Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Closed TopicStart new topic
> Dziwna Seria Snów O Szpitalu
DreamMinder
post 18.02.2008 - 11:01
Post #1

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 44
Dołączył: 13.02.2008
Nr użytkownika: 3535




Ostatnio miewam jakieś dziwne sny o operacjach chirurgicznych. Z góry mówię, że nie jestem chirurgiem i nigdy nie chciałem się tym zajmować. Zazwyczaj te sny zaczynają się tak, że znajduję się w szpitalu i patrzę jakby zza ramienia osoby, którą obserwuję, potem gdy mam operować staję się tą osobą i zdaję sobie nagle sprawę z tego, że nie mam pojęcia o tym jak to się robi. Następnie ktoś mi wytacza proces w komisji lekarskiej i skazują mnie na ileś lat zawieszenia w prawach do wykonywania zawodu. Nie będę tutaj opisywał każdego snu, bo było ich dużo. Każdy z nich wydaje mi się niemal tak realny że trudno mi go odróżnić od rzeczywistości. Przytoczę tylko dwa:
Na początku śniły mi się jakieś głupoty, których nie pamiętam. Nagle pojawiłem się w pomieszczeniu dla lekarzy. Palę papierosa i popijam kawę z brudnej szklanki. W powietrzu unosi się całun dymu tytoniowego. Moje nozdrza drażni zapach papierosów i lekarstw. Przede mną stoi jakiś stary telewizor, lecą wiadomości. Nie pamiętam co mówiła prezenterka. Obok mnie siedzi jakiś starszy lekarz i słodzi kawę. Nagle do pokoju wbiega pielęgniarka i woła - "Karol, jesteś potrzebny na dwójce. Mamy nagły przypadek. Prawdopodobnie krwotok wewnętrzny. Trzeba natychmiast operować". Wystraszony zrywam się z kanapy, wylewając niemalże kawę kolegi. Z moich ust dobywa się obcy głos - "Spokojnie, tylko wezmę identyfikator i już idę". Pielęgniarka czeka na mnie w napięciu, porywam z szafki identyfikator i biegnę za nią na salę operacyjną. Po raz kolejny mówię obcym głosem, żeby anestozjolog podał pacjentowi valium i jakiś hydrokortyko... cośtam... nie wiem skąd znałem takie nazwy. W każdym razie, gdy już pacjent był znieczulony, ktoś powiedział mi że mogę już operować. W którymś momencie stało się coś dziwnego. Zmienił mi się punkt widzenia i postrzegałem wszystko z oczu lekarza, którego dotychczas obserwowałem "zza ramienia". Miałem już w ręku skalpel i jakieś narzędzie, na ofierze wypadku były narysowane linie cięcia i zdałem sobie sprawę z tego, że ja przecież nie wiem co robię, nie mam pojęcia o tym jak trzymać skalpel, nie wiem jak ciąć i co robić dalej. Jakaś siła nakazała mi wbić ostrze w brzuch ofiary. Ktoś zaczął krzyczeć że co ja wyprawiam, że źle tnę, że to nie w tym miejscu. Nagle zrobiło mi się tak, jakbym miał zaraz zemdleć. Tutaj mam lukę w pamięci. Potem tak jakby odzyskałem świadomość w sali rozpraw w jakimś sądzie. Było czuć zapach drewna i papieru. Sędzia akurat wyczytywał wyrok: Pan Karol Dębiński skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz na zawieszenie w prawach do wykonywania zawodu na okres czterech lat za popełnienie błędu lekarskiego i spowodowanie zgonu pacjenta oraz za operację pod wpływem środków odurzających. Wyrok jest prawomocny. Zwrócono uwagę na szczególne okoliczności łagodzące... Potem sen mi się urwał i obudziłem się zlany potem, z uczuciem suchości oraz słodkiego smaku w ustach. Gdy wstałem, zakręciło mi się w głowie, postanowiłem się czegoś napić (to już nie był sen). Było około trzeciej nad ranem i siedząc w kuchni zacząłem sobie przypominać wszystkie szczegóły i zapisywać je na kartce, stąd taka dokładność opisu w tym poście.

Drugi sen był krótszy. Śniło mi się że jestem chirurgiem i robię operację (dopiero potem przyszło mi do głowy że to wątroba). Powiedziałem do siebie "kurwa, ma przerzuty..." Gdy się obudziłem, postanowiłem sobie zapamiętać to co mi się przyśniło. Dwa dni później zadzwonił do mnie ojciec i mówi do mnie, że mój dziadek ma raka wątroby z przerzutami i dają mu rok życia. Pytam go czy miał operację jakieś dwa dni temu, a on mi odpowiada, że tak, skąd to wiem i czy z nim już rozmawiałem, a ja do niego, że nie... wtedy zrobiło mi się słabo...

Może ktoś będzie umiał to zinterpretować i napisze coś na ten temat. Z góry dziękuję.
Profile CardPM
+Quote Post
leon
post 18.02.2008 - 11:37
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 687
Dołączył: 24.08.2007
Skąd: busz
Nr użytkownika: 1867




Najpewniej astralnie jesteś powiązany z lekarzem operującym/macie wspólnego opiekuna/
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 18.02.2008 - 13:16
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




Tylko mi się wydaje, że to o różnych lekarzach te sny. Choć rzeczwiście może być tak, że ma z nimi jakieś astralne powiązania tzn przynajmniej z jednym.
Profile CardPM
+Quote Post
leon
post 18.02.2008 - 13:58
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 687
Dołączył: 24.08.2007
Skąd: busz
Nr użytkownika: 1867




Albo odbywa się to za pośrednictwem dziadka-dziadek obserwuje a potem wchodzi w ciało lekarza
Profile CardPM
+Quote Post
ja:)
post 18.02.2008 - 14:03
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 280
Dołączył: 06.12.2007
Skąd: katowice
Nr użytkownika: 2797




Hydrokortyzon - Lek należy do grupy hormonów zwanych glikokortykosteroidami. Jest naturalnym hormonem ludzkim, wydzielanym przez korę nadnerczy. Działa przeciwzapalnie (zmniejsza zaczerwienienie i swędzenie skóry). Hydrokortyzon wywiera działanie przeciwzapalne, przeciwreumatyczne, przeciwalergiczne, immunosupresyjne.Hamuje działanie hialuronidazy, zmniejsza przepuszczalność naczyń włosowatych i zmniejsza obrzęk, zwiększa stężenie glukozy we krwi, przyspiesza rozpad i hamuje syntezę białek oraz osłabia odporność organizmu na zakażenia.Powoduje również zatrzymanie sodu i wody w organiźmie i zwiększa wydalanie potasu z moczem.Nasila resorpcję wapnia z kości,powoduje rozwój osteoporozy, zmniejsza wchłanianie jonów wapniowych z przewodu pokarmowego jednocześnie zwiększając wydalanie wapnia z moczem, hamuje wzrost u dzieci. Blokuje wydzielanie hormonu adrenokortykotropowego przez przysadkę co w następstwie może spowodować niewydolność kory nadnerczy. Zmniejsza liczbę limfocytów, monocytów i granulocytów kwasochłonnych.

Hmmm. Sny bardzo ciekawe. Pierwszy myślę, że to nawet mogłoby być wspomnienie poprzedniego wcielenia. Może byłeś lekarzem i takie przypomnienie Ci zrobiło, żeby pomóc dziadkowi... kto wie... A może to po prostu sny...

Ja miałem podobną akcję w realu w sierpniu 2007. Tykał mi zegar w ścianie i to tak głośno uporczywie, że spać nie mogłem. Mówiłem o tym mamie, siostrze, tacie... nikt nie słyszał tego tylko ja, z tym, że mama mi powiedziała, że jak coś takiego sie dzieje to na śmierć bliskiej osoby. Od razu nie wiem czemu pomyślałem o mojej babci. 3 dni później mama wlatuje do pokoju ze szklanymi oczami i mówi Łukasz zgadnij co sie stało... nie zdążyła dokończyć, a ja powiedziałem "babcia umarła". Była godzina 14, lekarze stwierdzili zgon na około 13... a dokładnie wtedy zegar przestał tykać uporczywie... Hmmm dostajemy znaki przez całe życie od wyższych... tylko trzeba ich umieć słuchać - świetny film pokazujący takie zjawiska to "Oszukać przeznaczenie", co prawda o wiele przesadzone tam to jest, ale pokazuje jak może to działać mniej więcej.
Profile CardPM
+Quote Post
leon
post 18.02.2008 - 14:12
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 687
Dołączył: 24.08.2007
Skąd: busz
Nr użytkownika: 1867




ja:) ,z tego co napisałeś ,lekarze z premedytacją stosują niby leki a w rezultacie środki zabijające na dłuższą metę pacjenta.
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 18.02.2008 - 14:35
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




tak to już jest na tym durnym świecie
że jak się narodzicie to i umrzeć możecie;P

p.s. lekarze to gamonie, choć się starają co nie co, najlepsza jest dr queen (czy jak to się pisze), bo ona jako przykład dobrego lekarza, czerpała wiedzę również od indian, choć jest postacią fikcyjną
Profile CardPM
+Quote Post
DreamMinder
post 18.02.2008 - 14:54
Post #8

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 44
Dołączył: 13.02.2008
Nr użytkownika: 3535




Dziękuję wam za pomoc i próby interpretacji. Może faktycznie to było w poprzednim wcieleniu. W tych snach słyszę nazwy leków i schorzeń, o których nigdy wcześniej nie słyszałem, a potem jakby wszystko jest powierzone w moje ręce. Muszę sam operować, a nie wiem jak. To się zaczęło zamieniać w jakiś dziwny, realny koszmar.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic