|
Przyznaje się bez bicia,że jestem laikiem w temacie i dopiero poznaje co to jest oobe.Kurcze ale mam przeczucie,że doświadczam czegoś podobnego raz na jakiś czas,a mianowicie:zawsze gdy kładę się spać przed zaśnięciem myślę(a może nawet marzę) sobie o jakiś bzdurach,ale wiadomo,że zdarzają sie dni kiedy jest sie wykończonym i po prostu kładzie sie do łóżka i odpływa.I tu zaczyna się ten schemat.Wiem,że leże na łóżku i niby śpię,mam uczucie jakiegoś dziwnego zawieszenie między dwoma różnymi stanami.Nagle znajduje się na huśtawce i najnormalniej w świecie sie bujam(ta huśtawka pojawia się sama,znikąd,nagle po prostu jest ).I tak sie bujam i bujam,czasami nawet czuje te przeciążenia,jakieś dziwne uczucie podniecenia.W pewnym momencie albo spadam z tej huśtawki albo z niej wyskakuje,czuje jak lecę i czuje tą adrenalinę.Mam uczucie jakbym się zapadał.Wszystko jest cholernie realistyczne.W chwili uderzenia o ziemie(podczas tego "snu") w łóżku aż podskakuje.I niby śpię ale z drugiej strony wiem,że mnie telepie.Wtedy mówię sobie:stary otwórz oczy!I "budzę" się,serce bije jak szalone.Gdy jestem na tej huśtawce wszystko zdaje się płynąć normalnym czasem,ale gdy się ocknę ma wrażenie jakby od znalezienia się w tym stania do przebudzenia upłynęło pare sekund.Przytrafia mi się to kilka razy w roku i zawsze ta sama huśtawka i ten sam schemat.Nie wiem czy to jest sen czy jakiś żart ze strony mojego umysłu?Może ktoś podpowie?
pozdro
|