|
Wkładam teraz wiele myślokształtów w ten temat. 31 maj. Doświadczylem gówna w trzech wymiarach (3D)
- w wymiarze sprawiedliwości - w wymiarze racjonalności (tej racjonalnej i tej co dla niektorych pozuje na fantasyke) - (i w tym którego nie widać ani nie słychać ani nie czuć)
[Anatomiczne] gówno (np anatomiczne serce nie jest symbolem miłości) to symbol rozpusty/ czegoś niepotrzebnego/ odpadku/ konsekwencji ---> poniekąd tylko w moim rozumowaniu.
Niezdecydowanie to cecha człowieka o dużym odczynie niepokoju. Jestem na wielu głodach. Czy moge to tym tłumaczyć? Czuje ze szykuje sie cos grubego. Jak jestem nawalony to nawet mi to odpowiada. jednak gdy jestem trzeźwy podchodze do tego (też) racjonalnie, ale ukosem, a nie linią prostą.
edit: andersenowi moge powiedzieć że zrobilem sobie dready [astralne] ;-)
Kanikuły?.... Budziet TY?.....Kagda? TERAZ TO WIDZE. Piekło-bagno (gówno/bagno) jest tutaj. Obsrane na suficie i scianach piekło. Jeżeli tego nie widzisz znaczy ze nie chcesz widzieć albo to akceptujesz.
a żeby temat był śmieszny i do Hyde-Parku sie nadawał to powiem kawał (wulgarną wersje) że idzie se kosmita i zmarł ku*wa na zawał.
|