalem.To co widac jest malo widoczne .Ci w oobe astr. maja dodatkowo astralne cialo. Tz podrozuja w ment i astr, jednoczesnei.Z tad maja moznosc myslenia i ruszania sie w przestrzeni3D.
Wazne by duch mial w czym podrozowac.


Jednak Moen w pozniejszych opisach mowi nam o idealnym i czystym obrazie. Tak jak na zywo gdy przebywal TAM. I na pewno ma swoje ciało ale nazywa je JA-TAM, słyszy, widzi, czuje to musi miec wszystkie sensory jako odpowiedniki z ciała fizycznego.
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 14.08.2007 - 18:30
Post #6

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




O rety i zaraz sie zacznie.
Sam Brus mi to mowil. Pewnie ze mial obraz.Tyle ze sa rozne obrazy.Nawet jak matowe fotki polakierujesz to juz wygladaja inaczej.On sam unikal dokladnych wyrazen.
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 14.08.2007 - 19:03
Post #7


Guests








CYTAT(Zbyszek @ 14.08.2007 - 19:30) *
O rety i zaraz sie zacznie.
Sam Brus mi to mowil. Pewnie ze mial obraz.Tyle ze sa rozne obrazy.Nawet jak matowe fotki polakierujesz to juz wygladja inaczej.On sam unikal dokladnych wyrazen.


CYTAT(Zbyszek @ 14.08.2007 - 19:16) *
Brus mial ze 4 razy oobe astralne a tak to sie oobeuje w ciele mentalnym..Pisze ze to w wyobrazni bo mentalna podroz jest bez ciala stralnego.Bez poczucia 3 D ., wyczowalnego sztaltu- przestrzeni..Sam z mentalem.To co widac jest malo widoczne .Ci w oobe astr. maja dodatkowo astralne cialo. Tz podrozuja w ment i astr, jednoczesnei.Z tad maja moznosc myslenia i ruszania sie w przestrzeni3D.
Wazne by duch mial w czym podrozowac.



Właśnie, że wcale nie!

Powtórzę to - NIE!

Nic a nic bardziej mylnego - to co piszesz Zbyszek, to mam jak zwyczajnie marzę!

Kiedy zaczynam 'eksplorację' wyobraźni, to owszem, jest to fantazjowanie, wówczas ciężko podłapać kolorki, jakieś ostre szczegóły, najgorzej mi złapać jest zapach - czuję go, ale tak jakoś nie do końca, ciężko to określić. Taki stan mógłbym nazwać podróżą mentalną - myślę wówczas i analizuję, ale ciągle mam poczucie fantazjowania i ciała fizycznego. Jednak im bardziej się tam 'dostrajam' tym wszystko staje się coraz bardziej realne! Ja tam nie jestem jakimś bliżej niezidentyfikowanym kłębkiem świadomości - od samego początku 'udawania' wizualizuję się w swoim ciele i utrzymuję widok 'z oczu' potem się 'dostrajam' dotykam trawy, muru, wszystkiego, przyglądam się najwięcej sobie - rękom, nogom,patrzę na brzuch, zerkam w lustra jak mam pod ręką i widzę swoje ciało a po 'dostrojeniu' czuję je, ruszam nim - i kiedy patrzę tam na swoje ręce, to je widzę i czuję - wówczas nie ma już myśli o ciele fizycznym - jestem TAM.

Jak przelatuje koło mnie motyl, to jest 3D i realny, jak np. dzisiaj biegłem po polu gdzie zboże było skoszone, to choć jeszcze nie byłem dokładnie 'wtopiony' w tą rzeczywistość, to miałem czucie pełne tego zboża i to charakterystyczne łamanie i kłucie kłosów - a po pełnym 'dostrojeniu' w Tam jesteś identycznie jak Tutaj - szarość i brak ostrości jest tylko na etapie udawania i tylko w tym etapie.

Dzisiaj na przykład pierwszy raz tam zwizualizowałem człowieka - kobietę - na etapie udawania, ale co ciekawe rozmowa szła całkiem naturalnie, jakoś nie sterowałem odpowiedziami kobiety, przy czym na końcu pojawił się w mojej głowie głos - mój własny: i to właśnie byłeś ty, nie przewodnik - albo coś podobnego, bo mnie domownicy rozproszyli, ale sens skumałem i poniekąd znam różnicę pomiędzy udawaniem a realnością tego obszaru (i nie piszę tego naprawdę specjalnie, może zbieg okoliczności, że takie coś miałem - miałem zaplanowane spotkanie jakiegoś przewodnika, ale zamiast tego gadałem ze swoją wyobraźnią, po to być może abym wiedział, że na tym etapie w którym wówczas byłem mam się cudów nie spodziewać).

Także ja się całkowicie zgodzić nie mogę z tym, że tam nie mam 3D, ciała i realności i dlatego mówię, że nie chcę oobe, bo tutaj mam identyczne całkowicie doznania, tylko bezproblemowo je osiągam (oj dobra są problemy czasami z koncentracją, relaksem, ale to pryszcz przy trudnościach oobe)!

Żadnej książki Moena nie czytałem i chyba nie łyknę - może tą ostatnią tak kiedyś - filmik obejrzałem sobie z jego kursu i tylko energetyzacji nie wykonuję - resztę robiłem tak jak on.

Czy więc to jest oobe? Out of body experience - No jakby nie patrzeć wg terminu by się zgadzało, mi jednak najbardziej spodobało się hasło: Eksploracja Jaźni, choć być są Tam obszary nie moje - astralne obszary, to wszystko zaczyna się od Jaźni - od tego co ja wykreuję.

Jeszcze raz powiem - ta technika jest trywialna jak odebranie dziecku cukierka - i mówi wam to laik, który to doświadczył niechcący wiele razy a ostatnio po prostu skumał o co w tym chodzi i jak nad tym mniej więcej panować ;)
+Quote Post
Mishah
post 14.08.2007 - 19:17
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704




Ciekawe, ciekawe. Jak ja próbowałem to pomimo odczuwania zmysłowego miałem podzieloną świadomość w ciele i Tam jednocześnie. Przez to każda z tych świadomości była jakby o połowę słabsza. Poza tym mam problemy z zapamiętywaniem tego co tam do mnie mówią. A Ty Nerhaa jak się dostroisz tak dobrze to jesteś już całkowicie TAM, czy też czujesz jednocześnie ciało fizyczne? Ciekawym, bo mało jest książek i w necie o podróżach mentalnych a chciałbym się z tym lepiej zapoznać.
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 14.08.2007 - 19:19
Post #9


Guests








Nie - w dalszej części 'zwiedzania' Tam już nie mam świadomości CF, zero kompletne, czasami trochę się trzeba natrudzić w tym udawanym scenariuszu, zanim to ruszy z kopyta samo, ale potem jestem już tylko Tam.
+Quote Post
...
post 14.08.2007 - 19:26
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1736




Warto rozwijać wyobraźnię :) Doświadczałam realności i podobnych spraw kilka razy podczas odpływania w autobusie i nie tylko. Jednak byłam zbyt bierna i wszystko płynęło samo, sypnęło hipnagogią.
Podobnie w medytacji przy świecy - odleciałam, czas przestał istnieć, przestałam istnieć JA TU. Parę różnych scenek...odleciałam. Jednak świadomość trwała w zawieszeniu. Po pewnym czasie ciemno...Ja gdzieś głęboko, gdzieś tam...przyjemnie. Tylko słodki spokój...Części mnie Tam, tutaj te problemy wszystko, tak mało ważne, tak bardzo dalekie. Kiedy zaczęłam wracać, pomyślałam sobie "Gdzie ja jestem?" Nie mogłam sobie przypomnieć, czy to mój pokój, czy gdzie...nawet to było zbyt płynne. Byłam ogromnie zaskoczona, gdy ocknęłam się leżąc tam w wannie pośród piany, że w tym miejscu się znajduję. Kompletnie to nie miało znaczenia na tamten czas, więc świadomość tego - uleciała mi. Nie wiedziałam ile czasu minęło. Mogła minąć sekunda, a jednocześnie i parę godzin. Ocknęłam się Tu, powoli tak po dryfowaniu...i to było coś wspaniałego.
Profile CardPM
+Quote Post
Mishah
post 14.08.2007 - 19:26
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704




Czyli po prostu za słabo się dostrajam. A ile mniej więcej zajmuje Ci pełne dostrojenie. Osiągnięcie LD lub OOBE zajmuje mi np. koło godziny od położenia się do łóżka, czy tu czas jest porównywalny? przy dobrej koncentracji oczywiście. I czy zauważyłeś żeby się skracał w miarę praktyki? Z góry dzięki za odpowiedź.
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 14.08.2007 - 19:28
Post #12


Guests








Ciężko powiedzieć ile to trwa - nigdy nie zerkałem na zegarek, ale zresztą ciężko powiedzieć - złudzenie jest takie jakby minęło od 15 - 60minut różnie czasami szybciej, czasami wolniej, zależy od scenariusza, etc...
+Quote Post
Zbyszek
post 14.08.2007 - 19:32
Post #13

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Ale na mnie zes nakrzyczal Nerka. .Hi hi A czy wiesz ze dostrajanie to przywolywanie cialek pozostawionychw poza .A wtedy masz takie jakie chcesz. Hi hi. Moga wylatywac i wracac.
Profile CardPM
+Quote Post
Mishah
post 14.08.2007 - 19:36
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704




Jak się tak fajnie dostraja to musi mieć tam tych ciałek w chu chu i trochę :).
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 14.08.2007 - 19:37
Post #15


Guests








Zbychu - nie krzyczę, jestem dziś łagodny jak baranek :D

Tylko proszę Cię - jak przy podcaście zapomnisz wyjaśnić nam tych ciałek, to cię nawet pobiję! ;)
+Quote Post
luchessi
post 14.08.2007 - 21:15
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 263
Dołączył: 23.06.2007
Nr użytkownika: 1370




CYTAT(nerhaa @ 14.08.2007 - 20:37) *
Zbychu - nie krzyczę, jestem dziś łagodny jak baranek :D

Tylko proszę Cię - jak przy podcaście zapomnisz wyjaśnić nam tych ciałem, to cię nawet pobiję! ;)


ja tez niemam pojecia o co chodzi z tymi ciałkami???
Co do czasu, napewno bedzie zalezalo od twojego doswiadczenia. Mozna gleboko odplynąć w pare minut.
Mi to zajmuje okolo 10min. Jak juz bedziesz TAM powiedz sobie:
Pragnę zapamietac ten stan i gdy policze do 10 bede juz w nim i im cześciej go robie tym bardziej skuteczny on bedzie.
Profile CardPM
+Quote Post
daywalker
post 15.08.2007 - 00:07
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214




Szczerze, to czytając książki Moena byłem świecie przekonany o tym że doświadcza OBE. Możliwe iż niektóre szczegóły nie zgadzały się z poglądami, których się wówczas trzymałem, ale opisy jego przeżyć, doświadczeń, dokładność w określaniu najmniejszych detali.. zwalała mnie z nóg. Wszystko wyjaśniło się dopiero jakiś czas po tym, kiedy ten temat został poruszony na forum. Bodajże nawet za sprawa Zbycha:).
Nerhaa, coś mi się wydaję, że twoi sprzymierzeńcy wskazali ci nową drogę, uświadomili o możliwościach, i mocy narzędzia jakie odkryłeś:). Tylko raz zdarzyło mi się w myślach przenieść do miejsca które sobie wyobraziłem. Po chwili stwierdziłem ze rozmawiam sam ze sobą, ale ta rozmowa nie była kontrolowana. Praktycznie czułem zimno, i zapach? drzew które było na pustkowiu wokół mnie. Wcześniej lekceważyłem tę drogę poznania, na rzecz oobe, lecz teraz widzę że należy się rozwijać w każdym możliwym kierunku.

Pozdro.
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 15.08.2007 - 07:56
Post #18


Guests








A no - Day a w jakim ja szoku jestem?? Skąd mogłem wiedzieć, że jest i taka (dla mnie prosta) droga do eksploracji Tam!! Zobacz jaka ironia - odkąd pamiętam, odkąd się oobe interesowałem i próbowałem przeczytałem wszystko co się da - ale Moena NIE! Bo wydawało mi się, że koleś jest ździebko nawiedzony a przy tym przynudza!!! A gdybym się nie uniósł z moim systemem przekonań, to już bym dzisiaj latał razem z nim i Monroe'm!! Świat jest dziwny i wciąż zaskakuje...

Teraz kurczę będę musiał w końcu wymęczyć te jego knigi, żebym znowu czegoś nie stracił przez własne ego ;)

Ale Moena metodę polecam każdemu, kto nie może 4+1 a ma duuuużą wyobraźnię!

PS.
muszę się trochę z tym uspokoić, bo przez podniecenie faktem, że coś mi się jednak udało w tej dziedzinie, nie potrafię się całkiem skupić :P
+Quote Post
r_m
post 15.08.2007 - 08:17
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 339
Dołączył: 20.08.2006
Skąd: far beyond the limits
Nr użytkownika: 11




nie trzeba wcale mieć bujnej wyobraźni ;] posługując się metodą Moena wizje same przychodzą tylko na początku przy dostrajaniu trzeba trochę pościemniać ;]. Najlepszym określeniem tej metody jest Mentalne OBE. I co ciekawe tutaj się spotyka przewodników, a w astralnym OBE jak widać po postach wszyscy mają problemy z ich przywołaniem ;]. Odwiedzanie i odzyskiwanie zmarłych, szukanie zaginionych, eksploracje dalekich miejsc Tam, spotykanie się ze znajomymi i wspólne eksploracje to tylko część możliwości tej Metody.
Profile CardPM
+Quote Post
...
post 15.08.2007 - 08:27
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1736




Każda metoda eksploracji jest dobra, ale...no właśnie. Problem może pojawić się w nieufaniu swoim doznaniom. Bo jakby nie patrzeć, rzeczywiście od dawna wyobraźnia kojarzy się tylko z jakimś bujaniem w obłokach (tego się nauczyli niektórzy). Wiem, bo sama tak mam. Chodzi tu o to, iż wierzę Nehraa, bo doświadczałam czegoś podobnego jakiś czas temu, rzadko. Jednak jeśli idzie o moje własne doświadczenie, to gdy tylko zaczynam, to mnie spycha wewnętrzne stwierdzenie: "aaa nie uda się, a nie warto" albo ostatecznie: "to tylko wyobraźnia, wymyślasz sobie i tak się nie uda, nie dasz rady, po co?" Nie wiem kto doświadcza czegoś podobnego, ale mnie przy zamiarze próby lub próbie - czasami gdzieś w środku siedzą podobne myśli. Naprawdę trudno jest z nimi walczyć. Przy zasypianiu za to, mimo że mam swój pewien światek od dłuższego czasu, to spycha mnie w fazę hipnagogów. Zupełnie inne obrazki, realniejsze, a tamten przyćmiony. Niestety przekonania nie tak łatwo pokonać, zwłaszcza jak po wielu kombinacjach...cóż powiedzieć - nie ufam sobie oraz temu, że się może coś udać.

Pozdrawiam cieplutko.
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 15.08.2007 - 09:40
Post #21


Guests








CYTAT(r_m @ 15.08.2007 - 09:17) *
nie trzeba wcale mieć bujnej wyobraźni ;] posługując się metodą Moena wizje same przychodzą tylko na początku przy dostrajaniu trzeba trochę pościemniać ;]. Najlepszym określeniem tej metody jest Mentalne OBE. I co ciekawe tutaj się spotyka przewodników, a w astralnym OBE jak widać po postach wszyscy mają problemy z ich przywołaniem ;]. Odwiedzanie i odzyskiwanie zmarłych, szukanie zaginionych, eksploracje dalekich miejsc Tam, spotykanie się ze znajomymi i wspólne eksploracje to tylko część możliwości tej Metody.


r_m jeśli nie ma się choć trochę wyćwiczonej wyobraźni, to Twoje Mentalne OBE będzie właśnie tylko mentalną podróżą - taką wyblakłą i nijaką - ja widzę 'szarością' tylko na początku, to jest od kilku do kilkudziesięciu minut - potem to już z wyobraźnią nie ma nic wspólnego, dlatego jeśli wszyscy traktują termin OBE jako ewidentne opuszczenie CF i podróże w ewidentnym CN to to nie jest OBE - jeśli dla kogoś OBE oznacza samo dotarcie do pewnych obszarów astralnych, to to jest jak najbardziej oobe.

Co do tych przewodników - ja co prawda dopiero zaczynam się świadomie tam poruszać - przedtem traktowałem to jako zabawę i właśnie moją fantazję, nie widziałem tego, że pewne rzeczy dzieją się tam same z siebie, nie są przeze mnie wymyślone. Ale ja nie miałem jeszcze spotkania z przewodnikiem, choć już próbowałem się spotkać z jakimś - a więc też nie tak hop siup:)

Co do odzyskiwania i innych rzeczy, to można to przeprowadzić zarówno będąc Tam dzięki metodzie Moena jak i innymi - nie kierujcie się tym, że Moen ma takie hobby, więc tylko tą metodą można to robić - Monroe też spotykał zmarłych a więc to możliwe - być może jest to kwestia naszej świadomości - a bo moenowską metodą się od razu dostaje do dalszych obszarów a monroe'owską to tylko raptem na ospuo liczyć można czy tam niezbyt dalekie podróże, bo ciągle trzeba się fazą martwić i dostrajaniem - a może Moen (ja nie wiem, znowu teoria moja ;) właśnie ma 100% oobe, tylko inaczej nazywa - wszystko przez terminy i przekonania.

A na dobrą sprawę, to nie wiem na prawdę nic - ja mam teraz dłuuugi trening przed sobą. Moen mówi na jednym z kursów, że będąc w focus10 - jeśli wyobrazimy sobie siebie w kuchni, to jeżeli wyda nam się realne, to że tam jesteśmy, to będziemy właśnie tam! A więc jest to kwestia samych terminów i naszych systemów przekonań, jak to dla kogoś podróż mentalna i lepiej się z tym czuje, to niech tak jest, jak ktoś woli szarpać się z wibracjami i czuć od razu astralne ciało - też super - ja bym chciał też mieć takie Typowe oobe, ale nie mogę, a Moen pokazał jak to robić w trywialny sposób :D

A Slothia napisała na wstępie najlepszą radę dla każdego! Każda metoda jest dobra! Byle dostać się Tam.

Pozdro.
+Quote Post

Go to the top of the page
2 Stron V   1 2 >
Start new topic