|
Hehe. No, więc zacznę od początku spotykałem sie z nią wtedy i było fajnie. Pierwsze moje skojarzenie z tym snem to ślub... Drugie to mi sie wydawało, że miałem ją przed czymś uchronić, bo ona sie przed tą solą broniła, jedno jej wpadło do oka. Hmmm... Dalej do siebie czujemy magnes, z tym, że ona teraz ma faceta, przez to, że nie spotykaliśmy sie przez pół roku. W tej chwili nic nie czuje, wtedy mi zależało. Hmmm... tak sie po prostu spytałem o ten sen, bo mnie zaskoczyła ta symbolika (spotykałem sie z nią pod koniec zimy stąd może krajobraz snu). A przestałem sie z nią spotykać... głupia sprawa... Po prostu ktoś sie wtrącił i nieźle namieszał... Reszta info zbędna:).
|