|
Witam, wydaje mi się że mam mały problem, ale nie mogę sobie z nim poradzić.. A więc.. od mniejwiecej 2 tygodni staram się cwiczyć. Mianowicie miałem problem z utrzymywaniem się na pogranicy jawy i snu.. cięzko ale w koncu daje radę. Mało kłopotu sprawiało mi wytworzenie fal... w sumie z 4 dni. (4 noce, przeważnie robię to przed snem gdy cała rodzinka już spi) Ale, Dzisiaj jakoś około 16 czułem sie treoche zmęczony, gdyż jak w to w weekend nockę zawaliłem..
I z powodu tego zmęcznia położyłem się mając słuchawki na uszach(słuchałem muzyki)... Nie kontrolowałem tego ale powoli odpływałem, byłem zrelaksowany ale w momenciie gdy znikneły zmysły obudziłem się zalany łzami.. nie wiem co się działo..Byłem całkowicie przestraszony... no nie wiem coś w podświadomości i po prostu nadal się qrwa "tego" boję.. no nie wiem czego.. po prostu panicznie się boję.. ale wogóle nie wiem o co chodzi czemu itp.. od tak se nagle znowu zaczynam się bać i nie wiem co robić.
już tak z 4 godziny.. boję się iść spać/// nie wiem co się stanie.
Pomóżcie.. jak się wyzbyć tego shitu?? Może ktoś z Was mial takie problemy....
|