|
Wszyscy naokoło mówią jakie to Kościół ma wielkie wpływy. Prawda jest taka, że w Polsce do kościoła chodzą tylko starsze osoby. Młodych praktycznie wogóle nie ma. A ogólna frekwencja to jakieś 10%-20%. Ludzie i tak nie słuchają tego co tam księża głoszą. Marzy mi się moment w któym jakich klecha otwarcie w telewizji powie, że praktyki LD/OBE są zabronione i są dziełem szatana. Zakazany owoc zadziałałby natychmiast. Apropo tematu. Widać tutaj kompletną nieznajomość podstawowych praw przyciągania - im bardziej z czymś walczyć tym bardziej się do tego przywiązujesz. Paranoja.
Księża zamiast mówić o Chrystusie, miłości, zbawieniu to gadają o szatanie, piekle, jak to mało osób chodzi do kościoła itp. Teraz kiedy już jestem po przemianie wewnętrznej po odwiedzeniu kościoła i biernemu uczestniczeniu we mszy świętej zauważyłem jaka to jest jedna wielka psychomanipulacja. Te świece, rytuały dostojeństwo, godność, ogrom kościołów. Te wypowiadanie formułek - ja grzeszny, ja zły. Programowanie NLP w czystej postaci. Popatrzcie na twarze ludzi w kościele - żadnego cienia radości, smutek, żałoba, zero energii życiowej. Wyglądają jakby całym światem rządził szatan, a oni zaznali schronienia w kościele na krótką chwilę i modlą się o ochronę bożą. Starsze babcie z księgami w pierwszych rzędach klepią formułki bezrefleksyjnie, zero myślenia, zero własnego myślenia. Tak samo wyprany umysł mieli SSmani i bolszewicy. Nadszedł moment - podajcie sobie znak pokoju. Odwracam się, podaję dłoń mężczyźnie z tyłu - NAWET MI W OCZY NIE SPOJRZAŁ. Sobie pomyślałem - wy kurwa głosicie miłość chrystusa. Najgorsze jest to że moja matka to katoliczka i nie wiem co się z nią stanie jak się dowie. Nie martwię się że będzie głosić mi kazania w stylu - bezbożnik, satanista, ale jeśli odbije jej się to na jej zdrowiu?.....
Mówią że kościół to nie sekta, bo nie trzymają cię na siłę? Spróbuj żyć w rodzinie katolickiej, chodź 10 lat do kościoła, a potem oświadcz przy obiedzie całej rodzinie przed modlitwą przeobiadową, że odchodzisz z kościołą, nie wierzysz już w te gusła i powodzenia.....
Sorry za długi post, ale naszła mnie poranna refleksja.
|