oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

5 Stron V  < 1 2 3 4 5 >  
Reply to this topicStart new topic
> Metody Kontaktów Z Opiekunami.
Zbyszek
post 13.07.2009 - 07:15
Post #43


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Sporo ludzi ma stracha przed opiekunami. Przyzwyczajeni do zagrożenia, boja sie tego czego nie widza.
Głupawe filmy i opowieści robią resztę.
Trzeba pamiętać, ze dla przezroczystych wagę maja inne rzeczy znaczenie. Bicie nas po pysku nie przynosi im korzyści. Popatrzą chętnie i pogadają od serca. Bo cóż innego mogą zrobić, w planie gdzie rzeczy są bez znaczenia, gdzie chciwość jest wyraźnie rozpoznawalnym ograniczeniem. Nie ma się co bać.
Często wyczuwamy obecność naszych znajomych, ci wprawiają większość z nas w panikę.
Jakieś cienie, wyczuwalna wyraźnie czyjaś obecność, to sa nasi znajomi dobijający się do nas, taka pogawędka przed zaśnięciem.
Gdy ktoś śpi , to tez może do nas dolecieć i to na wiele sposobów. Parę razy miałem takie przygody.
Córka miała pecha na wstępnych egzaminach na studia. Rozbeczała się potem w swoim pokoju. Gdy tak rozpaczała to usłyszała wyraźnie wymówioną myśl w swoim umyśle , NO SZKODA, I TYLE.
Cale jej napięcie prysnęło w sekundzie. Wieczorem opowiedziała nam przy stole jak sobie pomyślała. Przestałam być smutna, haha, nawet się roześmiała.
Dzięki ci przybyszu kimkolwiek jesteś, bo sam nie umiałem poradzić.
Trzymaj sie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
warmine
post 11.11.2009 - 14:12
Post #44


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


Fragment zaczerpnięty z książki: "Sztuka ochrony psychicznej. Jak obronić się przed wpływem złych energii" Judy Hall

WYŻSZE JA

Tak jak mamy swoje 'codzienne ja', które pobudza nasze ciało do działania i żyje z nami tu na ziemi (które nazywamy w tej książce naszym ja), tak samo mamy Wyższe Ja, które przebywa w sferze duchowej. To Wyższe Ja jest wieczną, niematerialną częścią naszej istoty: naszym boskim istnieniem, siedzibą wyższej świadomości, duchową egzystencją. Nosi wiele nazw: jaźń, duch, Bóg w nas, ja przyczynowe, byt, to tylko niektóre z nich. ( Nieco zamieszania może wywoływać fakt, iż te same określenia odnoszą się do różnych części naszej osobowości, zależnie od kontekstu i systemu przekonań, w którym są stosowane). Nasze Wyższe Ja to coś więcej niż dusza, ego, indywidualność. Jest ono innym wymiarem wibracji. Jest 'wyższe' dlatego, że stanowi część naszej istoty, która wibruje wystarczająco szybko, aby utrzymywać łączność ze sferą duchową.
Przez swoje Wyższe Ja połączeni jesteśmy ze wszystkim, co istnieje. Podczas przeżyć z pogranicza śmierci, w klasycznym doświadczeniu z tunelem widzimy światło i istotę, która na nas czeka. Owa istota to bardzo często nasze Wyższe Ja, chociaż nie zawsze możemy je rozpoznać, gdyż Wyższe Ja może pojawić się jako 'przewodnik' albo postać religijna, z którą się utożsamiamy. To właśnie Wyższe Ja mówi: "Wracaj, jeszcze nie nadszedł czas twojej śmierci" i często nakreśla zadanie, które mamy jeszcze do wykonania, lekcję, której musimy się nauczyć, doświadczenie, które nie dobiegło końca.
Im skuteczniej umiemy nawiązywać łączność z naszym Wyższym Ja, ucieleśniać je w sobie, tym bardziej poszerzamy swoją świadomość duchową, podnosimy swój poziom wibracji, doskonalimy ochronę zarówno w sferze materialnej, jak i duchowej. Ucieleśnianie Wyższego Ja jest bardzo ważne i jak wierzę- stanowi kolejny krok na drodze ewolucji człowieka. Polega ono na realizowaniu naszej egzystencji duchowej w naszym wymiarze fizycznym, w życiu na ziemi.
Istnieje możliwość rozwinięcia kontaktu z naszym Wyższym Ja poprzez medytację, śpiewanie szant, rytuały, podążanie ścieżką duchową itd. Ale musimy zawsze trzymać się ziemi. Musimy dosłownie ucieleśniać Wyższe Ja, przebywając w swoim ciele. Umacniamy więź z ciałem fizycznym dzięki temu, że oczyszczamy swoje ciało tak, aby mogło otrzymać zwiększoną wibrację naszego duchowego ja. Otrzymujemy Te wibrację tylko wówczas, kiedy umiemy ogarnąć wszystkie strony swojej istoty: zarówno tę 'mroczną', jak i tę 'świetlistą', nieświadomość i nadświadomość. Podobnie jak jin i jang, musimy zachowywać równowagę. Nie ucieleśniamy naszego Wyższego Ja, uciekając od fizycznej sfery życia do duchowej. Dochodzi do tego w przypadku kogoś, kto co najwyżej- dotyka ziemi czubkami palców, a jest to bardzo słaba więź, stwarzająca niewielką możliwość manifestowania się tego, co duchowe. Nie ucieleśniamy Wyższego Ja również wtedy, gdy stajemy się słodkoustym świętoszkiem, głosicielem światła i miłości, który całkowicie tłumi drugą połowę swojej istoty. Połowę, która nieuchronnie wypłynie kiedyś na powierzchnie z ogromną siłą, niszcząc nas samych i wszystkich innych w naszym otoczeniu. Tylko wtedy, gdy zachowujemy stabilność i harmonijne powiązanie między fizycznym, emocjonalno-psychicznym, mentalnym i duchowym poziomem naszego istnienia, możemy naprawdę uaktywnić swoje wyższe energie duchowe. Jednak im usilniej wznosimy się ku Wyższemu Ja, tym wyraźniej słyszymy w sobie ów głos wewnętrzny i tym większą uzyskujemy moc.

WZNOSZENIE SIĘ KU WYŻSZEMU JA

Siedź spokojnie przez kilka chwil, świadomie wysyłając w dal myśl, aby twoje Wyższe Ja było przy tobie. Wyobraź sobie wiązkę jasnego, białego światła, które wypływa z czakry korony na czubku twojej głowy, przechodzi przez czakry nad twoją głową i dociera do Wyższego Ja. Niech energie twojego Wyższego Ja dosięgną cię poprzez tę kolumnę światła. Te energie są wszechogarniające i wszystko wokół otaczają miłością. W Wyższym Ja jest ogromna empatia i współodczuwanie. Akceptuje nas ono i kocha takimi, jacy jesteśmy. Może usłyszysz głos wewnętrzny, który będzie do ciebie przemawiać, albo uzyskasz kontakt pozawerbalny. Daj sobie na to tyle czasu, ile potrzebujesz.
Kiedy jesteś gotów do powrotu, świadomie zamknij swoje czakry, gdy wiązka światła się cofa. Gdy już raz ustanowisz kontakt ze swoim Wyższym Ja, zwykłe wysyłanie tej wiązki światła zapewni ci z nim łączność, gdy będziesz tego potrzebował.

SPOTKANIE Z WYŻSZYM JA

{Ćwiczenie to powinieneś nagrać na kasetę/płytę i odtwarzać je podczas wielu sesji}

Usiądź wygodnie i odpręż się.
Gdy jesteś gotów, wyobraź sobie, że wchodzisz do windy, która porusza się z wielką prędkością i wiezie cię wysoko ku chmurom, aż znika z zasięgu wzroku. Wciśnij guzik oznaczony "szczyt" i pozwól się zawieźć najwyżej, jak tylko można.
Gd winda się zatrzyma, wysiądź. Przekonasz się, że Wyższe Ja wyszło ci na spotkanie. Obejmij je i przytul do siebie. Poczuj, jak otaczają cię energie miłości. Spędź ze swoim Wyższym Ja tyle czasu, ile chcesz.
Kiedy nadejdzie chwila powrotu, poproś swoje Wyższe Ja , aby wsiadło do windy razem z tobą. (Może w danym momencie będzie to możliwe, a może nie). Wciśnij guzik oznaczony "ziemia" i pozwól, by winda sprowadziła cię do zwykłej świadomości.
Opuść windę i wejdź z powrotem do swojego codziennego świata. (Dzięki praktyce i wytrwałości będziesz mógł zobaczyć swoje Wyższe Ja , jak wychodzi z windy razem z tobą).
Porusz rękami i nogami. Weź kilka głębszych oddechów. Otwórz oczy.
Wstań i przejdź się po pokoju, świadomie stawiając stopy na ziemi i wyczuwając kontakt z ziemią tak silny, jak to tylko możliwe.

Zazwyczaj, wykonując to ćwiczenie, ludzie 'tracą świadomość' tego, co się dzieje od chwili wejścia do windy a osiągnięciem szczytu. Myślą wtedy, że zapadli w sen, udali się donikąd itd. Wytrwałość i prośba o przypomnienie sobie ubiegłych wydarzeń pomogą ci przywrócić pamięć. Możesz na kasetę/płytę nagrać instrukcje, że kiedy wejdziesz do windy, musisz pamiętać o tym, by poprosić swoje Wyższe Ja o przedmiot lub symbol, który zabierzesz ze sobą do rzeczywistego świata.
Kiedy znowu opuścisz windę, przypomnij sobie o tej instrukcji i zobacz, co Wyższe Ja wręczyło ci na pamiątkę. Będziesz zaskoczony, gdy stwierdzisz, że coś ze sobą przyniosłeś. Kiedy już nauczysz się zachowywać świadomość na owych wyższych poziomach, zaczniesz przynosić ze sobą coraz więcej wspomnień z tego, co tam zaszło.

Jeśli pracujesz nad ucieleśnianiem Wyższego Ja, to w momencie, gdy je obejmujesz, stawaj się nim. Praktykuj wchodzenie z powrotem do windy jako ono. W końcu nauczysz się wysiadać z windy na poziomie ziemskim, w pełni ucieleśniając swoje Wyższe Ja i wprowadzając je do swojego codziennego życia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Amras84
post 22.02.2010 - 22:12
Post #45


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co do tych opiekunów lub swojego wyższego Ja to może opowiem o swoim doświadczeniu. Od jakiegoś czasu nie zbyt długiego mieszkam ze swoją żoną w domu jej rodziców. Nie ma on jakiejś niejasnej historii, został zbudowany właśnie przez moich teściów i nic strasznego się w nim nie działo, ani nikt w nim nie umarł. Na cmentarzu raczej też nie został wzniesiony. Jednak tesciowa twierdzi, że co jakiś czas słyszy na górze (czyli na piętrze, które obecnie zajmujemy z żoną) wyraźne kroki, mimo iż wie że nikogo tam nie ma. Ja nigdy ich nie słyszałem, za to bardzo często wyczuwam obecność kogoś poruszajacego się po domu. Jest to wyraźniejsze uczucie, niż gdy faktycznie chodzi któryś z domowników. U siebie w domu rodzinnym też mi się to zdarzało ale znacznie rzadziej. Teraz czuję to w zasadzie stale. Druga kwesta bardzo często zacząłem obserwować ruch lub różne kontury, czy plamy, kątem oka. Nawet gdy to piszę czuję, że po mojej lewej ktoś stoi a kątem oka obseruję co jakiś czas szary,niewyraźny kształt. Nie należe do osób strachliwych, powiedziałbym nawet, że w kwestti odczuwania strachu jestem lekko upośledzony, ale w tym przypadku czuję taki lekki dyskomfort psychiczny połączony z ciekawością. Napewno nie lęk i napewno w niczym mi obecność tego czegoś nie przeszkadza. Tylko właśnie... Co to takiego może być? Czy to ten mój opiekun czy może jednak coś innego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mystique
post 23.02.2010 - 00:37
Post #46


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Amras84 @ 22.02.2010 - 22:12) *
Jednak tesciowa twierdzi, że co jakiś czas słyszy na górze (czyli na piętrze, które obecnie zajmujemy z żoną) wyraźne kroki,


raczej tesciowa nie moze slyszec twojego opiekuna, jak tez wyczuwasz "coś" i czujesz przy tym dyskomfort to raczej nie jest twój opiekun, takie moje zdanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post 23.02.2010 - 09:33
Post #47


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


lol bez przesady. skad wiesz ze jego tesciowa nie moze slyszec jego opiekuna?! zakladajac ze ten opiekun chodzi jakos po realu to chyba mozna przyjąc ze jest mozliwosc iz wpływa on na materie przez co tworzy dzwieki np kroki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RED2
post 23.02.2010 - 09:50
Post #48


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witajcie.
Moi opiekunowie to kobitki jak na razie nie widzę ich twarzy ale to nic przynajmniej nie muszę się bac heh.
Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Soly
post 24.02.2010 - 17:19
Post #49


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam. Ostatnim czasem nabrałem woli do ćwiczeń oobe.
Po długiej przerwie wracam na forum w którym i tak nie byłem za bardzo aktywny.
Do rzeczy.
Nie ćwiczyłem ale sporo myślałem o wyjściu z ciała. Pewnej nocy obudziłem się około 4 w nocy i czułem bardzo intensywne wibracje, próbowałem je utrzymać i w miarę mi się udawało. Po chwili usłyszałem serwie szeptów bardzo czystych do usłyszenia, lecz nie rozumiałem tych słów. Pamiętam z nich tylko szept który przeraził mnie po czym straciłem wibracje i ocknąłem się. A słowo te brzmiało ,,dar malorn'' coś w tym stylu.
Zasnąłem i gdy rano się obudziłem nie czułem już ekscytacji tym zdarzeniem i poszło mi to w niepamięć.
Jednak już nie tak dawno z jakiś nie cały miesiąc temu podczas relaksacji i próby świadomego snu znó usłyszałem te szepty, jednak nie zrozumiałe. I tu nasila się moje pytanie, czy są to moi NP ? może był to tylko jeden i ten sam NP. W każdym razie to nakłoniło mnie do powrotu do ćwiczeń i rozmowy na tym forum.
Teraz poprawiam swoją wiarę i duchowość by zwiększyć szanse na oobe. Teraz czuję się znacznie silniejszy do tego.
I jeszcze jedno pytanie trochę nie związane z tematem:
Od dzieciństwa mam tak, że trudno mi zasnąć, długo muszę leżeć i relaksacja i przejście w stan świadomego snu jest bardzo czasochłonne przez co nie zawsze wytrwam i po prostu zasypiam. Macie na to jakąś poradę ?
Choć ostatnim czasem niezwykłe sny powracają.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 24.02.2010 - 17:39
Post #50


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


HEJ, wydaje mi sie jednak ze to mtysloksztalty w twoim przypakdu zdarza sie to bardzo czesto, w postaci obrazow, szeptow. itp gdybys poznal swojego NP bylbys tego pewny po prostu i bys nie zadawal pytan tylko wiedzial ze to on i juz.
CO do twojego drugiego pytania to a) zmien nastawienie
b) mozesz zawsze cwiczyc gdy idzisz spac nie musisz trzymac sie tego ze wychodzisz w ciagu dnia, mozesz w pozostalych porach. A
c) Dobra technika na utrzymanie swiadomosci jest cwiczenie rano, przed wstaniem. Wtedy najlatwiej utrzymac swiadomosc.
d) polecam takze technike cwiczenie oddechu i skupianie sie wylacznie na nim, wktoce nabiera sie wprawy tak ze po prostu zapadasz w paraliz, mi to bardzo pomoglo. pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Soly
post 24.02.2010 - 18:00
Post #51


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziękuje za porady i odpowiedź.
To właśnie w nocy nie mogę zasnąć, nawet gdy śpie codziennie po 6 godzin nie czuje nigdy zmęczenia kiedy kładę się wieczorem do łózka, to jest irytujące.
Niemniej jednak będę wytrwale dążyć do tego by doświadczyć oobe, choćby trwało to do śmierci.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 27.02.2010 - 23:47
Post #52


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Poradziłem sobie z tym ja dolnym i tym ja wyższym. Dla mnie jest jeden ja, ani taki ani siaki. mogący na przeróżne sposoby odczuwać.
Mowiac o 3 ja zakłada się , ze istnieją równolegle 3 gałgany i to jednocześnie. Ten taki a tamten taki.
Ja niby ten średni a reszta gdzieś obok mnie. Niby tez ja, ale jacyś odseparowani. Moim celem w życiu ma być integracja trzech ja, albo jeszcze coś innego....jak to mówią mądrzy
Po co mam integrować coś, co istnieje, gdy tylko o tym myślę, albo się nim staje. Przecież sam te części ożywiam, osiągając rożne stany świadomością Nie ma dla mnie pod-nad - czy swiadomosci, to zwrot literatów :)zawsze jestem Jaźnią odczuwająca na wiele sposobów. Daje mi to większą łatwość w osiąganiu rożnych stanów. Biorę je sobie, nie obwiniając moich części, o jakieś misterne kaprysy.
Sporo ludzi chce mieć niefizycznych przyjaciół. Dobrze jest wiedzieć, ze oni są zawsze, tylko my nie możemy się ich dopatrzyć. Trzeba więcej wysiłku włożyć w rozbudzaniu wrażliwości i pozbyć się fizycznych przyzwyczajeń do konkretnego. Wtedy zawsze się jakiegoś zaangażowanego kolesia doszukamy.

ech w pospiechu, może innym razem mi się lepiej spisze
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post 20.03.2010 - 11:32
Post #53


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam serdecznie, jestem nowy i dopiero zacząłem swoją przygodę z OOBE.
Ćwiczę w każdym wolnym czasie technikę relaksacji, i próbuje medytacji.
Czytałem gdzieś na forum o NP, o ich przywoływaniu itp.
Ktoś przytoczył już chyba takie pytanie, ale nie mogę tego znaleźć, a nie pamiętam odpowiedzi
na nie. Więc chciałem zapytać jeszcze raz, czy mogę zamiast opiekuna przywołać zmarłą osobę ?
mianowicie mam na myśli mojego wspaniałego dziadka, ale coś mi podpowiada że nie powinienem
tego robić, mogę sprowadzić z tamtego świata jakieś cholerstwo, które się już może nie odczepić.
Ktoś z was próbował już tego, czy odradzacie takie praktyki. ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 20.03.2010 - 12:59
Post #54




Guests




Na razie nie baw się w to, bez doświadczenia i zebranej energii nie wiadomo co może się stać. Możesz zaś wyrazić np. intencję spotkania się z dziadkiem podczas snu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post 20.03.2010 - 13:43
Post #55


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki, jak na razie, skoncentruje się na przywołaniu NP





Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darion
post 20.03.2010 - 14:18
Post #56


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Też jestem początkujący ale uważam, że podział logiczny na "ten" i "tamten" świat mija się zasadniczo z faktem, że istnieje tylko jeden świat a jedynie różne jego aspekty. Co do przywoływania zmarłego dziadka jako pomocnika to chyba nie jest wg. mnie najlepszy pomysł bo być może jest on tak samo zagubiony jak Ty po opuszczeniu swojego ciała i nie jest Ci w stanie pomóc w żaden sposób. Myślę też, że gdybyś był w stanie w jakiś sposób go przywołać to mogło by mu to jedynie zaszkodzić.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post 20.03.2010 - 14:52
Post #57


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Darion,
Uważam, że każdy interpretuje to we własnym zakresie.
Nie ma prawdy absolutnej, uniwersalnej dla każdego.
Dla mnie świat astralny, mentalny i fizyczny to osobne światy- jednak nierozerwalnie ze sobą powiązane. A wpieranie swoich racji innym nieodzownie prowadzi do kłótni, choć nie twierdzę że to było twoim zamiarem.
Bikrug,
Dla doświadczonego podróżnika spotkanie osób zmarłych nie stanowi problemu.
Początkujący prawdopodobnie natrafi na atrapy.
Zgodzę się z Greyem, iż wyrażenie intencji spotkania dziadka we śnie powinno ci pomóc.
Skup się na zdobywaniu doświadczenia i nauce, a na wszystko przyjdzie czas:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bikrug
post 20.03.2010 - 15:10
Post #58


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dzięki wielkie, za złote rady. Jeszcze sporo nauki, i przede wszystkim praktyki przede mną.









Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bernard
post 24.04.2010 - 07:47
Post #59


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bikrug, postaraj się robić większe odstępy między tekstem, a "Pozdrawiam", bo się to zlewa.

Ja jakoś w NP uwierzyć nie mogę... zresztą jak we wszystko co związane z OOBE, a to dziwne, bo w kocu LD już miałem kilka razy. Wiem, że notatnik byłby lepszym miejscem ale zastanawia mnie dlaczego raz widzę postępy w ćwiczeniach, a innym razem zdaję się być na początku mojej drogi do nieznanego...
Cóż, nie będę się nad tym rozwodził

Po2draw1am
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masiek
post 24.04.2010 - 19:01
Post #60


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Bernard @ 24.04.2010 - 07:47) *
Bikrug, postaraj się robić większe odstępy między tekstem, a "Pozdrawiam", bo się to zlewa.

Ja jakoś w NP uwierzyć nie mogę... zresztą jak we wszystko co związane z OOBE, a to dziwne, bo w kocu LD już miałem kilka razy.

Po2draw1am


Myślę, że tak się dzieje bo nie wierzysz, że są.W moim przypadku moja prośba od razu została spełniona.Mam na myśli o okazanie ich obecności w moim życiu i do tej pory są a dokładniej jest.Nie proszeni nie okazują sie i nie ingerują w Twoje życie .A że są nie proszeni to fakt bo nie wierzysz.Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bℓυє Bєяяy
post 24.04.2010 - 21:07
Post #61


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ohayo! :)
Hmm... Mam pytanko... :>
Tak się ostatnio dużo myślałam w kwestii Opiekunów. Czytałam trochę o tym na forum...
I naprawdę uwierzyłam. No i prosiłam o spotkanie... Bez skutku oczywiście. Ciągle proszę i wgl ale nic z tego nie wynika.
Pfff...
Nie miałam takich przypadków żeby się ukazał, czy dawał znać że w ogóle istnieje!
Czy ja mogę go nie mieć?
Istnieją jakieś konkretne sposoby na kontakt?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masiek
post 24.04.2010 - 21:18
Post #62


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Koleżanka Silverka ładnie w punktach to ujęła w tym temacie poczytajcie sobie. Żeby nawiązać kontakt trzeba być wyciszonym, uwierzyć i czekać.Ja uzyskałem kontakt od razu.Oni sie nie pojawią ( nie mylić z pokazaniem się) jeśli w głębi siebie tego się nie chce.Czytają w naszych myślach i słyszą co się do nich mówi.A czy dadzą znak ,że są to od człowieka zależy.Mnie się okazują w wibracjach (dreszcze lub ciarki) jest tu napisane w jaki sposób kontakt można nawiązać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 08.06.2010 - 22:56
Post #63


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


w swoich książkach Monroe i McKnight często konwersują ze swoimi opiekunami, zadając im trudne, egzystencjalne pytania. Pomimo, że udało mi się kilkakrotnie osiągnąć kontakt z Istotami (może i opiekunowie, nie wiem) to jak próbowałem zadać trudne pytania, nie uzyskiwałem na nie zadowalającej odpowiedzi. Było też tak, że dawali mi jakąś nierealną radę w stylu: Trzeba zmniejszyć ilość nowych narodzin w świecie. ??? A mnie intersują odpowiedzi na takie pytania:
- Jak się tu znaleźliśmy?
- Dlaczego nasze ciało się starzeje a w końcu umiera? Czy ten proces jest nieodwracalny?
- Kto się nami opiekuje od chwili narodzin? Czy w ogóle?
- Kim będziemy po śmierci?
Nigdzie nie uzyskałem odpowiedzi na te kwestie i nie oczekuję ich od was. Chciałbym tylko umieć się połączyć na kanale z Wyższymi Istotami, i to takimi, które coś wiedzą i chcą powiedzieć!
Go to the top of the page
 
+Quote Post

5 Stron V  < 1 2 3 4 5 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park