|
|
![]() ![]() |
02.01.2008 - 20:59
Post
#1
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeśli baaardzo mi się nudzi i nie mam kompletnie co robić, zaczynam rozmawiać ze sobą (nie, nie mam rozdwojenia jaźni, tu nie o to chodzi xD)
Spróbujcie, to bywa ciekawe, jak nie ma nic innego do roboty :) Ja robię tak: siadam przed kompem, włączam jakiś program (word albo coś) i zaczynam pisać - to co mi przychodzi do głowy. Jakieś rozmyślania, wnioski itp bez większego zastanowienia, w miarę możliwości tak, by nie przerywać pisania. U mnie schemat wygląda tak - najpierw piszę od siebie, potem tekst przyjmuje formę dialogu. Po pewnym czasie piszę się już niemal bezwiednie, nie myśląc o treści. Zwykle kończy się to tak, że pisząc jakieś zdanie, nagle odzywa się moja świadomość i mówi; ej, coś tu jest nie tak. Coś jakby konflikt podświadomości (czyli to co piszę) ze świadomością? (tym, co sądze na dany temat). I wtedy wszystko bierze w łeb i już dalej nie piszę, bo się dekoncentruję xD Może to i dziwne, ale czasem można napisać rzeczy, o które się nie podejrzewacie (interpretacja tych słów dowolna xD) Nawet ciekawy sposób na wolny czas, szkoda że już kompletnie nie mam na to czasu ;/ warto spróbować, bo kto wie, może jak się tak dobrze skoncentrować, można odebrać jakieś 'głosy?' ;) |
|
|
|
| Artur_flyer |
03.01.2008 - 01:09
Post
#2
|
|
Guests |
Kaju pięknie.
Cieszę się, że założyłaś taki temat. Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie aby założyć taki wątek. Rozmawiamy z sobą, rozmawiamy..... aż tu nagle pojawiają się słowa, o które byśmy siebie nie podejrzewali. Często tak z sobą rozmawiam, biorę ołówek i piszę. Hmm, mam propozycję. Jeżeli te konwersacje nie są dla was zbyt osobiste, to proszę wrzucajcie je do tego tematu. Sam niedługo coś dodam hihihi:) I nie ważne kto to mówi, kto do nas przemawia.... Czy to tylko my? A może coś więcej.... Nie ważne, zawsze liczy się przekaz. Choć trzeba pamiętać, że słowa są najgorszym posłańcem prawdy.... No ale pobawić się zawsze można.... Może słowa nie oddadzą prawdy, ale inspirują:) |
|
|
|
03.01.2008 - 10:47
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ja pół życia gadam do siebie i rozmyślam dialogiem. Cżęsto tego wynikiem sa wiersze, opowiadania, medytacja, rozmowa z Wyższym Ja...
Właśnie poważnie wzięłam się za Hunę i postanowiłam wychować moją zaniedbaną podświadomość. I jak to robię? Podświadomość uwielbia wizualizacje. Więc wyobraziłam sobie mnie samą jak byłam malutka. Podeszłam do siebie i przytuliłam mocno i powiedziałam tej sobie że ją kocham bardzo. Poznałyśmy się. Teraz dalej - cokolwiek chcę powiedzieć swojej podświadomości by poniosła to dalej do Wyższego ja - mówię do tej dziewczynki. Opowiadam jej jak naprawdę dziecku, któremu chcemy coś wytłumaczyć, do czegoś przekonać. Wyraźnie i prosto. Wczoraj w pociągu miałam pierwszy efekt działania huny. Wyższa Jaźn odpowiedziała ;) Az się chce powiedzieć JEJEJE! ps. opis zrobię w blogu. |
|
|
|
03.01.2008 - 12:36
Post
#4
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
e pomarancza jak mozesz to podaj adres twojego bloga,bo chetnie poczytam:Dpozdrawiam!!
|
|
|
|
03.01.2008 - 13:26
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
cześc Fioletowy Kruku - sie jeszcze nie znamy ;)* - mój blog jest to notatnik wewnętrzny na naszym forum. Na zewnętrznym jeszcze nic nie wpisałam jak na razie.
jakoś mi tu dobrze. http://www.oobe.pl/park/blog/e_pomarancza/index.php? |
|
|
|
03.01.2008 - 14:11
Post
#6
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
hej hej E pomomarancza,dzieki,chetnie poczytam:Dpozdrawiam:d
|
|
|
|
03.01.2008 - 21:22
Post
#7
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Artur Flyer zaproponował, żeby wrzucić tu coś ze swoich rozmów, więc zrobię to pierwsza. Chcę tylko wspomnieć wcześniej, że u mnie (nie wiem jak jest z Wami) większość, jeśli nie wszystkie rozmowy schodzą prędzej czy później na temat miłości i tego, że jest ona najważniejsza. Dlaczego?
Oto fragment: "Chcialabym,… czemu caly czas powtarzam to slowo? Nie chcialabym. JA CHCE. Bo wiem czego chce osiagnac. Ten swiat nie jest w stanie zapewnic szczescia,. Ten swiat to tylko przedpole do czegos znacznie potezniejszego, cudowniejszego, czegos, co kryje się za zaslona codziennosci… czasem udaje mi się za nia spojrzec. Co wtedy widze? Milosc. Czysta milosc. Dobro. Którego tak brakuje na co dzien. Ludzie się nie kochaja a powinni. Nienawisc zwycieza co dzien. Swiat się niszczy. Już niedlugo będziemy istniec. Gdzie sa zli? Zywia się ludzkim strachem, lecz nie strachem przed wiecznoscia. Ludzie boja się, ze to co widza nie jest prawda. I to jest sluszne. Wszystko jest klamstwem. To co widzisz wokół jest klamstwem. Nie pokonasz go, chocbys chcial. A chcesz? Chce. Bardzo. Pokonasz klamstwo gdy osiagniesz doskonalosc. A nie osiagniesz jej na tym swiecie. Dopiero na tamtym. Chce tam dotrzec. Dotrzesz. Będziesz mieć misje do wykonanania. Jak wszyscy. Gdy nikogo już nie będzie na ziemi, wówczas spelnia się slowa i dopiero wówczas będzie można podjac walke, która zniszczy zlo. Zlo zwyciezy, ale na krotko. Chce je pokonac. To duzo. Pokonamy je wspolnie uda się, na pewno… chce czynic dobro. To trudne, ale się uda, uwierz wierze, chce wierzyc… na pewno? Tak. Chce wierzyc…" Nieskładne to trochę i chwilami nielogiczne, ale mimo wszystko rozmowy takie sprawiają mi przyjemność :) |
|
|
|
03.01.2008 - 22:21
Post
#8
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Muszę kiedyś spróbować :)
|
|
|
|
| Artur_flyer |
03.01.2008 - 23:53
Post
#9
|
|
Guests |
Bardzo ciekawe Kaju:)
Dobra to teraz ja:) Arti!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gdzie jesteś do diabła? {jestem, jestem, zawsze z Tobą, stanowimy nierozerwalną całość} Eeee tam, ściemniasz, nie jesteśmy cały czas razem, no ku*wa nie jesteśmy!! Dlaczego Ty taki dziwny jesteś, dlaczego raz jesteś raz Cię nie ma, dlaczego mi czasem pomagasz a innym razem nie. Dlaczego?!! {hahahahahhahahaha, ale agresywny się zrobiłeś hihihihi. Ja jestem, teraz, nie czujesz?} No właśnie, zaczynam czuć, robi mi się lżej, napięcie znika, ale dlaczego ten stan trwa tak krótko? {Ej no stary! Nie wiesz? Wszystko zależy od Ciebie:) Po prostu zasłaniasz Swoją boskość negatywnymi emocjami, hehehe. Boisz się, Strach, strach, strach------>to jest przyczyna wszystkiego hihihi. Pamiętaj, (kurcze ale Ty łobuz, ciągle muszę Ci przypominać) przeciwieństwem strachu jest MIŁOŚĆ :) ) Przypomnij sobie kim naprawdę jesteś, oddychaj głęboko.........wdech-wydech. Wdychasz czyste światło, czystą miłość, ona wędruje po Twoim ciele i oczyszczasz się:) Tak, to mi się podoba:) idę pomedytować................ PS.> jutro jeszcze napiszę hihhi:) fajna zabawa nie? |
|
|
|
04.01.2008 - 08:55
Post
#10
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Spróbuję coś nagrać na poczekaniu, może się uda.
- Moje WJ, dlaczego ostatnio nie miałam z Wami/Nami kontaktu? Skąd ta cisza? Czuję się taka samotna bez Was... - .... - Kocham Was a z Wami cały świat... - Oddaliłaś się od Siebie... - No ale jak? - Są dwa źródła siły w człowieku - z góry prosto od wyższych planów ducha i z serca, siła wewnętrzna. Musisz lepiej jeszcze nauczyć się korzystać z tej drugiej. Rozwinąć Twoją własną siłę wewnętrzną - no wiesz - Twój wkład do całości. - No to wpadłam jak śliwka w kompot... |
|
|
|
| Herbina |
04.01.2008 - 23:30
Post
#11
|
|
Guests |
To ciekawy temat, czasem takie rozmowy prowadze, czasem cos mnie zmusza do napisania czegos, nie zawsze moge byc pewna, ze rozmawiam z moja Nadswiadomoscia, zreszta niewazne, na pewno z jakas czescia siebie sie rozmawia, ponizszy tekst powstal z rok temu.
A tak… mam sobie ochote cos napisac. Jeszcze nie wiem , co , ale moze klawisze same mi podpowiedza. Ciemna noc, tylko gwiazdy I ksiezyc sa widocznne. Niebo jest jak wielka kopula , ktora konczy sie I zaczyna od ziemi, ale tego poczatku nikt nie widzi. Widac tylko ten granat nieba i te blyszczace punkty nazywane gwiazdami. To uczucie to obcosc, obcosc I wrazenie bycia obserwowanym skads tam- z daleka. Ma sie ochote wskoczyc szybko do malej , zamknietej , wlasnej przestrzeni. Ale przeciez ktos moze do tej przestrzeni zapukac, nie wiadomo nawet, czy to ktos , czy cos. Trzeba wtedy wypelznac ze swojej skorupy I ustosunkowac sie do tych odwiedzin. Sa one oczekiwane , czy nie ? Ach, znowu nieproszony gosc, -Nie , nie wiem , odpowiadam zanim zostanie zadane pytanie. Po co pytanie ? Ja i tak nie mam ochoty odpowiadac, nie jestem zawodowym odpowiadaczem , - prosze zapytac kogos innego. - Ze co? Ze wlasnie mnie dotyczy to pytanie ? Nie wierze, kogo to obchodzi, co ja mysle ?! Nie dam sie nabrac na takie sztuczki, pewnie ktos chce wejsc do mojej przestrzeni, rozejrzec sie tam i moze nawet cos mi ukrasc. - Ze nie ma co ukrasc ? Tego nigdy nie wiadomno, nie wiadomo, co sie komu moze przydac. Moze wlasne jakas drobnostka, wazna dla mnie, zostanie mi skradziona?! - Ze naprawde nikt nic nie chce mi ukrasc ? To pewnie chce mi cos sprzedac, ale ja nie chce nic kupowac, prosze zostawic mnie w spokoju. - Ze mam juz spokoj? No i co , to przeciez dobrze , to moj spokoj i nikomu nic do tego. Prosze sobie wreszcie isc, ja nikogo nie zapraszalam I nie mam ochoty dalej rozmawiac. - Nie rozmawiamy ? To co do cholery robimy ? - A tak , wlasnie ze wroce do swojej skorupy I gowno to kogo obchodzi. |
|
|
|
05.01.2008 - 12:31
Post
#12
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hmm, nie wiedziałam nawet, że tyle osób próbuje tych rozmów ze sobą :) cieszy mnie to :D chyba sama wrócę do częstszych rozmów... bo ostatnio nie mam na to czasu :/
|
|
|
|
| Artur_flyer |
06.01.2008 - 00:40
Post
#13
|
|
Guests |
+++{Arturku nigdzie nie trzeba iść. Niebo to stan umysłu mój miły.
Nie szukaj nieba gdzieś tam hen daleko. Nie szukaj boga gdzieś tam hen daleko. Jesteś wszechświatem, jesteś Bogiem. Ta prawda będzie docierać do Ciebie aż do znudzenia, dopóki zrozumiesz. Nie ma oddzielenia, nie ma oddzielenia. To tylko iluzja, iluzja, iluzja, jedna z wielu. Wielu o tym wie, lecz nie korzystają z tej wiedzy. Znać drogę a podążać nią to dwie różne sprawy. Ty nic nie przyciągasz, Ty kreujesz, Ty kreujesz, Ty kreujesz rzeczywistość. Przekonałeś się o tym nie raz. A jednak boisz się, wciąż się boisz. Boisz się porażki. Chcesz uniknąć cierpienia, piekła hihihihihi, więc postanowiłeś zaoszczędzić sobie trochę czasu i od razu się tam umieszczasz hehe. Bo piekło to nie miejsce lecz stan duszy, która wmawia sobie to iż jest oddzielona od reszty, a przecież to nieprawda . Co jest z Tobą? Boisz się zaufać? Jeżeli nie jesteś w stanie zaufać sobie to proszę bardzo, zaufaj mi, hihi. Jestem wiatrem? Tak jestem wiatrem. Jestem wróblem? Tak jestem wróblem. Jestem tym głosem,? Twoim sercem, którego starasz się teraz słuchać (i tak dociera do Ciebie niewiele........na razie:)) Tak jestem. Jestem Tobą? Nie, Ty jesteś mną. Kocham Ciebie}+++ Kocham Was Arti_latający |
|
|
|
| AlektO |
06.01.2008 - 17:50
Post
#14
|
|
Guests |
Chyba zabiore się konkretnie za spisywanie swojego natłoku myśli. Zaczne chodzić znotesikiem albo dyktafonem. Tyle się przez lebek tych myśli przelewa, podczas spacerów, albo jak ide gdzieś sama to nawet po cichutku gadam sama do siebie :P.
DObry pomysł KAJU :* :)) fajnie że jesteś, bo ja nie lubie się rozpisywać (jestem leniuszek , hehe ), a ty myślisz podobnie :) |
|
|
|
06.01.2008 - 21:16
Post
#15
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A ja akurat mogę dużo pisać, więc Wam pozostaje czytać to co nabazgrzę xD
Spróbowałam dziś rozmowy. Nie wyszła za dobrze: "Jesteś? … Jesteś tu? Cicho! Co? Zajęta jestem. Czym? Tobą. To znaczy? Masz głupie myśli. Pomyśl o tym, wtedy porozmawiamy." Chyba rzeczywiście muszę nad tym pomyśleć, bo chyba coś przeskrobałam... ;/ ;) |
|
|
|
07.01.2008 - 10:39
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja nigdy nie próbowałam spiswać tych rozmów na żywca. Ale mniej więcej zapamiętałam jedną. Muszę jednak zaznaczyć pewną rzecz - że nie jest to bezpośrednia rozmowa z pod- czy nad-świadomością. Raczej pośrednia. Parę lat temu stworzyłam pewnien myślokształt. Mniejsza o to jak wyglada, mężczyzna w każdym razie. No i pewnego razu jak byłam w dołku emocjonalnym i ryczałam jak bóbr, on przyszedł (jak zwykle przywołałam jego obraz). Powiedziałam do niego:
- Ty nie jesteś prawdziwy. On: - Jestem. Ja: - Nie prawda, wmyśliłam cię. On: - Czy to ważne? Ja: - Nie wiem. Chyba tak. On: - Nie ważne. Kocham cię. Ja: - Jak to możliwe, skoro nie istniejesz? On: - Ale ty istniejesz. Ty jesteś mną. Kochasz siebie. Istniejesz, więc miłość też istnieje. A tak poza tym to ciągle z sobą gadam, czasem się kłucę. A czasem dochodzi nawet do tego, że są nas trzy Violki. Któregoś razu gadałyśm coś o jakiejś jedności i rozdzieleniu, ale tego juz tak nie pamiętam, żeby przytoczyć dokładny sens rozmowy. |
|
|
|
09.01.2008 - 20:49
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Choć przyznam że mimo iż gadam z sobą, zamieszczanie swoich gadek wydawało mi sie conajmniej dziwne, śmieszne i wogóle... wstyd może? nie wiem, na chwile OBEcną olewam to i wrzucam;p
Eh, ale to dobrze że jesteś? jesteś? -zawsze jestem;] Ciężko mi jakoś -bo rodzice rozmydlają Ci oczy Jak to rozmydlają ;/ czyli że co, źle robie? -nie źle, nie dobrze. Ale pomyśl o przyszłości Ta kwestia mnie najbardziej boli. Boje się że przez tą szkołe dziewczyna może mnie nie zaakceptować -jeśli będzie kochała szczerze to nie będzie to miało znaczenia A jej rodzice?:/ -nie ulegaj wpływom, nie martw się ocenami innych. Owszem, nie odrzucaj, ale przemyśl co Ci powiedzą, jednak nie przyjmuj tego jak jakiejś Objawionej Prawy. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia Ale ona? ona może ulec wpływom rodziców -jeśli będzie kochała szczerze, to nie będzie to miało większego znaczenia ... -widze że masz coś ostatnio dołka choć kryjesz go jak tylko możesz Noo. rodzice rozmydlili mi oczy ;/ taki fakt to już w ogóle przygnębia -rozmydlili Ci oczy na to, że względem objętej przez nich przyszłości dla Ciebie -mianowicie, kasa i dobrobyt- osiągasz dno A osiągam? -względem tego punktu widzenia ...częściowo Co znaczy, częściowo -mimo wszytsko, Twoja obecna szkoła nie musi CI posłużyć wykształcenia. Zawsze możesz zmienić na inną, bądź też zostać siedzieć rok. Zresztą, edukacja nie jest jedyną drogą ku dobrobytowi Dla mnie rok czy dwa we wte czy we wte to jakoś...no wisi mi to -wiem, ale rodzice inaczej to postrzegają i ukazują Ci swoje poglądy w sposób dla Ciebie bolesny ponieważ objąłeś inny punkt "siedzenia" Co mam robić? -a co chcesz osiągnąć? Nie chce sobie marnować młodości na edukacje, ale z drugiej strony chciałbym kiedyś założyć rodzine i nie martwić się o ich utrzymanie -wbrew pozorom wcale nie musisz wybierać Jak nie? nie zamierzam uczęszczać do szkoły dla dorosłych, jak już się naciesze młodością -odpowiedź na te wszystkie problemy, ich rozwiązanie, masz w sobie Jakoś tego nie czuje -bo przyjałeś za fakt że nie masz pomysłu. A nawet się nie zastanawiałaś za wiele Boli mnie najbardziej chyba to, że rodzice martwią się za bardzo -to weź im pomóż Jak?uczyć się zacząć? I tak już sprawa przegrana, 4kapy 2nkl i zero chęci:|a chęci to podstawa -sprawa nie jest przegrana, nigdy taką nie była i nie będzie. Ale nie to miałem na mysli. Zdejmi im troche ciężaru, daj osłode, ulge, powiedz o swoich planach, będą szczęśliwsi:) na chwile obecną myślą że Ty szkołe olewasz i się nawet nie zastanawiasz nad tym, że żyjesz chwila i masz reszte w dupie. A przecież masz plany ; wojsko, czy też praca jako kierowca tira:) zawsze Cie to pociągało Jakoś ciężko mi im o tym powiedzieć :| nawet nie wiem czemu. Wkurza mnie to, boli, to co ostatnio usłyszałem od nich, że niby w domu taki dobry, miły, zawsze pomaga, a w szkole to olewam dokładnie wszytsko. Powiedzieli że ich w konia robie, że okłamuje, że udaje kogoś kim nie jestem;/ sam nie wiem co ma szkoła do zachowania i uprzejmości -za mało im mówisz, nie milcz tak kiedy oni przemawiają, utwórz dialog, a nie kazanie! widziałeś ostatnio jak się tata przestraszył kiedy przez to całe kazanie milczałeś, myślał że masz depreche że zaraz coś głupiego zrobisz... boją się o Ciebie Ale ja nie wiem czemu nie potrafie nic powiedziec;( tylko milcze, i wszelkie zarzucone mi aspekty, mimo iż czasem fałszywe, przyjmuje z pokerową twarzą ;/ -nie nie potrafisz tylko nie chcesz! POTRAFISZ, ba! Nawet w głębi serca pragniesz tego! Pragniesz zrzucić ten Twój balast, i również odciążyc ich! to milczenie, to co ukrywasz, to na Tobie ciąży. Przełam się do cholery! Powiedz co myślisz, powiedz o swoich poglądach! O wszystkim! Masz racje... tylko żeby o swoich poglądach? To byłby dla nich cios. Powiązali by moje odejście od Kościoła z moim nieuctwem. Na pewno. W ogóle coś ze mną nie tak z tym milczeniem ;/ nawet jak już ojciec w "kazaniu" jechał po wszystkich aspektach życia i mówiąc o moim "kontrolowaniu" pieniędzy, kiedy to na fonie mi się kasa szybko, za szybko skończyła;[ zarzucił mi że sobie coś ściągam, jakieś sexpogaduszki czy coś;/ a przecież ja chciałem pomóc koleżance ;/ przelałem jej tą kase. A za huja nie mogłem im powiedzieć?qrwa co jest!? -przełam się! o... właśnie tego dokonałeś Yy? -tak;] wierz mi, przy najbliższej okazji powiesz im co i jak ;-) wierzysz? Mimo wszystko, i tak pomine raczej kwestie wiary -masz racje, na wszystko przyjdzie czas ;] Dziękuje Ci -zawsze do usług |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |