Przeglądając sobie wypowiedzi ludzi na onecie natrafiłem na wypowiedź która mnie zaintrygowała. Wiadomo mówi się sporo o roku 2012, końcu ludzkości, przełomie, przejściu na wyższą świadomość itd. To co najbardziej mnie zaciekawiło w tym artykule to fragment w którym pisze że przejdziemy na wyższy poziom świadomości, to że jesteśmy obserwowani oraz że cała prawda jest przed nami ukrywana. Pozwoliłem sobie zamieścić artykuł w tym temacie ponieważ tematyka wydała mi się troszkę podobna a nie chciałem zakładać niepotrzebnego nowego wątku. Mam nadzieję że administrator nie będzie miał nic przeciwko. Jestem ciekaw waszej opinii na ten temat.
CYTAT
Rok 2012 bedzie dla ludzkosci przelomowy. W skrocie chodzi o to, ze ma nastapic hiperaktywnosc slonca. Ma to nastapic 21 grudnia 2012 r. Pole magnetyczne wokol ziemi zmieni sie dyrastycznie, nasza planeta na chwile przestanie sie obracac, by po chwili zaczac obracac sie w przeciwna strone. Nastapi przesuniecie sie biegunow. Takim naglym zaminom towarzyszyc beda straszne kataklizmy na olbrzymia skale - powodzie, trzesienia ziemi itd. Najbezpieczniejszym miejscem w/g mnie bedzie Afryka.Ludzie pozostaną tam w nadziei najdlużej.Nie na dlugo...Po drugie w tym wlasnie roku koncza sie kalendarze najwiekszych starych cywylizacji - Majów i Egipcjan. Majowie twierdzili ze jest to zakończenie cyklu czasów zwiazego z pozycja Oriona wobec Ziemii i innych planet ukladu slonecznego. Wtedy nastapi apokalispa, wtedy rozstrzygnie sie kto ostatecznie przestanie istniec, a kto dostapi zaszczytu przejscia na wyzszy poziom swiadomosci ( zwany wyzsza gestoscia, kolejnym wymiarem).W roku 2012 wydarzy sie cos niezwyklego.Bedzie to dzien ktory swym rozmachem i skalą pobije wszystkie wydarzenia w historii ludzkosci . Dla czesci naszej rasy bedzie to zaglada, ale Ci ktorzy beda mieli otwarte umysly i serca, Ci w ktorych przewazac bedzie milosc nad nienawiscia zostana przeniesieni do wyzszej gestosci.Bedzie to kolejny etap rozwoju naszej cywilizacji. Prawdopodobnie kazda inteligentna rasa zamieszkujaca wszechswiat przechodzi dokladnie ten sam cykl i kazda dokonala kiedys tego skoku, ktory nas czeka lada moment. Jak dokladnie bedzie to wygladalo i co dokladnie sie wydarzy do konca nie wiem. Spekulacji jest mnostwo, ale kilka faktow jest pewnych: uwolnimy sie od naszych cielesnych powlok, bedziemy funkcojonwac jedynie w sferze niematerialnej, duchowej. Byc moze wszystkie ludzkie umysly polacza sie w jedna ogromna swiadomosc.Swiadomosc, ktora pozwoli nam sie ze soba komunikowac i staniemy sie w pewnym sensie jedna istota. Przejdziemy wiec w wyzszy czwarty wymiar (czwarta gestosc). Mowiac obrazowa, jakas sila wyzsza uwolni nasze umysly od cial i przeniesie w swiat ktory jak na razie znajduje sie poza zasiegiem naszej percepji. Prosze sobie wyobrazic ludzika narysowanego na kartce, ludzik taki funkcjonuje jedynie w dwuwymiarowej rzeczywistosci - w swiecie "wyposarzonym" jedynie w dlugosc i szerokosc. Samo wyobrazenie sobie wygladu trzeciego wymiaru jest dla niego fizycznie niemozliwe. I tak samo jest z nami jesli chodzi o czwarty wymiar.Osiagniemy wyzszy poziom rozwoju, czy tego chcemy czy tez nie.Musimy jednak pamietać o tym ze jednak nie wszyscy.Ciezko bedzie sie pogodzic z utrata tego "naszego swiata", naszych osiagniec, naszych cial. Ciezko zgodzic sie z tym, ze rasa ludzka juz nigdy nie bedzie taka jak teraz. Lekamy sie tego jedynie przed faktem przejscia, po przejsciu wszystko stanie sie jasne, a zal i strach mina. Obce cywilizacje, ktore od dawna nas obserwuja sa teraz poniekad naszymi przewodnikami, strozami, maja nam pomoc i jak najlepiej przygotowac do przejscia. Podtwierdzili to, czego my nie chcielismy dopuscic do swiadomosci. Dali rowniez lakoniczne wskazowki, jak postepowac w tych ostanich chwilach, zeby moc dostac sie do dalszych tomow historii ludzkosci. Mozna powiedziec ze bedzie to czas wielkiego sprzątania, również w naszym własnym duchowym wnętrzu. Będzie to przejście ziemii do IV gęstoś, gdzie już nie będziemy służyć sobie, ale innym.Jezus jest jednym z Kasjopean.Przyjął on już kilkaset inkarnacji.Mysle ze kiedyś był na ziemi jako Sokrates,ale to juz inna historia ktora tez mam opisaną.Kasjopeanie są istotami szóstej gęstości (czasami zwanej szóstym wymiarem lub szóstą jasnością). Istoty takiej gęstości są czystymi formami myślowymi, które żyją w środowisku, gdzie absolutnie żadna fizyczność nie istnieje. Bytami o podobnym stopniu rozwoju są Plejadianie (nie mylić z Plejadanami) i Ra. Jak sama nazwa mówi są oni ulokowani w konstelacji Kasjopeji. Jak każda istota wyższego poziomu żyją oni poza czasem w naszym rozumieniu, gdyż jak uważają czas jest iluzją trójwymiarowego świata spowodowaną zmianami DNA Tak "każdy" przejdzie przez każdą gęstość, jest ich siedem. Ta ostatnia gęstość to wielki wybuch. Alfa i Omega. Nie ma czegoś takiego jak Bóg. 2000 lat temu za Boga opowiadali się Kasjopeanie, a w starym testamencie Jaszczurzy - są to istoty nastawione neutralnie, bądź negatywnie. To właśnie oni przemówili kiedyś do Abrahama.
Podsumowujac:
1 gęstość: kamienie i rośliny
2 gęstość:zwierzęta
3:ludzie
4: tam gdzie pójdziemy (ludzie w przyszłości, jaszczurzy, szarzy)
5: tam gdzie dusza trafia po śmierci
6: Kasjopeanie, Plejadania (istoty świetliste) tam trafiają nasze modlitwy, na ziemi mówimy na nich Aniołowie
7: Alfa i Omega (to co na ziemii nazywamy Bogiem, światło które widzimy podczas śmierci, to 7 gęstość)
Z cala pewnoscia jest ich siedem.Stworzenie swiata-kazdego dnia inna gestosc.Jednak ta ostatnia byla pierwsza,jedynie w lancuchu ewolucji jest ostatnim ogniwem.
Zdaje sobie sprawe, ze wszystko to brzmi dla wielu nieprawdopodobnie. Mozecie wierzyc lub nie, ale to i tak nie znaczenia bo w przeciagu kilku moze kilkunastu miesiecy cala prawda i tak wyjdzie na jaw. Jesli nie ujawniona przez media, to przez rzady. Od roku 2009 kosmici zaczna przygotowywac nas do wielkiego przejscia, wiec utrzymywanie tego w tajemnicy i tak nie ma juz sensu.
Moze jeszcze na koniec dodam, ze rzady panstw "G8" w specjalnych komnatach wydrazonych pod ziemia umieszczą dziedzictwo ludzkosci. Ksiazki, muzyke, obrazy... Nie wiem, czy ma to jakis sens, bo prawdopodbnie po roku 2012 Ziemia i tak przestanie istniec, ale chyba taki gest jest nam potrzebny. Swiadomosc, ze cos po sobie zostawiamy, ze byc moze ktos to kiedys odnajdzie i wskrzesi na nowo czlowieka jest nam zwyczajnie niezbedna, chocby bylo to kompletnie nieprawdopodobne. Za wiele osiagnelismy.Za bardzo jestesmy z siebie dumni, by moc to wszystko od tak zostawic, chocby nie wiem co by nam obiecywano w zamian.
To bedzie koniec czlowieka, ale na jego miejsce powstanie nowa rasa - lepsza, o niebo lepsza. Bedziemy o krok blizsi polaczenia sie z istota wszechswiata, polaczenia sie z czyms wyjątkowym....... Zastanawiacie sie coz moze byc takiego wyjatkowego? Na to pytanie kazdy musi prywatnie sobie odpowiedziec. Dodam jeszcze tylko ze jest ratunek dla Ziemian: otworzyć serca i umysły na to wszystko i żyć bezinteresoną miłościa do każdego cżłowieka, zwierzęcia i wszystkiego co żyje na tej Ziemi - wszystkiego co dano nam w posiadanie - ale nie żeby to niszczyć i zabijać ale żeby troszczyć sie, opiekować i kochać. Tacy ludzie zostaną zabrani w 4 gęstość....