|
  |
Dziwne Sytuacje W życiu |
|
|
Dzyeson
|
22.02.2010 - 12:00
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 198
Dołączył: 21.05.2009
Skąd: Zielonka k.Warszawy
Nr użytkownika: 7122

|
Chciałbym się z wami podzielić pewną przygodą z mojego dzieciństwa. Historia może wydawać się dziwna i naciągana , ale wydarzyła się naprawdę. Mając około siedmiu lat , jak co noc leżałem sobie w łóżku i usypiałem. Nagle na ścianie ukazała mi się kobieta w średnim wieku. Co ciekawe było ciemno , ale owa postać oświetlała obszar wokół siebie na tyle , że było ją dobrze widać. Postać miała na sobie fioletowy sweter , lecz była bardzo cienka(grubość kartonu). Jednak nie był to hologram. Widać było różne nierówności na swetrze, natomiast głowa była juz w pełni normalna. Brązowe włosy na głowie i ten dziwny wyraz twarzy. Istota ta wyglądała jakby chciała mnie zahipnotyzować. Jej dość groźna mina (a może po prostu tak wyglądało u niej skupienie?) wręcz nakazywała mi na nią patrzeć. Co ciekawe , nie odczuwałem strachu. Nie wiem czy było to wynikiem tego , że byłem dzieckiem i nie wiedziałem za bardzo co to duch , nie odrozniałem jeszcze za bardzo dobra od zła wiec mogłem spokojnie uczestniczyc w sytuacji. A moze było spowodowane to jakąś wymianą myślową , duch mógł wysyłać mi sygnały , iż jest niegroźną istotą. W każdym razie od początku nie wyczuwałem zagrożenia. Wiem także , że ogólnie kontakt myślowy miał miejsce. Osoba ta przekazała mi m.in to , że ma ona związek z tym miejscem , z tym mieszkaniem itp. Kobieta także gwałtownie poruszała szczęką , szczękając przy tym mocno zębami(ruchy były regularne , wręcz transowe hipnotyczne). Wszystko działo sie dobre pare minut , aż wreszcie powiedziałem do mojej starej: Mamo , duch chyba chce jeść! Moja mama wyskoczyła z sąsiedniego łóżka i pobiegła zapalić światło. Duch zniknął. Później dowiedziałem sie , że umarła w tym domu kobieta w podobnym wieku. A może ukazał mi się mój MTJ? Nie wiem do dziś. W każdym razie dzieci są na pewno bardziej wyczulone na zjawiska tego typu. Może ci zmyśleni przyjaciele to po prostu NP , z którymi w dzieciństwie mając lepsze predyspozycje do tego typu rzeczy , posiadamy lepszy kontakt?
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
22.02.2010 - 13:59
|
Guests

|
Jakiś horror ... ;(
|
|
|
|
|
|
Bernard
|
22.02.2010 - 17:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 100
Dołączył: 20.02.2010
Nr użytkownika: 7767

|
CYTAT(Dzyeson @ 22.02.2010 - 12:00)  W każdym razie dzieci są na pewno bardziej wyczulone na zjawiska tego typu. Może ci zmyśleni przyjaciele to po prostu NP , z którymi w dzieciństwie mając lepsze predyspozycje do tego typu rzeczy , posiadamy lepszy kontakt? Heh, chyba po raz pierwszy żałuję, że nigdy nie miałem wymyślonego przyjaciela... Ja kiedyś bardzo chciałem zobaczyć moją prababcię, przynajmniej raz jeszcze, bo nie byłem na jej pogrzebie, bo rodzice uznali, że jestem na to nieco za mały (cztery, pięć lat miałem) i kiedy byłem u dziadków w domu, chciałem wejść do piwnicy gdzie znajduje się babcina kuchnia i gdzie wówczas babcia przygotowywała podwieczorek, przechodziłem przez jedną z jadalni i w tedy w oknie zobaczyłem dość wyraźną postać, która bardzo przypominała zmarłą przed kilkoma dniami prababcię. Wystraszyłem się i zbiegłem na dół i postanowiłem o tym nikomu nie mówić. Długo o tym myślałem, ale uznałem, że to na pewno przewidzenie było, jakiś odblask czy coś... Głównym argumentem, który za tym przemawiał było to, że babcia znajdowała się jakieś 3,4 metry nad ziemią (lewitowała), a w moim ówczesnym wyobrażeniu ducha, duch poruszał się podobnie jak człowiek (dotykając stopami ziemi, jednak nie pozostawiając znaków, śladów czy jak tam wolicie). Teraz to wspomnienie jest w miarę wyraźne, mimo iż upłynęło nie mało czasu i nie mało się w przez ten czas wydarzyło, ale czy była to zwykła dziecięca wyobraźnia - nie wiem i prawdopodobnie nie dowiem się już nigdy. A wracając do NP - jak narazie nie pomogli... Pozdrawiam, Bernard
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
23.02.2010 - 16:13
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
mysle ze to poczatek schizofrenii edit warmine: a ja myślę, że dobrze wiesz gdzie powinien ten post wylądować :DTp obiektywne spojrzenie na sprawe :P http://www.youtube.com/watch?v=RuCLU1Tv6KM...feature=relatededit warmine: kolejne takie posty będę kasować, nawet Twoje :awe:
|
|
|
|
|
|
rugwa
|
27.02.2010 - 02:42
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 115
Dołączył: 18.08.2009
Skąd: Turek
Nr użytkownika: 7321

|
Naukowo można udowadniać do usranej śmierci, a i tak niedowiarek nie uwierzy. Rzecz w tym, żeby poczuć swoim sercem o co chodzi w tym całym oobe MTJotach itp. Kto czuje, ten nie potrzebuje ani sobie ani innym niczego udowadniać, bo wie na 100% Dla tego, co nie czuje nawet nieuzasadniona radość może być objawem schizofrenii. tak właśnie czuję :)
oto słowo rugwy, pozdro ;)
|
|
|
|
|
|
dreamer_the_one
|
27.02.2010 - 13:31
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097

|
CYTAT(Freddy K @ 26.02.2010 - 23:26)  Jedyne fakty to pomiary fal mózgowych, które wskazywały, że coś tam działo się w fazie REM, a więc OBE dotyczy mózgu, jego fizycznej natury, nie jakiejś niematerialnej sfery duchowej, świata astralnego i MTJotów. jaki paradygmat takie fakty. jeśli wg. Ciebie fale mózgowe i paralelne światy wzajemnie się wykluczają, to masz swoje racje : ) natomiast głupie jest odrzucanie innych perspektyw tylko ze wzgledu na to że są nieracjonalne. racjonalizm to tylko filozofia wymyślona przez ludzi, szufladkująca rzeczy prawdo i nieprawdo - podobne. nie mówie tutaj o astralach , mtjotach, parkach i inkarnacjach. mowa o tym, że świat może być o niebo bardziej skomplikowany niż nam się wydaje. dochodzimy do granic nauki, gdzie już trudno oddzielić jedną od drugiej. zaczekajmy chwilę i nie osądzajmy nikogo ;)
|
|
|
|
|
|

|
 |
|