oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

6 Stron V  « < 2 3 4 5 6 >  
Reply to this topicStart new topic
> Środki farmakologiczne, Ale jakie i jak działają?
Mano
post 30.08.2009 - 18:10
Post #64


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po raz, rok temu, po drugi raz - tamtym postem nic do tego tematu nie wniosles, bo to bylo wiadomo na biezaco jak program wyszedl te X lat temu.

Nastepnym razem proponuje bardziej poszukac po forum, czy nie ma specjalnych tematow o jakims programie.
Odsylam cie tu: http://www.oobe.pl/park/I-doser-t681.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Umberto_eSCe
post 30.08.2009 - 20:43
Post #65


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Dobra wybacz, szefuńciu..
Faktycznie był temat o tym szmelcu...

co i tak nie zmienia faktu, że nie działa ;(

Szczeze to zastanawiam się czy nie wypróbować, czegoś z rodziny farmakologicznej, ale trochę się boję skutków ubocznych..

Jak już, to może sptubuję szałwii, albo czegoś ze znanego sklepu "Smile Shop"

Przepraszam, za brak trafności.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post 30.08.2009 - 20:58
Post #66


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie jestem szefunciem ;)

Nie namawiam, nie odchecam, ale w takich tematach to DXM. Tylko, ze jesli zlapiesz bad tripa, to sie modl o łaske. : )

Raczej szalwii nie sprobujesz, bo nasz kochaniutki rzad ja zdelegalizowal. Chyba, ze czegos nie wiem.
hyperreal.info, pozdro :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post 30.08.2009 - 21:32
Post #67


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


DXM ma jeden ciekawy skutek uboczny. Może powodować zatrzymanie odruchów bezwarunkowych, takich jak .... oddychanie. Oczywiście przedawkowany.
Warto się zastanowić nad stosowaniem takich półśrodków.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post 30.08.2009 - 21:52
Post #68


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


sorry, ale ile to wyczytalem trip raportow po dxm, czy to badtripowych, czy tych fajnych to nie spotkalem sie z takim stwierdzeniem. Nie wiem po kiego komus chcesz cos wbic do glowy. Pamietaj, ze w wiekszosci dziala autosugestia (po ludzkiemu placebo).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post 30.08.2009 - 22:54
Post #69


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czytając uważnie ulotkę zauważysz,że wspominają o możliwości spowolnienia oddechu.
Jestem analitykiem chemicznym, od lat siedzę w przemyśle medycznym i zapewniam cię że rzeczywistość nie wygląda jak w dr Hausie. I jak coś piszę to nie jest to wyssane z palca.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 30.08.2009 - 23:27
Post #70


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Popieram mano, bezpodstawne straszenie to typowy przykład ignorancji.
Człowiek nie 'zapomina' o odruchach bezwarunkowych, bo są one bezwarunkowe, boże logiki troche.

'Dawka śmiertelna jest wysoka (od 1500 mg) co czyni go bardzo trudnym do przedawkowania. Przedawkowanie objawia się depresją układu oddechowego.'

By nastąpiła depresja układu oddechowego czyli tyo Twoje zapomnienie o oddychaniu trzeba tego NAPRAWDĘ DUŻO zarzucić. Psychika jest tu ważna bo przy większych, dysocjacyjnych dawkach po prostu nie czujemy ciała i tego, że oddychamy więc można wpaść w panikę, że się umarło itp :P

Dodam od siebie że naprawdę dobra faza jest już od 450mg więc ciężko byłoby się tym zabić.

Dr Hausa to ty w to nie mieszaj! :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post 31.08.2009 - 14:10
Post #71


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No i wszystko jasne. I raczej malo kto podejmuje sie wziecia tak ogromnych ilosci.
I wiadomo rowniez, ze owszem, takie cos moze wystapic, gdy "doswiadczajacy" jest chory na jakies choroby, lub uczulony na skl. leku.
Dlatego sie robi pierwsze testy (ja mialem na 120mg) i pozniej patrzy co dalej.
Najlepiej jest sprobowac na sobie i tyle, doswiadczac.

ps. Nie ogladam tv od dawna, housea widzialem dawno temu jeden odcinek, sorry pomylilas chyba czlowieka :)

edit:
ps2. Acha zapomnialbym napisac Iguano, ze doswiadczania mocy dxmu polega na jego wlasnie przedawkowaniu. Inaczej, bez przedawkowania te tabletki by nie dzialaly w formie jakiej maja dzialac (nie oficjalnie :] )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post 31.08.2009 - 20:46
Post #72


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Próbowałem raz dxma, nie w celach obeowych, ale z ciekawości. 20 tabletek chyba zażyłem. Faza lipna, gorsza od ziółka. Ściskało mi mózg wewnątrz czaszki, żyły mnie kłuły od niedotlenienia, gdy faza była zaawansowana to miałem ciągle dziwne wrażenie, że zaraz zwieracz mi popuści. Nie wiem czy to powtórzę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post 31.08.2009 - 21:41
Post #73


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


jak można dexa wogóle do zioła porównywać ^^
porównujesz piosenki z obrazami?
nie powtarzaj:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 31.08.2009 - 22:21
Post #74


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(tom @ 31.08.2009 - 22:41) *
jak można dexa wogóle do zioła porównywać ^^
porównujesz piosenki z obrazami?
nie powtarzaj:D


No nie, bez sensu zupełnie :P
Swoją droga dxm z ziołem pięknie się komponuje, indukuje jeszcze zajebistrze cevy i oevy.
20 sztuk to zdecydowanie za mało (jeśli mowa o aco) najlepszy stan jest między 2-3 plateu, gdy efekty dysocjacyjne są coraz bardziej odczuwalne. DXMowe wizje mają w sobie coś zajebistego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciernik
post 31.08.2009 - 23:27
Post #75


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie jestem pro ćpaczem więc porównuję :>. Nie pamiętam już czy 20 czy 30 sztuk spożyłem. Bałem się trochę, bo to był pierwszy kontakt z tego typu specyfikami. I był to chyba aco. Słyszałem, że niektórzy wrzucają na bańkę 90 tablet i później przyrastają do łóżka na kilka godzin :(.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gray
post 01.09.2009 - 08:21
Post #76




Guests




Nie równaj, jeżeli masz znikomą wiedzę. Wychodzę z takiego założenia, że jak nie znam się na czymś to wolę milczec, dowiedziec się i dopiero udzielac :)
Apropo DXM to mam zamiar to wziąc, wiem co się dzieje po nim, przeraża mnie jednak ilośc tego gówna, ile trzeba wpieprzyc żeby miec dobrą fazę :/.
Poki co to grzyby najpierw :)

Edit: nie brałem i raczej nigdy nie wezmę ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lux Ferre
post 22.03.2010 - 18:40
Post #77


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ahh Dekstrometorfan jest specyfikiem idealnym do tego typu doświadczeń i samopoznania. Nie udało mi się podczas tripu osiągnąć OOBE ale ogółem zgadzam się z teorią że w jakiś sposób ta substancja przygotowuje mózg do tego gdyż od pierwszej z nią przygody doświadczyłem już 2 przeżyć w mniejszym lub większym stopniu związanych z OOBE po więcej szczegółów zapraszam do moich notatek
>> http://www.oobe.pl/park/blog/lux_ferre/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post 22.03.2010 - 20:00
Post #78


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator


Notatnik


z DXM'em miałem paromiesięczną przygode, z dwutygodniowym ciągiem (co drugi dzień).
Moje nadumane Ego twierdzi, że moge co nieco sie wypowiedzieć na temat dexa.

Tworzy iluzje. To na wstęp. Iluzje duchowego wzrostu, bardzo przyjemną i namacalną jak większość psychodelików (stymulanty i depresanty już w ogóle na starcie odpadają)
Plus ma za to, że bardzo łatwo wchodzi sie w trans. A najwiekszy pontencjał DXM'u wychodzi przy szamańskim tańcu wokół ogniska - układ motoryczny ciała przedziwnie szwankuje.
Psychodeliczne właściwości DXMu uwidaczniają sie w duuuużych dawkach. Maksymalnie wziąłem 900mg, psychodela bardziej jakl porycie, poplątanie snu z realiami, kompletny bezwład w ciele i... nie, nie da sie tego wykorzystać do oobe. Coprawda "śniłem" podróż, ale byłem tak przymulony, że nic nie zrobiłem, jedynie włóczyłem sie, nawet nie wiedząc co sie dzieje.

Tak wiec, zwracam sie z prośbą do Ciebie jak i innych planujących podróż dexową... po wszystkim, szczerze zadajcie sobie pytanie : co mi to dało? Ale szczerze. Nie chodzi o to byś tu na forum napisał co i jak, ale byś sam sobie coś uświadomił. I nie daj sie zwieść ego które będzie szeptało, że oto wzbogaciło sie Twoje postrzeganie, że czujesz tą dziwną zmiane. Nie daj sie zwieść. Spytaj serca, co mi to dało?

A z mojej strony - nie polecam :) bilans zysków i strat negatywny, szarych komórek szkoda.

A jeśli już koniecznie lenistwo Cie pochłonęło i nie masz za grosz poczucia własnej wartości by wziąć sie w garść i poprzez medytacje osiagnąć samopoznanie... i nie masz dojścia do takich specyfików jak lsd, to polecam 4-ho-met (póki co legalne)
Ale sęk też w tym, co zamierzasz osiągnąć.

Zielona herbata rządzi!

Aloha!:))


PS: ale nie słuchajcie mnie. Jestem tak nadętym egoistą, że wam odradzam, a sam sie lubuje w psychodelii wspomaganej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 23.03.2010 - 11:39
Post #79


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tom, jeśli uznać, że oobe to doświadczenia poza ciałem, to dxm jak najbardziej sprawia, że doznajemy oobe. Środek ten sprawia, że warunki do wyjścia są wręcz idealne, o ile nie tańcujemy wokoło ogniska po końskiej dawce jaką jest 900mg tylko ułożymy się wygodnie na łóżku z mistyczną muzyką w tle. Czemu sprawia, że warunki są idealne? Jest dysocjantem, znieczula ciało jak sqrwysyn blokując bodźce docierające do mózgu. Wszyscy wiemy, co się dzieję jak umysł pozostaje świadomy a ciało zasypia, tutaj ten stan jest podobny choć wymuszony. Prawda, że umysł nie jest w normalnym stanie ale w miejszych dawkach i przy odrobinie skupienia OOBE jest ostre niczym full HD. Dla wzbogacenia doznać proponuję zawsze do dysocjantu dołożyć jakiś klasyczny psychodelik, czyli np trawę. Wtedy oprócz oobe doznać możemy niesamowitych wizji odkrywających tajemnice wszechświata... no chyba, że to wszystko majaki naćpanego umysłu, tak czy inaczej świetne doświadczenia. No i ten 'najlepszy na świecie kac' dzień po też jest wielce OK.
Teraz mała przestroga dla wszystkich tych, którzy myślą o wspomaganiu się dxmem. Po pierwsze, uzależnia jak wszystko inne. Po drugie, można sobie zrobić krzywdę, wylądować w szpitalu i narobić sobie ogólnie wielkiego przypału. Po trzecie, po co się fazować, żeby mieć fazę? Fazę najlepiej osiągać na trzeźwo ;)

Oczywiście nie miałem na celu zachęcać kogokolwiek do ćpania. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koliber
post 26.10.2010 - 19:54
Post #80


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




CYTAT(kater @ 06.03.2007 - 17:19) *
thc napewno pomaga i to w dużym stopniu się zrelaxować i szybciej osiągnie sie paraliż, lecz łatwiej zasnąć lub zacząć myśleć o innych żeczach niż o "nudnym" odliczaniu:). Amfetamina odradzam bo w relaxie chodzi jednak o wyciszenie, a nie o podexcytowanie i szczękanie zębami. Mój faworyt to Salvia Divinorum. Ta roślina entobotaniczna po prostu wyrywa z ciała, i po już 30sec. po zażyciu:) widzimy różne obrazy zarówno przy zamkniętych oczach jak i przy otwartych:) zdażyć się może, że podczas tripu salviowego niebędziemy człowiekiem, tylko np. krzesłem, ale wtedy będzie to najzupełniej normalne. Zioła tego używali Mexykańscy szamani aby spatkać się ze swoimi Bogami wiec coś to chyba znaczy, poza tym jest legalna w Polsce, sadzonki do kupienia na allegro, NIE MA NASION!!!, gorąco polecam, brak ubocznych efektów, krótkie działanie 10-30 minut jedyny mankament to to że wizjami nie możemy kierować więc trzeba się mocno fotela trzymać jak np zjadać nas będzie fotel albo coś:) nie no lekki żarcik ale serio gorąco polecam!!:)


Mam duże doswiadczenia z ta roslina.W sumie widzialem sam siebie na przeciwko po jej wypaleniu,więc musi miec cos wspolnego z oobe:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MaxPayne
post 02.02.2011 - 14:50
Post #81


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




kumpel gadał że acodin dobry jest,chyba na energyforum tam jest szczególnie popularny :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
cyberdrive
post 03.02.2011 - 20:34
Post #82


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Ja biorę 15mg relanium wieczorem a potem dwa dni pod rząd o 4 lub 5 rano jak się budzę relaksuję się,zamykam oczy leżąc na lewym boku w pozycji embrionalnej,rozluźniam się,rozluźniam i wychodzę nawet kilka razy pod rząd.Wychodzę,latam,wracam i znowu wychodzę,latam i wracam.Mój rekord na relanium to 4 wyjścia pod rząd.Robert Monroe pisał w swoim pierwszym tomie że jednym ze sposobów wyjścia z ciała jest podanie środków uspokajających.A najskuteczniejsze jest przecież relanium i nie potrzeba żadnej muzyki przy tym.Często wizualizuję przy tym obracanie się wokół własnej osi,oczywiście obracanie się ciała astralnego a nie fizycznego.Na relanium się bardzo łatwo wychodzi,ma się też czasami wibracje ciała.Dodam tylko że według Roberta Monroe takie środki zaburzają percepcję więc będzie na nich zawsze trochę inaczej ale takie połączenie relaksu i wizualizacji jest bardzo skuteczne.Dodam że relanium świetnie rozluźnia mięśnie.
Jest zapisywany kobietą w ciąży ale nie można go brać regularnie dłużej niż 10 lat bo dostaniesz chorn
obe parkinsona.Tak mi powiedział lekarz.Idziecie do internisty i mówicie że żyjecie w silnym stresie i nerwy wam siadają i że wszystko bez recepty wam nie pomaga i chcecie relan ium na uspokojenie.Dor staję bez problemu rolki,nawet lekarz mówił za pierwszym razem "tylko ni ech pan się nie denerwuje".Wystarczy trochę posymulować. ps.Nie stosujcie tylko pavulonu którego używali łowcy skór bo na stałe przejdziecie do astralu.:-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
raq78
post 01.03.2011 - 14:51
Post #83


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Odradzam jakiekolwiek wspomagacze farmakologiczne .Zmieniają świadomość ,zaburzają pole energetyczne co powoduje zmienność wibracji!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Anczej
post 01.03.2011 - 21:22
Post #84


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"Narkoman topi się w oceanie, w którym mistyk pływa swobodnie"
Joseph Campbell
Go to the top of the page
 
+Quote Post

6 Stron V  « < 2 3 4 5 6 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park