|
Witam was drodzy uzytkownicy forum. Witam Was Ludzie :).
OOBE. Dawno tego nie cwiczylem, lecz wydaje mi sie, ze nadchodzi czas, w ktorym na nowo odkryje to piekne i dziwne zjawisko w swym zyciu duchowym. Jeszcze tego nie wiem :). Mimo tej watpliwosci pragne Wam cos opisac i skierowac pytanie do nieco bardziej zaawansowanych uzytkownikow w sztuce eksterioryzacji .
Z mrokow pamieci przywoluje obrazy jak to u mnie do OOBE prawie dochodzilo. Na poczatku zwykle lezalem w lozku pozna noca i relaksowalem sie. Wyciszalem umysl roznymi technikami (czy to myslac tylko o oddychaniu, czy to liczac od stu do 0 itp. itd.). Pozniej przychodzily hipnagogie, zwykle sluchowe, choc czesto zdarzaly sie wzrokowe. Po nich to nastepowalo cos dziwnego. Moje cialo, poczawszy od glowy, na biodrach skonczywszy, zdawalo sie samo wznosic. Cos na wzor powstawania do siedzacej pozycji z lezacej, cos jak brzuszek na WF-ie :). Temu zjawisku towarzyszy zwykle dziwny efekt. Gdy tak powstaje do tej pozycji to czuje jakies odrywanie. Byc moze jest to to, o czym Darek Sugier pisal, nie wiem. Wiem natomiast to, ze gdy juz "biodra maja sie zaczac odrywac od ciala", to nastepuje takie zahamowanie w tym calym procesie. Za nic nie moge zmusic bioder i pozniej nog, by oderwaly sie jak reszta "ciala". Probowalem nawet tego calego turlania, ale nic... Nieraz bylo tak, ze do tej proby za jednym razem podchodzilem 4-5 razy, po czym sie wybudzalem, czujac bezsens mego wysilku, a wiem, ze wiele swej energii w probe wyjscia wkladalem.
Tu pojawiaja sie me pytania. Czy wedlug Was to cale "odrywanie glowy i reszty od ciala" moze byc tym slawnym "wychodzeniem z ciala"? Czy macie taka pewnosc? Czy moze jest tak, ze moj organizm, ktory juz powoli zasypia, nagle sie budzi i powoduje, ze moje cialo z krwi i kosci unosi sie za pomoca podsawiadomosci? Pytam, poniewaz raz, gdy czulem, ze rece zaczynaja sie unosic, otworzylem oczy i widzialem moja normalna reke w powietrzu, choc przyznac musze, ze nie bylem wtedy w dostatecznie glebokim stanie, by probowac wychodzic. A moze w ogole do takiego stanu nie dochodze w swej probie wyjscia?
Drugie pytanie: Czy wasze wyjscie wyglada podobnie do mojego? Czyli czy odlepiacie sie jakby od swojego ciala? Jesli tak, to czy nastepuje u was w pewnym miejscu jakies zahamowanie? Jak tak, to czy macie na to zahamowanie jakis sposob ;p? Prosilbym o opisy waszych wyjsc, w fazie wychodzenia :) i o podanie tych sposob, jak radzic sobie w tej przykrej sytuacji. Z gory dziekuje :).
Jak topic sie rozwinie, czego sobie zycze, to dopisze nieco wiecej rzeczy.
|