oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

13 Stron V  « < 6 7 8 9 10 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Regularne Wyprawy, dla zabawy i wprawy
Gray
post 14.09.2009 - 20:28
Post #142




Guests




Więc teraz ja, i tak miałem pisać, ale czasu nie miałem.
Moment tylko po piwko skocze xD

Otóż troszkę przed 22 jakies 10-15 minut położyłem się żeby trochę pomedytować przed. Nie jestem mistrzem w mentalkowaniu, dopiero zaczynam, więc jakoś wątpiłem w jakikolwiek sukces. Po chwili medytacji zacząłem sobie wyobrażać czarcią górę, a po czasie dostrajać. Lekko bo lekko, ale dostroiłem się trochę niżej, od samego początku widząc jakąś osobę wchodzącą do góry. Po co iść jak można lecieć :D. Podleciałem więc do góry, zobaczyłem kilka osób. Zaproponowałem żeby wspólnie siednąć na dupach ( jakoś nie wyszło), więc poleciałem sobie nad górę :). Zauważyłem, że oprócz mnie lata sobie kilka osób nie wiem 2?. Później obrazki same zaczęły się układać. Zaobserwowałem kogoś siedzącego, z poważniejszym wyrazem twarzy w bluzie ciemnoniebiesko-czarnej z kapturem na głowie. Kolejna scena taka istotniejsza, to gdy jakaś dziewczyna dała mi mały flakonik/kieliszek z kilkoma żółtymi kwiatkami.

Kuniec.
Tak na marginesie, to w ogóle nie wierzyłem, że cokolwiek się uda.
Po 1 szyja mnie bolała, a po 2 problemy z koncentracja :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Draq
post 14.09.2009 - 21:12
Post #143


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Hmm to ciekawe, wiedzialem że Zbyszek organizuje loty o 22 więc dołaczylem, nie wiedzialem że mam sie zjawić na górce :). Ale jakoś mnie pchało do muchowa hehe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 14.09.2009 - 22:05
Post #144


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Ok więc:

SORROW:

Wbilem się koło 21:40. Medytowalem centralnie po środku ( tak mi się wydawało przynajmniej) w pozycji lotosu lewitujac tuż nad ziemią. Przede mną leżał metalowy okrągł dużych rozmiarów ( mina przeciwpancerna).

Korna:


Na miejscu pojawiłam się po 22, było juz trochę ludzi. Przywitałam się z kilkoma osobami po czym postanowiłam rozejrzeć się po okolicy. Zobaczyłam jakąś kobietę z pofalowanymi brązowo-rudymi (?) wlosami, miała ze sobą pieska yorka :) ( albo Doloreska albo Ines, nie jestem do końca pewna). przywitałysmy sie i zobaczyłam Zbyszka latajacego nad wszystkimi, rozwieszał chyba jakiś duży szyld: Mentalka na Czarciej Górce czy coś podobnego. Widziałam Kronopia w towarzystwie jakiejś dziewczyny, na dole stała trampolina. Ja mialam ze soba skakankę. Potem mnie wyrwalo i polecialo duzo obrazów, których teraz nie dam rady sobie przypomnieć chyba mnie wycięło na ten czas. Nie jestem pewna czy Zbyszek nie przyciągnął Darka. Niebo niebieskie, serpentyny sypaly sie z nieba kolorowe, drzewa szumiały. To na razie tyle.

Doloreska:

No jakoś mi nie wyszlo... pojawilam się na górce z zamiarem rozdania żólciutkich żonkili każdemu kogo napotkam :D jedynie zobaczylam, jak ktoś stoi na samej górze w czarnej bluzie z kapturem na glowie i..tyle... zostalam "obudzona" :( wkurzyla sie i poszlam spać
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 14.09.2009 - 23:45
Post #145


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


To fajnie wyszło.
21:40 usiadłem na fotelu. Nie chciało mi się siedzieć, gdyż ledwo co oglądałem interesujący film. 22 udało mi się nawet dostroić do astrala. Postrzegłem górkę w szarości, niebo trochę jaśniało przy horyzoncie, wszędzie pusto. Poszurałem jak helikopter w kolo górki, ze sztandarem. Pędziłem trzymając coś w ręce co było wlasciwie jedynie jego idea. Nie wykształtowałem raczej zbyt wielkiej formy. Nadal lipa, nie widzę nikogo. Pomyślałem o Draqu, pewnie przyleci, wczułem się , starając się go przyciągnąć. Zawsze przylatywał. Bez odczuć mojego ciała znalazłem jego identa, jest przyleciał, nie postrzegam go ale czuje jego obecność, rozmawiamy, Draqu ucieka, znika. Żałuje , ze nie wkleiłem zdjęcia przy ognisku, ogarnia mnie silny żal., za późno myślę, nie przylecą do niego.
*
Maluje obrazki przy sztaludze na górce, parę sekund, następnie usiadam na krzesełku rysując komuś portret. Chwilkę potem, niesie i mnie rozrywa. Wiruje w kolo górki, olala ulubiona zabawa. Zatrząsłem gorka, rozruszała się wraz ze mną, pulsuje i drga. Gdzieś pojawia się Herbina jak myśl, nie mam dla niej czasu , pędzę dalej. Zaczynają na feście, w fizyku strzelać sztucznymi ogniami,- 3 kilometry od domu. Wala jak na wojnie, - ostatni dzień festynu, Trochę przeszkadzają mi się skoncentrować, bo niesie echem. A jak by zrobić wojnę, uśmiecham się rozbawiony, uchylam się od gwałtownych wybuchów, czuje jak się zginam nisko przy ziemi, wyraźny ruch we własnym ciele astralnym, ściemniało.
Ech lepiej zamienię na zimne ognie. Wyskakuje w ciemności i wyzwalam silne pragnienie zobaczenia sztucznych ogni. Mam , niebo się zabarwiło i strzelają iskierki, wyraźnie widzę , jestem dostrojony na chwilkę ponownie w astralu.
I jeszcze raz iskrami. Wyobrażam je sobie jak wybuchają na niebie, kolorowe, małe świecące punkciki. Łatwo mi idzie , gdyż słyszę ciągle łomoty za oknami w fizycznym ciele.
I parę razy dokoła górki, latam jak opętany. Jakos zamieniam górkę w wirująca spiralnie taśmę.
*
W międzyczasie zamieram całkowicie w bezruchu, starając się wyłapać kogoś. Myślę sobie, będę siedział teraz , nawet nie pisnę, to dostrzegę natychmiast gdy ktoś do mnie podleci. W sumie to nie ważne gdzie się określę, na górce czy w ciele na fotelu. Siedząc bez ruchu u mnie w pokoju, bez tchnienia, czekam jak modliszka, aż coś mi w oczy wpadnie.
Podlatuje ktoś, okrągławy na twarzy i mi się przygląda. Gdy się podłączyłem do percepcji fiz., tracę go z przed oczu, zniknął nagle. Ok, jeden do mnie doleciał. Czekam dalej. Wylania się przy mnie jakiś chłopak, dosyć wysoki, podajemy sobie ręce. Czuje wyraźnie jak moja ręka się oddziela i staje podmiotem obok witających się 2 postaci. Wnikam jakoś w ta osobę, nie mogę rozpoznać identa, jest uniwersalną jaźnią bez ego.. Dostrajam się wkrótce do kogoś, co mi okropnie przynudza, strasznie obciążony obawami,- ze źle robię, tak się nie robi i nawija mi o odpowiedzialności mentalne. Bzdury, myślę i go ignoruje.
O 22:32 jestem ponownie dostrojony do astrala na górce. Conchita stoi jak żywa i coś rozważa. Obok dryblas z długim kijem w ręce, stoi bez wyraźnej formy, szary trochę zamazany.. Conchi daje mi malutki prezent, odbieram go spontanicznie, w ręce pojawia się komórka. Dlaczego komórka( moja się mi psuje), skąd o tym wie?.
W którymś monecie przypomniało mi się zdjęcie dwóch drzew. Skacze do drzewa na górce, czy ktoś tam stoi, pusto.( przypominam sobie po rozmowie tel z Conchita) Widziała jak ktoś przy nim grzebał, ktoś tam musiał coś robić.
Sam prezentów nie rozdawałem,
Wlasciwie to najważniejsze były dla mnie sztuczne ognie i latanie w kolo górki.
Kolejność pewnie poplątałem, gdyż się mi to wszystko potem zlało w jedno wspomnienie.
Conchita przestała eksploracje o 22:15 Każdy latał za swoim prezentami, nie zważając na innych,- powiedziała dzień potem.
A wiec o 22:35 była już w fizycznym, zajęta sobą i nie dawała mi żadnej komórki tel. Z Daniela ostatnim razem zrobiłem dryblasa a teraz Mojżesza z Kijem.
Na wasze prezenty nie zwracałem uwagi, zagoniony swoim.
Starając sie raz wczuć w wasze prezenty, wyskoczył mi koszyk i rozdawałem nagle obrazki.To rozdawanie ma chyba jakiś związek z malarka Conchi, gdyż ona również rozdawała obrazki.
Darka zapomniałem, wypadł mi z pamięci. Kronopio wciągnąłem w starą przygodę na górce ta z bananami, trwała krotko, chwilkę i była jedynie wspomnieniem.
*
Najciekawsze wydarza się mi po eksperymencie. Gdzieś w czasie latania, wyskoczyła mi piękna dziewczyna z niezwykle pociągła bródka. Twarz mi zniknęła, rozciągając się w szarości i pozostała jedynie bródka.Ta cześć, która zawiera dla mnie informacje. Nie przeszkadza mi to, w fizyku również tak robię. Postrzegam z całości rzeczywistości jedynie te jej części, które się do mnie odnoszą.
Bródka chwyta zębami mnie za rękę. Usuwam się na bok i obserwuje ten dziwny widok.
Tuz po wszystkim, coś pognało mnie, by włączyć telewizor. Wciskając przypadkowy guzik, natrafiłem na Kolombo, ulubiona serie mojej zony. Patrze na monitor i nie dowierzam. Piękna dziewczyna, o takiej samej bródce, chwyta łydko kurczaka zębami. Słyszę NP-ka WŁAŚNIE TAK.
Chyba parę godzin przed lataniem, utkwiło mi wzrok na wielkim rysunku, na brystolu. Obraz był jakiś mały, jakby na monitorku, komórki tel.. Oglądając, powiększylem go do naturalnych rozmiarów (A1), wyobrażałem sobie jak będę właśnie takie rysował, grubymi pociągnięciami złamanego wkładu do automatycznych ołówków. Nie rozpoznaje czy obraz jest rzeczywisty, myślę ze tak, tylko nie wiem skąd się on u mnie wziął, przecież nie mam nigdzie takiego, -ignoruje spostrzeżenia. Dziwnie mi pamięć szwankuje.
O 23:30 wpada do mnie kumpel mówiąc, mam kilka tysięcy grubych wkładów rysunkowych dla ciebie.
*
Weryfikacja:
Conchicie mówiłem o spotkaniu z Draqiem i na czacie wspomniałem o wojnie.
*
Osobiste wnioski co i jak- na prywatnym blogu.

jeje i do następnego
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Korna
post 15.09.2009 - 09:21
Post #146


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Z tymi fajerwerkami to się zgadza! przez chwilę mi coś mifnęło podobnego ale zamieniłam to na serpentyny. Interpretator nawalił. Herbiny nie widzialam, kwiatków nie rozdawałam (chyba że to byla jakaś część mnie), mialam ze sobą tylko skakankę chcialam sobie poskakać. Ogólnie to i tak się cieszę, że zgadza się u mnie chociaz jedna rzecz bo przy mentalkowaniu zmęczona byłam po rowerach i mnie co i rusz wycinało ;P :)
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 15.09.2009 - 11:10
Post #147


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Przed chwila wyszła kolejna ciekawostka w rozmowie z Conchi. Ona rozdawała obrazki. Ostatnim jej rysunkiem w realu była martwa natura. Pamiętając dobrze postrzeżony rysunek , spytałem jej, czy nie narysowała na nim trójkąta na środku, z tkaniny -draperii. Odpowiedziała , ze tak, jest tam coś takiego.
Obrazek pojawił mi się w komórce, a dostałem przecież jakaś od niej na górce.
Narysuje widziany rysunek i jej wyślę. Zobaczymy czy będzie jakieś podobieństwo. To byłby dopiero odlot!
Eh, moglem się domyśleć , ze coś nie grało. Pojawiłem się w pokoju gościnnym, gdy oglądałem ten obraz. Wszystko było żywcem z reala, nawet w telewizorze leciał ogladany wcześniej film. Tyle, ze w miejscu obrazu są przecież meble:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Conchita
post 15.09.2009 - 13:44
Post #148


OBE Maniak 36
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Hej (udało mi się w końcu zalogować, bo zapomniałam już hasło).

Przybyłam na miejsce zapomniawszy czy to ma być górka, czy pałacyk i w efekcie na początku wyskoczyłam w pobliże ogniska pod pałacykiem, a potem byłam w nieokreślonej przestrzeni z drzewami :). Pojawiały mi się osoby zaaferowane własnymi tworami, miałąm ochotę porozdawać swoje obrazki jako znak, pokazywałąm Zbychowi najnowsze obrazy, ale ogólnie każdy był tak zaaferowany sobą, że nikt nie zwracał na mnie uwagi. Widziałam Twistiego pod drzewem, ktoś stał na podwyższeniu jak na szczycie piramidy, na które prowadziły schody (qrcze, może to była ta górka, bo górka jakoś wyleciała mi z pamięci) i coś tam produkował, co było niezbyt dobrze widziane. Nad nami znów otwarła siew dół jakaś granatowa tuba, lej szerszą częścią nad głowani - tam też ktoś zaglądał... Generalnie nikt nie stał w miejscu, wszyscy nieustanie poruszali się produkując coś i rozdając. Zbychu - odniosłam wrażenie, że palnął mnie w głowę, chociaż nie widziałam tego, ale stał przede mną i wtedy coś mnie palnęło w tył głowy... :) W końcu poczułam się jak na karuzeli, bo wszystko wokoło się ruszało, więc postanowiłam się wyłączyć. Była 22.15.

Potem, gdzieś po 22.30 pomyślałam, co tam Zbychu i inni robią. Na pewno zastanawiałam się, czy jest Herbinka (ale nie wiem kiedy to było). Potem postanowiłam połączyć się mentalnie z Draqiem, chociaż nie wiedziałam, czy bierze udział w spotkaniu. Puknęło mnie światłem, więc pomyślałam sobie, ach, Draqu znów lata wysoko i zakończyłam sprawę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 15.09.2009 - 14:00
Post #149


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja dopiero dziś piszę. Tej niedzieli wieczorem dostroiłem się zgodnie z zaleceniami, ale muzykę musiałem zmienić. Dopiero po jakimś czasie udało mi się znaleźć w Muchowie (nigdy tam nie byłem), najpierw to błądziłem po całych Sudetach. W końcu dojrzałem tą górkę z obrazka, ale nikogo tam nie było. Może pomyliłem górki. Jedyne co zobaczyłem to gościa z krótką brodą, małego psa i rozkładane krzesełko turystyczne, na którym sobie zresztą klapnąłem. I rosło tam jakieś duże drzewo. Jeżeli ktoś z was kojarzy, gdzie mogłem być, to proszę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 15.09.2009 - 15:46
Post #150


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Jeżeli zarośnięty typ, z małym psem o długich uszach, i klapiące krzesełko jak u malarzy ulicznych i jeszcze drzewo, to nie wiemy kto to.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 15.09.2009 - 19:31
Post #151


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zbyszek @ 15.09.2009 - 16:46) *
Jeżeli zarośnięty typ, z małym psem o długich uszach, i klapiące krzesełko jak u malarzy ulicznych i jeszcze drzewo, to nie wiemy kto to.

widziałem twoje zdjęcie na obeforum. To jest ten facet którego widziałem w niedzielę w nocy na górce w Muchowie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 16.09.2009 - 12:08
Post #152


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Powiedziałbym ze to jakaś histeria z tym widzeniem mnie, tyle, ze właśnie tego wieczoru zastanawialiśmy się w rodzinie czy nie kupić małego psa z klapiastymi uszami:). Gdyby się jeszcze rasa psiaka zgodziła , to by było dopiero.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 16.09.2009 - 14:36
Post #153




Guests




CYTAT(Zbyszek @ 16.09.2009 - 13:08) *
Powiedziałbym ze to jakaś histeria z tym widzeniem mnie, tyle, ze właśnie tego wieczoru zastanawialiśmy się w rodzinie czy nie kupić małego psa z klapiastymi uszami:). Gdyby się jeszcze rasa psiaka zgodziła , to by było dopiero.

Zbychu, wczoraj byłem z dzieciakami w cyrku i jeden gościu - taki magik-akrobata był baardzo do Ciebie podobny ... hm.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 16.09.2009 - 16:06
Post #154


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


O cholewka a ja miałem dzisiaj namalować panienkę ze zdjęcia co mam ja zapisana na twardym dysku obok pajaca.
Za kompem możemy się teraz oczywiście pośmiać , haha,- ale!!!
Na podstawie takich spostrzeżeń powstały teorie o zbiorowej podświadomości. zaczekaj, to nie wszystko, Herbina jeszcze się kryje ze swoim podstępnie wplecionym trójkątem.
Najzabawniejsza śmieszkę jaka przeżyłem, trafiła mi się z Pomarancza.
Pisałem już parę razy o niej, ale wkleję tutaj na ostudzenie. Czytając w książkę Freuda, trafiłem na wesoła interpretacje kompleksów dziewczynek. Dziewczynki są zazdrosne o siusiaka chłopczyków. Ups, co za tragedia, pomyślałem, wybuchając osieroconym śmiechem. Znając pomarańcze jedynie po niku i paru wspólnie wymienionych tekstach, pomyślałem sobie , jak by ona zareagowała, gdybym jej to opowiedział. Wlasciwie to jej jakoś to powiedziałem cichaczem, rechocząc się jak opętany. W tym samym czasie, pomarańcza wpadła w malutki transik.
Byla dwuletnim chłopczykiem co się sam podglądał.
Dzieliło nas 1500km i jej nie znalem:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Korna
post 17.09.2009 - 11:18
Post #155


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej Zbyszku. jak ten mały piesek to york, którego widzialam to będę się śmiać ;)
nana
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 17.09.2009 - 11:39
Post #156


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


TEKST HERBINY

Hm, próbowałam się zarejestrować na oobe ale nie wyszło, bo trzeba wysłać sms-a z polskiej sieci komórkowej, a ja nie mam Polskiej. Aby wysłać z niepolskiej to muszę dokonać przelewu trochę kasy, nie zrobię tego, bo nie zamierzam nigdzie wpisywać mojego numeru konta. Tak wiec nie będę tam zarejestrowana, mogę ci Zbyszku tu wpisać to, na "nasza klasa",to co chciałam wpisać na forum.
Wiec jak chcesz to umieść moj tekst.
A wiec:

Jeżeli chodzi o ten trójkąt to sprawa zastanawiająca. Chciałam od pewnego czasu zaproponować nowy eksperyment na forach oobe. Jakis czas temu przeczytałam w jednym z pism o tematyce ezoterycznej, ze "Nieznany Swiat" przeprowadził eksperyment telepatyczny, podczas którego o wyznaczonej porze dwie osoby patrzyły na obrazek i wysyłały to wyobrażenie, a ludzie odbierali to telepatycznie i potem pisali co widzieli czy czuli. Pomyślałam, ze na początek można by było wysyłać myśl o figurach geometrycznych, pomyślałam, ze pierwsza mogłabym wysłać ja albo Conchita a potem kolejne zgłaszające się osoby. Figura jaka chciałam przesłać miał być trójkąt. Czytając wyniki eksperymentu - wyprawy na Czarcia Gorke trafiłam na wypowiedz o tym, ze Conchita rozdawała obrazki, na których jednym z elementów byl trójkąt, zbieg okoliczności wydaje się interesujący.

A teraz propozycja nowego eksperymentu:
W niedziele o 22 mogę się skupić na obrazku, na który będę patrzeć a inne osoby, chcące wziąć udział w eksperymencie, mogą zapisywać co widza, czuja i wysłać jednej osobie, która zechce te wiadomości zebrać ( to był świetny pomysł aby wysłać jednej osobie, jest to wiarygodne wtedy).
obrazek, na który będę patrzeć będzie obrazem, myślę , ze figury geometryczne, czy proste rzeczy są już dla nas za proste. Po tym ostatnim eksperymencie, wnioskuje, ze duża ilość elementów swietniej spełnia role, bo każdy skupia się na czymś innym , tak na przykład idąc w tej długiej sukni z kapturem byłam pewna, ze jeżeli ktoś mnie odbierze, to raczej jako tajemnicza postać w bluzie z kapturem, bo wewnętrzny interpretator potrafi ograniczać odbiór do tego, co jest mu znane.
W następna niedziele, mogłaby się skupić następna osoba, która by chciała to zrobić.
Co Wy na to?
Wiadomość o tym eksperymencie umieszczę tez na drugim forum.
*
Zbyszek
Halo Cat ,
może byś na drodze wyjątku reanimował konto starej działaczki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Korna
post 17.09.2009 - 16:26
Post #157


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zgłaszam się na niedzielę. świetny pomysł Herbinko :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Herbina
post 17.09.2009 - 20:19
Post #158


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Fajnie, Korna! Kto sie jeszcze zglasza? Mysle, ze moze to byc swietne cwiczenie do mentalek. Zabawa, ktora pomaga rozwijac poznawanie swojego odbioru mentalnego, zachecam, ludzie nie bojcie sie, ocen nie bedzie :) a mozna sie dobrze pobawic i wysubtelnic zmysly.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mati415
post 17.09.2009 - 20:58
Post #159


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Herbina @ 17.09.2009 - 21:19) *
Fajnie, Korna! Kto sie jeszcze zglasza? Mysle, ze moze to byc swietne cwiczenie do mentalek. Zabawa, ktora pomaga rozwijac poznawanie swojego odbioru mentalnego, zachecam, ludzie nie bojcie sie, ocen nie bedzie :) a mozna sie dobrze pobawic i wysubtelnic zmysly.


nie jestem doświadczony, ale chyba chodzi tutaj o to aby się rozwijać ;)
no więc piszę się też na to :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
doloreska
post 18.09.2009 - 07:58
Post #160


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja również się piszę.... :)

22...ahh, te nieszczęsne hałasy w moim domu-dla tego, by mieć święty spokój podczas eksperymentu - pójdę nawet na strych! Jak nie będzie padać, to na dach... :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 18.09.2009 - 18:40
Post #161


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dobra, ja się też piszę ale prosze jeszcze raz o wyjaśnienie jak sobie to wyobrażasz i czego oczekujesz. Niedziela 22.00 jest ok.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post 19.09.2009 - 13:01
Post #162




Guests




Postaram się być.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

13 Stron V  « < 6 7 8 9 10 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park