|
Istnieje możliwość, że to było LD, istnieje możliwość, że poprzednia możliwość nie jest możliwa oraz istnieje też możliwość, że druga możliwość jest niemożliwa. To wszystko razem też jest możliwe
A jeśli było to LD to co? A jeśli to nie było LD to co? Po co Ci wiedza jak ludzie by nazwali to, co i tak zbyt skromnie opisałeś? Podbuduje Cię? Poczujesz się lepiej? Jeśli tak, to na pewno istnieje ktoś na Ziemii, kto będzie twierdził, że to LD. Opozycjonista również się znajdzie aby ochłodzić Twój entuzjazm.
Najlepiej ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Jedno Ci mogę powiedzieć na pewno. Jeżeli coś się dzieje co nie daje się łatwo sklasyfikować do słownych pojęć to jesteś na dobrej drodze. Zabaw się w samotnego wojownika, odetnij się od wpływów i badaj sam. Lepsza frajda. Popaw się w naukowca-ezoteryka zgłębiającego tejemnice LD/OBE a wyjdzie Ci na zdrowie. Pogłówkuj trochę. Wykonaj 10 prób i dopiero pytaj. Tak swoją drogą też miałem coś dziwnego. Po medytacji o 4 nad ranem idę spać, zapadam w sen. Jadę samochodem i nagle skręcam w mroczną uliczkę/korytarz, bo jest ograniczony z góry. Boję się. Odzyskuję świadomość, już wiem, że śnię, ale boję się co będzie w pomieszczeniu na końcu korytarza. Aby utwierdzić się w przekonaniu, że śnię mówię na głos "To jest sen" i natychmiast się budzę. Pamiętam, że słyszałem wyraźnie swój głos.
|