CYTAT(luchessi @ 07.08.2007 - 14:34)

uwazam ze to ciało odpowiada za sen i jesli juz bedzie wypoczete to przywola swiadomosc do pozadku. Jezeli jednak to prubowales to napisz.
autorowi tematu chyba chodzilo o to, ze odczucie czasu pomiedzy zasnieciem, a obudzeniem wydluza sie. Tak wiec wydaje mi sie, ze teoretycznie jest to mozliwe, poniewaz czesto tak jest, ze sen, w ktorym wydawalo nam sie, ze trwal pare godzin, tak naprawde mogl trwac parenascie minut. Gdyby ktos potrafil ten stan wydluzac to byc moze moglby sie w nim dosc dlugi czas utrzymac, ale na pewno nie wiecznosc. Chociaz z drugiej strony tak naprawde moze nam sie tylko wydawac, ze sen trwal pare godzin, a trwal tyle samo co w rzeczywistosci, tylko np. odbior roznych bodzcow zostal przyspieszony. Tak jakby mozg szybciej przetwarzal obrazy, przez co moglo by nam sie wydawac, ze snilismy dluzej, a tak naprawde trwalo by to znacznie krócej.
Mysle, ze jezeli chodzi o to, mozemy tylko spekulowac... Jednakze czegos takiego, jak to ze "nigdy sie nie obudzimy ze snu" nie ma.... Poza tym wydaje mi sie, ze gdyby czlowiek mial przez tak dlugi czas przebywac w snie, to pewnie predzej czy pozniej przerodzilo by sie to w LD bo dostrzegl by ta nietrwalosc obrazow itp. A z LD jak wiadomo mozna sie obudzic. Poza tym jezeli ktos by potrafil "wydluzac", czy "skracac" sny to musialby podczas snu byc swiadomy(LD)...