|
  |
Spostrzeżenia, które i tak nic nie zmienią ;) |
|
|
MetaPsyche
|
17.11.2007 - 20:21
|
Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703

|
Hmm. Ostatnio trochę się działo na forum :)
Chodzi mi o parę tematów, ale podam jako przykład kłótnię z udziałem Luchessiego, Darka, a potem także mnie. Nie jestem obiektywny jeśli chodzi o ocenę mojej osoby, ale nawet zakładając, że Luchessi był głównym winnym, a zaraz potem byłem ja, to Darek z całą pewnością nie był całkiem bez winy. Ale nie o niego tu chodzi, lecz bardziej o część ELITY forumowej (nie mylić a AP). Już z zasady krytykują oni tych, którzy nie pasują do ich idealnego obrazka społeczności forumowej. Krytykują w sposób tylko trochę różniący się (a czasami wcale nie różniący się) od krytyki którą krytykują. Użyłem za często tego słowa - wiem - o raz za często. Krytyka występuje tylko wtedy gdy stosuje ją ELITA w stosunku do kogoś spoza niej. W każdym innym przypadku takie zachowanie nazywane jest wszczynaniem kłótni. Najeżdża się na userów bo dopuścili się krytyki jednego z członków ELITY lub innego usera. Bo ktoś sprowokował kłótnię. Kłótnia się kończy i co robi ELITA?? Nie! Ona nie wszczyna nowej!! W żadnym wypadku!!! Przecież oni walczą z kłótniami!!! Ona po prostu krytykuje osobę która krytykowała... eh błąd.. osobę która rozpoczęła kłótnię. I koło się zamyka...
Ale ELITA musi mieć rację, bo to ELITA i ma rację. Co może zrobić zwykły user gdy zaczyna się krytyka, ta konstruktywna, bo ze strony ELITY? Przyznać że inny zwykły user (ten który jest konfliktowy) rozpoczął kłótnię bo ma niskie ego i chce się dowartościować. Czego nie może zrobić? Zauważyć, że prawie to samo robi ELITA... no chyba że chce stać się kolejnym obiektem "konstruktywnej krytyki". Może też się nie wypowiadać bo kłótnia go nie dotyczy. To mądre rozwiązanie. Czemu więc nie robi tego ELITA?? Komentarze w stylu "Błogosławieni którzy nie mając nic do powiedzenia nie próbują ubrać tego w słowa" podobają mi się - niosą nawet ze sobą jakieś przesłanie. Szkoda, że są często dodawane do postów w których autor nie ma nic do powiedzenia.
Bardzo ważne! Staram się nie uogólniać. ELITA występuje tu w znaczeniu: osoby, które cieszą się poważaniem, szacunkiem na forum i jednocześnie postępują w sposób jaki tu opisałem... Nie chodzi mi tu o wszystkich cieszących się szacunkiem większości userów. Przykładowo powiem, że np. taki user jak Conchita choć zalicza się do elity w pozytywnym znaczeniu tego słowa, nie zalicza się do elity w znaczeniu takim o jaki chodzi mi w tym temacie. Takich pozytywnych postaci jest parę na tym forum, niestety tylko parę.
Nie chodzi mi o to, że krytykowanie jest złe. Według mnie nie zawsze takie jest. Ale krytykowanie czegoś co samemu się robi, tyle tylko, że w trochę inny sposób, np. bardziej inteligentny, czasem bardziej delikatny (ale nie zawsze), jest.... no właśnie jakie jest?? Nie apeluje o zaprzestanie kłótni na forum, bo to nierealne, a jeśli chcecie z tym walczyć poprzez obiektywne banowanie to wkrótce zostanie na forum jedynie administrator, ale raczej o zaprzestanie wtrącania się do kłótni z postawą "Następny co to wylewa swoje żale - trzeba po nim pojechać bo jest inny niż moje superego - bo ja nigdy po nikim nie jeżdżę tak jak on... no dobra może jeżdżę czasem, ale z jakichś ważnych, głębszych powodów a nie tak jak on z płytkich czy dla zasady" Apeluję o nie zamykanie się w świecie, gdzie Ty jesteś moralny, a nie moralni są ci z którymi się nie utożsamiasz. Robicie dokładnie to samo co krytykujecie, a przykładem może być chociażby traktat boskiego hrabi.
Ja zauważyłem, że czasami jestem konfliktowy i piszę posty w których nie mam nic do powiedzenia, a które rozpoczynają kłótnię. Ale Wy robicie to samo pod płaszczykiem walki z głupotą (czyt. walki z kłótniami, z tym co robię m.in ja i Wy) i chyba czas najwyższy to spostrzec.
PS Naprawdę to trochę mną ruszyło - wiele z osób należących do ELITY darzyłem szacunkiem i w pewnym stopniu uważałem je za autorytety moralne. Moje spostrzeżenia to jakby zimny prysznic.
PS 2. Przepraszam za dwa przykłady jakie podałem, ale jeśli się o czymś piszę wypada przykłady podawać. Ja ograniczyłem je do minimum.
PS 3. Proszę wszystkich wypowiadających się o pisanie w tym temacie w taki sposób aby nikogo bezpośrednio nie urazić. A moderatora/administratora proszę o nie zamykanie tematu, dopóki userzy właśnie w taki sposób będą pisać ;)
i wreszcie PS 4. Aby trochę się od tego wszystkiego odciąć i spojrzeć obiektywnie na ile mam tu rację, nie napiszę przez miesiąc na forum żadnego posta nie wliczając w to posty w moim notatniku oraz "działalności" na czacie, aby nie angażować się w żadną dyskusje forumową. Po prostu poobserwuję ;) . Tak więc do 17.12.2007 się nie wypowiadam na forum.
|
|
|
|
|
|
Angello
|
17.11.2007 - 21:43
|
Guests

|
Nie wiem do końca, w które miejsce Twojej wypowiedzi wepchnąć moją osobę. Przyznaje, że ostatnio puściły mi na chwile nerwy, chociaż normalnie staram się unikać kłótni jak ognia. Wszyscy jesteśmy ludźmi, krytykę odczuwamy jako osobisty atak na nas samych. Jedni są na nią bardziej wrażliwi, inni mniej, ale każdy gdzieś to w sobie dusi. Sztuka polega na tym, aby swojego gniewu nie przelewać potem na innych użytkowników, bo wtedy koło się zamyka, jak sam wspomniałeś.
Peace.
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
17.11.2007 - 23:56
|
Guests

|
Spostrzeżenia?
Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu.
— Blaise Pascal
|
|
|
|
|
|
PiRo
|
18.11.2007 - 00:15
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 130
Dołączył: 02.08.2007
Nr użytkownika: 1654

|
Nikt nie jest "ŚWIĘTY" Nie ma lepszych ani gorszych... ale nie trudno wziąć wypowiedzi pewnych ludzi i poprostu poczuć intencje z jaką ją napisali... czytasz i czujesz... nic więcej... zero analizy... zero myślenia... I proszę nie dziwcie się, że to wywołuje takie efekt bo to wręcz normalne. Krytykować można z dwoma rodzajami intencji... i od tego zależy to jak to potem się rozwija.
Pozdrawiam :*
|
|
|
|
|
|
Majster
|
18.11.2007 - 14:03
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298

|
CYTAT(salvinia @ 18.11.2007 - 14:21)  Jak już tak lubicie pierdzieć na siebie, to róbcie to!!! na PRIV. Macie chyba prywatne komunikatory?! Po co wszyscy mają czytać czyjeś kłótnie. Zgadzam się w całej rozciągłości. Inna sprawa, że to praktycznie awykonalne. Jesteśmy ludźmi, każdy z nas jest inny, mamy inne poglądy, różnie patrzymy na pewne rzeczy. Oczywistym jest, że ktoś z tych 2,5 tyś urzytkowników jebnie (że tak brzydko powiem) świadomie czy też nie, czymś co może urazić czyjeś uczucia. Nie widze potrzeby robienia milionów tematów, przepraszających czy też wyjaśniających bo a nóż ktoś poczuł się urażony/źle zrozumiał i poczuł się urażony/dobrze zrozumiał i poczuł się urażony. Dlatego jak się coś pisze to powinno się starać pisać w sposób jednoznaczny i na TEMAT! Nie widzę tu żadnych elit i innych dziwolągów, lecz ta 'krytyka' odnośnie 'wszczynaczy kłutni' jest jak najbardziej na miejscu. Czemu? Ostatnio coraz więcej pojawia się tematów czy postów, których treść jest nie tylko dwóznaczna lecz z premedytacją wymierzoną w kogoś/czyjeś uczucia iskrą mającą wszcząć ogień. Dlatego moderatorzy powinni czoować nad tym całym bajzlem i usówać posty nie na temat, łamiące regulamin itp. Czymś innym jest Hyde Park, tutaj powinny iść bluzgi, flejm, zuuooo, mrook i porzoga!!!!!111jeden (oczywiście w wyznaczonym do tego temacie lub kilku ;) )
|
|
|
|
|
|
starr
|
18.11.2007 - 18:29
|
Guests

|
Mój najbliższy przyjaciel ma poglądy skrajnie prawicowe, nacjonalistyczne i na dodatek staje sie coraz większym ksenofobem.Poza tym jest zaangażowany społecznie w to co robi.Ja przestałem sie interesowac polityką i wogle podchodze ostatnio z dużym dystansem do świata i życia.Jeżeli ktos na siłe by chcial zaszufladkowac moje poglądy to zapewnie nazwałby je liberalnymi , lewicowymi.Dyskutując z moim kolegą i podchodząc do tego tak emocjonalnie jak niektorym czasem sie to zdarza tutaj to juz dawno oboj leżelibysmy trupem.Normalnie bysmy sie pozabijali albo smiertelnie obrazili na siebie na całe życie. Każdy probuje szanowac zdanie drugiego a przekonujac robi to z głową i wyczuciem.Jezeli nie mozna dojsc do porozumienia to po prostu konczymy temat i mowimy o czyms innym.Podchodzimy z dystansem przez co 2 osoby o tak skrajnych pogladach sa wciąż przyjaciolmi.
Jesli na forum wszyscy beda podchodzic do innej osoby z szacunkiem i uszanowaniem cudzych pogladow to wszystko bedzie dobrze.Robiac balagan w koncu trzeba go postrzatac, po co marnowac energie na takie błahe rzeczy? Rozmawiajac o kłotni, tudziez o jej przestaniu tylko się ją przyciąga. Artur pewnie by zacytowal tu Matke Terese:) "Ja nigdy nie pojadę na antywojenne spotkanie.Jeżeli będziecie mieli pokojowy zjazd to zaproście mnie"
Zamknijmy ten temat i zajmijmy sie rozwojem i pomoca niech każdy z tego skorzysta:)
|
|
|
|
|
|
starr
|
18.11.2007 - 20:30
|
Guests

|
Zobaczymy
|
|
|
|
|
|
...
|
19.11.2007 - 22:39
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 289
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1736

|
Spostrzeżenia, które i tak nic nie zmienią. Chciałam bardzo podziękować, za te parę miesięcy, które mogłam spędzić na forum. Za nowe, wspaniałe znajomości, za otwartość, szczerość, miłość. Niektóre negatywne strony też dały mi do myślenia, choć nie wszystkie - inne bolały. Nie chowam jednak żadnych uraz, bo nie czuję ich w sobie. Jedyne co, to czasami mam wrażenie, że coś się zmieniło na gorzej, choć nie musi być prawdziwe. Nawet jakby się nie zmieniło, to bez różnicy. O dawniej: Wszystko było nowe, wszystko ciekawe. Czytałam wiele tematów, na wiele z nich odpowiedziałam. Bywałam kiedyś na czacie, dłużej, częściej. Doszło do teraz. Poznałam osoby, których istnienie - zmieniło moje życie, takie które tylko trochę na nie wpłynęły albo niemal wcale. Spędzałam dni - oglądając, czytając przez ponad 3 miesiące, aż w końcu wiem, że - forum spełniło już swoją rolę dla mnie. Dziękuję też za swój krótki udział w AP. Byłabym wiśnią, nie zauważając tego i nie nadmieniając. Chciałam za pobyt tutaj wśród Was wszystkim podziękować. Także przede wszystkim założycielowi forum, dzięki któremu mogłam tutaj być i poznać wiele różnych osób. Nie chcę wymieniać ich wszystkich, kogoś mogłabym pominąć całkiem przypadkiem i nie móc sobie tego wybaczyć. Kontakty mam, chowam. Nie robię tego na przekór, by ot tak po prostu dla zabawy stąd odejść. Po prostu to jedna z dróg, którą szłam, a czas zboczyć w inny zakręt. Na pewno będę tu jeszcze zaglądać, patrzeć co słychać, ale mniej mnie będzie i mniej lub wcale - będę pisać. To jest pożegnanie, chociaż niecałkiem. Kto będzie chciał, dla Tego będę :) postaram się.
Z całym ciepłem jakie posiadam.
Slothia
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
20.11.2007 - 00:07
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Asia :((((((((
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
20.11.2007 - 09:38
|
Guests

|
Aś :( Smutno mi Boże...........
Rozumiem, każdy podąza swoją drogą. Ale kontaktu nie stracimy
Arturek nie zapomni
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
20.11.2007 - 10:31
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
Też tak zaczynam czuć. Zawsze byłam i chyba już będę outsiderem:)
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
20.11.2007 - 10:38
|
Guests

|
*** (Kto wybiera samotność) Krynicki Ryszard
Kto wybiera samotność - nigdy nie będzie sam.
Kto wybiera bezdomność - będzie miał dach świata nad głową.
Kto wybiera śmierć - nie przestanie żyć.
Kogo śmierć wybierze - ten umrze
zaledwie
|
|
|
|
|
|

|
 |
|