|
  |
Oobe, śmierć kliniczna, reinkarnacja, Co je łączy? mam nadzieje że bardzo wiele |
|
|
flyer
|
22.02.2007 - 15:43
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 62
Dołączył: 29.11.2006
Nr użytkownika: 248

|
CYTAT Czyli sugerujesz że nie opuszcza się swojego ciała. Nie wiem czy to masz na myśli, ale sądze że OoBE to jest jednak opuszczenie ciała. Latamy gdzie indziej. Słyszałem że podczas oobe można zrobić bałagan. Robi go twoje ciało astralne. W świecie równoległym do naszego. Czyli jakbyśmy nie opuszczali ciała tobyśmy bałaganu myślami raczej nie zrobili. mozna i widziec na odleglosc i robic balagan na odleglosc. jestes bardzo przywiazany to 3wymiaowej przestrzeni. po prostu nie miesci ci sie w glowie ze muglbys byc jednoczesnie wszedzie i nigdzie. mozna zrobic balagan w 2 miejscach naraz. mozna przewrocic ksiazke w swoim domu i w tej samej sekundzie zrzucic obraz w innym domu tysiace kilometrow dalej. gdzie bylo twoje cialo astralne? w 1 czy 2 domu? cialo astralne to zludzenie naszego umyslu bo nie miesci mu sie w glowie ze mozba byc wszedzie. umysl mysli ze musi byc w jednym miejscu i wyobraza sobie cialo astralne. ale to tylko ograniczenie naszej swiadomosci. jezeli bardzo chcesz tak myslec, to traktuj to jakby podczas obe wystawial z siebie peryskop. siedzisz ciagle w swoim ciele ale odbierasz zmysly z dalekiej odleglosci i mozesz robic balagan gdzie chcesz.
|
|
|
|
|
|
Pyrokar1990
|
22.02.2007 - 19:17
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 120
Dołączył: 30.01.2007
Skąd: Z Ogrodu Kahiki
Nr użytkownika: 473

|
Wedlug mnie ( i nie tylko, bo jest calkiem spora spolecznosc popierajaca moje zdanie) ani flyer, ani Zaku nie maja racji ;]. Zgadzam sie z flyerem, ze to co postrzegamy nawet w oobe nadal jest ograniczone naszym pojmowaniem swiata, wiec wydaje nam sie ze jestesmy jakims obloczkiem, duszkiem czy czymstam we wszechswiecie. Zgadzam sie jednakowoz takze z Zaku'iem, bo bez wyjscia czegokolwiek z naszego ciała fizycznego, nie mozliwe byloby postrzeganie i wspoldzialanie z wszechswiatem. Nie jest to jednak cale cialo astralne, a w zasadzie nie takie o jakim zwyklismy myslec. Nie jest to czlowiekowata forma nas tyle ze duchowa, tylko wzorzec energetyczny, nierozerwalnie polaczony z naszym CF i wszechswiatem. Wszyscy tworzymy siec, jednakze aby na tej sieci dzialac, musimy wysylac impulsy energetyczne po niej (a wiec pewnien sposob wyjscia z naszych cial). Zreszta, tak naprawde nie jest wazne, czy wierzysz, ze nadal lezysz w ciele, czy twoja dusza wyszla i sobie chodzi gdzies. Jesli wizualizacja ciala poza cialem pomaga ci ogarnac wszechswiat i praktycznie go wykorzystac, a w zasadzie z nim wspoldzialac, to rob to!
A co do tematu, a wiec smierci klinicznej i reinkarnacji. W ostatnia nie wierze, ale sadze ze polegalaby na przeniesienie sie naszego wzorca energetycznego w inne miejsce i wytworzenie ciala. A co do smierci klinicznej,to nigdy jej nie doswiadczylem :D wiec nie jestem tu ekspertem, ale powinno to bycmniej wiecej tyle, co bycie swiadomym tego iz jest sie kula energii duchowej, a ze nasze cialo nie umarlo ostatecznie to jedynym punktem postrzegania bedzie wlasnie ono.
|
|
|
|
|
|
Pyrokar1990
|
22.02.2007 - 19:59
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 120
Dołączył: 30.01.2007
Skąd: Z Ogrodu Kahiki
Nr użytkownika: 473

|
flyer tez tak mam. Cofniecia moga byc sowodowane kilkoma rzeczami. Mogles stracic koncentracje, mogles chocby podswiadomie pomyslec o swoim ciele, mogles, tez myslec o tak duzej ilosci rzeczy naraz ze nie wytrzymales napiecia energetycznego, mogl tez byc warunek fizyczny: cos cie moglo mocno zabolec, mogles sie w polsnie obrocic i sprawic sobie bol. Ja raz mialem tak, ze przez tydzien nie moglem w ogole wyjsc do oobe z powodu cofania. Zaczalem juz nawet przyjaciela o pomoc prosic, bo nie moglem wyjsc. Po prostu wychodzilem, bylem juz poza cialem, robilem krok... i znowu wychodzilem, bylem poza cialem, robilem krok... i znow to samo i powtarzalo sie w kolko calymi godzinami. Na szczescie juz mi to przeszlo, ale nadal miewam cofniecia, gdy zmieniam nagle cel mojego wyjscia np. wyszedlem aby sie dowiedziec czegos, a nagle pomysle o tym ze warto by bylo "pojsc porozmawiac z kims z astrala" i mnie wtedy wyrzuca na moment :P.
|
|
|
|
|
|
Discoverer
|
22.02.2007 - 21:27
|
OBE Maniak 41
Grupa: OOBE VIP

Postów: 224
Dołączył: 01.09.2006
Nr użytkownika: 55

|
CYTAT(flyer @ 22.02.2007 - 12:31)  mom zdaniem obe i smierc nie maja nic wspolnego. podczas smierci dusza sie oddziela od ciala i leci gdzies pewnie do piekla :) a w obe tak naprawde nic sie nie oddziela. w obe caly czas jestesmy w srodku ciala. A tak twierdzi pionier OBE jakim był Robert Monroe CYTAT PYTANIE: CZY ZJAWISKO OOBE PODOBNE JEST DO DOŚWIADCZEŃ OKREŚLANYCH PRZEZ WIELU AUTORÓW JAKO "PRZEŻYCIE Z POGRANICZA ŚMIERCI"? Tak, bardzo podobne. Powiem więcej - zjawiska te są dokładnie tym samym. Większość elementów opisanych przez osoby będące w stanie bliskim śmierci powtórzyło się w relacjach osób poddających się dĽwiękom Hemi-Sync w naszym laboratorium. Różnica polega na sposobie odbioru tych wydarzeń i na sytuacji w jakiej się odbywają. Przeżycie poza ciałem jest tym samym stanem co doświadczenie stanu na granicy umierania tyle, że widzianym z innej perspektywy dzięki możliwości obiektywnej obserwacji wskutek braku lęku i napięcia. Dobra rada zaku czerp wiedzie od najbardziej doświadczonych. Polecam Książeki wybitnych autorów R.Monroe, Monroe Brucea, D.Sugiera i w szczególności R.Bruce tam znajdziesz wiele odpowiedzi. Bo przecież trudno jest się porównywać i łamać teorie wypracowane przez lata doświadczeń wielkich badaczy tego zjawiska. Mając praktykę znikomą w porównaniu do nich, jaką (bez urazy) ma flyer.
|
|
|
|
|
|
Discoverer
|
23.02.2007 - 00:57
|
OBE Maniak 41
Grupa: OOBE VIP

Postów: 224
Dołączył: 01.09.2006
Nr użytkownika: 55

|
Rzeczą jasna i oczywistą jest ze progres powinien być w każdej dziedzinie, lecz jeśli wysuwamy jakieś tezy czy tez obala się coś, co było badane długimi latami na podstawie własnych kilku/kilkunastu miesięcznych przeżyć będąc poza ciałem nie dalej niż własne podwórko to trochę jest chyba zbyt pochopna modyfikacja teorii. Jeżeli chodzi o "cofkę" i czucie przemieszczania. Gdy już nie mam nic, co do roboty w świadomym śnie i chce wydostać się z planu astralnego, kiedy w myślach wyrażę intencje przejścia to zawsze podświadomość kończy pokaz, widzę ciemność i mimo wolne czuje jak się przemieszczam moja świadomość do CF poczym następuje proces oddzielania się od CF itd. Przy pierwszych trzech może czterech moich przejściach z LD do OBE nie byłem świadom tego przemieszczania się świadomości wydaje mi się ze poziom świadomości był zbyt niski. To jest tak ze im bardziej mamy rozbudzona świadomość to tym więcej człowiek dostrzeże wracając z OBE czy tez wkraczając stan OBE
|
|
|
|
|
|

|
 |
|