|
No właśnie - gdy ja próbuję coś czytać, co doskonale znam, to w zasadzie wszystko ok, ale próbując przeczytać coś, czego nie znam, lub bardziej złożonego, czego niekoniecznie jestem świadomy, to już zaczynają mi się dziać dziwne rzeczy z literkami, albo się rozmazują, albo zaczyna się matrix i cały tekst pływa, przeskakuje i zamienia się w dziwaczny bełkot.
Ale sęk w tym, by spróbować, bo może chodzi o odpowiednie nastawienie - żeby nie chcieć czegoś zmyślonego przeczytac, tylko "zaprogramować" się na odczytanie choćby nagłówka z realnego wydania gazety - trzeba sobie jakoś wmówić, że to wydanie przecież będzie, zatem i ten nagłówek będzie - próbujcie różnych metod - od białej niezapisanej gazety, na której tworzy się powoli tytuł, etc, przez stopniowe wyostrzanie tekstu, skupianie się bardziej na zdjęciach (obraz jest łatwiejszy do wychwycenia) - cokolwiek i jakkolwiek - bo jak ktoś to odczyta i do tego odczyta właściwie, to będziemy mieli wielką zagadkę do rozwiązania i cel kolejnych 'zabaw', a ten kto to odczyta będzie niezły bonzo ;)
Chodzi o to, że łatwo wykreować gazetę, łatwo zwizualizować na niej bełkot, a i odczytanie ciężkie, ale może trzeba dać działać podświadomości - nie ma się co spieszyc - gazety jeszcze długo będą wychodzić.
|