CYTAT(AuroN @ 22.04.2008 - 13:48)

Na nawet lekkim kacu, po mniej niż 10-ciu minutach relaksacji osiągam z wielką łatwością paraliż ;]
3 razy próbowałem wyjść na kacu... ale ani razu mi się nie udało ;/
Dlaczego? Niestety mam liczne rodzeństwo i nie mam własnego pokoju... Raz się zamknąłem w pokoju siostry, osiągnąłem b szybko paraliż... kiedy "odklejałem się od ciała" gryzoń, który uciekł wcześniej z akwarium zaczął łazić mi po głowie oO
Dawno tu nie zaglądałem :P Jeżeli ktoś ma jakieś doświadczenia z próbami na kacu, niech się z tym z nami podzieli :)
Na następnym kacu musi mi się udać ^^
Na kacu miałem LD. Zaraz znajde moją wypowiedź z forum i zacytuje ją tutaj.
CYTAT
Tego dnia piłem.
Nie piłem na tyle dużo zeby urwał mi sie film, ale wrocilem jeszcze do domu i porobilem sobie pare rzeczy typu coś do jedzenia, oglądanie televizji i te sprawy.
Położyłem sie na rozłożonym fotelu który już wyglądał jak łózko. Miałem tak zwane prześcieradło i 2 poduszki (jedną bez pozewki a drugą z poszewką [taką cienką]) Nie chciałem osiągać ani LD, ani OOBE tego dnia. Nie miałem poprostu ochoty przez KACA.
Nie mogłem zasnąć, leżałem w przyćmieniu - jak zwykle na brzuchu z twarzą w poduszce, co utrudnia dodatkowo oddychanie. Było gorąco, bo na zewnątrz było zimno. Jeżałem w dużym pomieszczaniu.
Do rzeczy, leżałem tak całą noc. Już zapomniałem że leże na brzuchu z twarzą w poduszcze. Wydawalo mi sie że leże normalnie i to bardzo wygodnie. Zasnąłem. Zacząłem doświadczać snu. Nie był świadomy. Z takiej racji, że praktycznie nie spałem z powodu kaca udało mi sie przechwycić lejce podczas snu.
Początkowo biegałem bez kontroli po lesie. Od tak, z głupa. Biegałem między drzewami. Nagle zacząłem myśleć. Odzyskałem kotrole. Zaczolem chodzic - nie biegać, zastanawiać sie. Cieszyłem sie. :) o kurde mam swaidomy sen! ale zajeboza. Chodzilem, nagle wszędzie fiolet pulsujący. POmyslalem ze moze spoboje wrocic do snu, nie udalo mi sie, za bardzo byłem zmęczony. Zasnąłem.