oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V  « < 6 7 8 9 10 >  
Reply to this topicStart new topic
> Wasze Najgłupsze, albo najstraszniejsze sny ;)
Amras84
post 05.03.2010 - 23:44
Post #144


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mnie sie ostatnio śniło że byłem w jakiejs szkole, której budynek był... no wyglądał jak hangar. Mieliśmy jakieś zajecia i pani coś zadała. Ja to olałem. Widziałem że jestem jej ulubieńcem. No ale się ticzerka wkurzyła i zadała mi mega mądre pytanie... cytuję: "Opowiedz nam co to jest więźenie logiczne?". Ku własnemu zaskoczeniu odpowiedziałem idealnie tylko nie pamiętam jak brzmiała odpowiedź, pamiętam za to że cała klasa siedziała wokół, z tyłu owej lekcji przyglądała się pani dyrektor, a pani ticzerka słuchając odpowiedzi, leżała na środku sali na podłodze i machała nogami w powietrzu.... w tym momencie się obudziłem i zacząłem polewać ze śmiechu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post 12.03.2010 - 21:41
Post #145


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedyś (z 10 lat temu) po powrocie ze zlotu, który miał miejsce na leśnej polanie (na zlocie sporo wypiłem ;p) położyłem się spać około 2 w nocy.

Nad ranem zerwałem się z krzykiem budząc przy tym całą rodzinę. Śniły mi się jakieś węże, ogólnie nie boję się węży więc nie wiem skąd wtedy taka panika. Byłem chyba tym snem tak zaaferowany, że po przebudzeniu byłem pewien, że w moim łóżku są węże i nadal krzycząc zacząłem zrzucać pościel z łóżka i szukać ich wszędzie, pod łóżkiem, pod meblami... Opamiętałem się dopiero po kilku minutach kiedy do pokoju weszła mamuśka i potrząsnęła mną kilka razy :D

Do dzisiaj czasem to wspominamy w rodzinnym gronie :P
To był chyba najdziwniejszy i najstraszniejszy (wtedy musiał być naprawdę straszny) sen jaki pamiętam, chodź obiektywnie go analizując wcale nie wydawał się aż tak straszny. Nie działo się w nim nic co mogło by mi w jakiś sposób zagrażać. Ot kilka węży, nie atakowały mnie ani nic, po prostu sobie były :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konopijczyk
post 15.03.2010 - 10:31
Post #146


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sen z zeszłej nocy....zaczęło się od tego że poszedłem Z Tomkiem i Mariuszem moimi kolegami gdzieś na łąkę nie wiem dla czego akurat tam;]. Był tam ogromny dół jak by krater po bombie. Oni zeszli na jego dno a ja stałem na górze. Pomyślałem sobie że tu na pewno pasa się kozy. Pyk pojawia się koza. Pomyślałem sobie że śmiesznie by było jak by ta koza bodźneła rogami Tomka w tyłek. Pyk koza się rozbiega i w tyłek rogami tomka aż podskoczył do góry ja oczywiście mam ubaw po pachy. Wzięła się tam tez tak jak by mniejsza wersja tej kozy miniaturka taka i to samo robi z Mariuszem tylko że nie w tyłek a w głowę ale ja o tym wcale nie myślałem więc nie wiem skąd taki przebieg akcji. Pomyślałem sobie ze trzeba wiać bo im coś zrobią te kozy. Tylko jak przecież nas dogonią przydał by sie teraz mój samochód. Pyk obok mnie pojawia się mój zielony samochód. Wsiedliśmy do niego i próbujemy ruszyć ale ten dół zaczął nas wciągać samochód stał tyłem do dołu. Pomyślałem że przydały by się jakieś deski żeby łatwiej wyjechać bo robi się stromo. Pyk pod kołami pojawiają się deski a aj pełen gaz i wyskakujemy z tego dołu. Wyskok był jednak strasznie delikatny i miękkie lądowanie. obudziłem się.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Andersenn
post 15.03.2010 - 11:54
Post #147


BÓG ZAZDROSNY
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jak chcesz moge zinterpetować ten sen
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mystique
post 15.03.2010 - 21:29
Post #148


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




mi się dziś snilo, że Victor Creed z ostatniej czesci x-menow (brat wolverina), ktory wygladal w tym snie jak ostatni lump, wyje*al mnie na ziemie i z usmiechem na twarzy zaczal miazdzyc mi barki. zobaczyla to jakas mala dziewczynka, zaczela krzyczec. nastepnie przybiegla masa dziadkow, ktora odwrocila jego uwage a ja jak prawdziwy bohater ucieklem ;D a potem sceneria snu sie zmienila, byl to moj pokój a w nim grupa mlodych ludzi (ktorzy snia mi sie juz ktorys sen z rzędu), ale za kazdym razem nie moge ich w pelni zobaczyc... oczy nie chca sie otworzyc (no moze moge otworzyc lewe oko, ale baardzo minimalnie), jakas blokada.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
konopijczyk
post 22.03.2010 - 08:29
Post #149


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli możesz to poproszę
Go to the top of the page
 
+Quote Post
magik1995
post 11.07.2010 - 11:08
Post #150


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Najgłupsze sny ? :D

Mam dwa:

1. Jestem kierowcą rodem z "Za szybcy, za wściekli". Jadę moim Mercedesem McLarenem Przez jakieś łąki obok mojego domu i przed domem dalszego sąsiada hamuje obracając się o 90 stopni. Mówię mu głosem kozaka: Wyzywam Cię! No i się zaczyna: Ścigami się po łąkach, krwiożercza walka, ale ostatecznie ja zwyciężam. Poczułem mistrzostwo i zaajebistą(!) satysfakcje:D

2. Wychodzę z domu, otwieram bramkę na ogród (była zima), a tam Madonna w jakimś lateksowym stroju chce się ze mną kochać. No to przed domem ją rozebrałem i wiadome, do rzeczy :P. Strasznie podobał mi się ten sen.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post 30.07.2010 - 17:57
Post #151


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sporo tego, z głupich snów... Może nie teraz...
Koszmary(tego było więcej):
Najdawniejszy jaki pamiętam:

Jestem na statku piratów. Wszystko porośnięte glonami, mchem i grzybami. Gdzieniegdzie, a raczej wszędzie.. pełzają owady. Podchodzę do drzwi, otwieram je i schodzę pod pokład. A pod pokładem woda. No to nurkuję w tę wodę. Pełno w niej pływających roślin wodnych, obślizgłych glonów, paskudztwa tego typu. Idę dalej. Nade mną jest coś jak schowek samolotowy, to się otwiera i wypada z tego jeszcze więcej obrzydliwości. Idę dalej i wychodzi... nazwijmy go Kapitan Kościotrup. Wyciąga po mnie rękę, ja zaczynam uciekać. Ale wiadomo, woda mnie hamuje, jego jakoś nie. W końcu udaje mi się rozpędzić, ale zostaję pochwycony przez jakieś stworzenia, które ciągną mnie do tego szkieletora. Budzę się. Jako, że do szóstego roku życia spałem z mamą (ku niepocieszeniu taty) dotykam mamę za ramię.
-Mamo, mamo, nie wiesz jaki miałem straszny sen! - niemal wykrzykuję. Mama obraca głowę w mą stronę. Jesteśmy w kręgu światła.
-Wiem, ale on wcale się nie skończył! - Kapitan Szkielet patrzy na mnie pustymi oczodołami.

Budzę się po raz kolejny. Znowu w łóżku. ostrożnie by nie kusić losu i nie budzić mamy nakrywam kołdrę na głowę, a tę z kolei dla większego bezpieczeństwa chowam pod poduszkę (bardzo dużą - dodam).
Tamtej też nocy wymyśliłem mój bombowy sposób na pozbywanie się koszmarów czy serii koszmarów w jednej nocy.
Wyobrażałem sobie czwórkę/piątkę superbohaterów ubranych w kiczowate stroje, takie przeciw promieniowaniu. Posiadają takie odkurzacze jak GhostBusters. Leci jakaś kiczowata muzyczka w tle. Im bardziej kiczowata tym lepiej, zauważyłem. Wyobrażam sobie dalej - wszystkie te potwory, które nękały mnie we śnie. Wszystkie paskudztwa, brzydką scenerię. I ci Ghostbustersi wciągają to wszystko do tych odkurzaczy i widzę piękny, wesoły, kolorowy świat. O dziwo działało zawsze. Kiedy będę miał koszmary to znowu spróbuję i może to opatentuję?

Wysokich lotów
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hitmack47
post 24.10.2010 - 14:06
Post #152


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Najgorszy koszmar jaki pamiętam:

Leciałem wysoko ponad ziemią na paralotni albo czymś podobnym. Byłem ostatnią żywą osobą. Reszta ludzi pozamieniała się w krwiożercze zombi. Lot trwał już bardzo długo. W końcu wyczerpało mi się paliwo. Silnik zaczął się dławić. Zniżałem się coraz bardziej. W dole mogłem już dostrzec ohydną, szarą masę żywych trupów. Kłębili się tam na ziemi, tylko czekając aż spadnę. Desperacko próbowałem poderwać maszynę w górę. Bez skutku. Widziałem coraz wyraźniej ich paskudne, zdeformowane twarze. Przeraziłem się tak bardzo, że mnie rozerwą na strzępy. Na całe szczęście się obudziłem.

Najgłupsze/najdziwniejsze sny:
1. Spieszyłem się na spotkanie z koleżanką w kawiarni. Wsiadłem do bolidu F1. Przejechałem w poprzek (na skróty) po paru torach kolejowych. Strasznie bolid podskakiwał na nierównościach. Ale jakoś dałem radę. Przy okazji skosiłem przednim skrzydłem policjanta/ SOK-istę, nie pamiętam dokładnie. Zginął na miejscu :/ . Dotarłem do kawiarni, w wiadomościach podawali, że jakiś szaleniec zabił człowieka na torach i jest poszukiwany. Zrobiłem głupią minę :O
2. Byłem Hitman'em - zabójcą do wynajęcia. Dostałem zlecenie na dwa cele. Śledziłem ich z pewnej odległości. Zorientowali się jednak i zaczęli uciekać. Pobiegłem za nimi do opuszczonego magazynu. Przewracałem pudła i inne takie. W końcu odkryłem, że zabarykadowali się za żelaznymi drzwiami. Strzeliłem parę razy w ścianę z dwóch pistoletów, aby ich wypłoszyć. Wyszli i okazało się, że to moi dalecy krewni! Cholera, niedobrze. Nie mogę przecież zabić własnej rodziny, nawet jeśli to trzecie pokolenie. To nieładnie. Odłożyłem broń. Usiedliśmy, pogadaliśmy w przyjaznej atmosferze i poszliśmy na spacer.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
SleepY_DreameR
post 11.11.2010 - 16:42
Post #153


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja miałem dość dziwny sen z przed kilku lat.
Pewnego dnia miałem zostać u babci. Miałem wtedy ok 6-7 lat. Grałem tam w GTA Vice City. Około 9 poszedłem spać. We śnie widziałem jedną z misji z gry (taka w której latało się sterowanym na odległość helikopterkiem. Latałem sobie na placu budowy budynku (tak jak w grze) i nagle obudziłem się z płaczem. Nie wiedziałem czemu płaczę ani co się stało ale płakałem ok. 2 minuty. Widziałem wszystko i słyszałem w tym głos mojej babci która się ciągle pytała co mi jest. Gdy skończyłem płakać nie mogłem powiedzieć co się stało, bo sam nie wiedziałem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nilren
post 11.11.2010 - 22:00
Post #154


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Raz na jakiś czas (raz w tygodniu średnio) snią mi sie jakieś okropne sceny przemocy a raczej tortur. Czasami to bywa takie wymyślne i skąplikowane ze sama bym tego nigdy niewymyśliła. Niefascynuje sie w żaden sposób takimi klimatami i nie mam z tym nic wspólnego nacodzień, nielubie nawet horrorów i nigdy takich nie ogladam, ogolnie za tym nie przepadam. Do snów sie przyzwycziłam, kiedyś mnie te najbardziej okropne sceny budziły, teraz juz to jakoś specjalnie na mnie wrazenia nie robi. Zwykle budze sie tylko zniesmaczona po takim soczystym śnie :/ Zastanawia mnie tylka skąd one sie biorą. Nie są to sny pokroju ze ktoś kogoś pobije tylko bardzo relisczne i dziwaczne sceny tortur. Jak ktoś wie z czym to może mieć związek lub cokolwiek to chętnie sie czegoś dowiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 12.11.2010 - 22:27
Post #155


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tej nocy śnił mi się najgorszy sen - ORGIA WIELU GEJÓW. Masakra, sam sobie współczuję. Czasem żałuję, że pamiętam każdej nocy co najmniej kilka snów. Dobrze, że nie prowadzę dzienniczka snów bo jakbym miał ze szczegółami przelać to na papier...:]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mystique
post 13.11.2010 - 01:21
Post #156


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




uczestniczyłeś w tej orgii czynnie? xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post 13.11.2010 - 03:20
Post #157


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czy biernie xD?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mystique
post 13.11.2010 - 14:32
Post #158


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




ja kiedyś miałem sen erotyczny z moją matką w roli głównej.. obudziłem się mocno zniesmaczony (miałem wtedy może z 12-13 lat).
skąd takie sny o tak lipnej fabule się biorą..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post 13.11.2010 - 15:31
Post #159


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


To pewnie ukryte pragnienia...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post 13.11.2010 - 15:58
Post #160


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


czytam akurat o tym w ksiazce " poza mózg" Stanislava Grofa. Autor opisuje takie przypadki. Podobno kazdy ma taki motyw gdzies głeboko w podswiadomosci i w roznych sytuacjach czy to podczas snu czy podczas jakiejs psychodelicznej sesji , t akie sytuacje czesto wychodzą na wierzch.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post 13.11.2010 - 16:18
Post #161


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Też tak kiedyś miałem :/.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 13.11.2010 - 17:56
Post #162


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wstrząsające!

Kiedyś śniło mi się, że pewna kobieta rodziła ustami...

...i urodziła!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aleister Crowley
post 13.11.2010 - 18:31
Post #163


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 13.11.2010 - 18:56) *
Wstrząsające!

Kiedyś śniło mi się, że pewna kobieta rodziła ustami...

...i urodziła!



Dobre :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 13.11.2010 - 19:38
Post #164


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No...zwłaszcza jak parła:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

10 Stron V  « < 6 7 8 9 10 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park