A Gdzie To Najważniejsze...., oobe z mojego punktu widzenia |
|
|
anula
|
10.07.2007 - 13:39
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413

|
Tak zastanawiam się, bo po moim pierwszym razie z oobe tyle milosci sie uaktywnilo że wiekszosc o ile nie wszytskie z moich blokad i lekow sie po prostu rozpuscilo na kilka dni... aż poziom wibracji-swiadomosci się znow obnizyl i znow mnie wciagnelo w "codzienne" zwykle funkcjonowanie... wiadomo - życie :) I tak sobie ostatnio myślę, że to musi tez dzialac w drugą stronę. Jak przetkam mój "kanal" laczący mnie z górą i jak zaczne funkcjonowac na co dzień wyżej, to i oobe mogloby przyjsc z duzo wiekszą latwościa... wtedy oobe stanie sie rezultatem mojego zycia gdzie rozszerzona swiadomosc, i gdzie moje podejscie do siebie, ludzi i zwyklych codziennych spraw bedzie przepelnione - no wlasnie.... MIŁOŚCią
Mozna by sobie pomysleć- he- wymyslila se, ;) zmieniac postawe to jak zmieniac siebie.... po co to? I od razu bunt ego - ja sie nie chce zmieniac chce byc taka jaką jestem. Ale tu odpowiedz jest prosta... Czym jestem? Jestem moim EGO? raczej nie bardzo.... Jestem moim umyslem? no... oobe raczej pokazuje ze nie bardzo... Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie Kim jestem. Jestem moją duszą? Podróze Monroe pokazują że także nie bardzo.... I nawet mi nie chodzi o żadną zmianę. Tu chodzi o ten specyficzny rodzaj swiadomosci-otwartej, uwrażliwiającej, wysokowibrującej.... itp ;)
Tak faktycznie to wszystko czym dysponujemy, cialo, umysl, nawet dusza jest tymczasowe jest czymś co daje nam pewne mozliwosci. A skoro milosc jest najwyzsza wibracją przenoszącą naszą swiadomosc wyzej i dalej... to chyba mozna się jej w kazdej chwili swobodnie poddać?
A co Wy o tym myślicie?
|
|
|
|
|
|
anula
|
11.07.2007 - 09:25
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413

|
No nie mówcie mi że znawcom oobe wbiłam klina swoim postem :P Moze faktycznie troszkę tendencyjnie ujęłam wibracje i to co sie dzieje po drugiej stronie w piękne uczucie miłosci, ale nie ja pierwsza przecie ;)
ps.Chyba wątek umiesciłam nie w tym dziale, czy mogłabym prosić o przeniesienie go do Forum?
|
|
|
|
|
|
set.h
|
11.07.2007 - 10:09
|
instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP

Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224

|
Nie wiem czy jest sens doszukiwać się w OBE połączeń z "górą" czy z "dołem" lub "rezultatu życia". W zasadzie po tylu razach dalej nic nie wiem bo praktycznie nic nie osiągnąłem. Ciągła walka o utrzymanie fazy kilka spotkń z NP i co z tego. Może za 1000 OBE powiem coś więcej. Narazie to ciężka praca i doskonalenie warsztatu. Podstawa to przebywanie tu na ZIEMI życie i doświadczanie codzienności a OBE to taka furtka do nabrania oddechu. To takie moje subiektywne odczucie.
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
11.07.2007 - 11:39
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
OBE to narzędzie. Jak je wykorzystasz zależy to od Ciebie. Niemniej faktycznie czasowo podnosi wibracje, bo ciała niefizyczne dostają energię świadomości.
Co rozumiesz przez "dusza"?
Aj Anula, prześwieca Ci światełko przez chmurki, ale jeszcze musisz zacząć doświadczać tego to zweryfikujesz teorię.
|
|
|
|
|
|
anula
|
11.07.2007 - 12:18
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413

|
Conchitko, bo widzisz ja to taka przeintelektualizowana w goracej wodzie kąpana entuzjastka ;)
Dusza. To to, co zerka na ego - to co nadal jednostkowe, indywidualne "przynalezące" do czlowieka. Taki pomost miedzy Wyzszym ja a ja empirycznym- doznającym w śf. W sumie dopiero zapoznaje sie z terminami ciala eterycznego, astralnego itp. ale chyba moge - dosc ostroznie- napisac ze dusza to ogólne pojecie dla zespolu tych cial- niefizycznych. Tak to póki co rozumiem.
W sumie to chyba dość ciężko z tą duszą...
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
11.07.2007 - 17:22
|
Guests

|
Najgorzej wpaść w pułapkę terminów i haseł... nie polecam :) Dusza... dla kogoś dusza=Ja, dla kogoś innego dusza=ciało astralne, dla innych jeszcze ciało astralne=shit... i każdy ma rację:) Taki słownik to owszem, dobra rzecz, ale chyba dla każdego intymnie i każdy niech stworzy swój sam słowniczek. Ja na ten przykład oobe nazywam czasem mądrze eksterioryzacją, ale dla mnie to jest tylko Wyjście. A oobe? Mogę to nazwać halucynacją zaprogramowaną - czy wówczas moje oobe będzie się różniło od tego kto twierdzi, że może przenosić się do innego wymiaru? Nie. Ale oczywiście, jest to też moje zdanie i każdy ma prawo do innego punktu widzenia - również prawdziwego i fałszywego jednocześnie a przy tym równie prawdopodobnego :D
Co do rozważania Anuli nad codziennością oobe wynikiem czego jest zwiększenie miłości...
To już jest sprawa indywidualna, jeśli ktoś dodaje do obe większą filozofię, czy stawia za cel wzbogacenie swojego wnętrza, to wówczas będzie to miało jakiś wpływ zapewne, chcąc - nie chcąc, na osobowość, która stanie się wrażliwsza - ALE?
Dlaczego właśnie (nie potrafię jeszcze wychodzić kontrolowanie), dlaczego mam się zmieniać? Przecież doświadczenie obe uświadamia, iż śmierci nie ma jako takiej, nie ma tam nicości, czy piekła, nie ma czegoś , czego można się bać. Wiemy też, że po drugiej stronie lustra jest pięknie i spokojnie i otacza nas głównie miłość.
Do czego dążę? Czy więc mając świadomość tego, iż ktoś kto jest w śpiączce, umiera, umrze niedługo - przeżył śmierć kliniczną, czy ma śmiertelną chorobę - czy to nas trochę nie jest w stanie znieczulić? Przecież wiemy, że ktoś kto umarł - żyje - po drugiej stronie - jego Ja, dusza, czy jak kto chce to nazwać, jest Tam i ma się dobrze - w czym więc problem?
To dosyć zawiła sprawa i nawet ja już nie wiem co tu napisałem :) Ale przede wszystkim to sprawa bardzo indywidualna...
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
12.07.2007 - 08:40
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
Jak już pisałam, OBE to narzędzie do poznania. Jeśli nie chcesz tego wykorzystywać, rozwijać do czegoś więcej niż zwiedzanie własnego pokoju lub odwzorowanych okolic Twojego miejsca zamieszkania i spotkania kilku atrap to naprawdę Twoja sprawa i nic nikomu do tego! To jest wolność!
Mi po prostu byłoby szkoda, mając takie narzędzie w ręku nie wykorzystać tego lepiej...
Nikt Wam też nie każe się zmieniać - zmiany następują niejako same pod wpływem zrozumienia pewnych praw przyczyny i skutku... Reszta jest kwestią wyboru...
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
13.07.2007 - 10:10
|
Guests

|
O tym piszę:)
A powiedzcie mi, a jeśli kiedyś nasi/nie nasi wspaniali naukowcy udowodnią oobe, ale jednocześnie natrafią na niepodważalny dowód, że to tylko halucynacja wywołana autohipnozą, że to wytwór naszego żyjącego mózgu, że i tak po śmierci jest tylko Wielkie Nic? Rozumiecie? Będzie dowód, że oobe to fakt, ale nie taki jak byśmy chcieli...
|
|
|
|
|
|
mavej
|
13.07.2007 - 10:33
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 131
Dołączył: 04.11.2006
Skąd: out of body
Nr użytkownika: 217

|
CYTAT(nerhaa @ 13.07.2007 - 11:10)  O tym piszę:) A powiedzcie mi, a jeśli kiedyś nasi/nie nasi wspaniali naukowcy udowodnią oobe, ale jednocześnie natrafią na niepodważalny dowód, że to tylko halucynacja wywołana autohipnozą, że to wytwór naszego żyjącego mózgu, że i tak po śmierci jest tylko Wielkie Nic? Rozumiecie? Będzie dowód, że oobe to fakt, ale nie taki jak byśmy chcieli... @nerhaa wyłaź i zwiedzaj :) reszte zostaw przy ciele liczy się tylko własne Doświadczenie Pozdrawiam ;)
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
13.07.2007 - 11:33
|
Guests

|
ja wiem, ale pofilozować sobie można przecie luźnie :) Wyłaź... chciałbym, narazie mi tylko z ciała to bąki nieźle wychodzą :D
|
|
|
|
|
|
set.h
|
13.07.2007 - 20:55
|
instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP

Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224

|
Jak by nie patrzeć OBE zmienia świadomość i nasze spojrzenie na świat. Choćby to był hipnotyczny twór umysłu to spotkanie z NP lub MTJ spowoduje to ze myślisz o tym przez dobrych kilka tygodni a pamiętasz zawsze. Tak OBE to wolność ale równocześnie to specyficzny stan umysłu w którym dowiadujemy się wiele o sobie samych. W OBE wychodzi często to czego sami sobie nie uświadamiamy albo zwilokrotnia sie intensywność uczuć i popędów.
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
13.07.2007 - 22:42
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
O tak. OBE zmienia świadomość. A szczególnie gdy proces kontynuujesz na ziemi i zaczynasz wyrywać się z systemu po czym ponownie wchodzisz w OBE i dzieje się, oj dzieje...
Ja najbardziej lubię chyba jak w OBE mam gdzieś się udać, bo mnie ciągnie i po drodze przechodzę przez jakieś kosmiczne wiry kolorowych energii, zadziwiające energo-światy przejściowe, no po prostu jest to nieporównywalne z niczym na ziemi i ogromne, nieziemskie, i takie zapierające dech w piersi:) i tp odczucie, że nie wiem gdzie trafię, nie wiem, czy wrócę, jestem w jakimś kosmicznym niewiadomoczym...
Lubię też te spotkania z NP - no ostatnio przychodzi chyba z pięciu przystojnych facetów:):):).
W ogóle wszystko i tu i tam lubię oprócz tych ciężkich szkodliwych energii...
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
14.07.2007 - 01:25
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
CYTAT(set.h @ 13.07.2007 - 21:55)  Jak by nie patrzeć OBE zmienia świadomość i nasze spojrzenie na świat. Choćby to był hipnotyczny twór umysłu to spotkanie z NP lub MTJ spowoduje to ze myślisz o tym przez dobrych kilka tygodni a pamiętasz zawsze. Tak OBE to wolność ale równocześnie to specyficzny stan umysłu w którym dowiadujemy się wiele o sobie samych. W OBE wychodzi często to czego sami sobie nie uświadamiamy albo zwilokrotnia sie intensywność uczuć i popędów. Hehe no masz racje... Jak na moje oko to musisz zwalczyc poped do jedzenia straznikow... W zyciu bym o tym nie pomyslal... ale coz rozni ludzie, rozne potrzeby;).
|
|
|
|
|
|
set.h
|
14.07.2007 - 02:28
|
instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP

Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224

|
He He .... W OBE wszystko jest git :D
|
|
|
|
|
|
pieczywo
|
14.07.2007 - 06:49
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4

|
CYTAT(nerhaa @ 11.07.2007 - 18:22)  Czy więc mając świadomość tego, iż ktoś kto jest w śpiączce, umiera, umrze niedługo - przeżył śmierć kliniczną, czy ma śmiertelną chorobę - czy to nas trochę nie jest w stanie znieczulić? Przecież wiemy, że ktoś kto umarł - żyje - po drugiej stronie - jego Ja, dusza, czy jak kto chce to nazwać, jest Tam i ma się dobrze - w czym więc problem?
To dosyć zawiła sprawa i nawet ja już nie wiem co tu napisałem :) Ale przede wszystkim to sprawa bardzo indywidualna... Dwa dni po swojej śmierci przyszedl do mnie kumpel, pogadalem z nim chwile... i rano juz lepiej szło mi się na jego pogrzeb. Szkoda mi tylko jego rodziny i wszystkich ludzi, którzy nie wiedza o tych rzeczach. Od pory kiedy wyszedlem po raz pierwszy w wieku 16 lat inaczej patrze na śmierć.
|
|
|
|
|
|
OOOOOOO
|
07.01.2008 - 19:33
|
Guests

|
MIŁOŚĆ a fazowanie, Temat wybitnie wart odświeżenia MIŁOŚĆ jest tym co człeka unosi i zmienia Wibracją energii nigdy nie gasnącej Wznoszącą świadomość ku białemu słońcu OOOOOOO http://www.obemaniak.pl
|
|
|
|
|
|
Noble
|
07.01.2008 - 19:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 546
Dołączył: 13.08.2006
Skąd: astral
Nr użytkownika: 3

|
hehe :) rzeczywiscie tak jest ;)
|
|
|
|
|
|
e_pomarancza
|
07.01.2008 - 19:45
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 544
Dołączył: 04.10.2007
Skąd: ziemia ale nie zawsze
Nr użytkownika: 2211

|
Conhita powiedz jakiemuś przystojniakowi NP z twojej brygady coby mnie nawiedził i jakowąś miłość odświeżył ...no podziel się miłością... nooooo! podzielisz?
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
08.01.2008 - 10:28
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
Gdzieś wywiało mi tych przystojniaków... Ostatnio jakaś kulka, biały balonik... zupełnie nie ta bajka. Pewnie imprezują w najlepsze w zaświecie.
Na początku mojej przygody z oobe to było fajnie: jeden nawet buzi dał, ale złośliwie na tą okoliczność przybrał wygląd ruskiego sportowca, co skutecznie ochłodziło moje zapały...
|
|
|
|
|
|
VVi
|
08.01.2008 - 10:47
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760

|
CYTAT(anula @ 10.07.2007 - 13:39)  Tak zastanawiam się, bo po moim pierwszym razie z oobe tyle milosci sie uaktywnilo że wiekszosc o ile nie wszytskie z moich blokad i lekow sie po prostu rozpuscilo na kilka dni... aż poziom wibracji-swiadomosci się znow obnizyl i znow mnie wciagnelo w "codzienne" zwykle funkcjonowanie... wiadomo - życie :) I tak sobie ostatnio myślę, że to musi tez dzialac w drugą stronę. Jak przetkam mój "kanal" laczący mnie z górą i jak zaczne funkcjonowac na co dzień wyżej, to i oobe mogloby przyjsc z duzo wiekszą latwościa... wtedy oobe stanie sie rezultatem mojego zycia gdzie rozszerzona swiadomosc, i gdzie moje podejscie do siebie, ludzi i zwyklych codziennych spraw bedzie przepelnione - no wlasnie.... MIŁOŚCią
Mozna by sobie pomysleć- he- wymyslila se, ;) zmieniac postawe to jak zmieniac siebie.... po co to? I od razu bunt ego - ja sie nie chce zmieniac chce byc taka jaką jestem. Ale tu odpowiedz jest prosta... Czym jestem? Jestem moim EGO? raczej nie bardzo.... Jestem moim umyslem? no... oobe raczej pokazuje ze nie bardzo... Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie Kim jestem. Jestem moją duszą? Podróze Monroe pokazują że także nie bardzo.... I nawet mi nie chodzi o żadną zmianę. Tu chodzi o ten specyficzny rodzaj swiadomosci-otwartej, uwrażliwiającej, wysokowibrującej.... itp ;)
Tak faktycznie to wszystko czym dysponujemy, cialo, umysl, nawet dusza jest tymczasowe jest czymś co daje nam pewne mozliwosci. A skoro milosc jest najwyzsza wibracją przenoszącą naszą swiadomosc wyzej i dalej... to chyba mozna się jej w kazdej chwili swobodnie poddać?
A co Wy o tym myślicie? Miłością.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|