Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 59
Dołączył: 26.12.2007
Nr użytkownika: 2994

|
OBEZNANI – WITAJ W REALNYM ŚWIECIE
o. A więc witam was mili słuchacze. Na początku od razu powtarzam że my mamy do czynienia z ciałkami, wielodemencyjną materią, o. Przepraszam, z czym? wielodemencyjną? o. Wielodemencyjną materią. Tkwimy w niej,i w związku z tym mamy duplikaty, mamy ciało (te które) czynią nas psychicznym, inteligentnym i rozumnym. Zaczynamy od początku ja chciałbym opowiedzieć wam jak to się w ogóle zaczęło że zacząłem się ciałkami interesować i co się w ogóle stało. A więc wyobraźcie sobie że przed kilkunastoma laty zacząłem postrzegać, wysuwające się cienie z osób rozmawiających ze mną i rozmawiających w ogóle w grupie. Nie brałem tego na początku poważnie, aż w którymś momencie te cienie wydobywające się z osób stawały się tak samo wyraźne jak istoty rzeczywiste (jakimi są) osoby z reala. W tym momencie miałem poważne wątpliwości w jakim stanie ja się znajduję, ale nie wybrałem się do lekarza, byłem bardzo ciekawy i ciągle towarzyszyła mi pewność że jednak nie jestem szurnięty . Zacząłem się im przyglądać coraz bardziej, i postrzegłem dziwny związek między tymi grymasami jakie one wykonują a tym co człowiek sobie myśli i w którymś momencie, postrzegłem i domyśliłem się lub prawdopodobnie gdzieś wyczytałem, o istnieniu ciałek niefizycznych i skojarzyłem że to mam do czynienia właśnie z nimi. No i zaczęła się oczywiście przygoda, w którymś momencie pojawili się przyjaciele astralni, w moim życiu, przedstawili mi się w tak przedziwnej formie, i postaci, zaprzyjaźniłem się z nimi i zaczęła się nauka jaką mi zaprezentowali o. Dobra, ale, czekaj zanim do tego przejdziemy to o. Z ciałkami o. interesuje mnie ten początek ten sam tak o. A jak to się stało? o. Nie no bo wiesz to co... szedłeś ulicą i nagle widzisz jakieś cienie, no to wiesz... to jest takie trochę nietypowe nie? o. W którymś momencie zanim to się stało zacząłem rozgrzewać swoje ciało, nie byłem tego świadomy. To się działo samoczynnie, i ogarniały mnie co rusz, fale gorąca, na całym ciele. Wtedy nie zwracałem uwagi na to czy są to wibracje czy nie, atakowało mnie znienacka, rozgrzewały mi się różne części ciała, wywołując nie tyle co duszności co przedziwnego rodzaju uczucia których nie byłem w stanie w żadnej postaci określić, nikt też poza tym nie wiedział tego, głowa mi się rozgrzewa, za uszami mi się rozgrzewało, nogi mnie paliły, całe ciało się rozgrzewało, do tego stopnia że mi się wydawało że się zapalę. Gdzieś czytałem o tym ale się broniłem i nikomu o tym nie mówiłem. No i tego następstwa były takie że z powodu nadwyżki energii zacząłem zmieniać dymensje, i byłem w eterycznej aktywny o. Pamiętasz jakieś takie swoje pierwsze doświadczenia, tego kiedy zacząłeś widzieć to... o. A to o. Eeee... o. Pierwsze OOBE takie prawdziwe astralne gdzie mnie wywaliło z ciała zdarzyło mi się gdy miałem kilkanaście lat, z jakiegoś powodu miałem znowu zaburzenia energetyczne którym towarzyszyły silne emocje, ja myślałem że mam nerwicę, i walczyłem z tym. Ogarniały mnie... teraz to już wiem że to były wibracje ale przedziwnego rodzaju, i po prostu wywaliło mnie pod sufit, no i wtedy miałem za swoje bo zobaczyłem że umarłem, wpadłem w taką panikę straszliwą, że zacząłem się trząść, i chyba naprawdę bym wtedy umarł ale już w poza. No i z powrotem mnie wróciło. No to było pierwszy kontakt w ogóle z tym czymś, zacząłem wtedy, zastanawiać się, domyślać i zbierać informacje które mi odrobinę przybliżały charakter tego zjawiska, z jakim miałem do czynienia. W którymś momencie jeszcze po tym eksperymencie stwierdziłem jeszcze że sam (zu...???) i spróbuję opuścić ciało. Doprowadziłem do tego że wyciągnąłem nogi astralne poza zewnątrz, i trafiłem na potężną barierę strachu którego nie potrafiłem pokonać, oczywiści się cofnąłem w wystraszony myśląc że mam do czynienia z diabłami, i w ogóle zostałem ukarany i pójdę do piekła, i się na pewno się to źle skończy. Widziałem diabła, demony i wszystko co sobie można zażyczyć kilkunastoletni chłopak który robi po kryjomu OOBE. o. Ahhaa.. o. Zostawiłem to wszystko na kilkanaście lat nie chcą w ogóle więcej o tym słyszeć, i w ogóle nie chciałem żadnych spirytystów, ezoteryków, z nikim mieć do czynienia na ten temat, bo widziałem prawdziwego diabła. o. A powiedziałeś o tym rodzicom? o. Nie coś ty, tego nikt nie wiedział, to była moja słodka tajemnica, o. Aha. o. I dałem spokój przyznam się wam, do 34 roku życia i wtedy się zaczęło niestety, już nieprzewidzialnie, niekontrolowalnie, nie miałem żadnego wpływu nawet, rzeczywiście nieprawdopodobnie, dynamicznie w moim życiu. Pojawiły się osoby o których jeszcze nie wiedziałem, przyjaciele astralni, którzy przeprowadzili ze mną, coś w rodzaju kursu astralnego. Niewiedząc o tym że oni w ogóle istnieją, zacząłem być przez nich sztucznie doładowywany energetycznie, na przeróżny sposób, utrzymywany byłem w podwyższonym stanie energetycznym, to znaczy się ja byłem tu w eterycznym, tu w świecie rzeczywistym, (miałem o tyle problemów), że wtedy zacząłem postrzegać wszystkie dymensje jednocześnie, no i w związku z tym zacząłem postrzegać jednocześnie te ciałka wydobywające się z nas o. Używasz określenia dymensje co to znaczy? o. Coś że my mamy różnego rodzaju ciałka, załóżmy że nie my mamy ciałka tylko wyobraźmy sobie że materia ma w ogóle dymensje, zaraz dojdziemy do tego jak ją rozumieć, wyobraźmy sobie, rzeczywistość, znaczy się zaraz pozwólcie mi trochę poopowiadać o świecie, chociaż każdy z was oczywiście (naturę) rozumie, każdy z was ma na ten temat wyobrażenie, ja sobie przynajmniej tak to wyobrażam że rzeczywistość, świat fizyczny, można by porównać do gąbki którą możemy zamoczyć w wodzie, po wyciągnięciu jej z wody ilość wody jednak jest zawarta, w gąbce, prawda... w momencie gdybyś my to jeszcze poświecili światłem i cząsteczki wody zawarte w tej gąbce które się zostały, zaczęły by świecić, jak gdyby absorbować światło, byśmy postrzegali że cząsteczki wody się świecą i byśmy napromieniowali rentgenem lub jakimś innym rodzajem fali elektromagnetycznej, byśmy dostrzegli, jeszcze inny rodzaj, zjawiska zawartego. Wszystko zawarło się w gąbce. Sobie teraz wyobraźmy, poza światem materialnym, mamy w tej samej substancji, w tej samej powierzchni, w tej samej przestrzeni, tego rodzaju dziwne twory, które się z sobą mieszczą i nie przeszkadzają sobie. One się potrafią przenikać na wylot, i tera człowiek będąc, w świecie fizycznym, on je musi posiadać ponieważ rzeczywistość fizyczna je posiada, materia, wszechświat posiada te demencje. Wszechświat posiada te płaszczyzny o których my mówimy że posiadamy ciałka. Nie wiem czy dobrze to wyraziłem, o. No tak, coś zaczynam rozumieć, o. Nie bo o. Odpo.. o. Nie my ciałka mamy tylko materia, wszechświat je te dymencje, będąc we wszechświecie, jednocześnie jesteśmy, jego cząstką, w związku z tym je posiadamy, a teraz wyobraź sobie że... o. Czemu chcesz oddzielić siebie od wszechświata? No to może po prostu... o. Znaczy się oddzielić się nie tak, bo może zacznę od tyłu, to znaczy się... Wyobraźmy sobie że jesteśmy plackiem świetlistym, plackiem o jakiejś nie określonej formie, wielkości jednego metra, świecącego na żółto, którego by byśmy mogli określić że jest naszą świadomością, naszym duchem, o. Aha o. On, ma jest bardziej, bezkształtną masą, czymś co byśmy nazwali świadomością, naszą, tylko zwróćmy uwagę że to coś nie jest świadomością tą... Jak by co to powiedzieć, ... Nie jest tym czymś co sądzimy o sobie że jesteśmy świadomością, Powiedzmy tak, obserwując siebie wszystkie zjawiska, jakie w nas zachodzą, możemy postrzec w sobie wszelkiego rodzaju procesy, więc postrzegamy, zjawiska analizy, postrzegamy, psychikę, postrzegamy rozum, postrzegamy uwagę, masę tego rodzaju, zwrotów i wrażeń które są nam wszystkim powszechnie znane. To znaczy się ta płaszczyzna postrzegania która jest nam dostępna, w świecie fizycznym, jest jedyną płaszczyzną którą możemy analizować. Zgadza się? o. Mhmm... Czyli chodzi o to że to jest jakaś nasza część która jest większa niż to co możemy zobaczyć? o. Trzeba inaczej zrobić, wyobraźmy sobie, mógłbyś mi troszeczkę pomóc bo nie przeduszę tego tak jak na forum nie potrafiłem tego napisać tak klarownie, wyobraź sobie, że jesteś świetlistą substancją, którą wyciągnąłem z twojego ciała, postawiłem 2m obok ciebie , tych wszystkich części które pozostały w ciele fizycznym. o. Czyli ja i cała świadomość jest, w tej części, o. Jesteś tylko istotą duchową, tak zwanym piątym szczeblem, można było by tak to nazwać, piątym szczeblem. Wyobraź sobie że w tym momencie ty masz możliwość się postrzegania, i co byś postrzegł, postrzegłbyś tak.. nie masz możliwości analizować, nie masz pamięci, nie masz doznań, nie masz żadnych wrażeń, poza tym że odczuwasz siebie że jak gdyby jesteś, ale się gdzieś zagapiłeś, bez jakichkolwiek procesów postrzegalnych w tobie, jakichkolwiek procesów psychicznych, to się bardzo często nam zdarza na lekcjach w przypomnijcie sobie ze szkoły gdzie siedzieliśmy na lekcji zagubiliśmy się i w pewnym momencie dzwonek na ockną, budziliśmy się wtedy i odzyskiwaliśmy, całą energię i procesy psychiczne nam znane, całą, duszę jak gdyby w środku. Prawda? o. No tak ale... o. W tym momencie trwaliśmy, jak gdyby byliśmy ale nas nie było o. No tak ale... to jest raczej, jak to postrzegam raczej w takich kategoriach przesunięcie. Prawda? Że gdzieś się przesuwamy, a nasze ciało sobie tu zostaje, o. Zgadza się ale teraz sobie wyobraź jak ja bym twojego ducha wyciągną i ustawił na zewnątrz twoich ciał niefizycznych i jakichkolwiek. Ty byś właśnie odczuwał tylko taki stan, o. Mhm.. o. Wiesz co to znaczy, to znaczy że postać duchowa nie może ani myśleć ani się ruszać ani przeżywać jakichkolwiek doznań, jak byś stał jak świeca mógłbyś tylko postrzegać 10:06 minuta - podcastu nr. 3
|