|
A czytałeś porady Moena?
Ja miałam kiedys taką przygodę w LD, że spotkałam dusze ludzi, którz później udali się gdzieś jakimś pociągiem. Oczywiście nie mam pewności, że to były dusze, ale jest duże prawdopodobieństwo, że tak było. Chyba byłam wtedy w jakimś obszarze przekonań tych dusz. Albo byli oni tam tylko przez jakiś czas - taki obszar przejściowy. Stąd ten późniejszy pociąg. Nawet sobie z nimi pogadałam, a raczej z jednym, który przekazał mi jakąś informację, ale mniejsza z tym. Osobiście wierzę, a można nawet powiedzieć, że wiem, iż można zobaczyć, co robi dana dusza i nawet się z nią porozumieć, choć to drugie jest chyba znacznie trudniejsze... albo odwrotnie, zważywszy na to co twierdzi Moen. Bo u niego łatwiej się porozumieć werbalnie, jeśli ktoś nie umie podróżować mentalnie.
|