|
Dziś po 6 godzinach snu z dwoma przerwami na 10 minut ;) Położyłem się z myślą o odprężeniu się. Było to około 6;40 rano, stało się to co ostatnio. Teraz umiem sprecyzować już to co słyszę .. to brzmi trochę tak jak by ktoś dostrajał radio ;) .. słysze w całej głowie taki szum jakby fale od radia, jakies piski .. i to tak śmiesznie pulsuje mi w głowie i uszach. Brzmi jakby ten dźwięk próbował się dostrajać bo częstotliwość sie zmienia.
Zdarzyło mi się to rano 3 razy .. najpierw o 6;40, 7;20 i o 9;00 ...
Za pierwszym razem wystarczyło że ktoś zamknął drzwi w domu a ja to usłyszałem .. no i wszystko przepadło.
Za drugim razem otworzyłem oczy i również zniknęło samo z siebie.
Za trzecim zaś starałem się skupić na tym odczuciu .. ale było ono wyjątkowo słabe więc również szybko sie skończyło.
Co robić aby wibracje nie odeszły ?
I co robić z tym dalej !?
P.S. Dzięki wam OBEmaniacy nie bałem sie już tego uczucia ;) Szczególne podziękowania dla Artura_Flyera za dodanie odwagi. Dzisiaj była to wielka ciekawość i chęć zagłębienia nieznanego. Poruszenia się dalej.
|