oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Ervin Laszlo - Nowe Teorie Nauki, Dla sceptyków OBE
boski
post 16.09.2007 - 00:12
Post #1


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nowe koncepcje materii, życia i umysłu
Ervin Laszlo

prof. Ervin Laszlo jest w istocie człowiekiem renesansu dla świata przyszłości. Laszlo zaczął swoją karierę jako pianista ale stał się jednym z głównych głosicieli teorii systemów jako ogólnej konstrukcji filozoficznej.

Z sali koncertowej do laboratorium, wywiodło go pragnienie poznania jak sam pisze “Interesuję się problemami, łamigłówkami, tym wszystkim, co w naukach nazywane jest anomaliami. Interesuję się rzeczami, których nie rozumiem”. I dzięki nieprawdopodobnemu zasięgowi jego zainteresowań, proponuje postrzegać świat jako jeden żyjący system, którego jesteśmy integralną częścią.

Urodzony na Węgrzech między dwiema wojnami (w roku 1932), Laszlo był cudownym dzieckiem – wspaniały pianista. Po zakończeniu grania pędził do swojej maszyny do pisania aby chwytać pojęcia i pytania, które do niego przychodziły.

Ostatecznie, zdawszy sobie sprawę, że “nie możesz być profesjonalnym koncertującym pianistą i jednocześnie pracować nad naukowymi filozoficznymi problemami”, Laszlo zrezygnował z muzyki aby poświęcić się nauce.

A owo poświęcenie od tego czasu wyglądało tak: ścigał naukę poza laboratoriami i przytulnymi akademickimi kręgami, przynosząc najnowsze odkrycia dotyczące fundamentalnych kwestii ludzkiego życia. Ponad dziesięć lat temu, w celu rozwinięcia nowej etyki dla utrzymania naszego świata, założył prestiżowy Club of Budapest, gromadzący najznakomitsze umysły w dziedzinie sztuki, nauki, religii i kultury. Jest rektorem Vienna Academy of the Study of the Future, naukowym konsultantem UNESCO oraz członkiem międzynarodowej rady Dialogu i Uniwersalizmu

Jest autorem oraz wydawcą ponad 69 książek przetłumaczonych na 19 języków, autorem 400 artykułów. Będąc pianista nagrał sześć płyt. Obecnie jest wydawca miesięcznika “The World Futures : The Journal of General Evolution” i wydawcą związanej z tym miesięcznikiem serii książkowej.

W świetle obecnych, rewolucyjnych postępów nauk naturalnych i studiów nad świadomością, pojęcia materii, życia i umysłu przechodzą ogromne zmiany. Szkic ten pokazuje kilka podstawowych aspektów tych zmian, omawiając po kolei wyłaniające się nowe koncepcje materii, życia a także ludzkiego umysłu i świadomości.

Pojęcie materii

W zdroworozsądkowym pojęciu zachodniego świata uważa się, że tak naprawdę istnieją tylko dwa rodzaje rzeczy: materia i przestrzeń. Materia zajmuje przestrzeń i porusza się w niej, stanowiąc podstawową rzeczywistość. Przestrzeń jest tłem lub pojemnikiem. Bez wypełnienia ciałami materialnymi, sama w sobie nie jest realna.

Ten zdroworozsądkowy pogląd wywodzi się od greckich materialistów; to również było podstawą fizyki Newtona. Wizja ta została radykalnie zrewidowana w einsteinowskiej koncepcji relatywistycznego wszechświata ( w której czasoprzestrzeń stała się zintegrowaną, czterowymiarową rozmaitością), a także w koncepcji kwantowego świata Bohra i Heisenberga. Być może teraz, wszystko to będzie musiało zostać jeszcze raz gruntownie przemyślane.

Ostatnie postępy w nauce sugerują dalsze zmiany tego założenia, dotyczącego natury rzeczywistości. W świetle tego, co naukowcy zaczynają dostrzegać jeśli chodzi o naturę próżni kwantowej, morza energetycznego, stanowiącego podstawę całej czasoprzestrzeni, nie jest już dłużej uzasadnione uznawanie materii za podstawę istnienia, a przestrzeni za coś drugorzędnego.

To przestrzeni, a raczej rozszerzonemu do wymiarów kosmosu próżniowemu morzu Diraca, powinniśmy przyznać podstawową realność.

Rzeczy, które znamy jako materię ( a którą naukowcy znają jako masę z atrybutami inercji i grawitacji), pojawiają się w wyniku zależności zachodzących w głębi tego uniwersalnego pola. W wyłaniającej się koncepcji nie ma już “absolutnej materii”, tylko absolutne pole energii generujące materię.

Pojęcie życia

Subtelne relacje pomiędzy rzeczami materialnymi, które napotykamy w naszym doświadczeniu a polem energii, które na głębokim poziomie leży u ich podstaw, zmieniają również nasze spojrzenie na życie.

Wzajemne oddziaływania z próżnią kwantową, mogą nie ograniczać się tylko do mikrocząstek: mogą także obejmować byty w skali makro, takie jak systemy żyjące.

Życie wydaje się być przejawem trwałego, choć subtelnego współoddziaływania wiązek falowych, klasycznie znanych jako materia, z podstawowym polem próżniowym. Te przypuszczenia zmieniają nasze najbardziej podstawowe wyobrażenia na temat życia. Świat żyjący nie jest brutalną sferą klasycznego darwinizmu, w którym każdy walczy z każdym, każdy gatunek, każdy organizm i każdy gen rywalizuje aby uzyskać przewagę nad innymi. Organizmy nie są odizolowanymi, samolubnymi istotami a ta rywalizacja ma swoje granice. Życie rozwija się tak jak cały wszechświat, w “świętym tańcu” z podstawowym polem. To czyni z żywych istot elementy biosfery, zanurzonej w rozległej sieci bliskich relacji, które wypełniają cały kosmos.

Pojęcie umysłu

W nieustającej ewolucji materii, stanowiącej wynik współoddziaływania materii i pola próżniowego, życie wyłania się ze sfery nieożywionej , a umysł i świadomość wyłaniają się z najwyższego wymiaru życia. Ta koncepcja ewolucji nie jest ani “redukcjonizmem” sprowadzającym rzeczywistość do materii nieożywionej (jak w materializmie) ani nie czyni z niej aspektu niematerialnego umysłu ( jak w idealizmie). Rzeczywiste są i materia, i umysł ale (w przeciwieństwie do dualizmu), żadne z nich nie stanowi pierwotnego elementu rzeczywistości. I materia, i umysł, wyewoluowały z tego samego kosmicznego łona: pola energetycznego próżni kwantowej.

Wzajemne oddziaływanie naszego umysłu i świadomości z próżnią kwantową, łączy nas z innymi umysłami jak i z biosferą planety, “otwiera” nasz umysł na społeczeństwo, naturę i na Wszechświat. Tego rodzaju otwartość była znana na przestrzeni wieków mistykom, prorokom, metafizykom i ludziom uwrażliwionym na subtelne energie. Jest ona jednak kwestionowana przez współczesnych. naukowców i tych, którzy uznali, iż współczesna nauka jest jedyną drogą do poznania rzeczywistości.Teraz jednak nauki przyrodnicze ponownie zaczynają się tym zajmować. Wymiana między naszą świadomością a resztą świata, może być stała i odbywa się w obu kierunkach. Może wszystko, co dzieje się w naszym umyśle, pozostawia swój ślad w postaci fal, generowanych w próżni kwantowej i może być odbierane przez tych, którzy potrafią się do owych subtelnych śladów dostroić. To przypuszczenie zyskuje potwierdzenie w badaniach empirycznych psychiatrów, takich jak Stanislav Grof. Potwierdzają one wizje Vaclava Havla: to tak, jakby coś w rodzaju anteny odbierało sygnały z nadajnika, zawierającego doświadczenie całego rodzaju ludzkiego.

Jak widać powyżej:
Nic nie jest przesądzone przez popularną naukę! To skostniały system który opiera się na autorytetach pragnących zachować stanowiska oraz władzę nad ludźmi. Te naprawdę istotne koncepcje ukrywane przed masowym poznaniem. Dzięki pracy takich ludzi jak Laszlo duch i materia oraz fizyka kwantowa , i wymiary wszechścwiata stanowią odpowiaedź na wszelkie wątpliwości istnienia OBE.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Blakkierst
post 16.09.2007 - 11:19
Post #2


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT
Może wszystko, co dzieje się w naszym umyśle, pozostawia swój ślad w postaci fal, generowanych w próżni kwantowej i może być odbierane przez tych, którzy potrafią się do owych subtelnych śladów dostroić.


A może nie? Jak dla mnie to bullshit oparty na niczym. Może być równie dobrze zupełnie inaczej. Trochę sceptycyzmu, który nie jest upartym niedowierzaniem, ale wątpieniem zanim się przyjmie jakiś pogląd. Nie ma po co snuć takich idiotycznych domysłów na temat wszechświata. Dlaczego? Bo to do niczego nie prowadzi, takiego modelu nie można do niczego użyć, a na pewno nie jest to jakaś forma ostateczna.
Podstawą, by sądzić, ze nauka nie poznała jeszcze wszystkiego jest bardzo prosta obserwacja. Widzimy, że od początku XX w, ludziom niezmiennie się wydaje, że nauka zbadała już wszystko, a to gówno prawda. Tak naprawdę, człowiek wielu rzeczy jeszcze nie wie i tego można być pewnym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
boski
post 16.09.2007 - 12:39
Post #3


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jedno nie wyklucza drugiego. Nie wiem skąd twoje oburzenie na to znanie? United field theory -teoria jednosci pola- opracowana przez dr Oliviera Reisera (przyjaciela Einsteina) mówi o jednym polu przenikających się wymiarów. Żeby cos nazwać bulshitem opartym na niczym potrzeba jeszcze kontrargumentów a nie własnej spekulacji o świecie nauki. Nauka jest na wyższym poziomie niż wielu się wydaje... Zwracam uwagę na to że tzw. życie po śmierci może mieć naukowe podstawy istnienia i być energetyczną formą na poziomie kwantowym. Dalsza dyskusja w powyższy sposób nie ma sensu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AuroN
post 17.09.2007 - 07:25
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zgadzam się z boskim. Coś w tym jest :D
Jeżeli nauka będzie brneła w błędnej koncepcji to poznanie nie będzie za szybko przebiegać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Blakkierst
post 18.09.2007 - 19:11
Post #5


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




A znasz się dokładnie na tej najbardziej współczesnej nauce? Znasz ją od podstaw? Tyle co powiedziałeś to wiem.
CYTAT
United field theory -teoria jednosci pola- opracowana przez dr Oliviera Reisera (przyjaciela Einsteina) mówi o jednym polu przenikających się wymiarów


A co może to znaczyć? Milion rzeczy, nie wiadomo, czy ma to jakiś sensowny związek z tym co najbardziej fascynuje i podnieca ludzi.

CYTAT
Zwracam uwagę na to że tzw. życie po śmierci może mieć naukowe podstawy istnienia i być energetyczną formą na poziomie kwantowym.


Może mieć, ale tylko "może" to znaczy, że nie ma powodów, by tak było. Z restzą jak można wytłumaczyć coś co nie ma miejsca? (Życie po śmierci to tylko wiara oparta na strachu przed śmiercią i pragnieniu zachowania ciągłości, sorry, że urażam czyjeś uczucia, ale tak już po prostu jest).

Wciąż mam wrażenie, że interpretujecie to w taki sposób, ponieważ pasuję to do tego w co wierzycie lub chcielibyście wierzyć. Doskonale wiem o co chodzi, OOBE jest czymś co ma miejsce i po prostu - wszystko dzieje sie z jakiegoś powodu to, ze go nie znamy nie znaczy, ze go nie ma (bądź w ogóle nie ma tego zdarzenia). Pamiętajcie, że to co nauka ma odkrycie najprawdopodobniej będzie rozmijało z naszymi wierzeniami na temat świata, nie mówię o rzeczach, które faktycznie się dzieją, bo to już nie jest sprawa wiary.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
boski
post 18.09.2007 - 19:59
Post #6


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co w takim razie robisz na tym forum ?. Z takimi ignorantami większość astralnych podróżników użera się na codzień . Zamykacie ich w zakładach podając leki utrzymujące w jedynej rzeczywistości którą potraficie dostrzec. Sami boicie się o konsekwencji swojego życia dlatego wygodniej wam iść w nicość. Mówicie że to kwestia wiary... Nawet nie znacie sensu tego słowa... a wyjaśniacie nim obszary wam nieznane. Napisałem w liczbie mnogiej bo widzę że takich jak ty jest przeważąjąca większość na ziemi..
Nie zamierzam ci wyjaśniać żadnych naukowych kwestii jeśli o nich nie słyszałeś. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PiRo
post 19.09.2007 - 10:53
Post #7


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(Blakkierst @ 16.09.2007 - 12:19) *
A może nie? Jak dla mnie to bullshit oparty na niczym. Może być równie dobrze zupełnie inaczej. Trochę sceptycyzmu, który nie jest upartym niedowierzaniem, ale wątpieniem zanim się przyjmie jakiś pogląd. Nie ma po co snuć takich idiotycznych domysłów na temat wszechświata. Dlaczego? Bo to do niczego nie prowadzi, takiego modelu nie można do niczego użyć, a na pewno nie jest to jakaś forma ostateczna.
Podstawą, by sądzić, ze nauka nie poznała jeszcze wszystkiego jest bardzo prosta obserwacja. Widzimy, że od początku XX w, ludziom niezmiennie się wydaje, że nauka zbadała już wszystko, a to gówno prawda. Tak naprawdę, człowiek wielu rzeczy jeszcze nie wie i tego można być pewnym.


Blakkierst :)) fajny z Ciebie kolo... lubię takich ludzi wbrew pozorom...
Takie kilka słówek ode mnie... nie bierz ich zbytnio do siebie ;)

"A może nie?" - skoro "a może nie?" to czemu nie "a może tak? :)

"Jak dla mnie to bullshit oparty na niczym. Może być równie dobrze zupełnie inaczej." -


Oczywiście, że może być inaczej... ale skąd wiesz jak jest jeśli nie przeanalizujesz i nie sprawdzisz tego? hmm? w ogóle jest ktoś kto wie jak jest na prawdę? chyba niema ... i oto właśnie chodzi w takich teoriach.
Wiesz... piękne jest w nich to, że są coraz bardziej otwarte nie tylko na suche dualistyczne logiczne myślenie, ale i zaczynają wykorzystywać możliwości wyobraźni i intuicji w poszukiwaniu odpowiedzi.
Poczytaj sobie jeśli masz ochotę odkrycia fizyki kwantowej, jak zrewolucjonizowały do niepojętego poziomu pojęcie o wszechświecie... żeby było śmiesznie fizyka kwantowa zaczynała głównie od teori i to bardzo odważnych i kontrowersyjnych w porównaniu do standardowych metod myślenia i działania "współczesnej" przeciętnej" nauki :P


"Trochę sceptycyzmu, który nie jest upartym niedowierzaniem, ale wątpieniem zanim się przyjmie jakiś pogląd. Nie ma po co snuć takich idiotycznych domysłów na temat wszechświata. Dlaczego? Bo to do niczego nie prowadzi, takiego modelu nie można do niczego użyć, a na pewno nie jest to jakaś forma ostateczna."


Wszystko ładnie pięknie mówisz o sceptycyzmie i nie przyjmowaniu poglądów za prawdę... tylko wiesz co?... może zemną coś nie tak w zrozumieniu ale sama forma Twojej wypowiedzi jest zaprzeczeniem tego co sugerujesz... nie znasz dobrze tematu a już łatwo zauważyć, że uparcie to odrzucasz i masz negatywne nastawienie... a to zgoła coś innego niż "zdrowy" sceptycyzm.
I proszę miej trochę pokory nie nie oceniaj teorii ludzi za idiotyczne.
To ludzie którzy włożyli w to dużo pracy i siebie... jakbyś chciał spojrzeć na to z perspektywy czasu, to właśnie dzięki takim ludziom i takim idiotycznym teoriom ludzkość ma super skoki w rozwoju w każdej sferze.
Co do formy ostatecznej to znajdź mi chodź jedną teorię lub "niby" prawdę naukową która z czasem nie okazała się ostateczna. To nawet sami naukowcy przyznają.

Na zakończenie...


"Tak naprawdę, człowiek wielu rzeczy jeszcze nie wie i tego można być pewnym."


Masz 100% rację :))) do tego stopnia, że użyj tej prawdy i zamilcz jak czegoś nie wiesz i nie oceniaj tego jako idiotyzmy które do niczego nie prowadzą i niczego nowego nie wnoszą.
Twoje gadanie jest bliższe takiej ocenie niż te idiotyzmy według Ciebie...

ps.

Trochę mi ego puściło, ale co tam ;) ...


"Umysły mierne potępiają to co przechodzi ich miarę" ... - somebody
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AuroN
post 19.09.2007 - 15:03
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Każdy ma swoje zdanie, po to są fora żeby się wypowiedzieć.
Ja osobiścię wierzę w najwyższą energię, inaczej Boga, wierzę też w "wędrówkę dusz"
Wierzący i ateista, obaj uparcie twierdzą że mają rację...
W ateiście nie musi brakować miłości, chociaż ateistyczny pogląd zaprzecza istnieniu Boga i życia po życiu. Taki pogląd wpływa destrukcyjnie na ludzkość, dlaczego?
Jeżeli człowiek wie że po śmierci nic nie ma, to nie musi czynić dobra, musi się nacieszyć życiem doczesnym i będzie chciał się bogacić i żyć nie ważne za jaką cenę.
Ale nie każdy ateista musi, jest taki. Twierdze że taki pogląd (czy świadomość jak wolałby nie wierzący) jest przygnębiający.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post 20.09.2007 - 17:27
Post #9


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja sie troche pogubiłem.... Nie chodziłem do koscioła 7 tygodni, nie modliłem sie i nie chodziłem do spowiedzi przez 7 miesięcy, w ostatnią niedziele byłem w kosciele, ostatnio sie modle, czuje że tego mi brakuje, mysle też by pójść do spowiedzi ale wiem że to nie ma sensu bo nie zostane ukarany po śmierci więc po co sie spowiadać... chociaż z drugiej strony jak pójde to poczuje sie lepiej na duszy, bede mial uczucie ,,czystości"...
Nie boje sie śmierci (no chyba że takiej śmierci w której bede czuł straszny ból) ani nie wierze w piekło ale lepiej sie czuje jak od czasu do czasu, np. co pół roku pójde do spowiedzi, nie wiem czy dobrze robie czy nie, juz nie wiem jak mam sie zachować.... czy iśc czy nie.. czy sie modlic czy nie... a moze wymyslic własną modlitwe.. bo ta modlitwa która nam wpajano od dziecinstwa jest troche dziwna, np tekst w stylu ,,i odpuśc nam nasze winy"... przecież Bóg nas kocha i zawsze wybacza...
Ehhh rozpisałem sie i chyba zeszłem z tematu ale chciałbym rady...
-.-
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post 20.09.2007 - 18:41
Post #10




Guests




CYTAT
co pół roku pójde do spowiedzi, nie wiem czy dobrze robie czy nie, juz nie wiem jak mam sie zachować.... czy iśc czy nie.. czy sie modlic czy nie... a moze wymyslic własną modlitwę


Stary , Dragon przyjacielu, rób co czujesz, rób to co sprawia, że czujesz się dobrze. Jeśli spowiedź sprawia, że czujesz się lepiej na duszy to zrób to.

Nie ma co na siłę zmieniać swoich poglądów. Nie patrz na tego diabła Artura_flyera, jak nie zgadzasz się z jego poglądami na temat kościoła, boga to SUPER.
Każdy z nas ma swoją drogę.

PS. Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Przekroczy ona

osobowego Boga i odrzuci dogmaty i teologię. Będzie opierać się na

religijnym zrozumieniu. - Albert Einstein
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AuroN
post 21.09.2007 - 06:35
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Już dawno nie modlę się regułkami, ludzie z wiary zrobili jedną wielką regułkę.
Modle się do Boga słowami pochodzącymi z mojego serca.]
Regułkom mówmy NIE!
PS. skąd artur bierzesz takie texty :D ?

sry boski za offtop
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post 21.09.2007 - 12:42
Post #12


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Artur świetny cytat ;)
Auron, dokładnie, ludzie z wiary zrobili regułkę, będe sie modlił swoimi słowami, thx za odpowiedzi i juz nie bede off topował.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
geo
post 22.09.2007 - 00:01
Post #13


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Więc tak czytając tego posta śpicie nieważne ile lat już zyjecie to i tak w tym momencie śpicie a ja jestem nierealny podobnie jak inne osoby z forum istniejesz tylko ty no i po co masz tu śnić skoro wkońcu się zesikasz i cię mama obudzi bo będzie cię musiała przewinąć...Noo więc niema zadnych wymiarów i w ogóle bo teraz śpicie tyle że niemożecie się kapnąć że to jest sen jak to w każdym śnie :D:D:D no i to jest świat prawdziwy znaczy się ten gdzie się zesikaliście to jest rl świat...<hahahahaha>Dobry jestem nie??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post 03.10.2007 - 22:00
Post #14


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(geo @ 22.09.2007 - 00:01) *
Więc tak czytając tego posta śpicie nieważne ile lat już zyjecie to i tak w tym momencie śpicie a ja jestem nierealny podobnie jak inne osoby z forum istniejesz tylko ty no i po co masz tu śnić skoro wkońcu się zesikasz i cię mama obudzi bo będzie cię musiała przewinąć...Noo więc niema zadnych wymiarów i w ogóle bo teraz śpicie tyle że niemożecie się kapnąć że to jest sen jak to w każdym śnie :D:D:D no i to jest świat prawdziwy znaczy się ten gdzie się zesikaliście to jest rl świat...<hahahahaha>Dobry jestem nie??


Czy jesteś dobry to nie wiem, ale pogadaj z psychologiem, bo to co napisałeś podchodzi pod odczucie derealizacji, które często występuje w nerwicach ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mrdream
post 07.02.2008 - 14:41
Post #15


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Zgadzam się z Blakkierst, odrobina sceptyzmu nie zaszkodzi. Pamiętajmy że bóg dał nam oczy abyśmy mogli dostrzegać pewne rzeczy i powieki abysmy mogli przymykać oko na inne. A najgorsi są ludzie ktorzy przez cale życie maja zamknięte oczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xzaar
post 11.02.2008 - 01:12
Post #16


Znajomy Rodziny
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Nie wiem czy dochodzenie prawdy i proba przedstawienia tego w naukowy sposob poweidzie sie
jestesmy blizej... ale nie zablisko
w kazdym razie cieszy kierunek w ktorym zaczelo wszystko zmierszac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aumakumma
post 14.02.2008 - 11:38
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam oobegnostyków.Pochwalam dociekliwość.Mam zdanie jako Einstein żekł wyżej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pływak
post 15.06.2008 - 17:23
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Śmierci boi się każdy, tylko nie każdy o tym wie! Ja chodzę do kościoła, bo potrzebna mi mistyka. Nie wierzę, że Bóg liczy ile razy chodzimy do kościoła, czy się modlimy i jesteśmy skupieni. Bardziej robię to dla siebie, a najbardziej denerwują mnie kazania ( nie wszystkie). Sprawa jest taka, że potrzebujemy i modlitwy i spowiedzi, chociaż niekoniecznie musi to być przed księdzem, bo on jest zwykłym śmiertelnikiem, jak my.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dexarz
post 17.06.2008 - 14:43
Post #19




Guests




hmmm ,teoria dobra hmmm ,hmmm czekaj Dexarz myśli :P hmmm ,hmmm ,hmmm ...

Ano już wiem co miałem napisać ...Nie mozna za bardzo wierzyc w te wszystkie bajki jakie nam koścoił mówi ...to straszne ..Dlaczego ???

1.Modlitwa nie jest modlitwą ,a tylko jakas plątaniną znaków jakich wykonujemy ...Mowimy jakieś regułki ,a miłośc to gdzie ????PO gówno modlitwa jeśli nie wysyłamy miłości do Boga (jedności) ,bo on patrzy się na rzeczy nierealne ,nie patrzy sie na słowa wypowiadane ,a na serce ,jakie kto ma ...ja mogę nawet poprzeklinać na niego ,ale o n i tak wie że tak źle nie jest i mi wybacza ...To kwestia podejścia do Boga ...Nałezy brać pod uwagę też to co mówią naukowcy ...przecież każdy biolog wie że człowiek powstał w miarę ewolucji ,a nie przez Boga ...
2.Chrześcijanie wierza w wszystko co piszę w Biblii ,a czy czasem nie wierzą za bardzo ???Przecież Jezus (są dowody że on żył) mógł być tylko prorokiem jak każdy i być taki dobry że inni przekonani że to bóg napisali ewangelie ...Większość textów w Bibli to wymyślone przez ludzi myśli ,które nei są prawdziwe ,a tylko urzeczywistnieniem tego co by chcieli ...Jaką mam pewność że ewangelisci nie chcieli pisząc ewangelie zmienić przyszłość ,tak by oddawać czci Jezusowi ???Jezus był człowiekiem i pozaostanie ,a że czynił cuda ,to nie kwestia boskości tylko siły jaki każdy z nas posiada ,jeden bardziej wykorzystuje ,2 mniej ...
3.Od zawsze istnieje przekonanie że ktoś nas stworzył ,bo różnimy sie od zwierząt bardzo ..tak naprawdę pojęcie bóg należy utożsamiać z jednością nas ...Razem wszyscy ludzie na świecie stanowimy Boga ,bo posiadamy bardzo wiele talentów ,zacząwszy na tych codziennych (świadomość ,wyobrażnia) ,a skończywszy na paranormalnych zdolnościach takich jak sen (zwierzęta nie śnią ...) .Ludzie potrafią zmieniać świat ,tak jakby to potrafił bóg ...Razem jesteśmy bogiem ,a oddzielnie tylko jego cześcią ...Musimy wykorzystywać te zdolności tak by móc bardziej kontrolować światem ,a tym bardziej by móc wprowadzić Dewakan(Niebo) na ziemię ....My tutaj jesteśmy tylko po to by nauczyć się życia ,tak żeby łatwiej było nam żyć w innych rzeczywistościach ...


Koniec OFFTOP'U ....(sory jakby co) ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spyro
post 17.06.2008 - 23:42
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Taak? a Ty skąd możesz wiedzieć czy zwierzęta śnią czy nie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dexarz
post 29.06.2008 - 12:43
Post #21




Guests




Tak mówi nauka ...A czy to prawda ??
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park