oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V  < 1 2 3 4 >  
Reply to this topicStart new topic
> Przypowieści, ...
Pyrokar1990
post 07.04.2007 - 05:20
Post #22


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A oto kolejna przypowiesc:

"Byl kiedys pewien chlopiec. Jego matka byla ciezko chora, a ojciec byl pijakiem. Chlopiec dzielnie znosil udreki swego zycia, ale modlil sie do Boga, aby ten dal mu jakis inny krzyz do niesienia, bo tego juz dluzej nie mogl zniesc.
Bog wysluchal jego prosb. Pewnej nocy we snie zaprowadzil go do skladowiska krzyzy. Bylo ich tam mnostwo: duze i male, ciezkie i lekkie, dlugie i krotkie, wygodne i niewygodne. Chlopiec zaczal po kolei przymierzac wszystkie krzyze. Pierwszy byl o wiele za dlugi, drugi zbyt lekki, trzeci mial drzazgi, czwarty za ciezki... sprawdzal tak te krzyze przez 3 godziny, lecz zaden mu nie pasowal. Nagle zobaczyl lezacy w kacie przy wejsciu sredniej wielkosci krzyz. Przymierzyl go - rozmiar dobry, uniosl - waga odpowiednia, nalozyl - nawet nie bylo mu zbyt niewygodnie. I nagle spostrzegl, ze byl to jego pierwotny krzyz - ten ktory dostal od Boga na poczatku swego zycia.
Chlopiec zrozumial wtedy, ze Bog nikomu nie daje do udzwigniecia ciezaru wiekszego, niz jest w stanie uniesc.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 09.04.2007 - 11:21
Post #23


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




"Lepiej umrzeć na stojąco ,niż potem całe życie męczyć się na kolanach"
p.s
Krótkie,ale przesłanie pewne niesie(:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 09.04.2007 - 11:29
Post #24


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




„Jak to dobrze, że już się skończyła zima” — powiedział do siebie krzak winorośli. Ale pewnego dnia przyszedł ogrodnik i zaczął podcinać niektóre gałązki. „Och, nie! Nie rób tego! — zaprotestował cały krzak. „Nie chcę ciebie skrzywdzić” — odparł ogrodnik — „ale jeśli tego nie zrobię, pod koniec lata będziesz wyglądał jak strach na wróble”. Minęło kilka miesięcy. Pewnego dnia w spowitej winoroślą altance usiadł zmęczony ogrodnik. „Dziękuje ci za to, że mnie wtedy trochę podciąłeś” — pośpieszył z podziękowaniami krzak winorośli. „Mam teraz rzeczywiście wspaniałe owoce”. No cóż, tam gdzie żarna, tam mąka, gdzie walka, tam może być zwycięstwo"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 09.04.2007 - 15:45
Post #25




Guests




Pewien rzeźnik miał psa . Rzeźnik codziennie siedział w oberży ,gdzie upijał się prawie do nieprzytomności .Kiedy wracał do domu strasznie bił swojego psa , który każdego dnia wiernie na niego czekał przed domem i witał go z ogromną radością . Kilka razy rzeźnik skopałgo do tego stopnia, że ten ledwie wyżył -w sumie ,to jedynie dzięki opiece mieszkającego w domu obok sąsiada . Pomimo ciężkiego życia pies kochał swojego pana , pilnował jego i jego dobytku .
Któregoś dnia rzeźnik jak zwykle pijany wracając do domu z oberży spadł w przepaść znajdującą się w pobliżu jego domostwa... Pies pobiegł na skraj przepaści i wył za swoim panem umierając przez sześć dni i nocy z żalu i tęsknoty ...Siódmego dnia serce pękło mu z bólu i psisko skonało ...
Ci, którym było dane być świadkami tego zdarzenia nie mają już watpliwości ,że zwierzęta mają dusze ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post 09.04.2007 - 16:49
Post #26


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czasami czlowiek by pragnal aby takie przypowiesci nie istnialy ): ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 09.04.2007 - 19:12
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Masz świętą racje Pyrokar ,aż coś we mnie drgnęło jak ją przeczytałem,sam w domu mam 3 psy i gdy na któregoś machnę ręką to potem mi go żal przez cały dzień):
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 09.04.2007 - 22:19
Post #28




Guests




Przykro mi ,że Was zasmuciłem ,ale taka już moja natura ...

mam jeszcze kilka w zanadrzu ,ale boję się, że ktoś popełni samobójstwo po ich przeczytaniu ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post 10.04.2007 - 06:48
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Natura przypowiesci jest to aby szokowac, smucic, ale w ten sposob uczyc czlowieka wlasciwych zachowan i pokazywanie mu jak nie nalezy postepowac...

Mozesz podac te przypowiesci, ja i tak popelnie kiedys samobojstwo pewnie wiec nie ma co czekac prawda? (troche nie dobry temat na joke'a)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post 10.04.2007 - 09:37
Post #30


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Może rzeźnik i pies znali się z poprzedniego wcielenia...
Zaiste miłosierny pies. Jako przykład powinien być brany."^^"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 06.05.2007 - 15:46
Post #31


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dawno nie widziałem Pyrokara na forum z kim teraz będę przescigał się na ilość przypowieści?(:(:(:
Ta przypowieść jest nieczego sobie :
Przy studni stoją 3 kobiety ,pierwsza z nich mówi
-mój syn jest najlepszym uczniem w klasie czasami potrafi wprawić w zakłopotanie nawet nauczyciela
Druga mówi
-mój syn pieknie recytuje czasami nawet piszę wiersze .
Trzecia się nic nie odzywała ,wiec ją pytają
-A jaki jest twój syn?
ona odpowiada:
-Jest po prostu dobrym synem
kobiety wzieły pojemniki z wodą lecz w tej chwili pojawili się trzej synowie
Pierwszy z nich wygłosił przemówienie na temat wody ,drugi wyrecytował piękny wiersz o zimnej wodzie ze studni a trzeci podszedł do mamy wziął od niej pojemnik z wodą i razem udali się do domu .Temu wszystkiemu przygladał się starzec wiec pozostałe dwie panie podchodzą do niego i się pytają
-co sądzi pan o naszych synach
starzec odpowiedział
-jakich synach ?Widziałem tylko jednego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SORROW
post 07.05.2007 - 08:07
Post #32




Guests




Nie, to nie możliwe .Ta historia musiała wydarzyć się bardzo dawno temu.Teraz już takich synów jak ten trzeci nie ma na świecie ... są sami "mądrzy " i "utalentowani" , a zapomniał bym o najważnieszej trzeciej grupie : i przede wszystkim "bogaci i wszechwiedzący" .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 07.05.2007 - 11:53
Post #33


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(SORROW @ 07.05.2007 - 09:07) *
Nie, to nie możliwe .Ta historia musiała wydarzyć się bardzo dawno temu.Teraz już takich synów jak ten trzeci nie ma na świecie ... są sami "mądrzy " i "utalentowani" , a zapomniał bym o najważnieszej trzeciej grupie : i przede wszystkim "bogaci i wszechwiedzący" .

Sorrow ale nie ma co się dziwić ,kogo to wina? Tylko rodziców ,jak sobie pościelisz tak się wyśpisz,bezstresowe wychowanie jest wszech obecne byle wykształcić i w świat a potem rodzicom nawet nie ma kto szklanki wody podać,jesteśmy tym na co pozwalają nam zasady.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post 08.05.2007 - 16:08
Post #34


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ketrab @ 06.05.2007 - 16:46) *
Dawno nie widziałem Pyrokara na forum z kim teraz będę przescigał się na ilość przypowieści?(:(:(:


Nie smuć się Ketrab - oto jestem! :).
Wezwany przez Aslana (ktorego tez nie uswiadczycie na forum przez dlugi czas) z czeluści piekielnych i nie tylko przybywam do ciebie! Powiem tu tylko, ze przybywam jedynie na moment, na wyrazne zyczenie i raczej predko nie wroce - jesli mielibyscie do mnie jakies kwestie to piszcie na mejla [email protected] koniecznie w temacie musi byc oobe - bo inaczej spam i do kosza. (:

A oto pewna przypowiastka:

Na pewnym pagorku zyly dwa mlode ziarenka drzew. Rosly sobie i oba chcialy byc duze i silnem, a oba chcialy rowniez byc wieksze od rowiesnika. Pierwsze ziarenko wypuscilo szybko ped i listki i zaczelo piac sie ku światłu. Drugie zas wygladalo dosc mizernie, caly czas kulac sie przy ziemii, ale jego korzenie rosly i zdobywaly nowe zrodla pokarmu. Pewnego dnia pierwsze drzewko smieje sie z wysoka "haha. Wygralem jestem potezniejszy od ciebie." Drugie odpowiedzialo "Jeszcze nie jestesmy dorosli - przekonamy sie". Pewnego dnia przyszla ulewa - straszliwa ulewa, ktora podmyla stoki pagorka i doprowadzila do osuniecia sie sporej czesci gleby. Pierwsze wysokie drzewo nie zdolalo sie utrzymac i spadlo z pagorka. Drugie jednak - dzieki ugruntowanym korzeniom utrzymalo sie i z biegiem lat zaczelo wypuszczac najpierw ped z listkami, a pozniej konar z galeziami.

Jak zapewne zauwazyliscie - droga ku światłu nie jest prosta - nie wystarczy takze skupiac sie jedynie na niej. Potrzebna jest ugruntowana wiedza i podstawy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 08.05.2007 - 19:03
Post #35


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Napisałem tak bo myślałem że szybko nie wrócisz(: ,niestety na chwilę obecną mój arsenał przypowieści jest w pewnym stopniu wyczerpany ale żeby nie robić topicu przytoczę pewną ciekawostkę dla bardzo zniechęconych obemaniaków
"Wiecie ile energii trzeba dostarczyć aby naładować rozładowany akumulator lub baterię? Kilkadziesiąt razy większą niż jest on/ona w stanie oddać"
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post 17.05.2007 - 15:14
Post #36


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wkróce napisze następną przypowieść. Muszę mieć tylko trochę więcej czasu na złożenie jej w logiczną całość ;]. Poza tym, stwierdzam ze nalezy ten temat odswiezyc...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 17.05.2007 - 17:58
Post #37


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mam kolejną(:
Jest to przypowieść o 3 rybach:
Były sobie 3 ryby:Mądra,półmądra i głupia,pływały sobie blisko brzegu bo woda była ciepła.Po pewnym czasie nad morze przyszło kilkoro rybaków ,mądra ryba spostrzegawczy niebezpieczeństwo pomyślała :"Nie będę naradzała się z tymi dwiema w tej sprawie.One mogą tylko osłabić moje postanowienie, ponieważ tak bardzo kochają to miejsce. Nazywają je swoim domem. Ich ignorancja będzie je tutaj trzymała".
No wiec szybko uciekła ,po ciężkich próbach dopłyneła do oceanu ,ledwo żywa ale bezpieczna. Ryba półmądra postanowiła udawać martwą ,wiec jak pomyślała tak zrobiła a że była bardzo duża zauważył ją dryfującą przy brzegu ,wyciągnął ,przyjrzał się ,splunął na nią i wyrzucił na brzeg ,rybka podskakując zdołała doczołgać się do morza ,gdy to zrobiła popłyneła w strone oceanu . Głupia ryba postawiła na swoją szybkość i spryt ,niestety sieć była już zarzucona i zamkneła się w okół niej.Gdy leżała na patelni ,pomyślała "Jeżeli z tego wyjdę nie będę ograniczała się do granic morza, Ocean !!! Uczynię nieskończoność moim domem "

The End ,Pyrokar czekamy na twoją z niecierpliwością (:(:(:
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post 18.05.2007 - 17:32
Post #38


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie jest to przypowieść która zapowiadalem (nad ta jeszcze pracuje), ale cytat, ktory moze bardzo wiele powiedziec. Z pewnoscia ludzie go rozpoznaja.

"A nazajutrz, gdy wychodzili z Betanii, łaknął. I gdy z daleka ujrzał drzewo figowe pokryte liscmi, podszedl, czy snadz cos na nim znajdzie. A gdy sie przyblizyl, nie znalazl nic procz lisci, bo nie byla pora na figi. I odpowiadajac rzekl mu: Niechajze juz nigdy wiecej nikt z ciebie owocu nie pozywa. [...]
A przychodzac rano ujrzeli drzewo figowe uschle od korzeni. I Piotr rzecze: Nauczycielu, oto drzewo figowe, ktores przeklal, uschlo. A Jezus rzekl: Miejcie wiare w Boga! Zaprawde powiadam wam, ze ktokolwiek rzeklby tej gorze: dzwignij sie i rzuc w morze, a nie zwatpilby w swoim sercu, lecz wierzylby, ze stanie sie cokolwiek powie, stanie sie mu. [...]."

Takze pamietajcie: Wiara, Wola, Świadomość, Miłość - to wszystko i tak niewiele jest potrzebne do Dobrej Modlitwy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post 18.05.2007 - 19:42
Post #39




Guests




- Nie szukajcie Boga - rzekł Mistrz. - Po prostu patrzcie, a wszystko wam się objawi.
- Ale jak mamy patrzeć?
- Za każdym razem, kiedy patrzycie na cokolwiek, starajcie się widzieć tylko to, co jest i nic innego.
Uczniowie byli wyraźnie zdezorientowani, więc mistrz wyłożył to prościej:

- Na przykład, kiedy spoglądacie na księżyc, starajcie się widzieć jedynie księżyc i nic ponadto.
- A cóż innego oprócz księżyca można widzieć, kiedy się na niego patrzy?
- Człowiek głodny mógłby zobaczyć krąg sera; zakochany, twarz ukochanej osoby.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 18.05.2007 - 19:49
Post #40


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mam podobną:
Szedł swego czasu pewien niedowiarek rzez leśną drózkę ,nagle zobaczył że na skraju lasu siedzącego męzczyzne ,podchodzi do niego i się pyta
-co ty tutaj robisz
_Modlę się do boga
-Jak przecież boga nie ma!
_a gdzie ty idziesz?
-idę poszukać swego konia,bo uciekł mi dziś rano
_a skąd wiesz że uciekł?
-bo zosatwił tu swoje ślady
_No właśnie ,rozglądnij się dookoła ,tu wszędzie zobaczysz ślady Boga
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post 11.06.2007 - 18:48
Post #41




Guests




Była kiedyś duszyczka, która wiedziała, że jest światłością, młoda i przeto żądna doświadczenia. “Ja jestem światłością", powiadała. “Ja jestem światłością." Jednak świadomość ani powtarzanie tego nie mogły zastąpić doświadczenia siebie jako światłości. W świecie, z którego wywodziła się duszyczka, panowała wyłącznie jasność. Każda dusza była wspaniała, każda niepowszednia, i każda błyszczała blaskiem Mojej światłości. Zatem owa duszyczka była niczym płomyk świecy na słońcu. Zanurzona w jasności, której stanowiła część, nie mogła siebie dostrzec, ani doświadczyć, Czym W Istocie Jest.
Stało się wiec, że duszyczka zapragnęła siebie poznać. Tak mocne było jej pragnienie, że pewnego dnia powiedziałem: “Czy wiesz, Maleńka, co musisz uczynić, aby zaspokoić to swoje pragnienie?"
“Co takiego, Boże? Co? Nie cofnę się przed niczym!", odparła duszyczka.
“Musisz odłączyć się od nas", rzekłem, “a potem pogrążyć się w ciemności."
“A czymże jest ciemność, o Przenajświętszy?", spytała duszyczka.
“Wszystkim, czym nie jesteś ty", wyjaśniłem i duszyczka zrozumiała.
Tak wiec oddzieliła się od Całości i zstąpiła do innego świata. A w tym świecie miała moc ściągania na siebie wszelkich odmian mroku. I tak postąpiła.
Lecz pośród owych zgromadzonych ciemności zawołała, “Ojcze, Ojcze, dlaczego mnie opuściłeś?" Ja i wy to czynicie w swej najczarniejszej godzinie. Ale przecież ja nigdy was nie porzuciłem, zawsze stoję u waszego boku, gotów przypomnieć wam, Czym W Istocie Jesteście; zawsze gotów przyjąć was z powrotem do siebie.
Zatem, bądźcie światłem - w ciemności i nie przeklinajcie jej.
I nawet kiedy osaczy was to, czym nie jesteście, nie zapominajcie swej prawdziwej istoty. Głoście chwałę stworzenia, nawet gdy chcecie wnieść doń zmiany.
I wiedzcie, iż to, jak się zachowacie w chwili najcięższej próby, może stać się zaczynem najwspanialszego triumfu. Albowiem stwarzane przez was doświadczenie jest wyrazem tego, Czym W Istocie Jesteście - I Czym Pragniecie Być.
"Rozmowy z Bogiem" goraco polecam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post 20.06.2007 - 05:58
Post #42


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Umyj uczesz psa, psem jest i psem będzie na wieki wieków AMEN
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V  < 1 2 3 4 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park