|
|
![]() ![]() |
22.03.2007 - 08:23
Post
#22
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
--
Ten post edytował James 25.04.2011 - 14:18 |
|
|
|
22.03.2007 - 15:51
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zaczynamy brnac w zwierzeta... bywa.
Wg mnie to jest tak: -> Zwierzeta nie maja duszy jako takiej (chodzi o to ze nie taka jaka my), ale sa mimo wszystko zywymi skupiskami energii tak jak my (w odroznieniu od skupisk martwej energii - typu skaly, woda) -> Zwierzeta maja wolna wole - nikt ich nie zmusza aby zachowywaly sie tak jak zachowuja. Instynkt natomiast jest ich rodzajem intelektu - my mamy inteligencje pozwalajaca nam rozwazac logicznie ( i nielogicznie) rozne aspekty naszych wyborow. One maja uproszczona wersje. Co nie oznacza iz w niektorych sprawach sa doskonalsze od nas. -> Co do swiadomosci, to czesciowo sie zgadzam z Aslanem. Zwierzeta moga ksztaltowac rzeczywistosc tak jak my, ale tego nie robia, gdyz widza, ze dla nich rzeczywistosc jest dobra - sa pozbawione chciwosci. Sa one przede wszystkim praktyczne - zadnego niepotrzebnego wykorzystania energii, my bardzo czesto zuzywamy ogromne ilosci energii duchowej aby osiagnac LD i jak sie uda to sie strasznie podniecamy, zamiast wyciagnac z tego swiadomego snu wnioski i nie pozwolic, by wykorzystana energia poszla na marne. No to tyle :) . |
|
|
|
22.03.2007 - 17:35
Post
#24
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Instynkt jest formą intelektu to jest pewne. Nie są Świadome i dlatego nie mają wolnej woli. Jak im coś każesz to zrobią(jeśli zrozumieją). Jak nie wiesz gdzie jesteś, to nie będziesz wybierał niebieskie czy czerwone...
Są bierne nie dlatego, że rzeczywistość jest dla nich dobra(giną z głodu, zjadają je inne zwierzęta itp.) tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, że mogą tak postępować. Nie są chciwe? No jasne bo ich intelekt ograniczony instynktami nie jest w stanie generować uczuć takich ja chciwość, poświęcenie,etc etc.. Ale na jakiej podstawie twierdzisz, że czegoś nie ma skoro nie możesz tego udowodnić? Może sam źle widzisz? Czemu myślisz, że jesteś mądrzejszy od innych? Nie tylko ty coś wiesz... |
|
|
|
22.03.2007 - 17:38
Post
#25
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
--
|
|
|
|
22.03.2007 - 18:25
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jesli posta Aslana byl do mnie, to odpowiadam - nie jestem od nikogo mądrzejszy i wcale tak nie uważam.
Sorki za plagiat :D. Co do uczuc zwierzat. Chciwosci nie czuja, ale poswiecenie nie jest im obce. To tak tylko na marginesie. |
|
|
|
22.03.2007 - 18:29
Post
#27
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ciało i dusza człowieka to jedność, zostają rozłączone dopiero w chwili śmierci. Zwierzęta mają tylko wolną wolę, nie mają rozumu i nie mają duszy. Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, ale nie chodzi tu o wygląd - Bóg dał człowiekowi wolną wolę, rozum i duszę gdyż On sam to wszystko posiada. Bóg nie musi być ani trochę podobny do nas. Bóg jest duche, siłą, potęgą, wszechmocą... Jest wszystkim i wszędzie...
|
|
|
|
22.03.2007 - 19:01
Post
#28
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Na poczaku zacytuje tutaj czyjas wypowiedz "Bóg jest duche, siłą, potęgą, wszechmocą... Jest wszystkim i wszędzie..."
Coz wiedziec to nie wiem, nie jestem specem od takich spraw, ale zgodzilabym sie na pewno z ta czescia powyzszej wypowiedzi, ktora mowi ze Bog jest wszystkim i wszedzie. Wg mojej hipotezy moze byc tak (choc to takie zalozenie ktorego na razie nie jestem za bardzo pewna) ze Bog jest wszystkim i wszytko jest Bogiem. Na ten pomyslunek wpadlam po przeczytaniu ksiazki Roberta Monroe, nie pamietam ktorej bo przegladalam dwie, w kazdym badz razie opisywal on jak pewnego razu po wyjsciu z ciala trafil na istote ktora nawzal INSPEKIEM (lub jakos tak) i ta istota opowiedziala mu ze w swiecie istnieje cos w rodzaju reinkarnacji. Podczas "reinkarnacji" odradzasz sie w roznych postaciach, ale nie tylko na ziemi a rowniez w innych wymiarch, planetach i swiatach. Celem reinkarnacji jest takjakby "doskonalenie sie" (mowie to troche swoimi slowami a jie jak bylo opisane w ksiazce, zeby bylo latwiej zrozumiec). Oczywiscie w drodze do tego "doskonalenia sie" masz rozne zadania, ktore wypelnisz w swoich kolejnych zyciach. Im dalsze zycie w tym calym ogniwie, tym trudniej. Kolejnsoc reinkarnacji w swiatach jest ustalona. Na ziemi odradzasz sie juz po kilku poprzednich reinkarnacjach. W naszej planecie istnieje jakby hierarchia wartosci: roslinnosc i rzeczy maretwe (1), zwierzeta (2) i ludzie (3). Chcialabym tu przy okazji nawiazac do wczesniej wspomnianego tematu o zwierzetach. Wg ksiazki Monroe'a wynikaloby, ze zwierzeta jak najbardziej posiadaja dusze, ale z tego co pamietam, nie maja czegos takiego jak rozum, kieruja sie instynktem oraz przywiazaniem do czlowieka (jak np. pies). To porzywiazanie tlumaczy niektore "intelignetne" zachowania zwierzat. Zwierzak uznaje za swoja role "dogodzic" panu dlatego stara sie wyczuwac kiedy ten jest zadowolony i na podstawie tego czucia wykazuje rozne zachowania. No i jak ktos wczesniej mowil, zwierzeta maja dusze a nie posiadaja silnej woli. Dodam tak troche do tematu a troche nie, ze "INSPEKI", najprawdopodobniej sa bylymi ludzmi, ktorzy iles tam razy reinkarnowali. Zadaniem INSPEKA jest opieka nad czlowiekiem (albo jego dusza nie pamietam). Gdy czlowik zakonczy swoje zycie to INSPEK najprawdopodobniej zakonczy juz swe zadanie i wtedy stanie sie czyms innym, otrzyma nowe zadanie. W ogole gdy Monroe rozmawial z INSPEKIEM to tamten wyznal mu ze wg jego hipotezy celem naszego zycia (nie zycia ludzkiego ale zycia naszej duszy) jest przebyc tyle reinkarnacji i tak sie udoskonalic, aby potem moc spowrotem ujsc do źródła, w nieskazitelnej postaci. Czyli wg niego wszyscy dazymy do tego, aby dojsc do "zrodla wszystkiego" i doznac wiecznego ukojenia. Z drugiej jednak strony INSPEK wyznal Monroe'owi, ze tak naprawde on sam tego nie wie a tylko sie domysla, poniewaz nie jest Bogiem. Wynikaloby z tego, ze my wszyscy (ludzie, zwierzeta, duchy i istoty z innych swiatow) jestesmy czescia jednego wielkiego mechanizmu. Bog jest nami a my jestesmy Boigiem. Bog jest w kazdym z nas. To by moglo wyjasniac takie katolickie powiedzenie, ze Bog jest wszedzie. Tak w ogole to ostatnio okrylam ze ta wersja z ksiazki Monroe'a bardzo sie zgadza z zasadami starojaponskiej religii (a moze bardziej doktryny filozoficznej)- szintoizmu, ktora zaklada ze bostwa mozna doszukac sie wszedzie (nawet w ziarnku piasku albo przydroznym kamieniu). Na poczaku zacytuje tutaj czyjas wypowiedz "Bóg jest duche, siłą, potęgą, wszechmocą... Jest wszystkim i wszędzie..." Coz wiedziec to nie wiem, nie jestem specem od takich spraw, ale zgodzilabym sie na pewno z ta czescia powyzszej wypowiedzi, ktora mowi ze Bog jest wszystkim i wszedzie. Wg mojej hipotezy moze byc tak (choc to takie zalozenie ktorego na razie nie jestem za bardzo pewna) ze Bog jest wszystkim i wszytko jest Bogiem. Na ten pomyslunek wpadlam po przeczytaniu ksiazki Roberta Monroe, nie pamietam ktorej bo przegladalam dwie, w kazdym badz razie opisywal on jak pewnego razu po wyjsciu z ciala trafil na istote ktora nawzal INSPEKIEM (lub jakos tak) i ta istota opowiedziala mu ze w swiecie istnieje cos w rodzaju reinkarnacji. Podczas "reinkarnacji" odradzasz sie w roznych postaciach, ale nie tylko na ziemi a rowniez w innych wymiarch, planetach i swiatach. Celem reinkarnacji jest takjakby "doskonalenie sie" (mowie to troche swoimi slowami a jie jak bylo opisane w ksiazce, zeby bylo latwiej zrozumiec). Oczywiscie w drodze do tego "doskonalenia sie" masz rozne zadania, ktore wypelnisz w swoich kolejnych zyciach. Im dalsze zycie w tym calym ogniwie, tym trudniej. Kolejnsoc reinkarnacji w swiatach jest ustalona. Na ziemi odradzasz sie juz po kilku poprzednich reinkarnacjach. W naszej planecie istnieje jakby hierarchia wartosci: roslinnosc i rzeczy maretwe (1), zwierzeta (2) i ludzie (3). Chcialabym tu przy okazji nawiazac do wczesniej wspomnianego tematu o zwierzetach. Wg ksiazki Monroe'a wynikaloby, ze zwierzeta jak najbardziej posiadaja dusze, ale z tego co pamietam, nie maja czegos takiego jak rozum, kieruja sie instynktem oraz przywiazaniem do czlowieka (jak np. pies). To porzywiazanie tlumaczy niektore "intelignetne" zachowania zwierzat. Zwierzak uznaje za swoja role "dogodzic" panu dlatego stara sie wyczuwac kiedy ten jest zadowolony i na podstawie tego czucia wykazuje rozne zachowania. No i jak ktos wczesniej mowil, zwierzeta maja dusze a nie posiadaja silnej woli. Dodam tak troche do tematu a troche nie, ze "INSPEKI", najprawdopodobniej sa bylymi ludzmi, ktorzy iles tam razy reinkarnowali. Zadaniem INSPEKA jest opieka nad czlowiekiem (albo jego dusza nie pamietam). Gdy czlowik zakonczy swoje zycie to INSPEK najprawdopodobniej zakonczy juz swe zadanie i wtedy stanie sie czyms innym, otrzyma nowe zadanie. W ogole gdy Monroe rozmawial z INSPEKIEM to tamten wyznal mu ze wg jego hipotezy celem naszego zycia (nie zycia ludzkiego ale zycia naszej duszy) jest przebyc tyle reinkarnacji i tak sie udoskonalic, aby potem moc spowrotem ujsc do źródła, w nieskazitelnej postaci. Czyli wg niego wszyscy dazymy do tego, aby dojsc do "zrodla wszystkiego" i doznac wiecznego ukojenia. Z drugiej jednak strony INSPEK wyznal Monroe'owi, ze tak naprawde on sam tego nie wie a tylko sie domysla, poniewaz nie jest Bogiem. Wynikaloby z tego, ze my wszyscy (ludzie, zwierzeta, duchy i istoty z innych swiatow) jestesmy czescia jednego wielkiego mechanizmu. Bog jest nami a my jestesmy Boigiem. Bog jest w kazdym z nas. To by moglo wyjasniac takie katolickie powiedzenie, ze Bog jest wszedzie. Tak w ogole to ostatnio okrylam ze ta wersja z ksiazki Monroe'a bardzo sie zgadza z zasadami starojaponskiej religii (a moze bardziej doktryny filozoficznej)- szintoizmu, ktora zaklada ze bostwa mozna doszukac sie wszedzie (nawet w ziarnku piasku albo przydroznym kamieniu). Na poczaku zacytuje tutaj czyjas wypowiedz "Bóg jest duche, siłą, potęgą, wszechmocą... Jest wszystkim i wszędzie..."
Coz wiedziec to nie wiem, nie jestem specem od takich spraw, ale zgodzilabym sie na pewno z ta czescia powyzszej wypowiedzi, ktora mowi ze Bog jest wszystkim i wszedzie. Wg mojej hipotezy moze byc tak (choc to takie zalozenie ktorego na razie nie jestem za bardzo pewna) ze Bog jest wszystkim i wszytko jest Bogiem. Na ten pomyslunek wpadlam po przeczytaniu ksiazki Roberta Monroe, nie pamietam ktorej bo przegladalam dwie, w kazdym badz razie opisywal on jak pewnego razu po wyjsciu z ciala trafil na istote ktora nawzal INSPEKIEM (lub jakos tak) i ta istota opowiedziala mu ze w swiecie istnieje cos w rodzaju reinkarnacji. Podczas "reinkarnacji" odradzasz sie w roznych postaciach, ale nie tylko na ziemi a rowniez w innych wymiarch, planetach i swiatach. Celem reinkarnacji jest takjakby "doskonalenie sie" (mowie to troche swoimi slowami a jie jak bylo opisane w ksiazce, zeby bylo latwiej zrozumiec). Oczywiscie w drodze do tego "doskonalenia sie" masz rozne zadania, ktore wypelnisz w swoich kolejnych zyciach. Im dalsze zycie w tym calym ogniwie, tym trudniej. Kolejnsoc reinkarnacji w swiatach jest ustalona. Na ziemi odradzasz sie juz po kilku poprzednich reinkarnacjach. W naszej planecie istnieje jakby hierarchia wartosci: roslinnosc i rzeczy maretwe (1), zwierzeta (2) i ludzie (3). Chcialabym tu przy okazji nawiazac do wczesniej wspomnianego tematu o zwierzetach. Wg ksiazki Monroe'a wynikaloby, ze zwierzeta jak najbardziej posiadaja dusze, ale z tego co pamietam, nie maja czegos takiego jak rozum, kieruja sie instynktem oraz przywiazaniem do czlowieka (jak np. pies). To porzywiazanie tlumaczy niektore "intelignetne" zachowania zwierzat. Zwierzak uznaje za swoja role "dogodzic" panu dlatego stara sie wyczuwac kiedy ten jest zadowolony i na podstawie tego czucia wykazuje rozne zachowania. No i jak ktos wczesniej mowil, zwierzeta maja dusze a nie posiadaja silnej woli. Dodam tak troche do tematu a troche nie, ze "INSPEKI", najprawdopodobniej sa bylymi ludzmi, ktorzy iles tam razy reinkarnowali. Zadaniem INSPEKA jest opieka nad czlowiekiem (albo jego dusza nie pamietam). Gdy czlowik zakonczy swoje zycie to INSPEK najprawdopodobniej zakonczy juz swe zadanie i wtedy stanie sie czyms innym, otrzyma nowe zadanie. W ogole gdy Monroe rozmawial z INSPEKIEM to tamten wyznal mu ze wg jego hipotezy celem naszego zycia (nie zycia ludzkiego ale zycia naszej duszy) jest przebyc tyle reinkarnacji i tak sie udoskonalic, aby potem moc spowrotem ujsc do źródła, w nieskazitelnej postaci. Czyli wg niego wszyscy dazymy do tego, aby dojsc do "zrodla wszystkiego" i doznac wiecznego ukojenia. Z drugiej jednak strony INSPEK wyznal Monroe'owi, ze tak naprawde on sam tego nie wie a tylko sie domysla, poniewaz nie jest Bogiem. Wynikaloby z tego, ze my wszyscy (ludzie, zwierzeta, duchy i istoty z innych swiatow) jestesmy czescia jednego wielkiego mechanizmu. Bog jest nami a my jestesmy Boigiem. Bog jest w kazdym z nas. To by moglo wyjasniac takie katolickie powiedzenie, ze Bog jest wszedzie. Tak w ogole to ostatnio okrylam ze ta wersja z ksiazki Monroe'a bardzo sie zgadza z zasadami starojaponskiej religii (a moze bardziej doktryny filozoficznej)- szintoizmu, ktora zaklada ze bostwa mozna doszukac sie wszedzie (nawet w ziarnku piasku albo przydroznym kamieniu). |
|
|
|
22.03.2007 - 19:19
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To co mnie zadziwia w calym tym tekscie to to, ze tyle ludzi od wiekow glowi sie samemu nad natura Boga i celem istnienia i kazdy, ale to KAZDY dochodzi poaniej do tego samego zalozenia (choc wyraza go na rozne sposoby i inaczej nazywa Boga).
Zastanawiajace jest tez to ze ten ?INSPEK? doszedl tak daleko by sie tego dowiedziec. Ale rownoczesnie pokazuje to jak daleko jestesmy jeszcze do spotkania Boga. Alfa i Omega sa jednym i dazymy po malu do polaczenia. |
|
|
|
23.03.2007 - 19:51
Post
#30
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Odnośnie sporów dotyczących dusz zwierzęcych zamieściłem pewną historię na forum w temacie przypowieści....
|
|
|
|
26.03.2007 - 19:44
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jeżeli brać pod uwagę teorie ewolucji darwina i to że szympansy różnią sie od nas tylko wyglądem fizycznym i stopniem inteligencji,kod genetyczny jest podobny w 99 %,te same antygeny krwi AB0 .Szympans jest jednym z najinteligentniejszych zwierząt na świecie ,ale z której strony by nie patrzył to zawsze zwierze(:
|
|
|
|
26.03.2007 - 20:08
Post
#32
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ketrab - z ktorejkolwiek strony bys nie patrzyl - czlowiek tez jest zwierzeciem. I co ty na to...
Tak naprawde myslimy o sobie ze jestesmy wyjatkowi, a nie jestesmy (no moze troche :P) (no, jest jedna jednostka na swiecie ktora akurat wyjatkowa jest :PP). Dobra - mocne zejscie z tematu... wrocmy moze do pierwotnego tematu a zoologie pozostawmy zoologom. |
|
|
|
28.03.2007 - 17:08
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dobra - mocne zejscie z tematu... wrocmy moze do pierwotnego tematu a zoologie pozostawmy zoologom. Dlaczego zejscie z tematu ,przecież rozmowa to czy się "czy zwierzęta mają duszę",wiec napisałem że na drodze ewolucji też kiedyś bylismy zwierzętami (chyba(:) ,wiec może masz jakąś lepszą teorie?kiedyś przeczytałem na forum (nazwy nie wymienie)"jesteśy tylko dobrze ubraną zwierzyną,zjeść,pobzykać,przespać się ,jeszcze trochę pobzykać"chciałbym tą osobe spotakać i coś jej powiedzieć(: |
|
|
|
28.03.2007 - 20:21
Post
#34
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A moze mi powiesz ze tak nie jest :D...
90% społeczeństwa mysli tylko o zaspokajaniu podstawowych potrzeb - jesc, pic, spac, seks, napic sie jeszcze troche i jeszcze troche seksu... a najlepiej jeszcze troche... :D, natomiast pozostałe 10 % (jeszcze, badz juz) nie jest zdolne do rozrodu... Naprawde osoby zajmujace sie sprawami duchowymi stanowia niestety ulamek spoleczenstwa. To taki offtop. |
|
|
|
08.04.2007 - 14:10
Post
#35
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
--
|
|
|
|
08.04.2007 - 16:57
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Masz racje James społeczeństwo niepotrzebnie interpretuje biblię zbyt racjonalnie ,podobnie jest z Adamem i Ewą, ludzie biorą ich jak byt przeszły który istniał naprawdę i nadał nam zjawisko zwane grzechem a nie pomyślą że jest to tylko symbol stwarzania człowieka ):.Pozdro,
p.s Ale o czym tu gadać jeżeli na ulicy lub w kościele spytasz się jakiegoś jegomościa" czego Jezus oddał swoje Życie -bo tak mu kazał Bóg"): |
|
|
|
11.04.2007 - 20:45
Post
#37
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Masz racje James społeczeństwo niepotrzebnie interpretuje biblię zbyt racjonalnie ,podobnie jest z Adamem i Ewą, ludzie biorą ich jak byt przeszły który istniał naprawdę i nadał nam zjawisko zwane grzechem a nie pomyślą że jest to tylko symbol stwarzania człowieka ):.Pozdro, p.s Ale o czym tu gadać jeżeli na ulicy lub w kościele spytasz się jakiegoś jegomościa" czego Jezus oddał swoje Życie -bo tak mu kazał Bóg"): No wlasnie ostatnio tez zzaczelam brac pod uwage to co napisal poprzednik. Bo z poczatku pomyslalam, ze to wszystko co jest napisane w biblii to jakies niedorzeczne jest i zaczelam watpic, a potem wpadlam na pomsyl... ze moze jednak nie? |
|
|
|
21.10.2007 - 22:56
Post
#38
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bóg jest w nas ,jest częścią nas i wszystkiego co nas otacza w świecie materialnym jak i nie materialnym.I nie ważne jaką religię się wyznaje.
|
|
|
|
22.10.2007 - 11:52
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeżeli brać pod uwagę teorie ewolucji darwina i to że szympansy różnią sie od nas tylko wyglądem fizycznym i stopniem inteligencji,kod genetyczny jest podobny w 99 % (...) Tak, a "człowiek tylko czterema genami różni się od stonogi" ... :D Oczywiście, że na drodze ewolucji byliśmy kiedyś zwierzętami. (...) Świat mógł się kształtować przez miliony lat, ludzie mogli przecież kiedyś być zwierzętami (zwróćmy uwagę na to, że według Biblii człowiek został stwrorzony zaraz po zwierzętach, a przecież dinozaury wymarły miliony lat przed nami). Co do ewolucji to nikt juz chyba nie ma watpliwosci co do jej istnienia, jednak cala sprawa z dinozaurami jest dosc osobliwa. Mianowicie istnieja uzasadnione podejrzenia, ze czlowiek zyl takze w tych czasach co dinozaury. Naukowcy znalezli (podobno) szczatki ludzkie z tego samego okresu co szkielety dinozaurow, ale nikt nie chce tego opublikowac. Musieliby bowiem zaprzeczyc swoim wlasnym teoriom, nierzadko opisanym wczesniej przez nich w ksiazkach. A to z kolei nadwrezyloby ich reputacje. Fajna spiskowa teoria, ale nie wykluczone, ze jest prawdziwa (Boze, wiec stary Giertych mialby miec racje?!). Tak naprawde, to przeciez jestesmy zdani tylko na laske archeologow. Jesli cos przed nami zataja to nigdy sie nie dowiemy. No wlasnie ostatnio tez zzaczelam brac pod uwage to co napisal poprzednik. Bo z poczatku pomyslalam, ze to wszystko co jest napisane w biblii to jakies niedorzeczne jest i zaczelam watpic, a potem wpadlam na pomsyl... ze moze jednak nie? Fakt, ze Biblia nierzadko sama sobie przeczy, ale rozne wyznania dodaja tez wlasne interpretacje i swoje "dodatki" do tego, co napisali w ksiedze. Przeciez rozne odlamy Chrzescijanstwa powstaly wlasnie na roznej interpretacji Bibli. Nie wspominajac juz nawet o religiach pozachrzescijanskich... Przeciez Jechowcy przychodzac do domow korzystaja z tej samej Bibli, jaka lezy u nas na polkach! |
|
|
|
23.11.2007 - 20:35
Post
#40
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co do zwierząt to jednak wierzę w ich dusze, ponieważ jw Biblii pisze coś o zwierzętach zasiadających obok Boga (chodzi tu chyba o Apokalipse). Pozatym tak samo my możemy się wydawać bezduszni dla zwierząt z jasnych powodów.
Widzę że ktoś napisał że : "Przeciez Jechowcy przychodzac do domow korzystaja z tej samej Bibli, jaka lezy u nas na polkach" przecież nasze wydanie Biblii bardzo różni się wydania Jechowych dla przykłady podam cytat: Jezus powiedział do łotra (na krzyżu) "Mówię ci, dziś jeszcze będziesz ze mną w raju." A u Jechowych: "Mówię ci dziś, jeszcze będziesz ze mną w raju." spójrzcie na przecinki:) |
|
|
|
22.12.2007 - 20:38
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
ja polecam przeczytać sobie 'Więlką księgę tao" (smumie jej wygląd jest śmieszny, parenaście małych kartek) ale bardzo dużo wyjaśnia w kwesti siły wyższej. Na ten przykład możecie przyjąć tao=Bóg alecz jest to błędne (dowiecie się po przeczytaniu książki)
Miłej lektóry |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |