oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2  
Reply to this topicStart new topic
> Oobe...złe Istoty,demony,bog
Zbyszek
post 30.03.2008 - 00:00
Post #22


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


z tych Paru tysięcy forumowiczów nikomu nie udało się jeszcze zerwać sznura a cwicza często. Nie wiem czy ktoś może na to pytanie odpowiedzieć,
Udalo mi się w tygodniu parę razy wyjść na siedząco z ciała. Siedzieliśmy przy stole z rodzinka a ja znalazłem się nagle w kuchni.
Pojawiły się w kuchni natychmiast atrapy zony i córki .Sytuacja jaka się rozegrała miała coś wspólnego z obawami jakie przezywałem w dzieciństwie .Zdałem sobie z tego sprawę dopiero parę dni potem. Malusieńkie moje strachy z dzieciństwa, sprawiły ,ze żona i córka zachowywały się niezwykle przedziwnie..Malusieńki strach , tak malusieńki ,ze śmiał bym się do łez w realu, wiedząc co on może w spowodować w astralu. Dziwiłem się dniami , JAK TO ZE MNIE WYLAZŁO po tylu latach.
Nie myślałem o tym strachu przed samym wyjściem z ciała.Nie postrzeglem jak on sie ze mnie wysączył i rozpętał teatralny spektakl.
To co musi się dziać w otoczeniu osób co boja się diabla.hm-
Hej Seth , rok czasu zastanawiałeś się na forum, czy oobe jest procesem śnienia ,rozgrywającym się tylko w mózgu a teraz straszysz powaga sytuacji.
Wszystko może być dla człowieka niebezpieczne. Mozna się śmiać i udusić łykiem coli, Pomimo tego dzieciarnia żłopie ja litrami i nikt flaszek nie spala na stosie.
Jak dla mnie oobe powinno być obowiązkowe już w przeczkolu.

Przypomnijcie sobie wasze sny. Ilez to razy ktoś was gonił, czy zabijali po obejrzeniu filmu wojennego. Wstawaliście rano pod wrażeniem z bólem głowy, otrząsając się jak po złym śnie i poszliście swoja droga dalej przez życie . W oobe może się tez to przytrafić. Mozna spotkać wszelkie licho, z ta różnica ze stoi się temu na przeciwko z pełna świadomością. Nie oobe jest niebezpieczne z diabłami co stawienie im czoła w pełni będąc świadomym.
W realu również przyklejają się do nas twory astralne Nie wiedząc o nich często cierpimy i jakoś żyjemy dalej.

.Kto nie wyleci z ciała to sie w niczym nie połapie.Nie zrozumie ze jest duchem z ciałami subtelnymi. Moze studiować latami filozofie i będzie głupi do śmierci. Warto choć raz wyjść, nawet gdy coś będzie w brzuchu przypalać i szczerzyc zęby czy obtłucze kolana.
pozdro badacze i życzę odwagi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
leon
post 30.03.2008 - 10:03
Post #23


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jako mój przyczynek do tematu pozwolę sobie wkleic nie mój sen który dziś znalazłem/zapewne nie przypadkiem/:
To był dziwny sen...

bylem w tzw kłodzkim lasku, obok twierdzy naszej jest takie cos co nazywamy laskiem.
szedlem tam i dostaelm sie na baszte na twierdzy, stamtad zszedlem do lochu, gdzie zostalem zlapany i "zaprowadzony przed sad", jak mi powiedziano.
znalazlem sie w jakiejs jaskini: srodkiem plynelo zrodelko, i bylo z niej wyjsc, mnie wprowadzono jednym z nich. niebylo by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt ze innymi skazanymi byly.... demony oraz diably. scislej piszac to okolo 60 glownych demonow(diabłow), a wsrod nich lucyfer, belzebub i.t.p. i jeszce ktos.... Watislav.
naszym sedzia byl jakis zakapturzony koles. niemowil kim jest, ale ja widzialem tylko tyle ze jest jakims bogiem. z zadnej mitologii czy religii.
demony prowadzone byly przez czlowieka skute jednym poteznym lancuchem, a Watislav skuty w kajdany, przez dwie zakapturzone postaci, przypominajace troche smierci:D
sedzia powiedzial ze za uwolnienie demonow(tyczylo sie to Watislava) zniszczenie duzej czesci swiata, oraz naruszenie jego struktury metafizyczno-astrolno-duchowej(do demonow), i za nielegalne uzycie jakichs ksiag o poteznej mocy(do mnie:D), skazuje was na wieczne....
i sie obudzilem...
jak pech to pech:/
co o tym myslicie??
zwłaszcza Ty Watislav:D

żródło: http://www.ezoforum.pl/demon-vt253.htm#36062
A więc z tego wynika że coś w trawie piszczy i że demony nie są jedynie wytworem umysłu jak to niektórzy sugerują.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 30.03.2008 - 11:41
Post #24



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja sadze ze ten sen byl kreacja wyobrazni... demony nie musza wygladac tak jak sobie je wyobrazamy... wiele ich obrazow istnieje w materialnym swiecie i zostaja one w naszym umysle, przez co wyobrazamy sobie je takie, jak sa przedstawiane na Ziemi... wyobrazcie sobie teraz ze taki demon to nie gosc o czerwonej skorze z rogami i ze zla mina, taki łotrzyk, ktory klamie, kradnie, no - czasem zabija... nie... wyobrazcie sobie twarz, z pustymi oczodolami, z chora skora, ktora odlepia sie miejscami, no a jeszcze z tych oczodolow wychodza robaki, a miesnie sa zielone i juz gdnija przy czym maja okropny zapach... wokol przerazenie przed brzydota, kalectwem, smiercia, przed samym strachem... zlo wcale nie jest takie fajne... ale co? czyzby niektorzy z was sie przestraszyli? jesli tak, to nie do konca jestescie gotowi na swobodne poruszanie sie w astralu... najpierw zwalczcie strach tu, na Ziemi, potem dzialajcie dalej... jesli ostatecznie opowiecie sie za dobra strona i zrozumiecie ze dobro rozprasza zlo jak swiatlo ciemnosc, wtedy bedziecie wiecej niz gotowi, a strach bedzie sie bal was, nie na odwrot... powodzenia :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spartanin
post 30.03.2008 - 14:20
Post #25


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wy macie zawsze wytlumaczenie, ze wszystko co zle to wytwor naszej wyobrazni...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 30.03.2008 - 14:34
Post #26


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Zlo ciekawie wygląda z perspektywy ducha. Nie ma w nim czasu ani czegokolwiek a tym bardziej zła. Jest tylko trwanie hehe
Nic się go nie ima.Wyrywanie zębów go nie mrozi ani wybuchy piorunów,.
Kto się pietra zła, powinien zając się szukaniem środka ciszy w sobie,i penetrować swój rdzeń a potem na wyprawy w astral.
To co nazywamy robieniem komuś zła funkcjonuje tylko do pewnego momentu. Jest taki stan gdy nie da się rady już uczynić złego uczynku ani go odczuć od kogokolwiek. .Brak ku temu technicznych środków.Odczucie bólu tracimy odcinając się od ciała fizycznoeterycznego. W astralu nawet nie da się nas pociąć na kawałki, by dobrze bolało..Gdy odetniemy się od ciała astralnego nawet tego nam zabraknie. Gdzie jest wiec ten diabeł , chcący nas skrzywdzić. Jak ta krzywda ma wyglądać i czym ma on ja nam zrobic?
Szatan .- bebe

Duch może uczynić przemijające (zło) innej istocie a nie wytwarzać je w wyobraźni.Tak na pewno nie myślimy jak piszesz Spartanin ..
Niebezpieczne w oobe jest wzrastająca umiejętność selektywnie przesuwanej uwagi ducha przez wymiary-dymensje.Brak zrozumienia napotkanych zjawisk wywołuje strach i spontaniczne projekcje. STRACH z kolei może zaburzyć harmonie energetyczna w człowieku. Pojawiają się wtedy w nas neurotyczne postawy i spontaniczne wyjścia ,jak u schizofreników. Utracenie ciała mentalnego choć na chwilkę wywołuje utratę pamięci- omdlenie czy wy klikniecie.. Wracając powrotem zastajemy w ciele fizycznym pamięć jaka pozostawiliśmy przed wyjściem. Gdy przelewamy ja z pobytu z poza do ciała fizycznego mamy w głowie chaos i brak ciągłości trwania.
Jest masa niespodzianek mrożących krew w żyłach początkującym .Uwolniona spontanicznie i nie kontrolowanie energia może bolec jak cholera. Hm ale tylko na początku.


pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
vermissen
post 30.03.2008 - 16:00
Post #27


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


widać, że to w tobie głęboko zakorzenione. Nie martw się, tak czy siak, w końcu Ci się uda. Proponuję zmierzyć się z tymi lękami, stanąć twarzą w twarz. Może nie okażą się takie straszne? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 30.03.2008 - 18:24
Post #28


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Heja Spartanin ,przeczytałem twojego posta jeszcze raz.ładnie go napisałeś. Co do tego spotykania złych istot w astralu a nie Boga to odpowiedz jest prosta.Nie szukaj złota na śmietniku. Astral jest takowym.
Spotkania wydarzające się w rodzinie o których piszesz a przypisujesz obecności demonom mogą być spotkaniami z umarłymi. Jest jeszcze inna możliwość. Żywi tez szaleją po astralu w pól świadomi.Pomyśl o tych wyprawach mentalnych. Śpiących i podróżujących półświadomie na wszystkie sposoby, Co by to nie było ,nie traktował bym zbyt poważnie i starał się to przechytrzyć. Będąc w ciele fizycznym mamy moc ciała eterycznego.Wyobrażenie sobie obrony z jego udziałem ,odeprze największe ataki astralne. Jesteśmy w domu w czasie burzy . Mamy dodatkowy szyld gwarantujący nam nietykalność.
Zmienia się sytuacja gdy sami go opuszczamy i przebywamy na pól świadomie w ciele astralnym.Wtedy szanse są wyrównane . Pelno jest naszych kolegów co poumierali i na pól śpiąco rozrabiają z pretensjami po świecie.Nie pisze więcej w temacie bo mnie już zmogło. Gdy by oobe było popularne i powszechnie praktykowane i każdy weryfikował poprzez nią swoja wiarę , to by w 3 migi rozerwano kościoły na strzępy.
Hm ,-i nie tylko je .


jeje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 30.03.2008 - 18:28
Post #29



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


stanąć przed lękiem czy strachem twarzą w twarz to nie wystarczy... bez odpowiednich podstaw w rozumieniu istoty rzeczy mozesz sie niezle przestraszyc i nic dobrego z tego doswiadczenia nie wyniesiesz... owszem strach daje nam próbkę zła, dzięki czemu jest ostrzeżeniem dla tych ktorzy chca isc w kierunku zla... ale zeby pokonac strach, trzeba miec w sobie swiatlo ktore go rozproszy... Zbyszek tak pisze bo pewnie juz dlugo ma to swiatlo i to wystarczajaco silne i dlatego nie pamieta jak to jest bac sie smiertelnie... pewnie na wyzszych poziomach, zlo nie ma wstepu i dlatego sie go tam nie odczuwa... kiedy sami mamy wieksze zrozumienie dla swiata, wtedy mniej odczuwamy strach, gdyz nasze mysli sa na wyzszym poziomie, do ktorego nie maja dostepu nizsze... na poczatku jest ciezko gdyz na Ziemi jest multum pułapek ktore sciagaja nas na dol gdy tylko uda sie nam wejsc wyzej... dlatego od razu sie nie uda, bo to ma na celu nas nauczyc odpornosci, dac wlasnie zrozumienie ktore jest potrzebne na wyzszych poziomach... jesli ktos podrozuje w swiecie astralnym zanim zdobyl doswadczenie i zrozumienie na ziemi i zanim uodpornil sie na wszelkie zle mysli, zanim nauczyl sie nie popelniac wielu zwyklych bledow, zanim dostrzegl piekno i sens zycia tu na ziemi, to bedzie predzej czy pozniej mial problem, bo nie dostrzegl tego co wazne i juz polecial na wyzszy poziom zrozumienia... ale tam nic nie zrozumie jesli pierwej nie zrozumie podstaw... dlatego zeby sie nie bac trzeba byc najpierw odpornym... ja znalazlem swa odpornosc i sile w milosci... dostrzeglem jaka ona ma potege... nie mowie o milosci takiej jaka maja do siebie chlopak i dziewczyna... mowie o takiej milosci ktora buduje fundamenty swiata, takiej milosci jaka musielismy dostac od Stwórcy abysmy mogli zyc i rzadzic swiatem ktory On nam dal w zarzadzanie... kazdy z nas ma dar - umiejetnosc kochania... kazdy z nas ma moc od Boga, ktora rozprasza wszelkie mroki... ja wiem ze Bóg mnie asekuruje i jeśli wdepnę kiedyś w jakieś bagno to On mnie z niego wyciągnie :) dlatego niewielu rzeczy się już boję, a z czasem jest ich coraz mniej...
Sprataninie, to nieprawda ze to co zle to wytwor naszej wyobrazni... zlo to pustka, ktora roztaczaja ci ktorzy to zlo czynia, czym bardziej tym wiecej tej pustki... jedynie milosc, czy jak kto woli megapozytywne mysli wypelniaja ta pustke i nikt nie moze ci tej pustki wetknac na sile... jedyna przyczyna dlaczego czasem ona w nas jest i w ten sposob przyczynia sie do blednego myslenia, popelniania zla i bledow przez nas samych, to taka ze my sami przez nasza glupote czy tez ignorancje ja do siebie dopuszczamy... dzieje sie to wtedy gdy swiadomie czynimy lub patrzymy obojetnie na przemoc, lub cokolwiek innego zlego... jednak jesli uczynilismy cos zlego i zalujemy i chcemy sie poprawic, nie zamartwiajmy sie, lecz bierzmy sie do roboty, wyciagnijmy wnioski i pamietajmy aby nastepnym razem nie popelnic tego samego bledu, a pustka powoli z czasem sie wypelni pozytywna energia/miloscia(ktora jest zupelnie bezwarunkowo danym nam darem Bożym - to wazne)... dlatego tym, co mowia ze zlo czy strach to wytwor naszej wyobrazni chodzi o to (nawet jesli o tym nie wiedza) ze strach dla nas tylko wtedy jesli go chcemy... ktos powie jak to? ano takto, ze jak ktos nie potrafi konrolowac siebie samego to nie potrafi tez kontrolowac tego zeby nie dopuscic do siebie strachu...
jesli ktos nie potrafi przez chocby tydzien nie ogladac tv albo uzywac kompa, jesli ktos nie potrafi powiedziec przepraszam, dziekuje, kocham, jesli ktos nie potrafi wyzbyc sie lenistwa itp to nie dziw ze nie potrafi siebie kontrolowac... nie bójcie się, gdyż Boża miłość jest w was... wystarczy że ją zechcecie a się ujawni i rozproszy nicość...życzę Wam abyście poczuli się wolni i szczęśliwi dzięki Bożej Miłośći :)
Kocham Was.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V  < 1 2
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park