Witam wszystkich obenautów!
Jest to mój pierwszy post dlatego prosze o wyrozumialosc. Na wstepie chcialbym powiedziec ze cwicze obe okolo pol roku, jednak wszystkie moje cykle( dziennik snow, wbtb, wild) trwaly maksymnalnie do 2 tygodni. Potem z powodu braku efektow wszystko zaczelo to byc dla mnie uciazliwe i robilem okolo 2 tygodniowa przerwe, i tak w kolko przez pol roku.
Jednak od okolo 2 tygodni zaczelo dziac sie cos dziwnego. Nad ranem po okolo 6 godzinach snu odzyskiwalem swiadomosc kiedy moje cialo nie do konca sie obudzilo. Bylem w realu z zamknietymi oczami a moje cialo bylo w glebokim relaksie (mam nadzieje ze jest to zrozumiale). Chwilke po przebudzeniu doznawalem uczucia wciagania a raz nawet zimnych ognii za glowa. W ciagu ostatnich 2 tyg zdarzylo mi sie to 5 razy. Jednak chyba kazdy na poczatku sie tego bal tak samo i ja wiec otwieralem oczy i wstawalem. Warto dodac jeszcze ze moglem otworzyc oczy, ruszyc noga a gdy zamknalem oczy ten stan nie odpuszczal. Wyglada to tak jakby ktos mnie przebudzal ze snu widzac ze moje proby wbtb sie nie udaja albo jakbym byl super zaawansowanym obemaniakiem i nie potrzebowal wstawania, rozbudzania i fazowania.
I tu moje pytanie co o tym sadzicie. Czy powinienem zaprzestac prob wbtb i tylko czekac az ten stan sam znowu sie pojawi. Wlasnie dzisiaj nad ranem to sie stalo wiec podekscytowany odrazu chcialem sie zapytac. Pozdrawiam i z gory dziekuje za rade!