|
Od paru tygodni staram sie uzyskac stan swiadomego snu. Za bardzo mi to nie wychodzi. Z poczatku kiedy dowiedzialem sie o takim stanie, uzyskalem w czasie popoludniowej drzemki [w tym samym dniu] dziwny stan o ktorym chcialbym tez napisac. Moj sen trwal okolo godziny. Stan w jakim sie znajdowalem byl dla mnie zupelnie czyms nowym, cos co przezylem pierwszy raz w zyciu. Doskonale wiedzialem ze snie, wiedzialem co dzieje sie u mnie w pokoju, bylem w stanie opowiedziec bratu o czym mowili w wiadomosciach sportowych. W tej samej chwili mialem sen, a moje cialo bylo jakby zamkniete w sobie. Czulem sie jak posag, pragnąłem poruszyć ręką, otworzyć oczy, lecz tego nie mogłem zrobić. Miałem wrażenie jak byłbym zamurowany we własnym ciele, obudziłem się dopiero jak w śnie zobaczyłem mojego kumpla z klasy i gdy wymówił słowa "bravo, udało ci się", w tym momencie się obudziłem. W momencie budzenia czułem jakbym wchodził do ciała i odzyskiwał nad nim kontrolę.
Dziś w nocy miałem podobny przypadek. W śnie miałem obraz, który często spotykam w śnie. Była to ulica, którą zapmiętałem. Kiedy skapnąłem się ze jest to obszar ktory czesto spotykam w snach, odzyskałem całkowitą świadomość że śnie. Jednak nadal nie miałem kontroli nad kontrolowaniem snu. I znowu doświadczyłem tego "paraliżu" jaki opisałem wyżej. Pamiętam tylko rozmowę, a dokładniej głos "wstań już bo chcę iść spać" - to mi się utrwaliło w pamięci. Wtedy obudziłem się, a raczej to był inny sen. Rozmawiałem z kolegą na mieście, mówie do niego "chodźmy coś zjeść" idziemy idziemy, toczy się normalna rozmowa, wszystko jak w normalnym życiu, nagle znowu widzę tą uliczkę i znowu wiem że to jest sen. W tym momencie się budzę, cały spocony jednak zrelaksowany i wyspany.
Mógłby mi ktoś wytłumaczyć na czym polega ten stan? Za bardzo się nie orientuje w tych tematach jak zapewne zdążyliście zauważyc. pzdr ;s
|