Może rozłóżmy twoją wypowiedź Einsteinie:
CYTAT(Rosenkreutz @ 26.06.2008 - 18:46)

1. Ból brzucha może pojawić się od zwykłego leżenia, to tak jakby bolała cię głowa bo przez 3 dni wisisz do góry nogami.
Nie pytałem o ból brzucha.
CYTAT(Rosenkreutz @ 26.06.2008 - 18:46)

2. Przed wyjściem wznieś trochę energii do korony. Praca z energią to podstawa, szkoda że nikt wcześniej o tym nie wspominał bo tak wręcz głupie i przerażające opinie się o tym potworzyły. Ciało eteryczne ściśle pracuje z astralnym i fizycznym więc związek z wyjściem poza jest chyba logiczny.
Ciało mam jedno a koronę co najwyżej z papieru - nie lubię ezobełkotu - ty wolisz demony, czakry i pracę z energią - oki - każdy ma hobby - ja podchodzę do oobe w trochę inny sposób.
CYTAT(Rosenkreutz @ 26.06.2008 - 18:46)

3. Co najważniejsze, kiedy już będziesz czuł że dochodzisz do theta, przestaniesz czuć powoli że oddychasz itd. nie myśl o żadnych piskach, nie myśl o oddechu tylko po prostu przenieś swoją świadomość na ciało astralne. Po godzinie leżenia bez zadnych mysli itd. twoja świadomość można by powiedzieć świadomie usypia, musisz ją obudzić nagłymi myślami a potem przejść swiadomością w ciało astralne.
Alfa - stan rozluźnienia, relaksu , oczy zamknięte
theta - stan transu hipnotycznego (dla przykładu, albo większości szamańskich)
Skoro więc napisałem, że zawieszam się w transie, to znaczy, że zapewne mózg osiąga głębokie theta.
Widzisz, problem z obe polega na tłumaczeniu zjawiska przez tych co to wyszli z ciała: przenieś świadomość w ciało astralne - przecież kompletnie nie wiem o co biega - tłumaczę, że moim problemem od ostatnich 4 prób jest zawiecha podczas transu ze świadomością - najłatwiej powiedzieć, taka zawiecha w focus 12 chyba (jeżeli to w tym stanie czas nie gra roli).
Jak wychodzić - wiem, jak tam jest "po drugiej stronie" chyba pamiętam, kwestia zawiechy - jak pozbyć się zawiechy - tylko to mnie blokuje - zawiecha - błąd krytyczny noooo...
Ta zawiecha nie byłaby problemem, gdyby nie fakt, że te 3h wydają się czasami 3 minutami i ja nie zdążę zauważyć, że przeleżałem tyle czasu, można by kombinować z budzikiem, ale zazwyczaj w tym stanie nic nie słyszę z zewnątrz - zbyt głośny całkiem mnie wybudzi, zbyt cichy nie zadziała, więc potrzeba czegoś innego... :/