|
O ,tak - dla mnie początkowo był to duży problem. Samochód przejeżdżający za oknem , pies ,który przypadkowo akurat "teraz "szczeknął u sąsiada itd .Każdy z tych sygnałów był w stanie wybić z rytmu, przeszkodzić .Stopniowo zacząłem uczyć się ignorować te dźwięki z zewnątrz.Teraz po kilku miesiącach nie przykuwają mojej uwagi. Albo słyszę je i totalnie ignoruję ,albo przestaję je słyszeć .No,chyba ,że coś usłyszę w pokoju w którym akurat jestem ,a wiedziałem ,że nikogo powinno tu nie być .
|