CYTAT(Pshemo @ 21.02.2007 - 17:46)

Czemu jak wychodze z ciała to czasem mi coś sie nie zgadza z rzeczywistością? np. w pokoju miałem 2 telewizory albo kolezanka była w moim domu ;/ to nie pasuje. a tak wogóle udało mi sie zrobić w ciagu jednej nocy 3 razy OOBE!!!!!!! boskie! mówie serio nie jestem małym zasmarkanym małolatem co wymysla bajki :p Pozdrawiam!
Rzeczywistość w Poza,
Opuszczając ciało fizyczne, opuszcza się tym samym wymiar fizyczny i wchodzi się do całkiem innego świata, który jest niekiedy idealną kopią reala, ale jak zauważyłeś nim nie jest. Różni się niekiedy drobnymi, ledwie zauważalnymi szczegółami, ale jednak się różni. Rządzą w nim odmienne prawa, nijak mające się do ustalonych norm, choć umysł ludzki usilnie pragnie je nagiąć, by pojąć, a przez to zachować zdobyte poczucie intelektualnego bezpieczeństwa, grunt pod nogami i przenieść go na nowopoznane środowisko. Niewprawny podróżnik, jak i początkujący pionierzy zajmujący się tym zjawiskiem uparcie twierdzili, że lądują po wyjściu z ciała w rzeczywistości fizycznej. Trudno mi temu zaprzeczyć, jednak na podstawie swojego, dość bogatego doświadczenia w eksplorowaniu poza, jednoznacznie stwierdzam, że jest niezmiernie trudno, o ile możliwe, by po opuszczeniu ciała fizycznego z powrotem trafić do fizyczności. Osobiście raz na sto przytrafia mi się coś ala dostrojenie do reala. Jednak nie jestem na 100% pewien czy to czysty real, czy już lekko nałożona na niego projekcja. Oba światy nadają na całkowicie odmiennych częstotliwościach. To tak jakbym szukał na falach długich stacji ukf. Mam świadomość, że niektórzy z uporem maniaka pragną się dostroić do ŚF by uzyskać w ten sposób potwierdzenie, że odbyta podróż była faktycznie poza ciałem. Jednak czy po to wsiada się do rakiety, by latać nią po pokoju, tudzież uszczypnąć sąsiadkę w tyłek lub odczytać cyferblat na szafie. Czy wówczas będzie to niezbity dowód? NIE! Zawsze znajdzie się taki, który go podważy, bo warunki nie były laboratoryjne, bo to przypadek, bo nie było prawa prób, błędu statystycznego i innych kocich pierdół wyprodukowanych przez zatwardziałych sceptyków. A jeśli nawet takiemu udowodnisz, to zrobisz mu nieszczęście w głowie i cały empiryczny jego świat runie w gruzach. Zacznie gryźć książki swych profesorów i z wytrzeszczem oczu zostanie odtransportowany do zapoduchowanego pokoiku bez klamki.
OOOOOOO
PS: czy wychodzę z ciała? TAK! Czy po wyjściu trafiam do reala? Raz na 100 i to też nic pewnego. Więc co jest pewnym, namacalnym, niezbitym DOWODEM? Własne przeświadczenie oparte na bezpośrednim przeżyciu, a przede wszystkim kontakt trzeciego stopnia z siłą MTJ !!!
http://www.obemaniak.pl