|
Nie ogladalam Dragona, ale kiedys czatalam, ze w Tybecie byli ludzie, ktorzy przemierzali duze odleglosci dla przekazywania wiadomosci. Byli oni skoczkami, skakali bardzo wysoko i i daleko, droge pokonywali w takich wlasnie skokach. Byli uczeni w taki sposob, ze najpierw musieli wyrzucic z siebie wszystkie przekonania, bo one ograniczaja, ich umysl musial byc jak czysta nie zapisana kartka, na ktora zapisywano nowe info. Potem takiego delikwenta, kiedy byl gotowy umieszczano w wykopanej dziurze w ziemi, dziura byla tak gleboka i waska, ze aby sie z niej wydostac trzeba byloby z niej wskoczyc. Tam takiego czlowieka zostawiano. Ci ludzie potrafili z takiej dziury wyskoczyc! Jak? Nie wiem, na pewno to, ze pozbyli sie wczesniej przekonan wszelkich , takze o tym co mozliwe a co nie - bylo dla nich pomocne. Jezeli wszystko jest mozliwe w astralu lub snie swiadomym jest tez mozliwe tu, wymaga jednak duzej pracy nad soba aby sie pozbyc tego, co nam wlozono juz do glow,w koncu "jezeli wasza wiara bylaby wielkosci ziarna gorczycy to moglibyscie gory przenosic". Na pewno pierwsze i najwazniejsze to pozbyc sie ograniczen myslowych, to bardzo trudne, bo sa tez sprawy, przekonania odziedziczone i nieswiadome i obciazenia karmiczne, ale na pewno jest to mozliwe. W realu mamy cialo materialne , ktore ma jakies ograniczenia, ale w koncu sa ludzie, ktorzy zaprzestali jedzenia, a to przeciez bylo dotychczas uwazane za najwieksze ograniczenie, bo bez jedzenia sie umiera- tak wierzono. Jest jakas medytacja tybetanska, kiedys o niej czytalam, niestety nie mam juz zadnych o tym materialow, moze mozna to jeszcze gdzies znalezc. To byl specjalny sposob oddychania, w ktorym nalezalo sobie wyobrazic energie w postaci swiatla, ktora sie wdychalo przez czubek glowy, potem sie ja sprowadzalo do czakramu splotu slonecznego a potem rozrowadzalo po calym ciele.Niestety nie pamietam szczegolow, kiedy nalezalo wstrzymac oddech itd, a to bardzo wazne. W kazdym razie to mialo na celu zwiekszenie panowania nad cialem i podobno po latach takich regularnych cwiczen cialo fizyczne zmienialo swoja strukture, wygladalo nadal normalnie ale bylo juz inne, tacy ludzie mogli sprawiac, ze byli dla innych niewidoczni itp. po prostu ograniczenia ciala materialnego juz dla nich nie istnialy, bo w ich cialach na najmniejszym poziomie zaszla zmiana. Sadze, ze wszystko jest mozliwe, dowodem na to sa czyny szamanow ,mistrzow czikungu , ktorzy dzialaja wbrew prawom fizyki, potrafia dzialac przeciw grawitacji; wszystko jest jednak sprawa wiedzy i dyscypliny w wykonywaniu cwiczen, ktore najpierw trzeba znac... Pozdrawiam.
|