|
Dzisiejszej nocy miałem sen. Nie wiem czy był on pokierowany, ale miałem wrażenie że walczą w nim o mnie różne moje części. Sen był naładowany, szybkością ruchu i mętnością zdarzeń. Choć zdawało mi się że nie ma końca.
(Ludzie którzy rozwineli w sobie jakieś postrzegania, pewnie będą w stanie poczuć jako tako to samo co ja jeśli tylko przeczytają to uważniej.)
Był to nieprzyjemny sen. Nie pamiętam zdarzeń dokładnie, jestem tylko w stanie zrozumieć jak to szło. Całość przedstawiała negatywny aspekt kierowania wolą. Z momentu w którym pojawiałem się w różnych sytuacjach używając swojej woli do odciążania i ukierunkowania energii, znalazłem się tam gdzie najlepiej to pamiętam.
Leżałem na łóżku, i poczułem że koszulka podnosi mi się sama do góry. Kontynuacją procedur użyłem woli koszulka opuściła się powoli na dół a potem całe moje ciała pociągnęło się w dół. Brzmi to słabo natomiast ważne są uczucia jakie temu wszysktiemu towarzyszyły. Strach, poczucie słabości, mętność powietrza.
Inaczej, spojrzałem na brata, odczułem że coś mi pada na oczy. Widziałem jak brat powoli wstaje z przybieranym tempem rzucając się na mnie. Tak jak z tych horrorów klasyczne przycięcie. Przerazilo mnie to.
Nie był to pierwszy tego rodzaju sen. Opisuję to dlatego iż może to mieć trochę większe znaczenie, skoro nie był to odizolowany przypadek.
Pamiętam gdy leżałem, na łózku we śnie i całego mnie objęła jakaś coś zawladalo moim ciałem, chciałem się bronić. Prosiłem opiekuna o pomoc, błagałem go. Zawładnęło mną.
(opiekun chyba wysluchal, bo polączył to owładniecie tak jakby było to przejscie do tego mnie o jakim marze czyli demonicznie pewnym siebie, wręcz potworze bez zadnych skroupulow. Brak emocji tylko ja.)
Pamiętam rozmowę z ciocią. "musisz iść do egzorcysty" tak mi mowila, lezelismy na bialych lozkach, może to byl szpital psychiatryczny, kto wie. Wiem że było jasno, bardzo biało.
Łaaaa okropne. Dodam tylko że ostatni sen mial miejsce kiedy, kazałem opiekunowi zamknąć mnie na te dziwne zdarzenia.
Mówiąc dziwne zdarzenia mam na myśli. Słyszenie pukania w specyficznych miejscach. Odczówanie ruchow ciala astralnego gdy się o coś pytam. Oraz niechcianego blokowania na prawej ręcę. A takżę widzenia aury, postrzegania tysięcy białycvh kropeczek gy się patrzę w niebo (p.s piękny widok) natomiast nie chcę tego. Dostrzegania krótkich przygaszeń światła.
Bożeee ;D Ale ja jestem wypaczonym dzieckiem .. aaaaaaaaaa ;D Czy jest tu ktoś kto za miast kazać mi iś do egzrocysty albo do szpitala jest w stanie wyjasnic to jakos pozytywnie dla mnie?
|