|
|
![]() ![]() |
04.02.2008 - 21:22
Post
#1
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam wszystkich;))
Założyłam ten temat,który być może Was zaintersuje. Być może każdy z Was zastanawiał się wielokrotnie nad tym jak w prosty sposób odzyskać zdrowie. Jedną ze skuteczniejszych metod są rytuały tybetańskie czyli proste ćwiczenia wykonywane przez tybetańskich mnichów od niemalże pokoleń.Harmonizują one przede wszystkim "wirowanie" czakr w organiźmie. Więcej znajdziecie w linku poniżej: KLIK Pozdrawiam i życzę miłego czytania;))) |
|
|
|
| Angello |
04.02.2008 - 21:53
Post
#2
|
|
Guests |
Co prawda miałem opracowane już swój zestaw ćwiczonek, ale chętnie coś sobie podpatrzę z tych. Czemu by nie skorzystać z doświadczenia innych? :)
Dzięki za linka. :) |
|
|
|
| Lamat |
04.02.2008 - 22:56
Post
#3
|
|
Guests |
jak wchodze na strone to mi wyskakuje ze niemam prawa do wejscia bo niemam konta ...?
|
|
|
|
04.02.2008 - 23:06
Post
#4
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Świetna sprawa - kundalini się budzi:)
|
|
|
|
04.02.2008 - 23:33
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Praktykowalem owe rytuały przed kundalini, tutaj są dobrze opisane :):
http://krainazdrowia.ovh.org/rytualy.htm Polecam i pozdrawiam. |
|
|
|
| Lamat |
05.02.2008 - 00:14
Post
#6
|
|
Guests |
czytalem troche o kundalini i wiem ze ta energia sie sama wyzwala i samemu to jest prawie niemozliwe do osiagniecia...bardzo malo jest wiedzy dokladnej na ten temat napewno jedna z takich osob jest Sri Siddheswar Baba - to jedna z najbardziej dramatycznych opisanych historii przebudzenia w czlowieku boskiej energii kundalini...poszukajcie na necie lu jak ktos czyta 4wymiar to w numerze z grudnia i ze stycznia jest na ten temat opisane jego przebudzenie...
|
|
|
|
05.02.2008 - 09:17
Post
#7
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ja spieprzyłam kiedyś swoje budzenie się kundalini i nie wiem czy kiedyś dostanę jeszcze drugą szansę. Za bardzo się przeraziłam, bo to jest przerażające, nie byłam psychicznie gotowa na całkowitą rozwałkę ego w jednej chwili. Ale pamiętam jak to smakuje i może kiedyś sprostam wyzwaniu:).
A rytuały sią naprawdę świetne - polecam. Sama myślę, żeby do nich wrócić. Nie próbowałam jeszcze tej wersji zmienionej - rozszerzonej. |
|
|
|
05.02.2008 - 10:46
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
też kiedyś trochę ćwiczyłem Ryty Tybetańskie ale przerzuciłem się na Tensegrity czuję, że chyba czas wrócić do tego bo ciało się tego domaga ;]
http://youtube.com/watch?v=9VWzfwLK1K4&feature=related 1,2,3 http://youtube.com/watch?v=VDmdTwX06eg&feature=related 4,5 |
|
|
|
05.02.2008 - 12:47
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
------------------------
Conchita napisała: Ja spieprzyłam kiedyś swoje budzenie się kundalini i nie wiem czy kiedyś dostanę jeszcze drugą szansę. Za bardzo się przeraziłam, bo to jest przerażające, nie byłam psychicznie gotowa na całkowitą rozwałkę ego w jednej chwili. Ale pamiętam jak to smakuje i może kiedyś sprostam wyzwaniu:). ------------------------- Conchi, przebudzenie kundalini niekoniecznie oznacza całkowitą rozwałkę ego i oświecenie. Z tego co wiem, często jest to krzepiące i piękne doświadczenie, które jednak mija po jakimś czasie. Szczególnie jeśli było spontaniczne. Posłuchaj na przykład tego: http://pl.youtube.com/watch?v=smg5ZHAl8X4 Nie twierdzę oczywiście, że to doświadczenie nie może być trwałą przemianą, pewnie może. Tu przychodzi mi na myśl pewna strona: http://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia.html Ci ludzie tam twierdzą, że przeżywają budzenie się kundalini. Jednak u nich przebiega to bardzo powoli i nierzadko wiąże się z fizycznym bólem lub innymi dolegliwościami. |
|
|
|
| Lamat |
05.02.2008 - 13:08
Post
#10
|
|
Guests |
wlasnie suwak...bol depresje itd
|
|
|
|
05.02.2008 - 14:22
Post
#11
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ja nie wiem - ale miałam właśnie to spontaniczne krótkotrwałe fale energii kundalini. Ale raz tak porządnie przeraziłam się i nie pozwoliłam sobie na otwarcie się na to doświadczenie, przeciwnie.
Najpierw przez jakiś czas może rok czy dwa łapałam fale energii w dolnych czakramach - takie miniekstazy rozwalające od środka. Przykład: siedzę sobie na studiach na zajęciach i akurat mamy pracę grupową, ja wprowadzam dane do kompa koleżanki dyktują. I czuję, że zaczyna się, rozpala się nagle pupa w górę i rozwala mnie, nie mogę się skupić, ledwie słyszę koleżanki, drętwieję w rozkoszy:):):). Paliło mnie w tyłek nie raz, wrażenie, że siedzę na ognisku, które wnika w moje ciało. Potem były silne fale gorąca - po położeniu się spać. Ukrop w łóżku. Potem 2 razy było najlepsze: raz poszła ta energia w górę, ale utknęła na drugim czakramie - ogólnie skończyło się nadmiarem energii i jasnowidzeniem w przestrzeni (oglądałam kosmos przez zamknięte powieki). Za drugim razem znów gorąco, energia rozwalająca moje dolne czakramy - tym razem przepchało się przez drugi czakram i utknęło na gardle. Robiłam wszystko co mogłam by udrożnić gardło - nie byłam pewna efektu, chyba puściło. Ale te wrażenia: że możesz wszystko, prawa fizyki wymiękają, ja niefizyczna i fizyczna scala się w jedno, grawitacja ledwo trzyma, bo w środku lekkość i energia, ale ... nagle zauważyłam jak płytka i powierzchowna jest moja osobowość w porównaniu do tego, kim jestem - że nie jestem tym co znam i wiem o sobie i ... przeraziłam się, nie mogłam tego zaakceptować, że ja-Conchita to tylko fasada nakładka - strasznie się przeraziłam, ego mnie chwyciło na całego:). Nie mogłam sobie dać z tym rady psychicznie. Można to nazwać raczej kryzysem systemu przekonań niż typową depresją. Zamykałam się aż zaczęło przechodzić i przeszło zupełnie. Może kiedyś... Ale zero jakichś bóli w ciele czy wieloletnich depresji:). Być może po prostu było to chwilowe doświadczenie sprowokowane oobe-doznaniami, a potem kundalini sobie grzecznie zasnął i czeka na lepsze czasy:):) Ale z tymi bólami wieloletnimi w ciele i depresjami to przegięcie... Nie interesowałam się kundalini, więc nie wiem, czy to reguła czy tylko tamci mieli tak ciężko... |
|
|
|
05.02.2008 - 14:37
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Artykuły, o których mówił Lamat można przeczytać tu:
http://www.jantra.com.pl/pliki/artykuly/art29.html http://www.jantra.com.pl/pliki/artykuly/art30.html |
|
|
|
05.02.2008 - 23:04
Post
#13
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Dzięki Suwak za http://pl.youtube.com/watch?v=smg5ZHAl8X4 - dokładnie tak, zgadzam się w 100%:):):):)
A ludziom cierpiącym z tego powodu współczuję - po prostu pewnie nie byli gotowi, dlatego tak ciężko. My oobemaniacy mamy łatwiej - oobe nas przerabia i oczyszcza, a doznania z MTJem dopalają, więc kundek nam nie straszny:):):)... PS. Taki się offtop zrobił, że może by moderator wydzielił temat? |
|
|
|
06.02.2008 - 18:13
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Myślę, że stoi za tym jakaś większa tajemnica. Nie wydaje mi się bowiem, żeby zajmowanie się OOBE czy kontakt z MTJ-otem mógł sprawić, że zamiast wieloletnich męczarni dostaniemy to samo w parę chwil.
Najpierw trzeba by było się zastanowić, czy takie długotrwałe i bolesne budzenie się kundalini ma taką samą moc co spontaniczne. Czyli inaczej - czy jest to takie same zjawisko czy może coś innego. |
|
|
|
07.02.2008 - 20:24
Post
#15
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
To długotrwałe i bolesne wygląda na bardziej trwałe i otwarcie jest większe, bo długo trwa. Ale ze względu na "efekty specjalne" w postaci wieloletniej depresji to chyba bardziej podoba mi się wersja skrócona:)
|
|
|
|
| Lamat |
07.02.2008 - 23:35
Post
#16
|
|
Guests |
artykuly o ktorych wspomialem wyzej..Suwak dal linki..czytalem z wielka fascynacja:)...jak trylogie Monroa..bardzo mnie to ciekawi..wielka fascynacja, nie wiem nawet dlaczego
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |