|
  |
Wiek... |
|
|
SORROW
|
01.02.2007 - 19:50
|
Guests

|
Hmm... co by Ci tu odrzec .Na pewno nie jesteś starszy... Chodzi o to,że jak byś już miał nie wrócić , to szkoda by było młodego życia . Nie posiadasz chyba zwykłego ludzkiego doświadczenia w naszym wymiarze , a co dopiero w astralu.
|
|
|
|
|
|
Karakan
|
01.02.2007 - 20:39
|
Listek
Grupa: OOBE VIP

Postów: 499
Dołączył: 24.08.2006
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 22

|
Zaku, wiek generalnie nie ma wpływu na to czy możesz wejść w astral czy nie. Jednak chodzi o to czy jesteś odpowiednio rozwinięty duchowo, a nie psychicznie. Może się np. okazać, że nie masz możliwości przejścia świadomego oobe, z jakiegoś powodu (podświadome wzorce, sprzeciwienie się NP etc.). Co do tego, że na 100% wrócisz to nie można być tego takim pewnym. Weź pod uwagę, że jak by nie patrzeć, prawie nic nie wiemy o oobe. Istnieją przesłanki mówiące o tym, że pozostanie tam na dłużej (zawsze?) jest całkiem realne. Nawet gdyby ktoś zaczął cię budzić w świecie fizycznym to nie musiało by to spowodować twojego powrotu. Tak jest na przykład w przypadku śpiączki. Tak więc jak widzisz bardzo ważne jest, aby przed pierwszym oobe sięgnąć po sporą dawkę teorii, jednak jeśli już ją posiadasz to przecież nikt nie może ci zabronić oobe, no chyba, że istoty niefizyczne :)
|
|
|
|
|
|
Karakan
|
01.02.2007 - 21:01
|
Listek
Grupa: OOBE VIP

Postów: 499
Dołączył: 24.08.2006
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 22

|
Widzisz, twoje myślenie nie jest do końca odpowiednie. Dobrzy i źli... Zależy jak to interpretować. Na każdego kto wejdzie w świat astralny czeka to czego on się tam spodziewa. Pierwsza zasada astralu mówi, że podobne przyciąga podobne. Jeśli rzeczywiście spodziewasz się demonów to właśnie one będą na ciebie czekały niezależnie od tego jaki jesteś. Po drugie nie chodzi tu o to, że NP nie chcą tam 12-latka. Chodzi o to kim jesteś nie w sensie fizycznym tylko duchowym. Rozwój duchowy obejmuje trochę więcej niż tylko zrozumienie czego oczekujesz po zdolnościach parapsychologicznych. One są tylko środkiem, a nie celem. Oczywiście to wszystko nie jest niezbędne do wejścia tam, wiele osób zaczyna od oobe, a dalej idzie w stronę czegoś ważniejszego. Może tak właśnie ma być. Tak więc kontynuuj swoją drogę do oobe, ale staraj się przy okazji zrozumieć trochę więcej. ;)
|
|
|
|
|
|
Pyrokar1990
|
02.02.2007 - 09:27
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 120
Dołączył: 30.01.2007
Skąd: Z Ogrodu Kahiki
Nr użytkownika: 473

|
Wracajac do tego co powiedzial Łukasz. Dokladenie, czas to wymysl czlowieka, stworzony aby mogl on postrzegac rzeczywistosc (ktora jemu wydaje sie rzeczywista, a naprawde nie jest). To samo ze wszystkimi zmyslami. Czlowiek jako istota duchowa jest nieograniczony, ale mialby problem z rownoczesnym postrzeganiem calego nieograniczonego wszechswiata, dlatego stworzyl pojecie czasu, przestrzeni, dobra, zla i wszelkie inne, ktore ograniczaja go tak, ze praktycznie uniemozliwia sobie prawdziwe widzenie, ale jednoczesnie pomaga sie skupic na rzeczach dla niego waznych. Nie jest to moje prywatne spostrzezenie, a jedynie jedna z 7 zasad Huny.
|
|
|
|
|
|
kathan
|
02.02.2007 - 13:50
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 30
Dołączył: 16.10.2006
Skąd: znienacka
Nr użytkownika: 162

|
CYTAT(Aslan @ 02.02.2007 - 10:06)  Zależy jaki punkt widzenia przyjąć...czas nie jest wymysłem pojęcie czasu raczej, to różnica. Myślę, że moja opinnia ma szanse stania się wiążącą. Mianowicie, aby czuć się bezpiecznie w oobe trzeba być rozwiniętym duchowo, ale osiągając oobe rozwijasz się duchowo;) tak więc bez obaw.
"Czas to mana..." Hehe kazde pojecie jest wymyslem. To definiowanie to umowa miedzyludzka, jak dana rzecz istniejaca lub nie (materialna/subtelna/niematerialna) przy pomocy nazwy mogla byc "wskazana". A skoro mowa o czasie to wypada go zdefiniowac, zanim sie powie, ze nie istnieje. Skoro mamy swiadomosc bycia tu i nie bycia tam to odleglosc pomiedzy zdarzeniami mozemy nazwac czasem. Nie znaczy to, ze dwa wydarzenia nie moga sie dziac w tym samym momencie tylko, ze nasza "swiadomosc" jest tutaj, albo jej jeszcze tutaj nie ma (ewentualnie juz jej tutaj nie ma). do: Pyrokar1990A jesli chodzi o wymysly to co za roznica czy to Twoj wymysl czy kogos innego... Skoro nie ma czasu to moze to Twoj wymysl? hehe ;) wzglednie w czasie pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
Quel
|
03.02.2007 - 13:09
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 68
Dołączył: 13.12.2006
Skąd: było, minęło, zostały sny
Nr użytkownika: 269

|
Darek Sugier sam napisał, że pomaga swojej córce jeśli chodzi o te sprawy. Zastanawiam się, czy nie postępuje źle. Mianowicie, jeżeli jego córka zacznie za bardzo żyć samym oobe, może mieć problemy w świecie fizycznym. Do tego oobe zmienia pogląd na świat, nigdy nie wiadomo, czy przez to czegoś nie stracimy. Myślę, że wiek nie przeszkadza w osiągnięciu oobe. Natomiast na pewno osoby dorosłe są bardziej zajęte życiem, żyją szybciej i często nie mają czasu na śnienie. Ja mam 16 lat i nie żałuję.
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
04.02.2007 - 11:06
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(Quel @ 03.02.2007 - 13:09)  Darek Sugier sam napisał, że pomaga swojej córce jeśli chodzi o te sprawy. Zastanawiam się, czy nie postępuje źle. Mianowicie, jeżeli jego córka zacznie za bardzo żyć samym oobe, może mieć problemy w świecie fizycznym. Do tego oobe zmienia pogląd na świat, nigdy nie wiadomo, czy przez to czegoś nie stracimy. Myślę, że wiek nie przeszkadza w osiągnięciu oobe. Natomiast na pewno osoby dorosłe są bardziej zajęte życiem, żyją szybciej i często nie mają czasu na śnienie. Ja mam 16 lat i nie żałuję. Pomaga jej w sensie wysłuchuje jej sny ale w żadnym wypadku nie używa w jej obecności terminów związanych z oobe.Każdy ojciec nie słyszący dotychasz o obe lub ten który tego nigdy nie doświadczył, nie odbiera na poważnie snów swojego dziecka ,przez co dziecko wie że ,sny nie są czymś ważnym. "A póki co, broń boże nic używam w jej obecności słów, które w jakiś sposób kojarzą się z eksterioryzacją" Darek Sugier pozdrawiam
|
|
|
|
|
|

|
 |
|