Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Coś o mnie wada słuchu :)
Pshemo
post 19.01.2007 - 22:37
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 9
Dołączył: 11.01.2007
Nr użytkownika: 383




Chciałem napisać ze mam wade słuchu od urodzenia i nigdy nic mi w nocy nie przeszkadza zadne hałasy :P Ale wyczuwam fale które są w postaci drgania np.głośną muzyke albo jak ktoś chodzi po mieszkaniu. No i powiem ze czesto mam hipnagogi dzwiękowe nawet w biały dzien eh ale juz sie przyzwyczaiłem. Ciesze sie ze w czasie medytacji czy OOBE moge sie naprawde mocno sie skupić :) Dziś robie taką samą technike jak zwykle :D Pozdro
Profile CardPM
+Quote Post
Kazarossi
post 20.01.2007 - 00:00
Post #2

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 92
Dołączył: 07.01.2007
Skąd: Nibylandia
Nr użytkownika: 364




Ja czasami stoperów używam. Właściwnie to ja cały czas cos słyszę i zastanawiam się czy to nie przeszkadza w uzyskaniu odpowiedniego stanu do wyjścia.
Profile CardPM
+Quote Post
SORROW
post 20.01.2007 - 14:04
Post #3


Guests








Możliwe,że od długotrwałego słuchania-szczególnie na słuchawkach dudnień różnicowych pojawia się lekki szum w uszach szczególnie słyszalny tuż po położeniu się do łóżka ,kiedy w otoczeniu panuje względna cisza, np w nocy. Możliwe też,że preparat magnezu neutralizuje częściowo ten szum .
+Quote Post
Quel
post 22.01.2007 - 00:15
Post #4

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 68
Dołączył: 13.12.2006
Skąd: było, minęło, zostały sny
Nr użytkownika: 269




Ja np. mam tak, że jeśli przeszkadza mi jakikolwiek dźwięk (choćby pies, który chodzi dwa pokoje dalej) to po prostu jestem rozkojarzony i nie mogę się skupić. Jeśli naprawdę mam ochotę na medytację itd to nie przeszkadzają mi one. No chyba, że pojawia się już ten znajomy nam pisk, czy inne dziwne dźwięki jakby ze środka.
Profile CardPM
+Quote Post
SORROW
post 22.01.2007 - 10:04
Post #5


Guests








O ,tak - dla mnie początkowo był to duży problem. Samochód przejeżdżający za oknem , pies ,który przypadkowo akurat "teraz "szczeknął u sąsiada itd .Każdy z tych sygnałów był w stanie wybić z rytmu, przeszkodzić .Stopniowo zacząłem uczyć się ignorować te dźwięki z zewnątrz.Teraz po kilku miesiącach nie przykuwają mojej uwagi. Albo słyszę je i totalnie ignoruję ,albo przestaję je słyszeć .No,chyba ,że coś usłyszę w pokoju w którym akurat jestem ,a wiedziałem ,że nikogo powinno tu nie być .
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic